...dobra analiza, ale podkreśliłbym, że tzw. elity unijne chciały po prostu sprzedać się za pieniądze barbarii rusko-kitajskiej, to są źródła problemów w Europie i fiaska projektu UE jako partnera USA
Zamiast bycia partnerem tzw. elity unijne wolały się kurwić za pieniądze.
@Przemko powiedział(a):
"Fiński zespół analityczny Black Bird Group dokonał analizy, która podważa wypowiedzi polskich internetowych OSINT-owców komentatorów, którzy jakoś od wakacji, czyli już prawie pół roku zapowiadają na podstawie wiedzy wyssanej z palca rychłe załamanie frontu na Ukrainie.
@Przemko powiedział(a):
Ukraina zaatakowała w nocy lotnisko w Taganrogu, uszkadzając eksperymentalny samolot A-60, przenoszący rzekomo nową broń laserową.
Wspaniała historia jak ruscy stracili pierwszy taki swój prototypowy samolot gdy piloci chcieli sobie spuścić trochę spirytusu z instalacji chłodzącej ten laser.
W Rosji nie wygasł nigdy duch rewolucji z początku XX wieku, pragnienie zajęcia całej Europy. Kontynuacja marszu, który zatrzymał się dzięki cudowi nad Wisłą, jest marzeniem rosyjskich polityków.
(...)
Wojna kompletnie zrujnowała hierarchię wartości, zacierają się granice pomiędzy dobrem i złem. Ludzie stają się ofiarami okrutnego procesu, który niszczy kulturę, także kulturę osobistą. Jestem w Zaporożu od 32 lat i zauważam, jak wielu wykształconych, poważnych ludzi – na przykład wykładowców uniwersyteckich o ogromnej klasie – staje się coraz bardziej grubiańskich, przeklina. Wszystko, co w nas delikatne i piękne, ginie w konfrontacji z brutalnością wojny. Zostaje ogromna pustka, lej jak po wybuchu bomby.
Czechy zapowiedziały przekazanie Ukrainie do testów nowych odrzutowych pocisków manewrujących MTS Narwhal, zasięg 680 km, prędkość do 750 km/h, głowica bojowa 120 kg, pocisk jest zbliżony możliwościami nawigacyjnymi bardziej do niemieckiego Taurusa niż amerykańskiego ATACMS (jest bardziej odporny na zakłócanie) a masą głowicy do ATACMS. Pociski mają przekazać na przełomie stycznia/lutego 2026, a jeśli testy się powiodą ma wejść do produkcji już w marcu 2026.
@Eden powiedział(a):
Czytam, że Hulajpole w krytycznym położeniu, otoczone przez hordy kacapskie z każdego kierunku. Orki mają już być na jego przedmieściach. Czy to prawda @Przemko ?
A propos bohaterów - Romuald Szeremietiew napisał wczoraj ciekawy tekst o bohaterach Ukrainy.
"Tylko Bandera – naprawdę?
Często słyszymy, że współczesna Ukraina tak naprawdę nie ma innych bohaterów jak Bandera i nacjonaliści z UPA. Dlatego nie można obrażać się na władze w Kijowie, które odpierając agresję Rosji muszą budować morale armii na wspomnieniu tych, którzy z Rosją walczyli.
………………..
To fałszywy punkt widzenia. W historii Ukrainy są przecież też takie postaci.
