Kiedy widzę jak Erdogan godnie kroczy w eleganckich butach a obok człapie Papa w sabotach po Franciszku, które wyglądają jakby je jeszcze Franciszek pastował, zanim zachorował, to wygląda to po prostu ...niegodnie. Wstyd jakoś. Do sutanny papieskiej buty do wyjścia na gumno, szkoda, że nie walonki. Byłoby jeszcze skromniej.
"Zwrotka 2: Do kogóż mamy wzdychać nędzne dziatki? / Tylko do Ciebie, ukochanej Matki, / u której Serce otwarte każdemu, / a osobliwie nędzą strapionemu”.
_Komentarz: Problem jest w słowie „tylko”, jakby nie było Jezusa i Jego dzieła zbawienia.
Zwrotka 4: Ty masz za sobą najmilszego Syna, / snadnie Go Twoja przejedna przyczyna; / gdy Mu przypomnisz, jakoś Go karmiła, / łatwo Go skłonisz, o Matko przemiła.
_
Komentarz: Obrazu dysfunkcyjnej rodziny ciąg dalszy. Maryja ma wobec Jezusa stosować manipulacyjną technikę szantażu afektywnego: tyle dla Ciebie zrobiłam, więc masz teraz mnie słuchać. Jezus najwyraźniej sam z siebie nie ma woli aby nas zbawiać.
"Zwrotka 2: Do kogóż mamy wzdychać nędzne dziatki? / Tylko do Ciebie, ukochanej Matki, / u której Serce otwarte każdemu, / a osobliwie nędzą strapionemu”.
_Komentarz: Problem jest w słowie „tylko”, jakby nie było Jezusa i Jego dzieła zbawienia.
Zwrotka 4: Ty masz za sobą najmilszego Syna, / snadnie Go Twoja przejedna przyczyna; / gdy Mu przypomnisz, jakoś Go karmiła, / łatwo Go skłonisz, o Matko przemiła.
_
Komentarz: Obrazu dysfunkcyjnej rodziny ciąg dalszy. Maryja ma wobec Jezusa stosować manipulacyjną technikę szantażu afektywnego: tyle dla Ciebie zrobiłam, więc masz teraz mnie słuchać. Jezus najwyraźniej sam z siebie nie ma woli aby nas zbawiać.
Kto tych ludzi teologii uczy?
Dziękuję za linka do artykułu. Generalnie zgadzam się ze słowami o. Macieja, biorąc poprawkę na gawędziarsko-publicystyczny charakter tekstu.
Przypomina mi się teza pewnego profesora: Zła (nieprawdziwa) teologia chrześcijańska, jest powodem obecnego poziomu ateizacji w obecnych czasach. Ludzi nie porywa wypaczony obraz Boga, bo za nim nie stoi natchnienie Ducha Świętego i Prawda. Uciekają od takiej wiary lub udają że wierzą.
Nawet jeśli ten obraz będzie wydawał się atrakcyjny ich twórcom - czy to będą oświeceniowi siejący strach dydaktycy, czy tradycjonalistyczni rubrycystyczni rycerze, czy współcześni spłycacze od fajnego Jezusa - nie będzie on przyjmowany i stanie się powodem odejść od Kościoła.
Potępienie archeologizmu przez Piusa XII dotyczy również takich pieśni jak "Serdeczna Matko", albo słów: "... o Święty Antoni, Niech nas przed Bogiem, Twoja prośba broni". Elementy naszej religii nie są lepsze, tylko dlatego że są starsze.
Doskonała analiza, non plus ultra. W ogóle myślę, że właśnie "opiłowanie" wszelkiej pobożności z nadmiernej egzaltacji posłużyłoby Kościołowi. Przecież Maryja, którą widać w przekazie ewangelicznym jest imponująco konkretna, przytomna i ogarnięta: "nie mają wina", "zróbcie cokolwiek wam powie", a nawet w scenie Zwiastowania dopytuje (archanioła!) o szczegóły: "jak to się stanie skoro nie znam męża". Kocham to.
@W_Nieszczególny powiedział(a):
Doskonała analiza, non plus ultra. W ogóle myślę, że właśnie "opiłowanie" wszelkiej pobożności z nadmiernej egzaltacji posłużyłoby Kościołowi. Przecież Maryja, którą widać w przekazie ewangelicznym jest imponująco konkretna, przytomna i ogarnięta: "nie mają wina", "zróbcie cokolwiek wam powie", a nawet w scenie Zwiastowania dopytuje (archanioła!) o szczegóły: "jak to się stanie skoro nie znam męża". Kocham to.
