Resortowe dziecko zdemaskowane, czyli "A nie mówiłem!"
Zasadniczo jestem dość skromnym człowiekiem, ale tym razem się pochwalę. Moja intuicja nie zawiodła (choć poza nią była też wiedza na temat mechanizmów robienia kariery w realiach pookrągłostołowych). Chodzi o Piotra Zychowicza. Co do oceny tego osobnika raczej na naszym forum nie ma sporu (lecz gdzie indziej niestety tak dobrze nie jest). Otóż dawno temu, jeszcze w czasach forum IV RP, napisałem, że warto by sprawdzić jego rodzinę, bo pachnie "resortowością". Nie chodziło tylko o antypolskie tezy, ale też o nagłaśnianie ich, fetowanie go, lansowanie przez Empik, a zwłaszcza o zostanie w wieku 22 lat zastępcą działu w ogólnopolskiej gazecie. No i wyszło szydło z worka, dopiero po kilkunastu latach.
Sam zainteresowany kreował się na antykomunistę (cha cha cha!) i potomka ziemiańskiej rodziny z Kresów. Tymczasem okazuje się, że jego rodzice (oboje!) byli dziennikarzami "Trybuny Ludu", a ojciec jeszcze dodatkowo agentem wywiadu SB, pracownikiem Interpressu (agencji często wykorzystywanej do zadań agenturalnych) oraz lektorem w KC PZPR. Szczegóły w artykule w linku:
https://wpolsce24.tv/polska/ujawniono-prawde-o-gwiezdzie-internetu-piotrze-zychowiczu,67800
Komentarz
Hahaha! Ech, my prorocy. Tylko dlaczego pozostali są takimi debilami?
z dresiarzami nie wchodzi się w polemikę.