Piotr Konaszewicz-Sahajdaczny herbu Pobóg (1570- 1622)
był hetmanem wojsk zaporoskich w służbie Rzeczypospolitej, tzw. kozaków rejestrowych, będących na żołdzie królewskim. To jedna z wielu postaci historycznych, która w piękny sposób łączy Rusinów (Ukraińców) i Polaków. Był wybitnym wodzem i strategiem. Jego wojska wielokrotnie broniły granic Rzeczypospolitej przed Moskalami i Turkami. Zaprzyjaźniony z królewiczem Władysławem IV Wazą, w 1618 r. poprowadził na Moskwę 20 tysięcy kozaków, by wspomóc wojska koronne. Brawura i odwaga dowodzonych przez niego wojsk kozackich uwidoczniły się również w bitwie pod Chocimiem w 1621 r. Był nie tylko znamienitym rycerzem w służbie Rzeczypospolitej, ale również człowiekiem wykształconym i dbającym o wykształcenie innych. Ukończył Akademię Ostrogską w Ostrogu. W Kijowie wspierał materialnie klasztor, w którym powstała z Akademia Kijowsko-Mohylańska.
Iwan Mazepa herbu Kołodyn (ok. 1639–1709)
hetman kozacki Ukrainy Lewobrzeżnej, Kawaler Orderu Orła Białego. Dążył do uniezależnienia Ukrainy od Moskwy. W 1705 r., wobec planów Piotra I likwidacji Hetmanatu, Mazepa podjął tajne rozmowy z Rzecząpospolitą i Szwecją, które doprowadziły do zawarcia w 1708 r. umowy między Mazepą i Stanisławem Leszczyńskim, której gwarantem był Karol XII. Po ujawnieniu porozumienia, wojska Piotra I spaliły stolicę Hetmanatu – Baturyn i wymordowały jego mieszkańców, zaś Rosyjska Cerkiew Prawosławna obłożyła Mazepę klątwą, formalnie nieodwołaną do dnia dzisiejszego, choć deklarowaną jako nieobowiązującą. Odbyła się też symboliczna egzekucja hetmana. Po przyłączeniu się do Szwedów Mazepa dowodził wojskami kozackimi w bitwie pod Połtawą, gdzie 8 lipca 1709 r. rozegrała się decydująca bitwa, zakończona wielką klęską wojsk szwedzkich. Mazepa wraz z Karolem XII schronił się na terytorium Imperium Osmańskiego, gdzie zmarł. W historiografii rosyjskiej Iwan Mazepa jest przedstawiany jako zdrajca Rusi i prawosławia.
Symon Petlura (1879-1926)
polityk, publicysta, wojskowy, naczelny dowódca wojsk Ukraińskiej Republiki Ludowej. Dążył do zbudowania niepodległego państwa ukraińskiego niezależnego zarówno od wpływów Rosji bolszewickiej, jak i „białej” Rosji. Był jednym z inicjatorów powstania ukraińskiej armii. Zawarł sojusz wojskowo – polityczny z Józefem Piłsudskim, na podstawie którego wspierał siły polskie wyzwalające Ukrainę (wyprawa kijowska). Kończący wojnę Polski z bolszewicką Rosją traktat ryski spowodował wycofanie międzynarodowego uznania dla Ukraińskiej Republiki Ludowej, a Petlura, przebywający kolejno w Polsce, Budapeszcie, Wiedniu, Genewie osiadł w Paryżu. Został tam zamordowany 26 maja 1926 r. przez Szolema Szwarcbarda, który miał tak dokonać zemsty za wymordowanie jego rodziny w okresie rządów petlurowców.
Petlura zwalczał zachowania antysemickie i karał dopuszczających się pogromów. Zabójca był bolszewickim uczestnikiem walk na Ukrainie i najprawdopodobniej agentem GPU. Historycy uważają, że ten zamach był następstwem przewrotu majowego Piłsudskiego w Polsce. Bolszewicy mordując Petlurę chcieli zapobiec odnowieniu sojuszu polsko-ukraińskiego.