Leci już sześćdziesiąty rok budownictwa posoborowego, upraszczania form kultu, ekumenizmu i powrotu do "pierwotnego, ewangelicznego chrześcijaństwa" i mamy spektakularne efekty w postaci zamykanych seminariów, znacznego spadku dominicantes i communicantes. Po owocach ich poznacie.
Budownictwo może i brzydsze, liturgia może i uproszczona, ale egzaltacja cały czas taka sama.
To po pierwsze, a po drugie nie przekonuje mnie argument że za laicyzację odpowiada V2 i "posoborowie". U braci schizmatyków wschodnich nie było V2, cerkwie buduje się według ciągle tego samego kanonu, liturgia praktycznie niezmieniona, doktryny niewzruszone co do przecinka, a zjawiska laicyzacyjne takie same jak u nas albo nawet silniejsze.
Co sugeruje, że przyczyn należy szukać gdzie indziej.
@W_Nieszczególny powiedział(a):
Budownictwo może i brzydsze, liturgia może i uproszczona, ale egzaltacja cały czas taka sama.
To po pierwsze, a po drugie nie przekonuje mnie argument że za laicyzację odpowiada V2 i "posoborowie". U braci schizmatyków wschodnich nie było V2, cerkwie buduje się według ciągle tego samego kanonu, liturgia praktycznie niezmieniona, doktryny niewzruszone co do przecinka, a zjawiska laicyzacyjne takie same jak u nas albo nawet silniejsze.
Co sugeruje, że przyczyn należy szukać gdzie indziej.
@W_Nieszczególny powiedział(a):
Hermeneutyka ciągłości egzaltacji jest taka, że w posoborowych koszmarkach architektonicznych nadal śpiewa się "Serdeczna matko".
Istnieje oczywiście coś takiego jak tendencja świata, która aktualnie jest wyraźnie ateistyczna, a przykładowo 100 lat temu była spirytystyczno-ezoteryczna i z tym również łączy sie spadek religijności.
A mnie nieodmiennie bardzo podoba się przysięga sądowa z amerykańskich filmów. Będę mówił prawdę, całą prawdę i tylko prawdę, a zwłaszcza jej środkowy człon. Bo ważne jest to, co się mówi, ale i to, o czym przy okazji się nie mówi.
@trep powiedział(a):
A mnie nieodmiennie bardzo podoba się przysięga sądowa z amerykańskich filmów. Będę mówił prawdę, całą prawdę i tylko prawdę, a zwłaszcza jej środkowy człon. Bo ważne jest to, co się mówi, ale i to, o czym przy okazji się nie mówi.
Ktoś zapytał czy walczący z "hipermarynośćią" ekumeniści katoliccy wołający, że "Tylko Chrystus jest Panem i Odkupicielem" z równą siłą powtarzają ową frazę podczas dialogu z Żydami?
18Dzieci, jest już ostatnia godzina i – jak słyszeliście – antychryst przychodzi. Pojawiło się nawet wielu antychrystów i po tym poznajemy, że jest to ostatnia godzina. 19Wyszli oni spośród nas, lecz nie należeli do nas. Gdyby bowiem należeli do nas, pozostaliby z nami. Opuścili nas jednak, aby się ujawniło, że nie wszyscy należą do nas. 20Wy natomiast macie namaszczenie od Świętego, którego wszyscy znacie. 21Nie napisałem wam, że nie znacie prawdy, ale że ją znacie i wiecie, że żadne kłamstwo nie pochodzi z prawdy.
22Któż jest kłamcą jak nie ten, kto nie uznaje, że Jezus jest Chrystusem? Antychrystem jest ten, kto nie uznaje Ojca i Syna. 23Każdy, kto nie uznaje Syna, nie ma też łączności z Ojcem, a kto wyznaje Syna, ma także łączność z Ojcem.
Konkretnym przejawem oddziaływania szatana jest fałszywe nauczanie, które sprzeciwia się temu, że Jezus jest Mesjaszem i Bogiem. Celem fałszywych nauczycieli jest zniszczenie w umysłach wierzących prawdy Ewangelii i podważanie prawdziwości Tradycji Kościoła.
