Odwołanie Her Nik-Klęski - Donald się cieszy (sama spekulacja)
Założenia.
Nadciąga koniec kadencji o różnym efekcie końcowym. Żerowisko zwane Tymkrajem jest w coraz bardziej opłakanym stanie, a wyposzczona przez 8 chudych lat Orda zwana środowiskiem i zapleczem Peło/Kało mając w pamięci owe lata i koniec kadencji zaczyna być 'nienasycona'. Działania USA są bardzo skuteczne, a przemowy wspierających z UE coraz bardziej bombastyczne, z tym że działań brakuje.
Teza.
Z odwołania ministery klimatu Donald by się ucieszył.
Dowód spekulacyjny.
W perspektywie nadchodzącej niepewności, zapobiegliwa Orda zaczyna czynić zapasy na potencjalną groźbę lat chudych. Jeżeli ekipa Pałczyńskiej nie poprze obrony ministery, to będzie to idealny pretekst do ich sczyszczenia, a więc uwolnienia pewnej puli żerowiska. Jeden plus. Drugi plus to pokazanie, że PEEZEL to miękkie faje, więc po co na nich głosować?
Nie ma zagrożeń, bo administrować można za pomocą rządu mniejszościowego, konstruktywne wotum nieufności w tej chwili bardzo mało prawdopodobne, a zaraz prokuratura 'przyspieszy' na odcinku PiS i Pałac Prezydencki.
Jedyna realna groźba skrócenia kadencji to nieuchwalenie budżetu ale to i tak za rok.
Jako dodatkowy bonus, z punktu widzenia Tuska, jest to, że bez względu na wynik głosowania wesoła gromadka Hołowni przegra, a ekipa Klęskowców stanie się znienawidzonymi pariasami.
Kolejny raz jestem pod wrażeniem zręczności Tuska.

Komentarz
Nawet jeśli to prawda, nie będę w stanie zmusić się do zmartwienia tym odwołaniem.
Niech te syny wieprza gryzą się między sobą.
Peezel już zadeklarował że będzie bronił.
jak Niepodległości