Pawło Szandruk (1889-1979)
generał Armii URL. Walczył w wojnie polsko - bolszewickiej. Jako oficer kontraktowy podpułkownik dyplomowany Wojska Polskiego walczył w kampanii polskiej 1939 r. Był cywilnym doradcą Ukraińskiego Komitetu Centralnego, w związku z przygotowaniami Niemców do ataku na ZSRS. Po rozpoczęciu wojny niemiecko-sowieckiej podał się do dymisji uznając, że Niemcy nie zamierzają uznawać niepodległej Ukrainy. Wiosną 1943 r. odmówił objęcia funkcji szefa sztabu 14 Dywizji Grenadierów SS, utworzonej przez III Rzeszę z ukraińskich ochotników. Dopiero w marcu 1945 r. stanął na czele Ukraińskiego Komitetu Narodowego oraz Ukraińskiej Armii Narodowej i przeprowadził siły ukraińskie na stronę aliantów nawiązując kontakt z gen. Andersem. Po wojnie przebywał w Niemczech, Francji, następnie osiadł w Kanadzie.
W 1961 r. został odznaczony przez prezydenta RP na Uchodźstwie Augusta Zaleskiego Srebrnym Krzyżem Orderu Virtuti Militari za wybitne zasługi w bitwie pod Tomaszowem Lubelskim 23 września 1939 r., gdzie uratował brygadę piechoty WP przed zagładą, gdy ta dostała się pod silny ostrzał niemiecki.
W liście (1947 r.) do majora Jerzego Ponikiewskiego Szandruk pisał: "(...) jestem patriotą ukraińskim, który widzi możliwość istnienia ukraińskiego państwa i może nawet narodu w koncepcji najbliższej współpracy politycznej i militarnej polsko-ukraińskiej. Za Polskę się biłem, bo uważałem, że przez to biję się za Ukrainę. (…) A gdy zajdzie potrzeba bić się jeszcze raz za Polskę – będę!"
Jeśli więc Ukraina naprawdę chce budować dobre relacje z Polską to powinna odwoływać się do takich postaci."
Palec palcem, ale budowa muzeum Bandery, uchwała ichniego parlamentu o bohaterstwie OUNowców czy nadawanie nazw ulic na ich cześć to chyba jednak własne inicjatywy samych Ukraińców.
Zawsze się znajdzie podatny grunt. Weźmy sobie taką Polskę, tak na zdrowy rozum: Czego Polacy powinni najbardziej nienawidzieć? Wydaje się że Niemców, zrobili w Polsce największą masakrę w dziejach ludzkości i to tak niedawno, że jeszcze kilka lat temu żyły miliony ludzi pamiętających detale a praktycznie każdy słyszał o nich od rodziców albo dziadków. A udało się zainstalować służalczy wobec Niemiec rząd z etnicznym Niemcem jako premierem. Całkiem demokratycznie.
@los powiedział(a):
Zawsze się znajdzie podatny grunt.
Przykłady możnaby liczne dawać, jeden znalazłem nawet wierszem:
Sztmbuch pana Winstona
Churchilla, encyklopedia
Wojny, tom szósty, tytuł
„Tryumf oraz Tragedia”.
Rok dziewięćset czterdziesty
Czwarty. Dzień w dzień, bez liku
Kłopotów. Z Polską kłopot
Najgorszy. W październiku,
Brytyjski wódz i premier
Z nieliczną sztabową świtą
Bawi w Moskwie, na Kremlu,
U Stalina, z wizytą.
Spotkali się oko w oko,
Bo noty i listy na nic,
By wymienić poglądy
Na sprawę polskich granic.
My tu wszyscy nerwowi,
Co się z tych rozmów wykrzesa?
A już nad Polską wisi.
Sierp i młot Damoklesa
I niebo się od łuny
Bolszewickiej różowi.
I w tym miejscu oddajmy
Głos panu Churchillowi.
*
„Trzynasty października.
Wieczorem, po kolacji,
O godzinie 10-tej,
Przybyli w delegacji
Z petycją skierowaną
Do mnie i do Stalina,
Przedstawiciele rządu
Polskiego. Wprost z Lublina
Przyjechali do Moskwy,
Na Kreml. Przewodniczący
Delegacji wygłosił
Adres następujący:
„My żądamy usilnie,
Nalegamy błagalnie,
Domagamy się pilnie,
Życzymy nieodwołalnie,
Ażeby Lwów był w Rosji.
