Skip to content

Wątek o Polakach

2»

Komentarz

  • edytowano 21 February

    Zapomniałem napisać, że przestałem wklejać pisaniny z kręgów wewnętrznych, bo obecnie to poziom z niesławnego wpisu Gretkowskiej. Szkoda czasu na ten rzyg. Oni się dramatycznie zdegenerowali intelektualnie.

  • @los powiedział(a):
    A, to mnie uspokoiłeś. Nie ma literatury, innych form życia umysłowego też nie ma. Mam wrażenie, że jakieś 90% intelektualnego życia między Odrą a Bugiem rozgrywa się na tym forum.

    Prawdę mówiący, myślałem że o Mackiewiczu i wielkim poecie Słowackim ta mowa.

  • Aaaa, to wtedy... I co, mój kuzyn po kądzieli nie miał racji!

  • edytowano 14 March

    Z portalu FB: Przykra informacja z rana. 11 III - mimo zawetowania ustawy "Prawo oświatowe" podpisano rozporządzanie w sprawie podstawy programowej. „Pan Tadeusz” wypada z obowiązkowych lektur szkolnych. Tego się obronić, ani komentować nie da

    "Ach, ja pamiętam czasy, kiedy do Ojczyzny
    Pierwszy raz zawitała moda francuszczyzny!
    Gdy raptem paniczyki młode z cudzych krajów
    Wtargnęli do nas hordą gorszą od Nogajów,
    Prześladując w Ojczyźnie Boga, przodków wiarę,
    Prawa i obyczaje, nawet suknie stare.
    Żałośnie było widzieć wyżółkłych młokosów,
    Gadających przez nosy, a często bez nosów,
    Opatrzonych w broszurki i w różne gazety,
    Głoszących nowe wiary, prawa, toalety.
    Miała nad umysłami wielką moc ta tłuszcza,
    Bo Pan Bóg, kiedy karę na naród przepuszcza,
    Odbiera naprzód rozum od obywateli.
    I tak mędrsi fircykom oprzeć się nie śmieli:
    I zląkł ich się, jak dżumy jakiej, cały naród,
    Bo już sam wewnątrz siebie czuł choroby zaród.
    Krzyczano na modnisiów, a brano z nich wzory:
    Zmieniano wiarę, mowę, prawa i ubiory.
    Była to maszkarada, zapustna swawola,
    Po której miał przyjść wkrótce wielki post — niewola!
    „Pamiętam, chociaż byłem wtenczas małe dziecie,
    Kiedy do ojca mego w oszmiańskim powiecie
    Przyjechał pan Podczaszyc na francuskim wózku,
    Pierwszy człowiek, co w Litwie chodził po francusku.
    Biegali wszyscy za nim jakby za rarogiem,
    Zazdroszczono domowi, przed którego progiem
    Stanęła Podczaszyca dwukolna dryndulka,
    Która się po francusku zwała karyjulka.
    Zamiast lokajów w kielni siedziały dwa pieski,
    A na kozłach Niemczysko chude nakształt deski;
    Nogi miał długie, cienkie, jak od chmielu tyki,
    W pończochach, ze srebrnemi klamrami trzewiki,
    Peruka z harbajtelem, zawiązanym w miechu.
    Starzy na on ekwipaż parskali ze śmiechu,
    A chłopi żegnali się, mówiąc, że po świecie
    Jeździ wenecki djabeł w niemieckiej karecie.
    Sam Podczaszyc jaki był, opisywać długo;
    Dosyć, że się nam zdawał małpą lub papugą,
    W wielkiej peruce, którą do złotego runa
    On lubił porównywać, a my do kołtuna.
    Jeśli kto i czuł wtenczas, że polskie ubranie
    Piękniejsze jest, niż obcej mody małpowanie,
    Milczał, boby krzyczała młodzież, że przeszkadza
    Kulturze, że tamuje progresy, że zdradza!
    Taka była przesądów owoczesnych władza!
    „Podczaszyc zapowiedział, że nas reformować,
    Cywilizować będzie i konstytuować:
    Ogłosił nam, że jacyś Francuzi wymowni
    Zrobili wynalazek, iż ludzie są rowni;
    Choć o tem dawno w Pańskim pisano zakonie,
    I każdy ksiądz toż samo gada na ambonie.
    Nauka dawną była, szło o jej pełnienie!
    Lecz wtenczas panowało takie oślepienie,
    Że nie wierzono rzeczom najdawniejszym w świecie,
    Jeśli ich nie czytano w francuskiej gazecie.
    Podczaszyc, mimo równość, wziął tytuł markiża:
    Wiadomo że tytuły przychodzą z Paryża,
    A natenczas tam w modzie był tytuł markiża.
    Jakoż, kiedy się moda odmieniła z laty,
    Tenże sam markiż przybrał tytuł demokraty;
    Wreszcie z odmienną modą pod Napoleonem,
    Demokrata przyjechał z Paryża baronem;
    Gdyby żył dłużej, może nową alternatą
    Z barona przechrzciłby się kiedyś demokratą.
    Bo Paryż częstą mody odmianą się chlubi,
    A co Francuz wymyśli, to Polak polubi."

