Skip to content

Drugi Donald Tusk jako przywódca emergentny

2»

Komentarz

  • Żadna, będą struktury: partia, państwo, urząd... Jak wszędzie na świecie.

    To właśnie Whyte świetnie opisuje: są corner boys, którym podoba się wystawanie na rogach ulic, i college boys, którzy chcą czegoś więcej, więc idą do szkoły. Ale nawet corner boys w pewnym momencie sobie uświadamiają, że w ten sposób marnują życie, i próbują je sobie zorganizować jakoś inaczej.

  • @los powiedział(a):
    Whyte badał bandy podwórkowe (bandy rogu ulicy mi nie brzmi) w czasach wielkiej depresji, kiedy ludzie nie mieli lepszej perspektywy niż wystawanie na rogu ulicy. Kiedy pojawiły się szanse czegokolwiek innego, spontanicznie zanikły. Czyli - Tusk musi dbać o to, by było beznadziejnie.

    No i podpowiedziałeś losie.....

    A odrobine bokotematycznie, to Tusk zatracił swój zmysł aby prostacko nie kłamać, ta porodówka w Lesku, to wypadek, który poprzedniemu Tuskowi raczej by się nie przydarzył. Takie bezczelne kłamstwa to była domena postkomuchów.

  • I koń się potknie...

  • @ms.wygnaniec powiedział(a):

    @los powiedział(a):
    Whyte badał bandy podwórkowe (bandy rogu ulicy mi nie brzmi) w czasach wielkiej depresji, kiedy ludzie nie mieli lepszej perspektywy niż wystawanie na rogu ulicy. Kiedy pojawiły się szanse czegokolwiek innego, spontanicznie zanikły. Czyli - Tusk musi dbać o to, by było beznadziejnie.

    No i podpowiedziałeś losie.....

    A odrobine bokotematycznie, to Tusk zatracił swój zmysł aby prostacko nie kłamać, ta porodówka w Lesku, to wypadek, który poprzedniemu Tuskowi raczej by się nie przydarzył. Takie bezczelne kłamstwa to była domena postkomuchów.

    A pamiętasz, bodaj Miller powiedział za pierwszego Tuska "gdybyśmy wiedzieli że tak można to nigdy byśmy władzy nie oddali".

  • @Przemko powiedział(a):

    @ms.wygnaniec powiedział(a):

    @los powiedział(a):
    Whyte badał bandy podwórkowe (bandy rogu ulicy mi nie brzmi) w czasach wielkiej depresji, kiedy ludzie nie mieli lepszej perspektywy niż wystawanie na rogu ulicy. Kiedy pojawiły się szanse czegokolwiek innego, spontanicznie zanikły. Czyli - Tusk musi dbać o to, by było beznadziejnie.

    No i podpowiedziałeś losie.....

    A odrobine bokotematycznie, to Tusk zatracił swój zmysł aby prostacko nie kłamać, ta porodówka w Lesku, to wypadek, który poprzedniemu Tuskowi raczej by się nie przydarzył. Takie bezczelne kłamstwa to była domena postkomuchów.

    A pamiętasz, bodaj Miller powiedział za pierwszego Tuska "gdybyśmy wiedzieli że tak można to nigdy byśmy władzy nie oddali".

    W punkt. Ryźy już wie, że tak można.

    Władzy nie zamierza oddać.

  • @Przemko powiedział(a):

    @ms.wygnaniec powiedział(a):

    @los powiedział(a):
    Whyte badał bandy podwórkowe (bandy rogu ulicy mi nie brzmi) w czasach wielkiej depresji, kiedy ludzie nie mieli lepszej perspektywy niż wystawanie na rogu ulicy. Kiedy pojawiły się szanse czegokolwiek innego, spontanicznie zanikły. Czyli - Tusk musi dbać o to, by było beznadziejnie.

    No i podpowiedziałeś losie.....

    A odrobine bokotematycznie, to Tusk zatracił swój zmysł aby prostacko nie kłamać, ta porodówka w Lesku, to wypadek, który poprzedniemu Tuskowi raczej by się nie przydarzył. Takie bezczelne kłamstwa to była domena postkomuchów.

    A pamiętasz, bodaj Miller powiedział za pierwszego Tuska "gdybyśmy wiedzieli że tak można to nigdy byśmy władzy nie oddali".

    To dotyczyło bezczelnej manipulacji, czyli zagrywki a nie ordynarnego kłamstwa.

  • @peterman powiedział(a):

    @Przemko powiedział(a):

    @ms.wygnaniec powiedział(a):

    @los powiedział(a):
    Whyte badał bandy podwórkowe (bandy rogu ulicy mi nie brzmi) w czasach wielkiej depresji, kiedy ludzie nie mieli lepszej perspektywy niż wystawanie na rogu ulicy. Kiedy pojawiły się szanse czegokolwiek innego, spontanicznie zanikły. Czyli - Tusk musi dbać o to, by było beznadziejnie.

    No i podpowiedziałeś losie.....

    A odrobine bokotematycznie, to Tusk zatracił swój zmysł aby prostacko nie kłamać, ta porodówka w Lesku, to wypadek, który poprzedniemu Tuskowi raczej by się nie przydarzył. Takie bezczelne kłamstwa to była domena postkomuchów.

    A pamiętasz, bodaj Miller powiedział za pierwszego Tuska "gdybyśmy wiedzieli że tak można to nigdy byśmy władzy nie oddali".

    W punkt. Ryźy już wie, że tak można.

    Władzy nie zamierza oddać.