@celnik.mateusz powiedział(a):
Ojciec Maciej OK. Sugestia, że nie szanuje on pobożności ludowej jest w tym wypadku nietrafiona. Świetny liturgista z porządnej rodziny.
Kapłan ok ,rodzina również bardzo okej, natomiast konkretna wypowiedź już umiarkowanie okej.
Pobożność maryjna od dawna jest na celowniku środowisk posoborowych związanych z tzw. dialogiem ekumenicznym.
Jeśli Maryja nie jest jedynym pośrednikiem, to choćbyśmy musieli zgodzić się z kardynałem Rysiem (czasami trzeba za prawdę cierpieć), powinniśmy przyznać, że zwroty, w których jest Ona nazwana jedynym pośrednikiem, są nieprawdziwe.
Jeśli jakiś protestant miałby przez to mieć problem z nawróceniem, to ja tam nie mam problemu z tym, żeby głośno powiedzieć, że jest jakiś rozjazd między ludową tradycją a doktryną Kościoła.
Jeśli dany protestant miałby problem z jakimś maryjnym dogmatem, no to już mu zbyt wiele pomóc nie możemy, poza próbami wytłumaczenia.
Dla uporządkowania dyskusji napisz, czy według Ciebie wszystko co się określa mianem "pobożności maryjnej" jest warte obrony? Jeśli nie wszystko, to określ co jest, a co nie jest warte takiej obrony. Innymi słowy, jakie kryteria wg Ciebie spełnia zdrowa pobożność maryjna, której wyrugowanie stanowiłoby zubożenie pobożności katolickiej w ogóle. Bo na razie ta polemika sprawia wrażenie walki z cieniem na otwieranych ad hoc coraz nowych "frontach": a to "zdrada" ekumenistów, a to znowu Vaticanum Secundum oraz jego rzekome i faktyczne owoce itp. podczas gdy punktem wyjścia jest konkretna kwestia doktrynalna dot. niektórych zwyczajowych tytułów NMP.
Gdyby ktoś chciał, może przeczytać nowy dokument watykański o wdzięcznym tytule "Jedno ciało" - o małżeństwie, monogamii, miłości, prokreacji, współżyciu płciowym, dobroczynności. Nie jest to najkrótsze pismo, jakie czytałem w życiu.
Komentarz
Przepraszam za zaśmiecanie wątku - nie chcę zakładać nowego. To nie ma nic wspólnego z Papą.
Zamieszczam króciutką ankietkę. Czy z punktu widzenia katolickiego bardziej kosher jest intencja:
a) o nawrócenie wrogów Wiary Prawdziwej?
czy
b) o nawrócenie wrogów wiary w Prawdziwego Boga?
czy
c) wsio rawno?
...mój głos na a)
Bo może być wiara nieprawdziwa w Prawdziwego Boga (heretycy, schizmatycy, w jakimś sensie żydzi i muzułmanie)
A Wiara Prawdziwa jest z definicji w Prawdziwego Boga
...może się czepiam, ale popatrzcie na buty:

Kiedy widzę jak Erdogan godnie kroczy w eleganckich butach a obok człapie Papa w sabotach po Franciszku, które wyglądają jakby je jeszcze Franciszek pastował, zanim zachorował, to wygląda to po prostu ...niegodnie. Wstyd jakoś. Do sutanny papieskiej buty do wyjścia na gumno, szkoda, że nie walonki. Byłoby jeszcze skromniej.
To kłapaczowy tekst.
Jeszcze rozumiem, że baby kręcą te buty, ale facetów...
Tymczasem....opiłowywanie pobożności maryjnej ekumenicznie eskaluje
Czy śpiewacie nadal skandalizującą pieśń "Serdeczna Matko"?
https://www.liturgia.pl/serdeczna-matko-chrzescijanska-interpretacja-3-zwrotki-plus-przeglad-zwrotek-pozostalych/
Garść cytatów:
"Zwrotka 2: Do kogóż mamy wzdychać nędzne dziatki? / Tylko do Ciebie, ukochanej Matki, / u której Serce otwarte każdemu, / a osobliwie nędzą strapionemu”.
_Komentarz: Problem jest w słowie „tylko”, jakby nie było Jezusa i Jego dzieła zbawienia.
