Skip to content

Za bezpieczeństwo Artura Wosztyla

edytowano March 2015 w Smoleńsk 2010
+++

Artur Wosztyl, pilot Jaka-40: Jestem pewny, że ze strony Rosjan padła komenda o zejściu poniżej 50 metrów

Fot. Andrzej Hrechorowicz, kadr z filmu Anity Gargas "Anatomia Upadku"Fot. Andrzej Hrechorowicz, kadr z filmu Anity Gargas "Anatomia Upadku"
Prokuratura wojskowa opublikuje dziś stenogramy z Jaka-40, który 10 kwietnia 2010 roku lądował w Smoleńsku przed tupolewem.
Z nieoficjalnych informacji, o których donosi Radio Zet, wynika, że prokuratorzy nie odnotowali w nich komendy Rosjan o zejściu tupolewa do 50 metrów.
Artur Wosztyl, pilot Jaka-40 przekonuje, że było inaczej:
Na pewno słyszałem komendę Rosjan, żeby tupolew schodził do 50 metrów
— mówi w rozmowie z Wirtualną Polską.
I dodaje:
Wiem, co powinno być nagrane. Słyszałem komendę Rosjan, żeby tupolew schodził do 50 metrów. Nie ma możliwości, żebym źle zapamiętał
. (…) To co najmniej dziwne, że nie ma tego w stenogramie, ale już wszystko może się wydarzyć w tym śledztwie i mnie nie zdziwi. Ja wiem, co słyszałem
— czytamy.
Wcześniej w ten sam sposób wypowiadał się śp. Remigiusz Muś, inny członek załogi Jaka-40. Muś został znaleziony martwy, prokuratura orzekła samobójstwo.
CZYTAJ
WI
Ę
CEJ UJAWNIAMY
! Co mówił Remigiusz Muś w smoleńskim śledztwie.

Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.

Komentarz

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.