    Władzy raz zdobytej dzięki Jagodno nie oddamy nigdy w warunkach demokracji warczącej

  • @ms.wygnaniec powiedział(a):

    @Przemko powiedział(a):

    @ms.wygnaniec powiedział(a):

    @los powiedział(a):
    Whyte badał bandy podwórkowe (bandy rogu ulicy mi nie brzmi) w czasach wielkiej depresji, kiedy ludzie nie mieli lepszej perspektywy niż wystawanie na rogu ulicy. Kiedy pojawiły się szanse czegokolwiek innego, spontanicznie zanikły. Czyli - Tusk musi dbać o to, by było beznadziejnie.

    No i podpowiedziałeś losie.....

    A odrobine bokotematycznie, to Tusk zatracił swój zmysł aby prostacko nie kłamać, ta porodówka w Lesku, to wypadek, który poprzedniemu Tuskowi raczej by się nie przydarzył. Takie bezczelne kłamstwa to była domena postkomuchów.

    A pamiętasz, bodaj Miller powiedział za pierwszego Tuska "gdybyśmy wiedzieli że tak można to nigdy byśmy władzy nie oddali".

    To dotyczyło bezczelnej manipulacji, czyli zagrywki a nie ordynarnego kłamstwa.

    Ilustracja muzyczna z cyklu archeo

  • @Przemko powiedział(a):

    @ms.wygnaniec powiedział(a):

    @los powiedział(a):
    Whyte badał bandy podwórkowe (bandy rogu ulicy mi nie brzmi) w czasach wielkiej depresji, kiedy ludzie nie mieli lepszej perspektywy niż wystawanie na rogu ulicy. Kiedy pojawiły się szanse czegokolwiek innego, spontanicznie zanikły. Czyli - Tusk musi dbać o to, by było beznadziejnie.

    No i podpowiedziałeś losie.....

    A odrobine bokotematycznie, to Tusk zatracił swój zmysł aby prostacko nie kłamać, ta porodówka w Lesku, to wypadek, który poprzedniemu Tuskowi raczej by się nie przydarzył. Takie bezczelne kłamstwa to była domena postkomuchów.

    A pamiętasz, bodaj Miller powiedział za pierwszego Tuska "gdybyśmy wiedzieli że tak można to nigdy byśmy władzy nie oddali".

    Dlatego PO rządzi of 20 lat

  • Whyte wszystko opisał. Genialny człowiek.

  • @Przemko powiedział(a):

    @ms.wygnaniec powiedział(a):

    @los powiedział(a):
    Whyte badał bandy podwórkowe (bandy rogu ulicy mi nie brzmi) w czasach wielkiej depresji, kiedy ludzie nie mieli lepszej perspektywy niż wystawanie na rogu ulicy. Kiedy pojawiły się szanse czegokolwiek innego, spontanicznie zanikły. Czyli - Tusk musi dbać o to, by było beznadziejnie.

    No i podpowiedziałeś losie.....

    A odrobine bokotematycznie, to Tusk zatracił swój zmysł aby prostacko nie kłamać, ta porodówka w Lesku, to wypadek, który poprzedniemu Tuskowi raczej by się nie przydarzył. Takie bezczelne kłamstwa to była domena postkomuchów.

    A pamiętasz, bodaj Miller powiedział za pierwszego Tuska "gdybyśmy wiedzieli że tak można to nigdy byśmy władzy nie oddali".

    Aż sobie przypomniałem obrady tej Komisji ds 'afery hazardowej' gdzie Sekuła zarządził przerwę aby podczas niej zakończyć przesłuchanie, gdy większość posłów nie zadała pytań, a byli na sali tylko nie przy stole. To był mega skandal i to tak zaimponowało Milerowi

  • Elita naturalna

  • @ms.wygnaniec powiedział(a):

    @Przemko powiedział(a):

    @ms.wygnaniec powiedział(a):

    @los powiedział(a):
    Whyte badał bandy podwórkowe (bandy rogu ulicy mi nie brzmi) w czasach wielkiej depresji, kiedy ludzie nie mieli lepszej perspektywy niż wystawanie na rogu ulicy. Kiedy pojawiły się szanse czegokolwiek innego, spontanicznie zanikły. Czyli - Tusk musi dbać o to, by było beznadziejnie.

    No i podpowiedziałeś losie.....

    A odrobine bokotematycznie, to Tusk zatracił swój zmysł aby prostacko nie kłamać, ta porodówka w Lesku, to wypadek, który poprzedniemu Tuskowi raczej by się nie przydarzył. Takie bezczelne kłamstwa to była domena postkomuchów.

    A pamiętasz, bodaj Miller powiedział za pierwszego Tuska "gdybyśmy wiedzieli że tak można to nigdy byśmy władzy nie oddali".

    Aż sobie przypomniałem obrady tej Komisji ds 'afery hazardowej' gdzie Sekuła zarządził przerwę aby podczas niej zakończyć przesłuchanie, gdy większość posłów nie zadała pytań, a byli na sali tylko nie przy stole. To był mega skandal i to tak zaimponowało Milerowi

    A teraz Miller imponuje młodzieży, która tamtych dni nie pamięta, takie filmy z uznaniem podają dalej.

  • O istnieniu towarzysza Millera dowiedziałem się z tych programów robionych za komuny przez kol. Fedeorczyka, gdzie podkładał on głoś do fragmentów DT; i tam tow. Miller spoglądał pożądliwym (niemal takim maślanym, jak Bartosiak na Zychowicza) wzrokiem na tow. Świstonia (?? dobrze pamiętam ??). Fedorowicz mówił coś takiego:
    -- A obok nich stoi towarzysz żołnierz. A nie, to harcerz. Co prawda każdy harcerz powinien zostać żołnierzem, albo przynajmniej milicjantem.
    No i podkreślał uczucie młodego tow. Millera do tego drugiego towarzysza.

  • Tow. Swirgon może?

  • Tak! Świrgoń!

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.