Zwrotka 4: Ty masz za sobą najmilszego Syna, / snadnie Go Twoja przejedna przyczyna; / gdy Mu przypomnisz, jakoś Go karmiła, / łatwo Go skłonisz, o Matko przemiła.
_
Komentarz: Obrazu dysfunkcyjnej rodziny ciąg dalszy. Maryja ma wobec Jezusa stosować manipulacyjną technikę szantażu afektywnego: tyle dla Ciebie zrobiłam, więc masz teraz mnie słuchać. Jezus najwyraźniej sam z siebie nie ma woli aby nas zbawiać.
Kto tych ludzi teologii uczy?
a ta Kana Galilejska? Opisując kwieciście pośrednictwo NMP pewnie odnosili się do tej historii.
Wydział Parków i Rekreacji z Jefferson.
Ale to chyba nie jest oficjalny dokument watykański?
Dziękuję za linka do artykułu. Generalnie zgadzam się ze słowami o. Macieja, biorąc poprawkę na gawędziarsko-publicystyczny charakter tekstu.
Przypomina mi się teza pewnego profesora: Zła (nieprawdziwa) teologia chrześcijańska, jest powodem obecnego poziomu ateizacji w obecnych czasach. Ludzi nie porywa wypaczony obraz Boga, bo za nim nie stoi natchnienie Ducha Świętego i Prawda. Uciekają od takiej wiary lub udają że wierzą.
Nawet jeśli ten obraz będzie wydawał się atrakcyjny ich twórcom - czy to będą oświeceniowi siejący strach dydaktycy, czy tradycjonalistyczni rubrycystyczni rycerze, czy współcześni spłycacze od fajnego Jezusa - nie będzie on przyjmowany i stanie się powodem odejść od Kościoła.
Potępienie archeologizmu przez Piusa XII dotyczy również takich pieśni jak "Serdeczna Matko", albo słów: "... o Święty Antoni, Niech nas przed Bogiem, Twoja prośba broni". Elementy naszej religii nie są lepsze, tylko dlatego że są starsze.
Doskonała analiza, non plus ultra. W ogóle myślę, że właśnie "opiłowanie" wszelkiej pobożności z nadmiernej egzaltacji posłużyłoby Kościołowi. Przecież Maryja, którą widać w przekazie ewangelicznym jest imponująco konkretna, przytomna i ogarnięta: "nie mają wina", "zróbcie cokolwiek wam powie", a nawet w scenie Zwiastowania dopytuje (archanioła!) o szczegóły: "jak to się stanie skoro nie znam męża". Kocham to.
Leci już sześćdziesiąty rok budownictwa posoborowego, upraszczania form kultu, ekumenizmu i powrotu do "pierwotnego, ewangelicznego chrześcijaństwa" i mamy spektakularne efekty w postaci zamykanych seminariów, znacznego spadku dominicantes i communicantes. Po owocach ich poznacie.
.
Budownictwo może i brzydsze, liturgia może i uproszczona, ale egzaltacja cały czas taka sama.
To po pierwsze, a po drugie nie przekonuje mnie argument że za laicyzację odpowiada V2 i "posoborowie". U braci schizmatyków wschodnich nie było V2, cerkwie buduje się według ciągle tego samego kanonu, liturgia praktycznie niezmieniona, doktryny niewzruszone co do przecinka, a zjawiska laicyzacyjne takie same jak u nas albo nawet silniejsze.
Co sugeruje, że przyczyn należy szukać gdzie indziej.
Modelowy kościół bez egzaltacji
Hermeneutyka ciągłości egzaltacji jest taka, że w posoborowych koszmarkach architektonicznych nadal śpiewa się "Serdeczna matko".
Istnieje oczywiście coś takiego jak tendencja świata, która aktualnie jest wyraźnie ateistyczna, a przykładowo 100 lat temu była spirytystyczno-ezoteryczna i z tym również łączy sie spadek religijności.
A mnie nieodmiennie bardzo podoba się przysięga sądowa z amerykańskich filmów. Będę mówił prawdę, całą prawdę i tylko prawdę, a zwłaszcza jej środkowy człon. Bo ważne jest to, co się mówi, ale i to, o czym przy okazji się nie mówi.
Ktoś zapytał czy walczący z "hipermarynośćią" ekumeniści katoliccy wołający, że "Tylko Chrystus jest Panem i Odkupicielem" z równą siłą powtarzają ową frazę podczas dialogu z Żydami?
