W sąsiednim wątku przypomniał mi się pewien aspekt wojny, a mianowicie epidemia chorób wenerycznych i to po obu stronach frontu. O ile ruskie mnie mniej obchodzą, o tyle z Ukraińcami możemy mieć już problemy. A obecnie jak Ukraińcy mają problemy, to my już też mamy.
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Atak Oresznikiem prawie udał się rosji, a mianowicie wykazał, że aby porazić cel należy wysłać dwie rakiety (pierwsza walnęła w Donieck), a poza tym te kinetyczne efektory okazały się skuteczne, no prawie skuteczne, tz atak dronami za 1/100000 ceny by dał taki sam efekt.
Nie no, o wiele ja rozumiem, to takie pogróżki, że już następnym razem, jak car srogo rozserdytsa, to przykręci do tego Orzeszka bombiczkę i dopiero Donieck zobaczy.
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Atak Oresznikiem prawie udał się rosji, a mianowicie wykazał, że aby porazić cel należy wysłać dwie rakiety (pierwsza walnęła w Donieck), a poza tym te kinetyczne efektory okazały się skuteczne, no prawie skuteczne, tz atak dronami za 1/100000 ceny by dał taki sam efekt.
Nie no, o wiele ja rozumiem, to takie pogróżki, że już następnym razem, jak car srogo rozserdytsa, to przykręci do tego Orzeszka bombiczkę i dopiero Donieck zobaczy.
Warte każdej ceny!
Ale masz świadomość, że obecnie Donieck to Matuszka Rasija?
To jak z FABami, 90% dolatuje tam gdzie dolatuje, głównie rosja, natomiast te pozostałe 10% to już hohohohoho, więc teraz na hasło atomówki na Oreszniki bym chwacko z owych terenów niedawno inkorporowanych zwiewał
Zełenski panicznie boi się zakończenia wojny – nie ma nic do zaoferowania w zamian. Wojna i strach pozostają jedynymi narzędziami, którymi może skutecznie posługiwać się, aby utrzymać władzę.
Zobaczcie, jak śmiesznie się porobiło: Putin - boi się zakończenia wojny, Zełenski - boi się zakończenia wojny. A co jest w interesie Polaków? Też by wojna trwała jak najdłużej, by oba (wrogie nam) państwa były nią spętane i stopniowo zużywały swoje zasoby. Współczujemy oczywiście dzielnym ukraińskim żołnierzom, że giną na froncie, ale nie jesteśmy w stanie im pomóc. Powinniśmy Putinowi i Zełeńskiemu życzyć długiego i owocnego życia.
Zełenski panicznie boi się zakończenia wojny – nie ma nic do zaoferowania w zamian. Wojna i strach pozostają jedynymi narzędziami, którymi może skutecznie posługiwać się, aby utrzymać władzę.
Zobaczcie, jak śmiesznie się porobiło: Putin - boi się zakończenia wojny, Zełenski - boi się zakończenia wojny. A co jest w interesie Polaków? Też by wojna trwała jak najdłużej, by oba (wrogie nam) państwa były nią spętane i stopniowo zużywały swoje zasoby. Współczujemy oczywiście dzielnym ukraińskim żołnierzom, że giną na froncie, ale nie jesteśmy w stanie im pomóc. Powinniśmy Putinowi i Zełeńskiemu życzyć długiego i owocnego życia.
Żełeński miał do wyboru na patronów wielu autentycznych bohaterów obecnej wojny, ale wolał wybrać antybohaterów sprzed ponad 80-ciu lat...
Zełenski to była emanacja oligarchy Kołomojskiego, następnie patron Zełeńskiego został aresztowany. Później była kilkukrotna zmiana bliskich współpracowników, z których większość byśmy nie chcieli znać osobiście. Tak historycznie przypominam.
A no i sam Zełeński, to ruskojęzyczny Żyd, a nie żaden Ukrainiec, coś jak Tusk u nas.
