W sąsiednim wątku przypomniał mi się pewien aspekt wojny, a mianowicie epidemia chorób wenerycznych i to po obu stronach frontu. O ile ruskie mnie mniej obchodzą, o tyle z Ukraińcami możemy mieć już problemy. A obecnie jak Ukraińcy mają problemy, to my już też mamy.
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Atak Oresznikiem prawie udał się rosji, a mianowicie wykazał, że aby porazić cel należy wysłać dwie rakiety (pierwsza walnęła w Donieck), a poza tym te kinetyczne efektory okazały się skuteczne, no prawie skuteczne, tz atak dronami za 1/100000 ceny by dał taki sam efekt.
Nie no, o wiele ja rozumiem, to takie pogróżki, że już następnym razem, jak car srogo rozserdytsa, to przykręci do tego Orzeszka bombiczkę i dopiero Donieck zobaczy.
Komentarz
W sąsiednim wątku przypomniał mi się pewien aspekt wojny, a mianowicie epidemia chorób wenerycznych i to po obu stronach frontu. O ile ruskie mnie mniej obchodzą, o tyle z Ukraińcami możemy mieć już problemy. A obecnie jak Ukraińcy mają problemy, to my już też mamy.
Nie no, o wiele ja rozumiem, to takie pogróżki, że już następnym razem, jak car srogo rozserdytsa, to przykręci do tego Orzeszka bombiczkę i dopiero Donieck zobaczy.
Warte każdej ceny!