Skip to content

Patriotyzm

1235»

Komentarz

  • Ja się nie bawię w wykluczanie, ja tylko stosuje przyjęte kryterium, że społeczeństwo i naród to inne atrybuty, które co innego opisują. Wedle tego kryterium osobniki takie jak Niesiołowski, Sikorski, Giertych czy inny Miś powinni zostać zaliczeni do Polaków, natomiast znaczna część mieszkańców Warszawy jest narodowo indyferentna, za to społecznie jest bardzo zaangażowana w nienawidzeniu 'innych'.

  • edytowano 30 January

    Lewactwo bardzo alergicznie reaguje na same słowa: "naród", "narodowy", "narodowo". Zdecydowanie woli pojęcia: "społeczeństwo", "obywatele" (stąd i Platforma Obywatelska, a wcześniej Milicja Obywatelska)

  • loslos
    edytowano 30 January

    @ms.wygnaniec powiedział(a):
    Ja się nie bawię w wykluczanie, ja tylko stosuje przyjęte kryterium, że społeczeństwo i naród to inne atrybuty, które co innego opisują. Wedle tego kryterium osobniki takie jak Niesiołowski, Sikorski, Giertych czy inny Miś powinni zostać zaliczeni do Polaków, natomiast znaczna część mieszkańców Warszawy jest narodowo indyferentna, za to społecznie jest bardzo zaangażowana w nienawidzeniu 'innych'.

       
    

    A co poradzisz na to, że tą cechą właśnie wyróżnia się naród polski? No dobrze, żywioł polski, ale to nie zmienia tak wiele. Polacy przede wszystkim na tym polegają, że nie są Niemcami, Francuzami, Anglikami ani żadną inną nacją, nawet jeśli nie bardzo chcą czy potrafią być Polakami. Dlatego Szczepan Twardoch mimo wszystkich swoich prychnięć (a właściwie to dzięki nim) jest modelowym Polakiem. Że co, że należy do narodu śląskiego? Paradne.

  • @los powiedział(a):
    Polacy to wszyscy polscy stali mieszkańcy (po angielsku to jest domicile, może niech będzie zakorzeniony) z wyjątkiem przypadków naprawdę ekstremalnych w rodzaju Donalda Tuska, jest ich góra 0,1% czyli frakcja statystycznie nieistotna, a także mieszkacy innych krajów mocno identyfikujący się z Polską. Także ci, którzy wobec Polski są obojętni albo nawet wrodzy. Szczepana Twardocha wliczam do Polaków bez wahania.

    oj tam, taki Tuleja sam siebie mianował sędzią europejskim i jest charakterystyczny dla podobnych sobie - potomków ludzi, którzy postawili się z kijem pomiędzy Polakami i Moskwą.
    Są też ludzie nie chcący wspólnoty z Polakami (np nie świętując razem z innymi świąt państwowych poprzez trywialne wywieszenie flagi). Czemuż to aż czemu mamy wiedzieć lepiej od nich?

  • @trep powiedział(a):
    Dochodzi jeszcze jedna kwestia. Czy powinienem a także czy wolno mi w sporze między "swoim" a "obcym" ustawiać się koniecznie po stronie "swojego"?

    Podobne pytanie jest zadane w Łk 10,36.

    Jeśli stajesz po stronie "swojego", który grzeszy - masz udział w grzechu.
    Jeśli "swój" jest bez winy - powinieneś być po jego stronie.

  • @KazioToJa powiedział(a):

    @los powiedział(a):
    Polacy to wszyscy polscy stali mieszkańcy (po angielsku to jest domicile, może niech będzie zakorzeniony) z wyjątkiem przypadków naprawdę ekstremalnych w rodzaju Donalda Tuska, jest ich góra 0,1% czyli frakcja statystycznie nieistotna, a także mieszkacy innych krajów mocno identyfikujący się z Polską. Także ci, którzy wobec Polski są obojętni albo nawet wrodzy. Szczepana Twardocha wliczam do Polaków bez wahania.

    oj tam, taki Tuleja sam siebie mianował sędzią europejskim i jest charakterystyczny dla podobnych sobie - potomków ludzi, którzy postawili się z kijem pomiędzy Polakami i Moskwą.
    Są też ludzie nie chcący wspólnoty z Polakami (np nie świętując razem z innymi świąt państwowych poprzez trywialne wywieszenie flagi). Czemuż to aż czemu mamy wiedzieć lepiej od nich?

    To czym kto sam siebie mianuje jest bez znaczenia. Mogę siebie mianować królem i nawet jak włożę koronę z kartonu, nikt nie będzie mi się kłaniać. Tuleya jest bardzo polski, arcypolski.

  • Nieśmiertelna sprawa, czyj numer telefonu zna Królowa Angielska.
    Polacy w ujęciu społecznym bardzo pragną być Polakami w ujęciu Narodowym ale nie potrafimy im tego atrakcyjnie opowiedzieć. Ba nawet pozwalamy na takie wrzutki:

    W minionym roku, za sprawą książki "Miasto szpiegów. Gry wywiadów w okupowanej Warszawie" Michała Wójcika, pojawiła się hipoteza, jakoby legendarna akcja pod Arsenałem była niemiecką prowokacją.

    Link do wyjaśnienia tego kłamstwa.
    Nie wiedziałem, że takie gówno się pojawiło. Ale skoro dajemy po sobie skakać, to po co się do nas przyłączać?
    Drobne pytanie losie, jak odróżniasz patriotyzm od Cepelii czy innej grupy rekonstrukcyjnej?

  • A muszę?

  • @los powiedział(a):
    A muszę?

    Tak przez chęć uporządkowania polemiki.

  • Nie muszę, bo nie recenzuję cudzego patriotyzmu. Napisałem tylko: musiałem sobie patriotyzm wypracować, prosty patriotyzm polegający na szacunku do rodaków mi nie wyszedł. Mój patriotyzm jest przemyślany i intelektualny.

    Podtrzymuję ten pogląd.

  • @los powiedział(a):
    Nie muszę, bo nie recenzuję cudzego patriotyzmu. Napisałem tylko: musiałem sobie patriotyzm wypracować, prosty patriotyzm polegający na szacunku do rodaków mi nie wyszedł. Mój patriotyzm jest przemyślany i intelektualny.

    Podtrzymuję ten pogląd.

    ..."prosty patriotyzm polegający na szacunku do rodaków"? A to wiele wyjaśnia. Pierwszy raz słyszę. Proszę o źródło.

    Mnie od małego uczono, że patriotyzm (jedyny, nie "prosty" i nie "skomplikowany") polega na miłości Ojczyzny, kto jest za?

  • W rozmowie słowa ulatują, dlatego człowiek czasami musi powtarzać i powtarzać i powtarzać swoje tezy, w moim przypadku wiąże się to z wielkim dyskomfortem i wolę rozmawiać z osobami obdarzonymi lepszą pamięcią i dobrą wolą. Forum dyskusyjne ma tę przewagę, że nie da się zasłonić złą pamięcią, nawet dawne wpisy na forum są tak samo dobrze widoczne jak te ostatnie. Co przez Ojczyznę rozumiem, opisałem bardzo jednoznacznie na początku wątku podając nawet odrobinę uzasadnienia.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.