Skip to content

Don't mess with America

12345679»

Komentarz

  • @trep powiedział(a):

    @Filioquist powiedział(a):

    @trep powiedział(a):

    @Eden powiedział(a):

    @trep powiedział(a):

    @Eden powiedział(a):

    @Przemko powiedział(a):

    @ethanol powiedział(a):
    Niemcom się kłaniaj

    Właśnie to robi, przecież bolą ich te USA jak nigdy, do tej pory swoje strefy wpływów mogli mieć tylko Niemcy albo Rosjanie, a jak USA postanowiło przypomnieć że też ma to gwałtu-rety prawa międzynarodowego już nie ma, ładu międzynarodowego już nie ma! Zmieniać rząd przy pomocy wojska? To się nie godzi. Ale zmieniać przy pomocy niemieckich fundacji - normalna polityka, można się rozejść.

    Skoro Nordstream to był projekt biznesowy to i czemu Wenezuela nie może być projektem biznesowym.

    To tak trudno zrozumieć, że prawdziwy (a nie tylko deklaratywny) suwerennista i niepodległościowiec nie chce być ani landem hitleroskim, ani gubernią kacapską, ani terytorium zależnym od USA (strategiczne partnerstwo to nie zależność, nie mylmy pojęć)?

    No więc tak to jest na świecie, że można sobie różne rzeczy chcieć. Tajwan chce być niezależnym państwem ale bez protektoratu USA byłby chiński. To samo z Singapurem. Jest pewnie sporo państw, które istnieją tylko dlatego, że mają swojego protektora, inaczej byłyby za małe (za słabe) by obronić się przed sąsiadem. Przypominam, że ustrojem obowiązującym w kontaktach między państwami jest anarchia.

    Ja jednak wolę nauczać swoich uczniów, że powstałe po IIWŚ w czasach zimnej wojny NATO oparte było na: 1. dobrowolności członkostwa i partnerstwie (a nie zależności) pomiędzy poszczególnymi członkami paktu, z najmniejszym Luksemburgiem włącznie. 2. respektowaniu przez poszczególne państwa członkowskie własnej suwerenności i niepodległości.
    Co zasadniczo różniło w obydwu punktach ten pakt (Zachód) od Układu Warszawskiego i jego "państw-stron" (Wschód)

    Musisz pamiętać, że jako nauczyciel przyjmujesz na siebie obowiązek mówienia prawdy. Różne rzeczy można sobie chcieć, ale możliwe jest tylko to, co jest możliwe. Możesz chcieć mieć ostrygi albo duszone słowicze języki w sosie truflowym, w Domu Pielgrzyma na Jasnej Górze, ale i tak musisz wybrać między schabowym a karkówką. Możesz chcieć, żeby w Polsce rządziła partia św. Maksymiliana, ale wybierasz między PO a PiS. Itd. Podobnie jest z niepodległością. Albo masz taką armię, która cię obroni przed wszystkimi

    ...wystarczy przed sąsiadami

    W dzisiejszych realiach "przed sąsiadami" = "mniej więcej przed połową świata".

    ...jesteś przekonany?

    Rozważmy, kto nam realnie teraz lub potencjalnie zagraża? Jak się może rozwinąć ten potencjał?

  • @Rolka powiedział(a):

    @marniok powiedział(a):
    W dupie mam kogo Amerykanie napadną, Polski nie i to jest dla mnie istotne.
    A z ruskimi kurwami i niemieckimi skurwysynami przerabialiśmy to już milion razy.
    Nie wiem w ogóle co tu jest do rozważania?

    To ja podpowiem, że jedynymi realnymi sojusznikami w Europie dla Polski są Skandynawowie. Jak będziemy mieli ich gdzieś to oni to zapamiętają. A jeśli ktoś wierzy, że USA nas będzie bronić jak reszta Europy nie weźmie w tym udziału to jak z wiarą, że ORMO służyło dobru każdego Polaka.

    realnym? Realnie Norwegia ciąży do Wielkiej Brytanii, Szwedzi do Niemiec, Finowie do Szwecji. Gdy Szwedzi patrzą na mapę, wychodzi im Polska, ale wciąż to dla nich nonkonformistyczne spojrzenie.

    No i realnie - to ostatnie zdanie mające powiązać zwolenników sojuszu z USA z niesławną pamięcią ORMO coś Szanownemu nie wyszło.

  • edytowano 12:57

    Szwedzi ciążą do nas i Finów bo mamy wspólny interes w obronie przez Rosją. Niemcy są dalej i ich pozycja jest względnie komfortowa - Rosja ma po drodze m.in. nas.

