Skip to content

Modernizacja armii, zakupy uzbrojenia .

13839404143

Komentarz

  • "Brytyjska marynarka wojenna ogranicza marynarzom ilość alkoholu, który mogą spożywać w czasie działań na morzu. Tradycjonaliści biją na alarm."

    https://defence24.pl/sily-zbrojne/royal-navy-zrywa-z-alkoholem-i-tradycja-komentarz

  • Wspaniały artykuł!

    👣

    🐾
    🐾

  • Wczoraj leciał Pan i władca na krańcu świata i Bettany radził Crowe'owi, żeby przestał dawać marynarzom anko a ten odrzekł, że nie dopuszcza myśli, by postąpić wbrew odwiecznej tradycji.

  • Myśleliście że KPO to federalizacja przez dług? Pa na to.

    "Zgodnie z decyzją Komisji Europejskiej Polsce przyznano prawie 44 mld euro w ramach programu SAFE na zakup sprzętu wojskowego. Skorzystanie z tych funduszy, które w istocie są pożyczką, jest bardzo silnie obwarowane. To między innymi warunek dokonywania zakupów w krajach europejskich. „Moim zdaniem głównym celem tej konstrukcji finansowej jest wywrócenie zamiaru zbudowania w Polsce silnej armii” - mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Romuald Szeremietiew. Były p.o. szefa MON uważa, że kilkusettysięczna doskonale uzbrojona armia z dobrymi kontaktami z USA w tej części Europy miałaby ogromną siłę przekonywania, nie tylko militarnego. „Jaka rola pozostałaby Niemcom?” - mówi nasz rozmówca. "

    https://wpolityce.pl/polityka/752057-szeremietiew-safe-ma-wywrocic-koncepcje-zbudowania-silnej-armii

  • @Przemko powiedział(a):
    Myśleliście że KPO to federalizacja przez dług? Pa na to.

    "Zgodnie z decyzją Komisji Europejskiej Polsce przyznano prawie 44 mld euro w ramach programu SAFE na zakup sprzętu wojskowego. Skorzystanie z tych funduszy, które w istocie są pożyczką, jest bardzo silnie obwarowane. To między innymi warunek dokonywania zakupów w krajach europejskich. „Moim zdaniem głównym celem tej konstrukcji finansowej jest wywrócenie zamiaru zbudowania w Polsce silnej armii” - mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Romuald Szeremietiew. Były p.o. szefa MON uważa, że kilkusettysięczna doskonale uzbrojona armia z dobrymi kontaktami z USA w tej części Europy miałaby ogromną siłę przekonywania, nie tylko militarnego. „Jaka rola pozostałaby Niemcom?” - mówi nasz rozmówca. "

    https://wpolityce.pl/polityka/752057-szeremietiew-safe-ma-wywrocic-koncepcje-zbudowania-silnej-armii

    Powinniśmy kupować tylko amerykański sprzęt, zeby w razie czego Amerykanie ratowali swoją własność intelektualną. To nasza jedyna szansa na sensowną obronę w razie zderzenia czołowego.

  • Może już...

  • @trep powiedział(a):
    Może już...

    Popieram

  • Ech, AtaNazi się zupełnie nie uczy. No dobrze, dobrze...

  • Złośliwie określany jako PoloOsint, Jarosław Wolski, kolejny raz pokazuje się jako niemiłosierny miłośnik niemieckiej myśli technicznej:

