Nie będę gościa lekramował bo fan Brązowego ale dowcip mu wyszedł przedni
"Jesteś w Dubaju i nie możesz wrócić do Polski?
Napisz do Owsiaka na FB: „giń człowieku”.
Służby Tuska cię odnajdą i w 24h doprowadzą do prokuratury w Polsce. "
Król prowadził jednak normalne życie. Zasiadał przy stole, spełniał królewskie obowiązki, do końca dbał o swoje przywileje. Kiedy doktor Portal nakazał lokajowi: Proszę mu zdjąć koszulę!, król usiadł na łóżku i powiedział władczym tonem: Panie doktorze Portal, nazywam się Ludwik XVIII. Powinien pan był powiedzieć: „Proszę zdjąć koszulę Jego Królewskiej Mości”. Dopiero 12 września zgodził się położyć do łóżka. Zawieszono przedstawienia i zamknięto giełdę. Tłum zgromadził się przed Tuilleriami i oczekiwał na informację o stanie zdrowia króla. Kiedy doniesiono o tym Ludwikowi, ten powiedział zdziwiony: Zrobiłem więc jednak trochę dobrego
Jak zauważył sędzia, oskarżony jechał samochodem powszechnie odbieranym jako „wypas” – tj. wysokiej klasy, drogiej marki, wyposażony w różnego rodzaju zabezpieczenia. W ocenie sędziego prowadzący takie auto może nie mieć wrażenia prędkości i ulec złudnemu wrażeniu, że jedzie bardzo wolno. Może to również w jakimś stopniu usypiać czujność kierowcy, że wydaje mu się, że wszystko jest w porządku – powiedział sędzia.
A propos humeru; obejrzałam dziś wywiad z Gabrielem Hyodo, który ma tatę Japończyka i mamę Polkę i żyje w Polsce, a do Japonii ciągle lata- do dziadków i krewnych. Wywiadowca spytał go m.in. o nastroje Japończyków, którzy mają tylko 10 dni urlopu w roku i niewiele czasu na odpoczynek. I co powiedział Gabriel? otóż Japońce są bardziej wyluzowani niż Polacy, są weselsi od nas, częściej się śmieją i umieją się bawić jak dzieci; jednym słowem - jajcarze.
W/g Gabriela Polacy są sztywni i poważni w porównaniu z Japońcami. W Polsce nie ma komików. Są stendaperzy, którzy nadużywają brzydkich wyrazów, a w Japonii najpopularniejszymi programami w tv są programy z komikami, którzy potrafią rozbawić wszystkich i są prawdziwymi gwiazdami.
Ciekawostka, nie? Z tym, że ja też zauważam nasze ponuractwo, niestety.
PS. I żeby nie było, Gabriel kocha Polskę, która jest jego ojczyzną bardziej niż Japonia.
@Przemko powiedział(a):
Coś się zdjęcia dzisiaj nie pokazują, może jutro.
Tyle, że wg danych srcheo w paleolicie było zjawisko określane jako "wielkie zabijanie"...
Ojtam zabijanie. Ot, wielgie wymieranie wielgich ssaków w sposób psiejski-czarodziejski i magiczno-siostrzany. Poza tym były to grasfedy, nieskażone chowem klatkowem, jak również indianie tańczyli wokół ogniska tańce ku czci ducha niedźwiedzia, który zostanie spożyty, tak? A nie tam, tfu, przemysłowe mięso łoddzielane łod kości, tfu.
@Mania powiedział(a):
A propos humeru; obejrzałam dziś wywiad z Gabrielem Hyodo, który ma tatę Japończyka i mamę Polkę i żyje w Polsce, a do Japonii ciągle lata- do dziadków i krewnych. Wywiadowca spytał go m.in. o nastroje Japończyków, którzy mają tylko 10 dni urlopu w roku i niewiele czasu na odpoczynek. I co powiedział Gabriel? otóż Japońce są bardziej wyluzowani niż Polacy, są weselsi od nas, częściej się śmieją i umieją się bawić jak dzieci; jednym słowem - jajcarze.
W/g Gabriela Polacy są sztywni i poważni w porównaniu z Japońcami. W Polsce nie ma komików. Są stendaperzy, którzy nadużywają brzydkich wyrazów, a w Japonii najpopularniejszymi programami w tv są programy z komikami, którzy potrafią rozbawić wszystkich i są prawdziwymi gwiazdami.
Ciekawostka, nie? Z tym, że ja też zauważam nasze ponuractwo, niestety.
PS. I żeby nie było, Gabriel kocha Polskę, która jest jego ojczyzną bardziej niż Japonia.
Różne bywają perspektywy. Nu, nie wiem, może i to być, że pan Hyodo jest abonentem Gazety Wybornej, to i wie. Moja zasię znajoma jest Japonką czystej krwi i nawet jakąś tam arystokratką i powiada, że życie w Tenkraju jest dwaipółkroć razy lepsze, no dość że z domu uciekła i zamieszkała w Mieście Słonecznem i nadal raduje się, jak wyluzowani są Polacy, weseli, często się śmieją i umieją bawić się z dziećmi.
@Mania powiedział(a):
A propos humeru; obejrzałam dziś wywiad z Gabrielem Hyodo, który ma tatę Japończyka i mamę Polkę i żyje w Polsce, a do Japonii ciągle lata- do dziadków i krewnych. Wywiadowca spytał go m.in. o nastroje Japończyków, którzy mają tylko 10 dni urlopu w roku i niewiele czasu na odpoczynek. I co powiedział Gabriel? otóż Japońce są bardziej wyluzowani niż Polacy, są weselsi od nas, częściej się śmieją i umieją się bawić jak dzieci; jednym słowem - jajcarze.