Aby nie było tylko historycznie, to Ukraina rozbudowała możliwości ataków na średnich dystansach (200 km), więc logistyka ruska bardzo cierpi. Nie słuchamy mędrków, że jak porazimy 10% celów, to to nie ma przełożenia na sytuację na froncie. Tak to wygląda jedynie w statystykach Excela, dla świata realnego, istniało pojęcie zdziesiątkowania, czyli po doznaniu 10% strat uznawano jednostkę za ciężko porażoną (nie dotyczy ruskich w latach 1941-1945, bo tam walczono 40-60% stanami osobowymi, co po wojnie bodaj Żukow w swoich pamiętnikach opisał). Kierowcy ciężarówek, a zwłaszcza cystern będą robić wszystko, aby szlakami atakowanymi (wszystkie na Krym) nie jechać . Tak sobie spekuluję, że przyczyna transportu drogą lądową, a nie przez most krymski jest spowodowane tym, że ów Most jest absolutnie nieuszkodzony, tak nieuszkodzony że nie wolno tego sprawdzać.
Przypominam dlaczego Stepana Banderę umieszczono w sanatorium w Saskiej Kamienicy. Otóż - po zajęciu Lwowa przez Niemców Ukraińcy poczuli się gospodarzami w swoim kraju i OUN urządziła mały pogromik Żydów, mowa jest o kilku tysiącach ofiar. Niemców to trochę przeraziło, bo nie taka była mądrość etapu, więc zdelegalizowali OUN i zamknęli kierownictwo.
A teraz Żyd Zełeński mówi o bohaterach UPA. Jeśli nie jest to zaplanowana prowokacja przeciw Polakom, to Księżyc jest z zielonego sera.
Ukraiński Żyd zwalcza naród pomagający (obecnie lub w przeszłości) Zydom i Ukraińcom i czyni to działając na rzecz nacji, która urządziła owym Zydom hekatombę...
@MarianoX powiedział(a):
Ukraiński Żyd zwalcza naród pomagający (obecnie lub w przeszłości) Zydom i Ukraińcom i czyni to działając na rzecz nacji, która urządziła owym Zydom hekatombę...
Do czasów obecnych (teraz się to zmienia) sabon się nieźle sprzedawał, a zwłaszcza za dojczmarki. Był tylko problem z naszą pamięcią historyczną. Dlatego działania Zełeńskiego są zgodne z tą tradycją (sprzedawania cierpienia pobratymców za kasę oprawców i oczerniania realnie pomagających)
@MarianoX powiedział(a):
Ukraiński Żyd zwalcza naród pomagający (obecnie lub w przeszłości) Zydom i Ukraińcom i czyni to działając na rzecz nacji, która urządziła owym Zydom hekatombę...
Do czasów obecnych (teraz się to zmienia) sabon się nieźle sprzedawał, a zwłaszcza za dojczmarki. Był tylko problem z naszą pamięcią historyczną. Dlatego działania Zełeńskiego są zgodne z tą tradycją (sprzedawania cierpienia pobratymców za kasę oprawców i oczerniania realnie pomagających)
Nasuwa się skojarzenie z postaciami typu Szama Grajer: sutenerem, paserem i szmalcownikiem kolaborujacym z SS i gestapo.
Komentarz
W sąsiednim wątku przypomniał mi się pewien aspekt wojny, a mianowicie epidemia chorób wenerycznych i to po obu stronach frontu. O ile ruskie mnie mniej obchodzą, o tyle z Ukraińcami możemy mieć już problemy. A obecnie jak Ukraińcy mają problemy, to my już też mamy.
Nie no, o wiele ja rozumiem, to takie pogróżki, że już następnym razem, jak car srogo rozserdytsa, to przykręci do tego Orzeszka bombiczkę i dopiero Donieck zobaczy.
Warte każdej ceny!
Ale masz świadomość, że obecnie Donieck to Matuszka Rasija?