My nie chcemy od wschodu
Żadnych kłopotów ze Lwowem.
W imieniu całego narodu
Oświadczamy stanowczo,
Że bardzo ucieszy nas to,
Gdy wreszcie nam odbierzecie
To cudze, nie nasze miasto!”
I wręczył nam ulotkę
Z pieczęciami. Rad nie rad,
Przyjąłem do wiadomości
Ten polski dezyderat.
Spojrzałem na Stalina.
A on, Stalin, z ukosa
Spojrzał na mnie. Niedbale
Zapalił papierosa
I bez uśmiechu mrugnął.
W tym mrugnięciu Stalina
Była pogarda i cynizm,
Satysfakcja i drwina.
Mówił mi tym uśmiechem
Tryumfującej kokietki:
„Nu, proszę. Co pan na to?
To moje marionetki.
Moje pionki” (Pan Churchill
Tak właśnie, bez obsłonki,
Pisze „my pawns”, to znaczy
Dosłownie, „moje pionki”.)
„Pan słyszał co mówili?
Nu, mają taką wolę.
Czy można im odmówić?
Nie można. Ja nie pozwolę”.
„Przewodniczącym który
Wręczył nam tekst tej ulotki
Był niejaki B. Bierut”.
Tyle tej anegdotki.
Jeśli mi kto nie wierzy,
Sprawdzajcie, towarzysze,
W tekście pana Churchilla.
Ja wierzę, że on tak pisze,
W tym wypadku, jak było.
Ze Bierut zabrał głos i
W imieniu Polski żądał,
Ażeby Lwów był w Rosji.
*
Spełnił swoje marzenie.
Lwów jest w Rosji. A w chwili
Gdy Bieruta w grób kładli
I po sznurach spuścili
W dół – z szeregów, co wkoło
Nad grobem stały tłumne,
Coś na trumnę upadło.
Coś stuknęło o trumnę.
Ziemi grudka malutka.
Wśród tych żałobnych orszaków
Ktoś ją cisnął o trumnę.
Może który z Lwowiaków.
Może spod chmur wysoko,
Może spod gwiazd daleko,
Grudeczka Lwowskiej ziemi
Spadła na trumny wieko,
Jakby kulka ołowiu,
Jak gdyby kamień z bruku,
Tak stuknęła – ostatnim
przekleństwem tego stuku.
Niechby ta grudka ziemi,
Niechby ta ziemia lwowska
Była mu ciężka. Ciężka.
Ciężka jak nasza troska.
I tęsknota, i gorzki
Żal wszystkich lwowskich sierot
Że Lwów jest w Rosji. Tak, jak
Marzył o tym B. Bierut
Czy każdego głosującego na Czarzastego uznamy za wcielonego diabła z NKWD? U nich też są różne szczeble zwiedzenia, zwłaszcza że kaszany w głowie Ukraińcy mają dużo więcej niż Polacy, byli dłużej wystawieni na działanie kłamstwa. Ogromna większość Ukraińców nie wie o tym, że OUN popełniła jakieś zbrodnie. Jeszcze gorzej, ogromna większość z tej ogromnej większości w ogóle nie wie, że jakaś OUN istniała. Nie zapominajmy, że Ukraina powstała dopiero w roku 1991 a w czasie zbrodni wołyńskiej i halickiej większość Ukraińców nie miała z tym nic wspólnego: inne państwo, inny język, inna religia (w Galicji), inna historia, nawet inna strona w wojnie.
Komentarz
"Warszawianka", pfff...
