Najpopularniejsze
Odp.: Kanał 0
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Kanał 0 wskazał na bardzo ważny wątek odnośnie KPO w kontekście artystów:
Reasumując, zatwierdzono regulamin, który pozwolił odwalić 80%, więc artyści aplikujący o kasę zostali wydymani. Pojawiają się sugestie, że było zrobione aby kasa przepłynęła do innych obszarów. Część artystów się zbuntowała i złożyła skargę do UE, więc tam zaraz będzie jatka.
Tak mnie najszło, że zadyma z dopłatami do emerytur ma przykryć ten skok na kasę i zdyscyplinować artystów poprzez skłócenie ich ze społeczeństwem, a w całej akcji chodzi komisje i uprawnienie do decydowania kto jest, a kto nie jest artystom. A taka komisja daje możliwości do dalszych kurestw na większą skalę.
Tradycyjne działanie Tuska. Równolegle z przygotowaniem jakieś zmiana uruchamiana jest hucpa mająca na celu ją przykryć. Zwykle puzzle układają się już po całym zamieszaniu, niestety.
Inż
Odp.: Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
Na końcu tych wszystkich mądrości jest, że najlepiej jakby ludzi wogole nie było
janosik
Odp.: Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
Dziennikarze jednego z braci Karnowskich trafili perełkę:
Jak ustalili dziennikarze Telewizji wPolsce24, stołeczny ratusz siano do miejskiego ZOO kupuje… w Niemczech.
(...) Z listu przewozowego wynika, że siano zostało załadowane w zachodnich Niemczech nieopodal Kolonii
Źródło
No powiem tak: Jest MOC, no jest MOC!
Żarty w stylu jak Rafał załatwiał siano w Niemczech właśnie się rozpędzają
Odp.: Goryl o nazwie SAFE - wątek spekulacyjny
Rolka, ile z tych kontraktów to ordynarna zmiana warunków finansowania i nic więcej. Czyli nieudolny rząd, najprawdopodobniej z powodu problemów z płynnością finansową, zaciągnął kolejny i to bardzo niebezpieczny kredyt. Tam nie ma prawie nic nowego, czego by nie planowano. Jak sobie poczytasz, to od 3-6 miesięcy było podpisywania nowych kontraktów 'bo SAFE', to będziesz miał pełen obraz.
Napiszę ponownie, prawie nie ma nowych zamówień, a z niewidomego powodu zmieniono kredyt wewnętrzny, zewnętrznym kredytowaniem.
Odp.: Uciążliwi "sąsiedzi" w bloku
Wzywaj Policję za każdym razem, gdy następuje zakłócenie spokoju (niezależnie od godziny, choć oczywiście zgłoszenie w godzinach późniejszych będzie zawsze skuteczniejsze). Od razu rób to pod swoim imieniem/nazwiskiem i proś o potwierdzenie każdej wizyty tzn. notatkę. Jeśli problem powtarza się po chwili od wizyty policji dzwoń ponownie - większe szanse na mandaty, ale domagaj się ukaraniem mandatem za każdym razem.
Jak uzbierasz trochę tych wizyt policji zadzwoń do swojego dzielnicowego - on może skierować sprawę do sądu.
W Spółdzielni zgłoś, że lokal został przekształcony w hotel robotniczy (zgodnie z rozmową z właścicielem - nagrywaj następnym razem ich treść). Poproś o natychmiastową reakcję na ewidentne złamanie regulaminu - pamiętaj, że jeśli takie nadużycie będzie postępować Spółdzielnia ma prawo wymusić od janusza biznesu nawet sprzedaż lokalu. Poproś dodatkowo o sprawdzenie ile osób zgłoszonych jest w tym lokalu np. do wywozu śmieci - z tego co pamiętam spółdzielnia ustala takie kwestie na swoją rękę.
Dobrym pomysłem jest też zainteresowanie sprawą dozorcę Twojego budynku. To dobry świadek i Spółdzielnia też liczy się z jego informacjami.
Odp.: Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
Dwa ciekawe wątki poruszyłeś.
Jeden, że znamy się (wirtualnie a wielu i realnie) od lat, nawet 20. Ja akurat zacząłem pisywać w czasie pielgrzymki Benedykta XVI do Polski, czyli właśnie 20 lat temu.
A skoro tak, to uniwersalne, ponadczasowe tematy mamy już omówione, więc co zostaje? Bieżączka, to nie przypadek. 20 lat temu znaliśmy już Ziobrę, ale nie Żurka, Nawrockiego, Jakiego czy Czarnka. Jasne, któregoś ktoś mógł znać, ale dla większości, także Forumka, byli anonimami.
Drugi, czytanie ludzi w tematach, w których nie są ekspertami. Uważam to za bardzo cenne, przynajmniej dla specjalistów. W tematach specjalistycznych większość ludzi nie jest specjalistami, z istoty rzeczy. Więc forumek daje szansę zobaczenia co myślą ludzie spoza branży i to w miarę szczerego. Oczywiście siły ani ochoty na polemikę czy wyjaśnianie głupot nie zawsze starcza.
Odp.: Goryl o nazwie SAFE - wątek spekulacyjny
@los powiedział(a):
Naprawdę nie rozumiem, dlaczego rozmawiacie z tą postacią.
- Nie rozmawiam, ale staram się aby wrzutki nie pozostały bez repliki, tak jak się sprząta mieszkanie.