To jak z FABami, 90% dolatuje tam gdzie dolatuje, głównie rosja, natomiast te pozostałe 10% to już hohohohoho, więc teraz na hasło atomówki na Oreszniki bym chwacko z owych terenów niedawno inkorporowanych zwiewał
https://wpolityce.pl/swiat/762131-b-rzeczniczka-w-punkt-zelenski-panicznie-boi-sie-konca-wojny
Zobaczcie, jak śmiesznie się porobiło: Putin - boi się zakończenia wojny, Zełenski - boi się zakończenia wojny. A co jest w interesie Polaków? Też by wojna trwała jak najdłużej, by oba (wrogie nam) państwa były nią spętane i stopniowo zużywały swoje zasoby. Współczujemy oczywiście dzielnym ukraińskim żołnierzom, że giną na froncie, ale nie jesteśmy w stanie im pomóc. Powinniśmy Putinowi i Zełeńskiemu życzyć długiego i owocnego życia.
Żełeński miał do wyboru na patronów wielu autentycznych bohaterów obecnej wojny, ale wolał wybrać antybohaterów sprzed ponad 80-ciu lat...
Jak kto nie widzi w tym niemieckiego palca, powinien iść do okulisty.
Dobrze umocowany kapitał zawsze bardzo dbał, by Rzeczpospolita nie umocniła się na wschodzie. Ani nigdzie indziej.
Zełenski to była emanacja oligarchy Kołomojskiego, następnie patron Zełeńskiego został aresztowany. Później była kilkukrotna zmiana bliskich współpracowników, z których większość byśmy nie chcieli znać osobiście. Tak historycznie przypominam.
A no i sam Zełeński, to ruskojęzyczny Żyd, a nie żaden Ukrainiec, coś jak Tusk u nas.
Aby nie było tylko historycznie, to Ukraina rozbudowała możliwości ataków na średnich dystansach (200 km), więc logistyka ruska bardzo cierpi. Nie słuchamy mędrków, że jak porazimy 10% celów, to to nie ma przełożenia na sytuację na froncie. Tak to wygląda jedynie w statystykach Excela, dla świata realnego, istniało pojęcie zdziesiątkowania, czyli po doznaniu 10% strat uznawano jednostkę za ciężko porażoną (nie dotyczy ruskich w latach 1941-1945, bo tam walczono 40-60% stanami osobowymi, co po wojnie bodaj Żukow w swoich pamiętnikach opisał). Kierowcy ciężarówek, a zwłaszcza cystern będą robić wszystko, aby szlakami atakowanymi (wszystkie na Krym) nie jechać . Tak sobie spekuluję, że przyczyna transportu drogą lądową, a nie przez most krymski jest spowodowane tym, że ów Most jest absolutnie nieuszkodzony, tak nieuszkodzony że nie wolno tego sprawdzać.
Przypominam dlaczego Stepana Banderę umieszczono w sanatorium w Saskiej Kamienicy. Otóż - po zajęciu Lwowa przez Niemców Ukraińcy poczuli się gospodarzami w swoim kraju i OUN urządziła mały pogromik Żydów, mowa jest o kilku tysiącach ofiar. Niemców to trochę przeraziło, bo nie taka była mądrość etapu, więc zdelegalizowali OUN i zamknęli kierownictwo.
A teraz Żyd Zełeński mówi o bohaterach UPA. Jeśli nie jest to zaplanowana prowokacja przeciw Polakom, to Księżyc jest z zielonego sera.
Ukraiński Żyd zwalcza naród pomagający (obecnie lub w przeszłości) Zydom i Ukraińcom i czyni to działając na rzecz nacji, która urządziła owym Zydom hekatombę...
Do czasów obecnych (teraz się to zmienia) sabon się nieźle sprzedawał, a zwłaszcza za dojczmarki. Był tylko problem z naszą pamięcią historyczną. Dlatego działania Zełeńskiego są zgodne z tą tradycją (sprzedawania cierpienia pobratymców za kasę oprawców i oczerniania realnie pomagających)
Ktoś zwrócił uwagę, że gdyby Zełenski żył w państwie rządzonym według zasad UPA, musiałby uciekać o ile w ogóle uszedłby z życiem.
Nasuwa się skojarzenie z postaciami typu Szama Grajer: sutenerem, paserem i szmalcownikiem kolaborujacym z SS i gestapo.
To niedobra mówić...