Nowy wpis Maćka Pietraszczyka. https://zapiskiczynionepodrodze.blogspot.com/2025/12/dziennik-wojny-co-jest-w-narodowej.html
...dobra analiza, ale podkreśliłbym, że tzw. elity unijne chciały po prostu sprzedać się za pieniądze barbarii rusko-kitajskiej, to są źródła problemów w Europie i fiaska projektu UE jako partnera USA
Zamiast bycia partnerem tzw. elity unijne wolały się kurwić za pieniądze.
Gdzie nie bywać, kogo nie znać
...no proszę, Korowaj ciekawe coś napisał:
https://x.com/Maciej_Korowaj/status/2001367900318503316
Bardzo dobra rozmowa z Parafianowiczem.
Wspaniała historia jak ruscy stracili pierwszy taki swój prototypowy samolot gdy piloci chcieli sobie spuścić trochę spirytusu z instalacji chłodzącej ten laser.
Rzekomo - dobre słowo. Czy lasery powinny świecić?
I nie zawsze się mieszczą.
Janke nachalnie szeruje, co powinniśmy myśleć. Jak do przedszkolaków, aż hadko słuchac.
Bardzo ważna i dobra rozmowa z bp Sobiło z Zaporoża.
https://www.gosc.pl/doc/9535827.Biskup-z-Zaporoza-wkroczenie-Rosjan-oznaczaloby-koniec
(...)
Czechy zapowiedziały przekazanie Ukrainie do testów nowych odrzutowych pocisków manewrujących MTS Narwhal, zasięg 680 km, prędkość do 750 km/h, głowica bojowa 120 kg, pocisk jest zbliżony możliwościami nawigacyjnymi bardziej do niemieckiego Taurusa niż amerykańskiego ATACMS (jest bardziej odporny na zakłócanie) a masą głowicy do ATACMS. Pociski mają przekazać na przełomie stycznia/lutego 2026, a jeśli testy się powiodą ma wejść do produkcji już w marcu 2026.
Niestety, Hulajpole zajęte już przez orki
..orków?
potrzebne zdjęcie
https://pl.belsat.eu/90782891/rosjanie-rozstrzelali-cywilow-w-pokrowsku
tutaj podpis pozostawiony przez tych Baszkirów i Buriatów, czyli stepowych i wielkiego lasu orków
Nowy wpis Maćka Pietraszczyka, poleca się.
Czy domniemany ukraiński atak na rezydencję Putina w Wałdaju to jeden z większych samobójów propagandowych ruskich w tej wojnie?
https://zapiskiczynionepodrodze.blogspot.com/2025/12/dziennik-wojny-doby-od-dwiescie.html
🤦♂️
A propos bohaterów - Romuald Szeremietiew napisał wczoraj ciekawy tekst o bohaterach Ukrainy.
"Tylko Bandera – naprawdę?
Często słyszymy, że współczesna Ukraina tak naprawdę nie ma innych bohaterów jak Bandera i nacjonaliści z UPA. Dlatego nie można obrażać się na władze w Kijowie, które odpierając agresję Rosji muszą budować morale armii na wspomnieniu tych, którzy z Rosją walczyli.
………………..
To fałszywy punkt widzenia. W historii Ukrainy są przecież też takie postaci.
Piotr Konaszewicz-Sahajdaczny herbu Pobóg (1570- 1622)
był hetmanem wojsk zaporoskich w służbie Rzeczypospolitej, tzw. kozaków rejestrowych, będących na żołdzie królewskim. To jedna z wielu postaci historycznych, która w piękny sposób łączy Rusinów (Ukraińców) i Polaków. Był wybitnym wodzem i strategiem. Jego wojska wielokrotnie broniły granic Rzeczypospolitej przed Moskalami i Turkami. Zaprzyjaźniony z królewiczem Władysławem IV Wazą, w 1618 r. poprowadził na Moskwę 20 tysięcy kozaków, by wspomóc wojska koronne. Brawura i odwaga dowodzonych przez niego wojsk kozackich uwidoczniły się również w bitwie pod Chocimiem w 1621 r. Był nie tylko znamienitym rycerzem w służbie Rzeczypospolitej, ale również człowiekiem wykształconym i dbającym o wykształcenie innych. Ukończył Akademię Ostrogską w Ostrogu. W Kijowie wspierał materialnie klasztor, w którym powstała z Akademia Kijowsko-Mohylańska.