    "Koreańskie silniki sypią się jak choinka na Trzech Króli. Początki ich eksploatacji w Polsce były dość ciężkie co wynikało z problemów z paliwem i materiałami smarującymi ale po serii absolutnie niepotrzebnych awarii w K2GF miałem nadzieję że problem ustąpił. No i niestety tak nie jest. Ilość problemów jest już bardzo poważna a martwi zwłaszcza przegrzewanie się silników oraz przypadki całkowitego zatarcia jednostek napędowych. Są też poważane problemy z zawieszeniem ISU"
    (...) Zdaniem Jarosława Wolskiego istnieje kilka prawdopodobnych przyczyn takiego stanu rzeczy. Analityk wojskowy zalicza do nich tzw. choroby wieku dziecięcego, jakie często trapią nowe konstrukcje, a także fakt, że czołgi nie są obsługiwane w polskim przemyśle obronnym, a dodatkowo nie ma wozów do nauki jazdy, przez co czołgi są "upalane na bojowo przez załogi".
    (...) Pod kątem awaryjności zdecydowanie najlepiej wypadają jednak Leopardy 2A5/PL, w kontekście których polski przemysł ma już większe doświadczenie.

    Źródło omówienia.
    Aby umieścić to w kontekście, to:

    • otrzymane czołgi K2 nie były dostosowane do naszych potrzeb, a Armia Korei udostępniła nam swoje sloty produkcyjne
    • K2 to kompletnie nowy czołg, więc się go uczymy
    • Leopard 2 a4 trafił do Polski w 2002 roku, a Leopard 2 a5 w 2013 roku
    • były to konstrukcje używane od kilkudziesięciu lat, więc choroby wieku dziecięcego już dawno im minęły
    • Leopardy 2 były używkami z nadwyżek Bundeswehry, więc wady fabryczne też już były wykryte wcześniej
    • we wpisie nie podano ile kilometrów przejeżdża K2, a ile Leopard 2

    Doceniam troskę, pytanie aktualne jak aktywnie współpracujemy z Hyundai aby te awarie eliminować, doceniam też ukryty lobbing Niemieckiej myśli technicznej.
    Może się okazać, że te K2 są całkiem udanym zakupem.

  • Dokładnie tych samych zwrotów używał Meisner kilka dni temu w rozmowie z Lisowskim bodajże, albo na Kremlince, tylko Meisner wprost powiedział że "to wina Błaszczaka bo nie zamówił symulatorów do nauki jazdy". Ciekawe który od kogo.

  • Obaj od zleceniodawcy?

  • edytowano 5 February

    Poczekam co D. Ratka ma na ten temat do powiedzenia, bo na tych dyletantów szkoda czasu.

  • @ms.wygnaniec powiedział(a):
    Złośliwie określany jako PoloOsint, Jarosław Wolski, kolejny raz pokazuje się jako niemiłosierny miłośnik niemieckiej myśli technicznej:

    "Koreańskie silniki sypią się jak choinka na Trzech Króli. Początki ich eksploatacji w Polsce były dość ciężkie co wynikało z problemów z paliwem i materiałami smarującymi ale po serii absolutnie niepotrzebnych awarii w K2GF miałem nadzieję że problem ustąpił. No i niestety tak nie jest. Ilość problemów jest już bardzo poważna a martwi zwłaszcza przegrzewanie się silników oraz przypadki całkowitego zatarcia jednostek napędowych. Są też poważane problemy z zawieszeniem ISU"
    (...) Zdaniem Jarosława Wolskiego istnieje kilka prawdopodobnych przyczyn takiego stanu rzeczy. Analityk wojskowy zalicza do nich tzw. choroby wieku dziecięcego, jakie często trapią nowe konstrukcje, a także fakt, że czołgi nie są obsługiwane w polskim przemyśle obronnym, a dodatkowo nie ma wozów do nauki jazdy, przez co czołgi są "upalane na bojowo przez załogi".
    (...) Pod kątem awaryjności zdecydowanie najlepiej wypadają jednak Leopardy 2A5/PL, w kontekście których polski przemysł ma już większe doświadczenie.