  • Ale że w ogóle nie, nawet fragmentów?

  • "Że nie wierzono rzeczom najdawniejszym w świecie/Jeśli ich nie czytano w Wyborczej Gazecie."

  • Dla szkół podstawowy klas VII - VIII

    "Praktyki lekturowe.
    Pytanie wiodące: W jaki sposób teksty i nawyki lekturowe mogą pomóc zrozumieć siebie
    i świat?
    Uczeń:
    1) czyta następujące teksty z klasyki literatury polskiej:
    a) Jan Kochanowski, Tren VII i Tren VIII, wybrane fraszki,
    b) Ignacy Krasicki, wybrane bajki,
    c) Adam Mickiewicz, Dziady część II, Reduta Ordona, Śmierć pułkownika, Pan
    Tadeusz – Inwokacja, wybrana ballada,
    d) Juliusz Słowacki, Balladyna,
    e) wybrana nowela Bolesława Prusa lub Henryka Sienkiewicza,
    f) Aleksander Kamiński, Kamienie na szaniec,
    g) wybrane opowiadanie lub jednoaktówka Sławomira Mrożka,
    h) wybrane opowiadanie Idy Fink; "

    file:///C:/Users/ja/Downloads/20260312_Rozporz%C4%85dzenie_ME_ws_podstawy_programowej_wychowania_przedszkolnego_oraz_dla_szko%C5%82y_podstawowej.pdf

  • edytowano 14 March

    @Eden powiedział(a):
    Z portalu FB: Przykra informacja z rana. 11 III - mimo zawetowania ustawy "Prawo oświatowe" podpisano rozporządzanie w sprawie podstawy programowej. „Pan Tadeusz” wypada z obowiązkowych lektur szkolnych. Tego się obronić, ani komentować nie da

    Na wewnętrznych formach są z tego dumni, mogę powklejać te wyrzygi, ale tam nic inspirującego nie ma
    Bo widzisz Edenie, w ich opinii Naród to oni, a my to jakaś mierzwa

  • edytowano 14 March

    @ms.wygnaniec powiedział(a):

    @Eden powiedział(a):
    Z portalu FB: Przykra informacja z rana. 11 III - mimo zawetowania ustawy "Prawo oświatowe" podpisano rozporządzanie w sprawie podstawy programowej. „Pan Tadeusz” wypada z obowiązkowych lektur szkolnych. Tego się obronić, ani komentować nie da

    Na wewnętrznych formach są z tego dumni, mogę powklejać te wyrzygi, ale tam nic inspirującego nie ma
    Bo widzisz Edenie, w ich opinii Naród to oni, a my to jakaś mierzwa

    Ci których cieszy to rżnięcia piłą po szwach kodu kulturowego bardzo nie lubią samego pojęcia "naród". Nie mówiąc już, że sami nie poczuwają się do przynależności do "narodu polskiego". Ja zainspirowany użytym niegdyś na bywszym forumku neologizmem przez Kulegę Psora @los nazywam ich "ludożerką bugodrzańską", można za poetą nazywać ich także "rozproszonymi bydlętami"

  • ale opowiadanie Idy Frank w całości, a nie tylko pierwsza strona.

  • Nie Edenie, oni teraz noszą się na narodowo. Teraz oni są depozytariuszami dwu narodów: Polskiego i Europejskiego.
    Tak się teraz prezentują w swoich wpisach.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.