Iwan Mazepa herbu Kołodyn (ok. 1639–1709)
hetman kozacki Ukrainy Lewobrzeżnej, Kawaler Orderu Orła Białego. Dążył do uniezależnienia Ukrainy od Moskwy. W 1705 r., wobec planów Piotra I likwidacji Hetmanatu, Mazepa podjął tajne rozmowy z Rzecząpospolitą i Szwecją, które doprowadziły do zawarcia w 1708 r. umowy między Mazepą i Stanisławem Leszczyńskim, której gwarantem był Karol XII. Po ujawnieniu porozumienia, wojska Piotra I spaliły stolicę Hetmanatu – Baturyn i wymordowały jego mieszkańców, zaś Rosyjska Cerkiew Prawosławna obłożyła Mazepę klątwą, formalnie nieodwołaną do dnia dzisiejszego, choć deklarowaną jako nieobowiązującą. Odbyła się też symboliczna egzekucja hetmana. Po przyłączeniu się do Szwedów Mazepa dowodził wojskami kozackimi w bitwie pod Połtawą, gdzie 8 lipca 1709 r. rozegrała się decydująca bitwa, zakończona wielką klęską wojsk szwedzkich. Mazepa wraz z Karolem XII schronił się na terytorium Imperium Osmańskiego, gdzie zmarł. W historiografii rosyjskiej Iwan Mazepa jest przedstawiany jako zdrajca Rusi i prawosławia.
Symon Petlura (1879-1926)
polityk, publicysta, wojskowy, naczelny dowódca wojsk Ukraińskiej Republiki Ludowej. Dążył do zbudowania niepodległego państwa ukraińskiego niezależnego zarówno od wpływów Rosji bolszewickiej, jak i „białej” Rosji. Był jednym z inicjatorów powstania ukraińskiej armii. Zawarł sojusz wojskowo – polityczny z Józefem Piłsudskim, na podstawie którego wspierał siły polskie wyzwalające Ukrainę (wyprawa kijowska). Kończący wojnę Polski z bolszewicką Rosją traktat ryski spowodował wycofanie międzynarodowego uznania dla Ukraińskiej Republiki Ludowej, a Petlura, przebywający kolejno w Polsce, Budapeszcie, Wiedniu, Genewie osiadł w Paryżu. Został tam zamordowany 26 maja 1926 r. przez Szolema Szwarcbarda, który miał tak dokonać zemsty za wymordowanie jego rodziny w okresie rządów petlurowców.
Petlura zwalczał zachowania antysemickie i karał dopuszczających się pogromów. Zabójca był bolszewickim uczestnikiem walk na Ukrainie i najprawdopodobniej agentem GPU. Historycy uważają, że ten zamach był następstwem przewrotu majowego Piłsudskiego w Polsce. Bolszewicy mordując Petlurę chcieli zapobiec odnowieniu sojuszu polsko-ukraińskiego.
Pawło Szandruk (1889-1979)
generał Armii URL. Walczył w wojnie polsko - bolszewickiej. Jako oficer kontraktowy podpułkownik dyplomowany Wojska Polskiego walczył w kampanii polskiej 1939 r. Był cywilnym doradcą Ukraińskiego Komitetu Centralnego, w związku z przygotowaniami Niemców do ataku na ZSRS. Po rozpoczęciu wojny niemiecko-sowieckiej podał się do dymisji uznając, że Niemcy nie zamierzają uznawać niepodległej Ukrainy. Wiosną 1943 r. odmówił objęcia funkcji szefa sztabu 14 Dywizji Grenadierów SS, utworzonej przez III Rzeszę z ukraińskich ochotników. Dopiero w marcu 1945 r. stanął na czele Ukraińskiego Komitetu Narodowego oraz Ukraińskiej Armii Narodowej i przeprowadził siły ukraińskie na stronę aliantów nawiązując kontakt z gen. Andersem. Po wojnie przebywał w Niemczech, Francji, następnie osiadł w Kanadzie.
