Skip to content

Ustawa o kredycie hipotecznym i zapis dotyczący wynagradzania pośredników finansowych.

edytowano January 2017 w Forum ogólne
Kochani, ze względu na to, że mało ogarniam tematy ekonomiczne, chciałabym poznać Wasze zdanie na temat projektu ustawy o kredycie hipotecznym.

Treść ustawy jeszcze chyba nie jest upubliczniona, więc wiem, że to utrudnia dyskusję. Ale z grubsza wiemy, że ma być tam zapis mówiący o tym, że banki nie będą już mogły wypłacać prowizji pośrednikom. Ustawa trafiła do procedowania, ponoć na wiosnę ma być przyjęta. Oczywiście jeszcze nie wiemy, jaki będzie jej ostateczny kształt. Ponoć toczy się walka o zlikwidowanie ww. zapisu.

Na pierwszy rzut oka pomysł brzmi logicznie - banki nie będą konkurowały prowizją, więc pośrednicy nie będą faworyzować banków przy tworzeniu oferty dla klienta. Klient może skorzystać, bo oferty potencjalnie byłyby robione bardziej uczciwie. Natomiast pojawia się wiele argumentów przeciw, których ja sama nie ogarnę :)

Podobnież ustawa wcale nie jest tak korzystna dla klienta, bo np.: spowoduje mniejszą dostępność kredytów hipotecznych, zmniejszy konkurencyjność ofert banków, koszty przerzucą się na klienta - ok, już teraz tak jest, bo przecież bank sobie te prowizje odbija, natomiast gdyby klient sam chciał porównywać sobie oferty banków, to kosztowałoby go wiele czasu i zachodu. Ponadto pojawiają się uwagi dotyczące złego, a wręcz katastrofalnego wpływu na sektor pośrednictwa finansowego, zahamowania rynku finansowego, a nawet zmniejszenia wpływów do budżetu państwa.

Na koniec podaję dwa linki, pod którymi znajduje się więcej informacji i analizy:

pb.pl/4652788,92339,armagedon-dla-posrednikow-kredytowych

money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/ustawa-o-kredycie-hipotecznym,149,0,2227093.html

Komentarz

  • Nie znam się to się wypowiem.

    Ja to bym zrobił tak, żeby było jak w Hameryce. A mianowicie: Bierzesz morgidż na dom, spłacasz co miesiąc jak Pan Bóg przykazał, ale jeśli coś się ci nie spodoba, to odsyłasz do banku klucze i mówisz "A weźcie se, nie?"
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Nie znam się to się wypowiem.

    Ja to bym zrobił tak, żeby było jak w Hameryce. A mianowicie: Bierzesz morgidż na dom, spłacasz co miesiąc jak Pan Bóg przykazał, ale jeśli coś się ci nie spodoba, to odsyłasz do banku klucze i mówisz "A weźcie se, nie?"
    A w Hameryce są jakieś znaczące firmy pośrednictwa finansowego, które doradzają i porównują oferty kredytów hipotecznych? Bo dawno, dawno temu szukałam i nie znalazłam.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Nie znam się to się wypowiem.

    Ja to bym zrobił tak, żeby było jak w Hameryce. A mianowicie: Bierzesz morgidż na dom, spłacasz co miesiąc jak Pan Bóg przykazał, ale jeśli coś się ci nie spodoba, to odsyłasz do banku klucze i mówisz "A weźcie se, nie?"
    Byś wszedł w ten interes na miejscu banków ?
  • Siur. Pomijając zupełnie nieistotny fakt, że Ignac napisał nie całkiem prawdę.
  • edytowano January 2017
    Wiadomo, że niechęć banków byłaby olbrzymia. Z drugiej strony - w Hameryce owe bąki jakoś sobie radzą i nie przymierają głodem, czyli dasię. No chyba, że to wszystko odbijają sobie na Europie?
  • JORGE napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Nie znam się to się wypowiem.