Albo czy cytują im dzisiejsze pierwsze czytanie.
...a czy wypowiedział się nasz Papaleo?
Ostatnia godzina – czas antychrystów
18Dzieci, jest już ostatnia godzina i – jak słyszeliście – antychryst przychodzi. Pojawiło się nawet wielu antychrystów i po tym poznajemy, że jest to ostatnia godzina. 19Wyszli oni spośród nas, lecz nie należeli do nas. Gdyby bowiem należeli do nas, pozostaliby z nami. Opuścili nas jednak, aby się ujawniło, że nie wszyscy należą do nas. 20Wy natomiast macie namaszczenie od Świętego, którego wszyscy znacie. 21Nie napisałem wam, że nie znacie prawdy, ale że ją znacie i wiecie, że żadne kłamstwo nie pochodzi z prawdy.
22Któż jest kłamcą jak nie ten, kto nie uznaje, że Jezus jest Chrystusem? Antychrystem jest ten, kto nie uznaje Ojca i Syna. 23Każdy, kto nie uznaje Syna, nie ma też łączności z Ojcem, a kto wyznaje Syna, ma także łączność z Ojcem.
Konkretnym przejawem oddziaływania szatana jest fałszywe nauczanie, które sprzeciwia się temu, że Jezus jest Mesjaszem i Bogiem. Celem fałszywych nauczycieli jest zniszczenie w umysłach wierzących prawdy Ewangelii i podważanie prawdziwości Tradycji Kościoła.
Ojciec Maciej OK. Sugestia, że nie szanuje on pobożności ludowej jest w tym wypadku nietrafiona. Świetny liturgista z porządnej rodziny.
Kapłan ok ,rodzina również bardzo okej, natomiast konkretna wypowiedź już umiarkowanie okej.
Pobożność maryjna od dawna jest na celowniku środowisk posoborowych związanych z tzw. dialogiem ekumenicznym.
Jeśli Maryja nie jest jedynym pośrednikiem, to choćbyśmy musieli zgodzić się z kardynałem Rysiem (czasami trzeba za prawdę cierpieć), powinniśmy przyznać, że zwroty, w których jest Ona nazwana jedynym pośrednikiem, są nieprawdziwe.
Jeśli jakiś protestant miałby przez to mieć problem z nawróceniem, to ja tam nie mam problemu z tym, żeby głośno powiedzieć, że jest jakiś rozjazd między ludową tradycją a doktryną Kościoła.
Jeśli dany protestant miałby problem z jakimś maryjnym dogmatem, no to już mu zbyt wiele pomóc nie możemy, poza próbami wytłumaczenia.
@ MarianoX
Dla uporządkowania dyskusji napisz, czy według Ciebie wszystko co się określa mianem "pobożności maryjnej" jest warte obrony? Jeśli nie wszystko, to określ co jest, a co nie jest warte takiej obrony. Innymi słowy, jakie kryteria wg Ciebie spełnia zdrowa pobożność maryjna, której wyrugowanie stanowiłoby zubożenie pobożności katolickiej w ogóle. Bo na razie ta polemika sprawia wrażenie walki z cieniem na otwieranych ad hoc coraz nowych "frontach": a to "zdrada" ekumenistów, a to znowu Vaticanum Secundum oraz jego rzekome i faktyczne owoce itp. podczas gdy punktem wyjścia jest konkretna kwestia doktrynalna dot. niektórych zwyczajowych tytułów NMP.
Dlaczego akukumenizm nazywacie ekumenizmem?
Gdyby ktoś chciał, może przeczytać nowy dokument watykański o wdzięcznym tytule "Jedno ciało" - o małżeństwie, monogamii, miłości, prokreacji, współżyciu płciowym, dobroczynności. Nie jest to najkrótsze pismo, jakie czytałem w życiu.
https://www.vatican.va/roman_curia/congregations/cfaith/documents/rc_ddf_doc_20251125_una-caro_en.html
Tu omówienie dokumentu:
https://www.vaticannews.va/pl/watykan/news/2025-11/dykasteria-nauki-wiary-monogamia-nie-jest-ograniczeniem.html
...ambitny temat, omówienie nie porywa, nuale nic trzeba będzie się przegryźć przez ten dokument