W 1961 r. został odznaczony przez prezydenta RP na Uchodźstwie Augusta Zaleskiego Srebrnym Krzyżem Orderu Virtuti Militari za wybitne zasługi w bitwie pod Tomaszowem Lubelskim 23 września 1939 r., gdzie uratował brygadę piechoty WP przed zagładą, gdy ta dostała się pod silny ostrzał niemiecki.
W liście (1947 r.) do majora Jerzego Ponikiewskiego Szandruk pisał: "(...) jestem patriotą ukraińskim, który widzi możliwość istnienia ukraińskiego państwa i może nawet narodu w koncepcji najbliższej współpracy politycznej i militarnej polsko-ukraińskiej. Za Polskę się biłem, bo uważałem, że przez to biję się za Ukrainę. (…) A gdy zajdzie potrzeba bić się jeszcze raz za Polskę – będę!"
Jeśli więc Ukraina naprawdę chce budować dobre relacje z Polską to powinna odwoływać się do takich postaci."
https://www.facebook.com/romuald.szeremietiew.7/posts/pfbid031Nz99Bo9V8ueTskvqRLqgqFd8cQGqJCrtiJ5tvkUofifcRgF3psQ6BCeKEkzJnFkl
Ja nie wiem, jak można nie widzieć moskiewskiego palca w antyukraińskiej fobii w Polsce i kulcie banderowców na Ukrainie.
Palec palcem, ale budowa muzeum Bandery, uchwała ichniego parlamentu o bohaterstwie OUNowców czy nadawanie nazw ulic na ich cześć to chyba jednak własne inicjatywy samych Ukraińców.
Naprawdę nie wiesz, jak inspiruje się własne inicjatywy?
Musialy co najmniej trafić na podatny grunt, dane inicjatywy. Nie bylo oporów.
Zawsze się znajdzie podatny grunt. Weźmy sobie taką Polskę, tak na zdrowy rozum: Czego Polacy powinni najbardziej nienawidzieć? Wydaje się że Niemców, zrobili w Polsce największą masakrę w dziejach ludzkości i to tak niedawno, że jeszcze kilka lat temu żyły miliony ludzi pamiętających detale a praktycznie każdy słyszał o nich od rodziców albo dziadków. A udało się zainstalować służalczy wobec Niemiec rząd z etnicznym Niemcem jako premierem. Całkiem demokratycznie.
Przykłady możnaby liczne dawać, jeden znalazłem nawet wierszem:
Sztmbuch pana Winstona
Churchilla, encyklopedia
Wojny, tom szósty, tytuł
„Tryumf oraz Tragedia”.
Rok dziewięćset czterdziesty
Czwarty. Dzień w dzień, bez liku
Kłopotów. Z Polską kłopot
Najgorszy. W październiku,
Brytyjski wódz i premier
Z nieliczną sztabową świtą
Bawi w Moskwie, na Kremlu,
U Stalina, z wizytą.
Spotkali się oko w oko,
Bo noty i listy na nic,
By wymienić poglądy
Na sprawę polskich granic.
My tu wszyscy nerwowi,
Co się z tych rozmów wykrzesa?
A już nad Polską wisi.
Sierp i młot Damoklesa
I niebo się od łuny
Bolszewickiej różowi.
I w tym miejscu oddajmy
Głos panu Churchillowi.
*
„Trzynasty października.