    Ja to bym zrobił tak, żeby było jak w Hameryce. A mianowicie: Bierzesz morgidż na dom, spłacasz co miesiąc jak Pan Bóg przykazał, ale jeśli coś się ci nie spodoba, to odsyłasz do banku klucze i mówisz "A weźcie se, nie?"
    Byś wszedł w ten interes na miejscu banków ?
    W Wielkim Szatanie jakoś żyją. W UK jest chyba podobnie, sądząc po zaskoczeniu pewnego Anglika, któremu tłumaczyłem, że w Polszcze to tak nie działa.
  • erka napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Nie znam się to się wypowiem.

    Ja to bym zrobił tak, żeby było jak w Hameryce. A mianowicie: Bierzesz morgidż na dom, spłacasz co miesiąc jak Pan Bóg przykazał, ale jeśli coś się ci nie spodoba, to odsyłasz do banku klucze i mówisz "A weźcie se, nie?"
    A w Hameryce są jakieś znaczące firmy pośrednictwa finansowego, które doradzają i porównują oferty kredytów hipotecznych? Bo dawno, dawno temu szukałam i nie znalazłam.
    A nie wiem.
  • Jednak powtórzę - Ignac napisał nie całkiem prawdę.

    A o firmach pośrednictwa finansowego, które doradzają i porównują oferty kredytów hipotecznych, nakręcono film i dostał on Oskara.
  • los napisal(a):
    Jednak powtórzę - Ignac napisał nie całkiem prawdę.
    A gdzie się niecałknąłem?

  • los napisal(a):
    Siur. Pomijając zupełnie nieistotny fakt, że Ignac napisał nie całkiem prawdę.
    No to jak się dowiem, o co chodzi to wtedy będę w stanie ocenić. Przy systemie ignacowym ja bym w ten interes nie wszedł.
  • edytowano January 2017
    Kiedy moja siostra (wtedy wiosen 26!) brała w UK hipoteczny, a ja właśnie byłem po "przejściach" w Polszcze by taki wogóle dostać (w szkocji jej powiedzieli: jua welkaam!), więc kiedy go brał i wzięła,
    ja się jej pytam - A jak będziesz chciał za kilka lat wrócić do Polski?
    To coś w teń deseń Szturmowca odburknęła. :)
  • los napisal(a):A o firmach pośrednictwa finansowego, które doradzają i porównują oferty kredytów hipotecznych, nakręcono film i dostał on Oskara.
    A jaki film?

    I jak Ty się odnosisz do tej planowanej ustawy?

  • Duże Szorty
  • edytowano January 2017
    A myślałam, że któryś Robin Hood ;-) Big Short widziałem, fajoski.
  • los napisal(a):
    Duże Szorty
    Zaczęłam to oglądać, ale muszę zrobić drugie podejście, bo gubię się w akcji, za szybka. Ale rozumiem, że zapowiadana regulacja będzie na plus?
  • nie wiem
  • Odnośnie wszystkiego co PiS chce zrobić chodzą legendy, czasami zanim jakiekolwiek konkrety wypłyną. Wyłapywane są niuanse i zagrożenia, propozycje oglądane z każdej strony, często są to propozycje wymyślone przez oglądaczy i wyłapywaczy. Zupełnie nie ma sensu się przyjmować czymkolwiek zanim nie wejdzie jako obowiązujące prawo, obowiązujące przepisy.
  • JORGE napisal(a):
    Odnośnie wszystkiego co PiS chce zrobić chodzą legendy, czasami zanim jakiekolwiek konkrety wypłyną. Wyłapywane są niuanse i zagrożenia, propozycje oglądane z każdej strony, często są to propozycje wymyślone przez oglądaczy i wyłapywaczy. Zupełnie nie ma sensu się przyjmować czymkolwiek zanim nie wejdzie jako obowiązujące prawo, obowiązujące przepisy.
    Też racja. Choć ze względu na moją niewielką wiedzę w tym zakresie chciałam poznać analizy z różnych stron. Szczególnie, że głośno w moim środowisku zawodowym o tym :)
  • Erka, w założeniu chodzi o to, żeby to nie bank płacił pośrednikowi za to, że on ci kredyt sprzedaje, bo logiczne że wtedy pośrednik zrobi wszystko żeby sprzedać kredyt takiego banku, który mu zapłaci. Na przykład może skłamać, a ty jak już podpiszesz umowę jest pozamiatane. Jak będzie w realu - trzeba poczekać na ustawę, poczekać na reakcję systemu, następnie poczekać na reakcję sądów na reakcję systemu. Gorzej nie będzie na pewno, bo nie może być.
  • edytowano January 2017
    Przemko napisal(a):
    Erka, w założeniu chodzi o to, żeby to nie bank płacił pośrednikowi za to, że on ci kredyt sprzedaje, bo logiczne że wtedy pośrednik zrobi wszystko żeby sprzedać kredyt takiego banku, który mu zapłaci. Na przykład może skłamać, a ty jak już podpiszesz umowę jest pozamiatane.
    Tyle to ja wiem i tyle to ja rozumiem :) Jednak pojawiają się kontrargumenty, że "kowalski" sam sobie porównywarki nie zrobi, że mieszkania to się często raz w życiu kupuje, więc może warto iść do doradcy finansowego, że "kowalski" nie będzie chciał płacić za usługę pośrednika wprost (bo teraz są to poprostu koszta ukryte) etc. I to są takie detale, do których trudno jest mi się odnieść. Zresztą ja sama nigdy z tego typu usług nie korzystałam ;)