- Czasem traktuję to jako trening w zwalczeniu technik manipulacji, co się przydaje.
- A co NBP, to na piwie omówiliśmy 'zyski' i 'straty' NBP, czyli jak masz krowy, to masz krowy, dopiero jak zjadasz steki, to wiesz czy zyskałeś czy straciłeś. Dla opornych: złoto, euro, dolary i chyba jakieś obligacje cały czas są w NBP natomiast ich wycena rynkowa się zmienia, czyli raz te 600 ton złota ma wartość 1000 debiliardów, a jak w przyszłym roku będziemy mieli 650 ton ale rynek to wyceni na 900 debiliardów, to NBP będzie miał stratę, a jak w następnym roku pozostanie w skarbcu 500 ton ale rynek to wyceni na 1200 debiliardów to NBP ma zysk. Czyli ani zysku ani straty nie było, a jedynie co jest to wycena zgromadzonych aktywów w ujęciu szeregu czasowego normalizowanego do złotego. Nazywanie tego 'zyskiem' lub 'stratą' uważam za skandaliczne nadużycie semantyczne!
Los mnie pewnie zaraz skarci, że coś pomieszałem ale piszę z pamięci.
Odp.: Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
Tu biega o złapanie odpowiedniego balansu, o co jest bardzo trudno. Rozmowa, polemika, może być b. ciekawa, ale tylko wtedy, gdy różnica poglądów jest mała, gdy istnieje jakaś wspólna baza. Internat pełen jest "polemik" wierzącego z niewierzącym, prawaka z lewakiem, a nawet protestanta z katolikiem (zarzuty o mariolatrię np.) itd., które to rozmowy są kompletnie jałowe, skoro rozmówcy różnią się we wszystkim. Śledzenie jakiejkolwiek polemiki na takim forum to prawdziwa męka.
Nadto musimy sobie zdawać sprawę, że liczba ciekawych tematów też jest ograniczona, forumki istnieją już 20 lat, tematy te były już wałkowane nie raz. Dochodzimy do momentu, gdy wyglądamy już jak ta najmądrzejsza rasa z jakiegoś opowiadania Lema.
Ja mam naprawdę bardzo słabą pamięć ale nawet ja widzę, że jeden i ten sam temat jest omawiany (i to w podobny sposób) już kolejny raz. Trochę rozumiem, choć jest na forumku kilka osób młodszych ode mnie to jednak nie jestem tu najstarszy a z wiekiem pamięć się nie poprawia.
Kolejną sprawą jest wypowiadanie się na tematy, które nie są specjalnością rozmówcy. Zauważyłem, że jeśli ktoś pisze o tym, co nie jest jego domeną a akurat przypadkiem tak się składa, że ja coś wiem o sprawie, jego wypowiedzi nie są najcenniejszymi ze wszystkich.
Tak więc z 3/4 z twojej powyższej krótkiej wypowiedzi można się zgodzić, ale z ostatnimi dwoma słowy nie. Ot, jeśli coś ci się nie podoba, przerzucasz to i przechodzisz dalej. Czemu niby miałoby to irytować? Ja sam mam listę kilku użytkowników, po których nie spodziewam się żadnego ciekawego kontentu, i jeśli odświeżam stronkę i widzę nowe wpisy, które są ich wpisami, po prostu otwieram wątek i bez czytania tych wpisów zamykam i z bańki. Domyślam się, że są i tacy, którzy podobnie traktują moje wypociny (których też wklejam już mniej coraz).
Mnie też bieżączka już coraz mniej kręci, ale u mnie to się dzieje z powodów (nazwijmy to) karmelitańskich. Ale nawet nieuważne przelatywanie wzrokiem forumka daje mi pewien bardzo wszechstronny na tle osób spoza forumka ogląd sytuacji polityczno-gospodarczej w Polsce i na świecie. Na tyle wszechstronny, że gdy ktoś bliski prosi mnie o wyklarowanie jakiejś kwestii, po prostu szukam w pamięci opisywanego na forumku wyjaśnienia i je przedstawiam. Nie znam nikogo spoza forumka, który miałby pojęcie o tych sprawach choćby w połowie takie jak ja a mam ułamek względem średniej tutaj.
Wreście: Istnieje na świecie wiele linii podziału a nowe się pojawiają (jak choćby kowich i idące za nim dwa nowe podziały dot. obostrzeń i szczypionek). Forum to jedyne miejsce, gdzie większość jest po właściwej stronie każdej linii. A że raczej pisze się tutaj o kwestiach ważnych, to i przebywanie po przeciwnej stronie jakiejś linii musi świadczyć o mankamentach intelektualnych adwersarza i/lub jego zacietrzewieniu. Ze względu na ważkość niektórych kwestii postrzegam osoby spoza w nich mainstreamu jako nieładne. Doszło do tego, że przeciwne zdanie mają już prawie wyłącznie użytkownicy typu Rolka, czyli sztucznie hodowany troll.
Jesteśmy jednak wspólnotą. W tym również modlitewną. I chyba ta wspólnotowość nas tutaj trzyma... No i od czasu do czasu można przeczytać coś naprawdę ciekawego. Czasem jakąś ideę, czasem coś z czyjejś działki.
Na koniec: fora, na jakie by nie były tematy, powoli acz systematycznie upadają. Świat się zmienia, internat się zmienia, ludzie się zmieniają to i fora się zmieniają.



