Najpopularniejsze
Odp.: Donald Trump
Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa uzależnia udzielanie pomocy zagranicznej od realizowania polityki antyaborcyjnej przez potencjalnych beneficjentów - napisał francuski dziennik "Le Monde".
USA wykluczają finansowanie działań promujących lub obejmujących wykonywanie aborcji i zabiegają u beneficjentów o poparcie promowanej przez Waszyngton antyaborcyjnej Deklaracji Konsensusu Genewskiego - podała gazeta w sobotę.
Odp.: Ukraińcy vs. Polska
To jest jednak owoż złoto:
Nowe Średniowiecze
Podczas, gdy facebook pogarsza się z każdym miesiącem - nowy panel edycji to jakieś pandemonium - to X jest miejscem coraz weselszym. Najpierw poluzowanie cenzury, a teraz automatyczne tłumaczenie wpisów spowodowało nieoczekiwane zbliżenie Polski i Korei Południowej, a prowodyrem została Ukraina.
Tło: Najpierw doszło do skandalu dyplomatycznego: ukraińska dyplomacja ujawniła personalia pojmanych jeńców północnokoreańskich, którzy chcieli zdezertować do Korei Południowej. Korea Południowa unika ujawniania tożsamości dezerterów, bo wie, że w Korei Północnej całą rodzinę do trzeciego stopnia pokrewieństwa czeka gehenna, jeśli nie śmierć, to obóz pracy. Koreańczycy zażądali przeprosin.
Ukraińska dyplomacja nie tylko nie przeprosiła, ale dolała oliwy do ognia mówiąc, że Korea Południowa wykazuje za małe wsparcie, że oni walczą też dla Korei (skąd my to znamy) i że w zasadzie powinna się cieszyć, że na Ukrainie giną północnokoreańscy rekruci. Wykazali się przy tym całkowitą ignorancją dla koreańskiej mentalności: dla Koreańczyków podział kraju jest bolesną tragedią i nikt przy zdrowych zmysłach nie uważa zabijania swoich pobratymców za akt chwalebny. Zignorowali także fakt, że Korea powzięła pewien szereg sankcji.
Na co wyskakuje Zelenski i mówi, że wojna Korei Północnej z Południową jest bliska. Facepalm na półwyspie koreańskim był słyszalny nawet nad Wartą.Koreańczycy z Południa na "X" dokonali brutalnej recenzji mentalności Ukraińców, na co ci zabłysnęli postami, które nazwały Koreę Południową "azjatycką Polską", że niby tacy emocjonalni i też chcą jakichś pierdół typu szacunek i wdzięczność.
Koreańczycy nie pozostali dłużni i powiedzieli sprawdzam, po czym uznali, że ta cała Polska to w sumie fajny kraj, a Ukraińcy szkalując Polaków okazują się po prostu niewdzięcznikami. Koreańczycy w mig zauważyli wielkość pomocy i ryzyka z tym związane, jakich podjęła się Polska. To uderzyło w czułą stronę: niczego narody konfucjańskie nie cierpią tak jak niewdzięczności. Bycie "azjatycką Polską" okazało się więc komplementem dla obu krajów, których wzór historii, położenia geopolitycznego a także pracowitość są bardzo podobne.Okazało się też, że wielu Koreańczyków ma dobre wspomnienia z wizyt w Polsce i z interakcji z Polakami, Polacy nie pozostali dłużni i także chwalili Koreańczyków oraz en masse zauważyli, że domaganie się szacunku i wzajemności to nie jest stricte polska "fanaberia".
Polacy i Koreańczycy wymieniają się przepisami na bigos i kimchi ("sojusz kiszonej kapusty"), bookują bilety na następne wakacje w Seulu i Warszawie, a we mnie odżyła nostalgia za Starcraftem, w który obie nacje są bardzo dobre, jakkolwiek, Koreańczycy są tu lepsi bez podjazdu, tak samo w międzynarodowych markach, testach IQ i jak się okazało, asertywnej polityce zagranicznej, która nie przepuszcza nawet rzeczy symbolicznych i historycznych.
Doszło do tego, że Koreańczycy rozprzestrzeniają w azjatyckiej sieci informacje o rzezi wołyńskiej i generalnie nie pozostawiają na Ukrainie suchej nitki.
Brawo ukraińska dyplomacjo, gorzej nie dało się tego rozegrać. [kk]
Odp.: Warszawski Szpital Południowy
Zdymisjonowana za skandal w szpitalu południowym jedna z wiceprezydent Warszawy (dwojga nazwisk) dostała awans na vice szefa w Narodowym Centrum Kultury.
Ta druga dalej gdzieś w zarządzie metra siedzi.
A główny bohater dalej ma wszystko w dupie.
Dzień jak co dzień.
marniok
Odp.: Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
@Mordechlaj_Mashke powiedział(a):
WTF?
Co to znaczy "lody za pasek"?