    Przemko napisal(a):Jak będzie w realu - trzeba poczekać na ustawę, poczekać na reakcję systemu, następnie poczekać na reakcję sądów na reakcję systemu. Gorzej nie będzie na pewno, bo nie może być.
    No pewnie, jeszcze nie wiadomo, jaki kształt ma mieć ta ustawa ostatecznie. Obecnie toczą się dyskusje i środowiska z branży próbują wpłynąć na zmianę ustawy, a konkretnie tego jednego zapisu o prowizji. I jam poprostu ciekawa, czy oni w niektórych punktach rację mają, czy faktycznie szkody mogą być takie, jak opisują. Podskórnie też czuję, że gorzej nie będzie, ale nie umiem kontrargumentować. A intuicja kontra argumenty to jednak słabe zestawienie ;)

  • edytowano January 2017
    Widzisz, to są ludzie którzy z jednej strony mówią że "za darmo nic nie ma" a z drugiej strony są pewni że jak za usługę doradztwa kredytowego trzeba zapłacić to będzie problem, nikt z tego nie będzie korzystał. ;) Odpowiedz tak, "towar jest wart tyle ile za niego zapłaciłeś", ukryta opłata jest też opłatą i sposobem na manipulowanie klientem, bo on nie wie kto płaci doradcy. Jeżeli on sam będzie płacił doradcy sprawa staje się prosta, źle doradzi - nikt do niego więcej nie przyjdzie.

    Trzeba ucywilizować tę branżę, najpewniej usługa nadal będzie darmowa ale pod warunkiem że wraz z kredytem weźmiesz kartę kredytową albo coś takiego.

    Dodatkowo jakoś teraz wchodzą nowe regulacje dotyczące reklamowania kredytów i chyba też innych produktów bankowych w telewizji (a może też i gdzie indziej) - że trzeba będzie podawać informacje co do RRSO itd. - w praktyce sprawia to że reklam w telewizji nie będzie, bo nie da rady wszystkich wymogów spełnić.
  • Przemko napisal(a):
    Odpowiedz tak, "towar jest wart tyle ile za niego zapłaciłeś", ukryta opłata jest też opłatą i sposobem na manipulowanie klientem, bo on nie wie kto płaci doradcy.
    No z jednej strony tak, ale z drugiej informacja o prowizji od banku jest tajemnicą poliszynela.

    Spotkałam się też z opinią, że na tym zapisie mocno skorzystają banki, bo same teraz będą się poniekąd pośrednictwem zajmować i kasa będzie zostawała u nich. Więc ma być to ukłon w ich stronę.

  • Tak skorzystam z miejsca: czy ilość zabezpieczeń (np. hipoteki na więcej niż jedna nieruchomości) ma wpływ na wysokość wymaganego "wkładu własnego" zgodnie z jakimiś tam "rekomendacjami"?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.