    A powiązanie do ORMO ma takie znaczenie, że USA takiej jak za czasów naszego ORMO już nie ma a niektórzy chyba widzą USA z epoki Reagana. Trump nie jest jeszcze dla nas najgorszą opcją - są gorsze. Polecam wyguglać sobie niejakiego Fuentesa i pomyśleć dlaczego on tyle znaczy w USA.

  • Arktika Korps.

  • @Rolka powiedział(a):
    Szwedzi ciążą do nas i Finów bo mamy wspólny interes w obronie przez Rosją. Niemcy są dalej i ich pozycja jest względnie komfortowa - Rosja ma po drodze m.in. nas.

    A powiązanie do ORMO ma takie znaczenie, że USA takiej jak za czasów naszego ORMO już nie ma a niektórzy chyba widzą USA z epoki Reagana. Trump nie jest jeszcze dla nas najgorszą opcją - są gorsze. Polecam wyguglać sobie niejakiego Fuentesa i pomyśleć dlaczego on tyle znaczy w USA.

    Ile znaczy?

  • Wszystko gra. Uwzględniając stosunek ilości mieszkańców, to jakby do Polski wysłali kontyngent 100000 chłopa.

  • @Inż powiedział(a):
    Wszystko gra. Uwzględniając stosunek ilości mieszkańców, to jakby do Polski wysłali kontyngent 100000 chłopa.

    No ale pomijając że 1/3 to oficerowie to z tego co Budzisz mówił, jedyne armie europejskie które w ogóle ćwiczą operowanie w podbiegunowym klimacie to Norwegowie, Finowie i Szwedzi.

  • Niemniej za mało aby powstrzymać dekompozycję duńskiego imperium kolonialnego. W końcu dekolonizacja to naturalny proces dziejowy, nieprawdaż.

  • @Przemko powiedział(a):

    @Inż powiedział(a):
    Wszystko gra. Uwzględniając stosunek ilości mieszkańców, to jakby do Polski wysłali kontyngent 100000 chłopa.

    No ale pomijając że 1/3 to oficerowie to z tego co Budzisz mówił, jedyne armie europejskie które w ogóle ćwiczą operowanie w podbiegunowym klimacie to Norwegowie, Finowie i Szwedzi.

    Moje stwierdzenie było pół żartem. Musimy wielkość sił odnieść do powierzchni strefy operacyjnej i/lub szacowanej siły wroga. Przecież armia nie będzie tam walczyć z ludnością.

  • @Mania powiedział(a):

    @Rolka powiedział(a):
    Szwedzi ciążą do nas i Finów bo mamy wspólny interes w obronie przez Rosją. Niemcy są dalej i ich pozycja jest względnie komfortowa - Rosja ma po drodze m.in. nas.

    A powiązanie do ORMO ma takie znaczenie, że USA takiej jak za czasów naszego ORMO już nie ma a niektórzy chyba widzą USA z epoki Reagana. Trump nie jest jeszcze dla nas najgorszą opcją - są gorsze. Polecam wyguglać sobie niejakiego Fuentesa i pomyśleć dlaczego on tyle znaczy w USA.

    Ile znaczy?

    Za dużo. Ocenia się, że "groypers" to jest obecnie 40 % albo i połowa młodzieżówki Republikanów.

    Co do wysyłania - jakoś Estonia wysłała. Symbolicznie, ale jednak, Tymczasem PO jak zwykle uszy po sobie.

  • Co do kontyngentu Europejczyków na Grenlandię - to mamy czytelny sygnał na co możemy liczyć w razie potrzeby....

  • Już teraz Amerykanie mają o wiele więcej wojska na Grenlandii. W bazie Pituffik (d. Thule) jest ok 600 personelu.

  • edytowano 17:02

    Europejczycy nie będą umierać za Nuuk?

  • @W_Nieszczególny powiedział(a):
    Już teraz Amerykanie mają o wiele więcej wojska na Grenlandii. W bazie Pituffik (d. Thule) jest ok 600 personelu.

    Przy czym pamiętajmy jaką wartoś mają żołnierze amerykańscy.

  • edytowano 17:57

    @W_Nieszczególny powiedział(a):
    Już teraz Amerykanie mają o wiele więcej wojska na Grenlandii. W bazie Pituffik (d. Thule) jest ok 600 personelu.

    Dokładnie tak, dlatego to nie Amerykanie będą zdobywać tę wyspę. Europejczycy wiedzą, że to taki pojedynek na miny, stąd ponad 60% Niemców deklaruje że będą "bronić" Grenlandii gdy samych Niemiec bronić chce niecałe 20%.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.