"Wczorajsza niedziela była piątym dniem w tym roku bez śmiertelnego wypadku na drogach.
W całym 2025 roku takich dni było siedem, a w 2024 – dziesięć.
[Źródło/fot.: Marek Sobolewski: @Marek39556099] "
Mam wrażenie że gdy pogarszają sie warunki na drogach, kierowcy stają się ostrożniejsi. I jeśli nawet zdarzy się wypadek to mniejsze prawdopodobieństwo że będzie śmiertelny.
@Brzost powiedział(a):
Mam wrażenie że gdy pogarszają sie warunki na drogach, kierowcy stają się ostrożniejsi. I jeśli nawet zdarzy się wypadek to mniejsze prawdopodobieństwo że będzie śmiertelny.
Tak, wczoraj wczesnym rankiem jedna szklanka na drodze. Nikt nie jechał szybciej niż 40/h
To zależy, gdy jest deszczowo to da się zauważyć że więcej ludzi wybrało auta zamiast moknąć, na drogach robi się większy tłok i jednocześnie więcej osób jedzie wolniej/ostrożniej co sprawia że ci jeżdżący Szybko Ale Bezpiecznie irytują się i wtedy jest większa szansa na dzwon i korek. Ale to poza zimą.
Moje obserwacja z drogi taka, że ludzie się już zupełnie nie pilnują. Ale w tym roku jakoś mało wypadków. Prawdziwy sajgon w ilości obserwowanych zniszczeń samochodowych, to pamiętam z poprzedniej zimy.
Rzadko jeżdżę w środku dnia, wiadomo najgorzej jest w godzinach rannych i popołudniowych. Tak się składa że rano jadę te 30 min wcześniej niż cała fala tych na 7-mą, a wieczorem wracam po 19-tej więc mam stosunkowo mały ruch.
Czasem zdarza mi się jechać na 14-tą lub wracać ok 15-15.30 i to już jest horror.
Nie wiem czy bym przy takim stałym układzie pracy w ogóle brał samochód pod uwagę.
Komentarz
Ale na to wystarczy kraj - nie potrzeba województw.
"Wczorajsza niedziela była piątym dniem w tym roku bez śmiertelnego wypadku na drogach.
W całym 2025 roku takich dni było siedem, a w 2024 – dziesięć.
[Źródło/fot.: Marek Sobolewski: @Marek39556099] "
Mam wrażenie że gdy pogarszają sie warunki na drogach, kierowcy stają się ostrożniejsi. I jeśli nawet zdarzy się wypadek to mniejsze prawdopodobieństwo że będzie śmiertelny.
A za rządów POKO warunki na drogach gorsze, to i więcej dni bez wypadków śmiertelnych. Wszystko się zgadza.
Tak, wczoraj wczesnym rankiem jedna szklanka na drodze. Nikt nie jechał szybciej niż 40/h
To zależy, gdy jest deszczowo to da się zauważyć że więcej ludzi wybrało auta zamiast moknąć, na drogach robi się większy tłok i jednocześnie więcej osób jedzie wolniej/ostrożniej co sprawia że ci jeżdżący Szybko Ale Bezpiecznie irytują się i wtedy jest większa szansa na dzwon i korek. Ale to poza zimą.
Moje obserwacja z drogi taka, że ludzie się już zupełnie nie pilnują. Ale w tym roku jakoś mało wypadków. Prawdziwy sajgon w ilości obserwowanych zniszczeń samochodowych, to pamiętam z poprzedniej zimy.
Rzadko jeżdżę w środku dnia, wiadomo najgorzej jest w godzinach rannych i popołudniowych. Tak się składa że rano jadę te 30 min wcześniej niż cała fala tych na 7-mą, a wieczorem wracam po 19-tej więc mam stosunkowo mały ruch.
Czasem zdarza mi się jechać na 14-tą lub wracać ok 15-15.30 i to już jest horror.
Nie wiem czy bym przy takim stałym układzie pracy w ogóle brał samochód pod uwagę.