Wieczorem, po kolacji,
O godzinie 10-tej,
Przybyli w delegacji
Z petycją skierowaną
Do mnie i do Stalina,
Przedstawiciele rządu
Polskiego. Wprost z Lublina
Przyjechali do Moskwy,
Na Kreml. Przewodniczący
Delegacji wygłosił
Adres następujący:
„My żądamy usilnie,
Nalegamy błagalnie,
Domagamy się pilnie,
Życzymy nieodwołalnie,
Ażeby Lwów był w Rosji.
My nie chcemy od wschodu
Żadnych kłopotów ze Lwowem.
W imieniu całego narodu
Oświadczamy stanowczo,
Że bardzo ucieszy nas to,
Gdy wreszcie nam odbierzecie
To cudze, nie nasze miasto!”
I wręczył nam ulotkę
Z pieczęciami. Rad nie rad,
Przyjąłem do wiadomości
Ten polski dezyderat.
Spojrzałem na Stalina.
A on, Stalin, z ukosa
Spojrzał na mnie. Niedbale
Zapalił papierosa
I bez uśmiechu mrugnął.
W tym mrugnięciu Stalina
Była pogarda i cynizm,
Satysfakcja i drwina.
Mówił mi tym uśmiechem
Tryumfującej kokietki:
„Nu, proszę. Co pan na to?
To moje marionetki.
Moje pionki” (Pan Churchill
Tak właśnie, bez obsłonki,
Pisze „my pawns”, to znaczy
Dosłownie, „moje pionki”.)
„Pan słyszał co mówili?
Nu, mają taką wolę.
Czy można im odmówić?
Nie można. Ja nie pozwolę”.
„Przewodniczącym który
Wręczył nam tekst tej ulotki
Był niejaki B. Bierut”.
Tyle tej anegdotki.
Jeśli mi kto nie wierzy,
Sprawdzajcie, towarzysze,
W tekście pana Churchilla.
Ja wierzę, że on tak pisze,
W tym wypadku, jak było.
Ze Bierut zabrał głos i
W imieniu Polski żądał,
Ażeby Lwów był w Rosji.
*
Spełnił swoje marzenie.
Lwów jest w Rosji. A w chwili
Gdy Bieruta w grób kładli
I po sznurach spuścili
W dół – z szeregów, co wkoło
Nad grobem stały tłumne,
Coś na trumnę upadło.
Coś stuknęło o trumnę.
Ziemi grudka malutka.
Wśród tych żałobnych orszaków
Ktoś ją cisnął o trumnę.
Może który z Lwowiaków.
Może spod chmur wysoko,
Może spod gwiazd daleko,
Grudeczka Lwowskiej ziemi
Spadła na trumny wieko,
Jakby kulka ołowiu,
Jak gdyby kamień z bruku,
Tak stuknęła – ostatnim
przekleństwem tego stuku.
Niechby ta grudka ziemi,
Niechby ta ziemia lwowska
Była mu ciężka. Ciężka.
Ciężka jak nasza troska.
I tęsknota, i gorzki
Żal wszystkich lwowskich sierot
Że Lwów jest w Rosji. Tak, jak
Marzył o tym B. Bierut
Ale też nie traktujmy ukrainskich banderowców i polskich rusofilcow jak bezwolne marionetki. Tam jest zlo z wyboru.
Czy każdego głosującego na Czarzastego uznamy za wcielonego diabła z NKWD? U nich też są różne szczeble zwiedzenia, zwłaszcza że kaszany w głowie Ukraińcy mają dużo więcej niż Polacy, byli dłużej wystawieni na działanie kłamstwa. Ogromna większość Ukraińców nie wie o tym, że OUN popełniła jakieś zbrodnie. Jeszcze gorzej, ogromna większość z tej ogromnej większości w ogóle nie wie, że jakaś OUN istniała. Nie zapominajmy, że Ukraina powstała dopiero w roku 1991 a w czasie zbrodni wołyńskiej i halickiej większość Ukraińców nie miała z tym nic wspólnego: inne państwo, inny język, inna religia (w Galicji), inna historia, nawet inna strona w wojnie.