    Źródło omówienia.
    Aby umieścić to w kontekście, to:

    • otrzymane czołgi K2 nie były dostosowane do naszych potrzeb, a Armia Korei udostępniła nam swoje sloty produkcyjne
    • K2 to kompletnie nowy czołg, więc się go uczymy
    • Leopard 2 a4 trafił do Polski w 2002 roku, a Leopard 2 a5 w 2013 roku
    • były to konstrukcje używane od kilkudziesięciu lat, więc choroby wieku dziecięcego już dawno im minęły
    • Leopardy 2 były używkami z nadwyżek Bundeswehry, więc wady fabryczne też już były wykryte wcześniej
    • we wpisie nie podano ile kilometrów przejeżdża K2, a ile Leopard 2

    Doceniam troskę, pytanie aktualne jak aktywnie współpracujemy z Hyundai aby te awarie eliminować, doceniam też ukryty lobbing Niemieckiej myśli technicznej.
    Może się okazać, że te K2 są całkiem udanym zakupem.

    Przy jego gitfunflu niejakim Kamizeli, pan Wolski to nieomal germanofob.

  • edytowano 5 February

    @W_Nieszczególny powiedział(a):
    Poczekam co D. Ratka ma na ten temat do powiedzenia, bo na tych dyletantów szkoda czasu.

    Problemy wieku dziecięcego, w silnikach to przecież normalna sprawa, Abramsy miały takie problemy, Leopardy, nie da się tego uniknąć. Nawet jeśli silnik jest już dopracowany i sprawdzony to mechanizm przekazania napędu trzeba dopracować do masy pojazdu. Gdzieś czytałem że nawet właściwości lokalnej gleby są ważne, gęstość i lepkość błota, i że trzeba wprowadzać poprawki do projektu i założeń.

  • Dlatego to wkleiłem, aby ktoś się nie dał nabrać na te pierdoły, bo one bazują na faktach ale osadzonych w innych kontekstach. To bardzo niebezpieczny rodzaj dezinformacji, więc należy to wskazywać.

  • @Przemko powiedział(a):

    @W_Nieszczególny powiedział(a):
    Poczekam co D. Ratka ma na ten temat do powiedzenia, bo na tych dyletantów szkoda czasu.

    Problemy wieku dziecięcego, w silnikach to przecież normalna sprawa, Abramsy miały takie problemy, Leopardy, nie da się tego uniknąć. Nawet jeśli silnik jest już dopracowany i sprawdzony to mechanizm przekazania napędu trzeba dopracować do masy pojazdu. Gdzieś czytałem że nawet właściwości lokalnej gleby są ważne, gęstość i lepkość błota, i że trzeba wprowadzać poprawki do projektu i założeń.

    Jak się o lepkość i gęstość rozchodzi, to akurat z tych trzech, K2 z największym wdziękiem po krowieńcach kica.

  • @ptak powiedział(a):

    @Przemko powiedział(a):

    @W_Nieszczególny powiedział(a):
    Poczekam co D. Ratka ma na ten temat do powiedzenia, bo na tych dyletantów szkoda czasu.

    Problemy wieku dziecięcego, w silnikach to przecież normalna sprawa, Abramsy miały takie problemy, Leopardy, nie da się tego uniknąć. Nawet jeśli silnik jest już dopracowany i sprawdzony to mechanizm przekazania napędu trzeba dopracować do masy pojazdu. Gdzieś czytałem że nawet właściwości lokalnej gleby są ważne, gęstość i lepkość błota, i że trzeba wprowadzać poprawki do projektu i założeń.

    Jak się o lepkość i gęstość rozchodzi, to akurat z tych trzech, K2 z największym wdziękiem po krowieńcach kica.

    Podobnież coś w zawieszeniu niedomaga, jakaś regulacja wysokości czy coś, że błotem się zakleja. Koreańczycy raczej to przetestowali, po prostu nie mieli do czynienia z polskim bagnem. ;)

  • @Przemko powiedział(a):

    @ptak powiedział(a):

    @Przemko powiedział(a):

    @W_Nieszczególny powiedział(a):
    Poczekam co D. Ratka ma na ten temat do powiedzenia, bo na tych dyletantów szkoda czasu.