Była sobie pani sprzedająca lody. Ale dzieciom, które miały dobre wyniki w nauce dawała je za darmo, w nagrodę. Wtedy pani Rzeźnik Praw Dziecka specjalnie pojechała osobiście do tej pani, na Śląsk, do Pszczyny, żeby jej tego zakazać, gdyż było to dyskryminujące dla leniów i debili.
Odp.: Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
@los powiedział(a):
Ja tam lubiłem Lipskiego. Ale może go nie dość znałem.
Radzę dowiedzieć się nieco więcej na jego temat. Był masonem, zajadłym wrogiem Kościoła, a przede wszystkim - co istotne w kontekście tematu tej dyskusji - autorem paszkwilu "Katolickie państwo narodu polskiego" imputujące polskim patriotom, katolikom i konserwatystom totalitarne tendencje. To było niby przeciw endecji, ale nie chodziło wcale o endecję, o czym świadczy chociażby sam tytuł, w którym słowo endecja się nie pojawia, tylko naród i Kościół. Niestety Kaczyński to "dzieło" czytał i co gorsza łyknął jego przekaz, o czym sam otwarcie przyznał w jednym wywiadów.
Poza tym to Lipski także Jana Olszewskiego wciągnął do masonerii. Na szczęście Olszewski był już dorosłym, ukształtowanym człowiekiem i więc nie traktował tego serio, a tylko jako przykrywkę, ale potem to rozgrywano przeciw niemu. Nawiasem mówiąc, to w tej różnicy, a nie w personalnych ambicjach, jak to tłumaczono, należy szukać rozejścia się dróg Kaczyńskiego i Olszewskiego w 1992 roku, co ten pierwszy, choć niechętnie, przyznawał.
Wracając do Lipskiego, warto powiedzieć jedną rzecz. W 1989 r. startował w częściowo wolnych wyborach do "Sejmu kontraktowego" z listy Komitetu Obywatelskiego. Generalnie Kościół miał być neutralny, ale w praktyce księża sympatyzowali z opozycjonistami i wspierali ich, z jednym wszakże wyjątkiem - właściwie Lipskiego, ze względu na jego nienawiść do Kościoła. W jego okręgu kandydata strony rządowej uznano za mniejsze zło (!). W rezultacie był skreślany tak często (wtedy było inne głosowanie - przez skreślanie kogoś, kogo się nie chce, nie przez stawianie krzyżyka przy tym, kogo się chce), że jako jeden z nielicznych kandydatów KO musiał stawać do farsowej "drugiej tury" z 18 czerwca 1989 r. przeznaczonej zasadniczo dla komunistów.
Jak już, wspomniałem, toksyczni mentorzy mogą zrobić dużo złego. Od lat na forum analizujemy, jakie spustoszenia wyrządził działający w ten sposób Janusz Mikke pseudonim "Korwin", a od paru lat także działający podobnie Grzegorz Braun. Do przykładów tego zjawiska można też dorzucić Henryka Krzeczkowskiego, który spowodował "skawiarnienie" pewnej grupy osób o konserwatywnych tendencjach, a w perspektywie zlewaczenie niemałej ich części.
Odp.: Luksusowy pisarz
Raczej po osiągnięciu statusu dawnych gazetowych autorytetów moralnych huczne, heroiczne zerwanie z salonem. Pogłębi to głębię autorytetu, wyrzeczenie się śląskiego nacjonalizmu (i każdego) na rzecz prostego katolickiego braterstwa niebieskiej ojczyzny. Życie na gospodarstwie z długą brodą ala Tołstoj lub Rokita. "Odplywalem daleko ale cały czas ciągnęła się za mną niewidzialna żyłka z kołowrotku Pana Boga"...- napisze.
W sumie: Amen, nie byłoby to najgorsze zakończenie
Odp.: Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
@Mania powiedział(a):
Jeszcze nie wiemy jaką rolę odegrał w sprawie Smoleńska.
Teraz sprawił - za sprawą swoich podchujaszczych - że niejeden z tubylców marzy o zabiciu obecnego prezydenta.
Swoje najgorsze cechy przypisuje tym, których nienawidzi. To coś więcej niż kłamstwa.
Nie ulega wątpliwości, że Zły Duch go prowadzi jak marionetkę.
To samo powiedział dziś rano w Radio Wnet stary Wildstein: "Żeby poznać Tuska, nie trzeba słuchać tego co mówi o sobie tylko tego co mówi o swoich wrogach. Bo wtedy tak naprawdę mówi o sobie."
Brzost
Odp.: Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
@los powiedział(a):
Coraz bardziej uważam, że zadaniem małego Donalda jest sprowadzenie Polski do właściwego miejsca i rzetelnie owo zadanie realizuje, jak to Niemiec.Moim głównym problemem poznawczym z ostatnich lat była identyfikacja - czy Donald robi to celowo czy po prostu tak mu wyszło. Co raz bardziej uważam, że wszystko to jest intencjonalne.
A to nie bylo oczywiste?
Zima