W/g Gabriela Polacy są sztywni i poważni w porównaniu z Japońcami. W Polsce nie ma komików. Są stendaperzy, którzy nadużywają brzydkich wyrazów, a w Japonii najpopularniejszymi programami w tv są programy z komikami, którzy potrafią rozbawić wszystkich i są prawdziwymi gwiazdami.
Ciekawostka, nie? Z tym, że ja też zauważam nasze ponuractwo, niestety.
PS. I żeby nie było, Gabriel kocha Polskę, która jest jego ojczyzną bardziej niż Japonia.
Czasem napotykam w internecie na fragmenty japońskich "programów satyrycznych" i mam świadomość że to może nie być reprezentatywna próbka ale to co widzę to się kręci w dużym stopniu wokół seksu i rozmaitych fetyszów, boki zrywać.
To jest bardzo ciekawa i oryginalna forma, nie wiem czy nadal praktykowane, nagrania wyglądają na starsze.
Komentarz
Nie będę gościa lekramował bo fan Brązowego ale dowcip mu wyszedł przedni
"Jesteś w Dubaju i nie możesz wrócić do Polski?
Napisz do Owsiaka na FB: „giń człowieku”.
Służby Tuska cię odnajdą i w 24h doprowadzą do prokuratury w Polsce. "
Krul Luj nr 18 miał poczucie humera, nespa?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ludwik_XVIII
Warsiaski snobizm zasię każe mi radować się, że mieszkał ten pan w Łazienkach, a polskie niedopieszczenie, że imię miał po pradziadku -- Stachu.
No to niech się cieszy że się z niej nie śmieją ;-)
Jak w pewnym skeczu, gdy aktor żali się koledze po występach:
Uzasadnienie ws. "trumny na kółkach"
Jak zauważył sędzia, oskarżony jechał samochodem powszechnie odbieranym jako „wypas” – tj. wysokiej klasy, drogiej marki, wyposażony w różnego rodzaju zabezpieczenia. W ocenie sędziego prowadzący takie auto może nie mieć wrażenia prędkości i ulec złudnemu wrażeniu, że jedzie bardzo wolno. Może to również w jakimś stopniu usypiać czujność kierowcy, że wydaje mu się, że wszystko jest w porządku – powiedział sędzia.
Czy wam przed oczami też stanął taki obrazek?
Nie.
Ten:

Znaczenia nie ma jak widać.
Ona jako Polka słyszała zarówno o Stanisławie Żeromskim jak i Stefanie Wyspiańskim.
Może studiowała na Uniwersytecie Karola Wyszyńskiego
ATK-> Akademia Technologii Kosmicznej, UKSW -> Uniwersytet Koło Samej Warszawy, a mój wpis odnosił się do wersji Bronka
Dobrze, że nie Technikum Duchowlane!
Tyle, że wg danych srcheo w paleolicie było zjawisko określane jako "wielkie zabijanie"...
A propos humeru; obejrzałam dziś wywiad z Gabrielem Hyodo, który ma tatę Japończyka i mamę Polkę i żyje w Polsce, a do Japonii ciągle lata- do dziadków i krewnych. Wywiadowca spytał go m.in. o nastroje Japończyków, którzy mają tylko 10 dni urlopu w roku i niewiele czasu na odpoczynek. I co powiedział Gabriel? otóż Japońce są bardziej wyluzowani niż Polacy, są weselsi od nas, częściej się śmieją i umieją się bawić jak dzieci; jednym słowem - jajcarze.
W/g Gabriela Polacy są sztywni i poważni w porównaniu z Japońcami. W Polsce nie ma komików. Są stendaperzy, którzy nadużywają brzydkich wyrazów, a w Japonii najpopularniejszymi programami w tv są programy z komikami, którzy potrafią rozbawić wszystkich i są prawdziwymi gwiazdami.
Ciekawostka, nie? Z tym, że ja też zauważam nasze ponuractwo, niestety.
PS. I żeby nie było, Gabriel kocha Polskę, która jest jego ojczyzną bardziej niż Japonia.
O to biega (można zacząć od minuty drugiej ale nie patrzeć na Brąka tylko uważnie przyglądać się rektorowi).
Ojtam zabijanie. Ot, wielgie wymieranie wielgich ssaków w sposób psiejski-czarodziejski i magiczno-siostrzany. Poza tym były to grasfedy, nieskażone chowem klatkowem, jak również indianie tańczyli wokół ogniska tańce ku czci ducha niedźwiedzia, który zostanie spożyty, tak? A nie tam, tfu, przemysłowe mięso łoddzielane łod kości, tfu.
Różne bywają perspektywy. Nu, nie wiem, może i to być, że pan Hyodo jest abonentem Gazety Wybornej, to i wie. Moja zasię znajoma jest Japonką czystej krwi i nawet jakąś tam arystokratką i powiada, że życie w Tenkraju jest dwaipółkroć razy lepsze, no dość że z domu uciekła i zamieszkała w Mieście Słonecznem i nadal raduje się, jak wyluzowani są Polacy, weseli, często się śmieją i umieją bawić się z dziećmi.
Czasem napotykam w internecie na fragmenty japońskich "programów satyrycznych" i mam świadomość że to może nie być reprezentatywna próbka ale to co widzę to się kręci w dużym stopniu wokół seksu i rozmaitych fetyszów, boki zrywać.
To jest bardzo ciekawa i oryginalna forma, nie wiem czy nadal praktykowane, nagrania wyglądają na starsze.