    Problemy wieku dziecięcego, w silnikach to przecież normalna sprawa, Abramsy miały takie problemy, Leopardy, nie da się tego uniknąć. Nawet jeśli silnik jest już dopracowany i sprawdzony to mechanizm przekazania napędu trzeba dopracować do masy pojazdu. Gdzieś czytałem że nawet właściwości lokalnej gleby są ważne, gęstość i lepkość błota, i że trzeba wprowadzać poprawki do projektu i założeń.

    Jak się o lepkość i gęstość rozchodzi, to akurat z tych trzech, K2 z największym wdziękiem po krowieńcach kica.

    Podobnież coś w zawieszeniu niedomaga, jakaś regulacja wysokości czy coś, że błotem się zakleja. Koreańczycy raczej to przetestowali, po prostu nie mieli do czynienia z polskim bagnem. ;)

    Nie samochody, tylko rowery. I nie rozdają, tylko kradną. To ustrojstwo potrafi przycupnąć, jak trzeba umie urosnąć. Wjeżdża na górkę, płaszczy się, że widać mu tylko czubek armaty. Coś tak, jakby zza węgła szczelał. Jak mu kałuża przeszkadza, to najwyżej się nie schyli.
    Po drugie primo, dorzecza Biebrzy nie zdobywa się uderzeniem pancernym. Chyba.

  • pracują nad Wolskim. Dobra praca, wizyty w Niemczech, przyjaźń z dużymi misiami - sam Wolski opowiadał, jak to odwiedził był prywatną strzelnicę gdzieś w Niemczech. Życie się uśmiecha.

    "Powojenni zwycięscy" Kirsta się polecają - ładnie opisał strategie obłaskawiania.

  • Słusznie prawi Radka. Dodam tylko, że Abrams to najcięższe krówsko świata i trza było dokupić coś lekciejszego, na słynną kładkie pieszo – rowerową.

  • @ptak powiedział(a):
    Słusznie prawi Radka. Dodam tylko, że Abrams to najcięższe krówsko świata i trza było dokupić coś lekciejszego, na słynną kładkie pieszo – rowerową.

    Leopard nie jest dużo lżejszy, symbolicznie.

  • Abrams jest ciężki, bo jest najlepszy. Leopard jest ciężki, bo dużo waży.

  • a te K2 czasami nie są teraz na gwarancji? I każda wykryta dziś usterka jest zyskiem, bo dostawca ją naprawia?

  • Korzystanie z naprawy gwarancyjnej czajnika elektrycznego bezprzewodowego, wymaga dołączenia dokumentu potwierdzającego coroczny przegląd kominiarski oraz kopii ostatniej faktury za odprowadzanie ścieków bytowych.

  • @ptak powiedział(a):
    Korzystanie z naprawy gwarancyjnej czajnika elektrycznego bezprzewodowego, wymaga dołączenia dokumentu potwierdzającego coroczny przegląd kominiarski oraz kopii ostatniej faktury za odprowadzanie ścieków bytowych.

    No dokładnie, a poza tym:

    https://www.youtube.com/shorts/H0vbiOk4zbM

  • @ptak powiedział(a):
    Korzystanie z naprawy gwarancyjnej czajnika elektrycznego bezprzewodowego, wymaga dołączenia dokumentu potwierdzającego coroczny przegląd kominiarski oraz kopii ostatniej faktury za odprowadzanie ścieków bytowych.

    I co, niby tych tankietek kominiarz nie maceruje w ściekach bytowych? Myślę, że wszystko w porządalu gdy o kwity chodzi, w końcu to armia.

  • przyoszczędzili na serwisach i przeglądach? Zmyślne chłopaki.

  • @KazioToJa powiedział(a):
    a te K2 czasami nie są teraz na gwarancji? I każda wykryta dziś usterka jest zyskiem, bo dostawca ją naprawia?

    To dużo bardziej skomplikowane, bo jak wypada ci 1% sprzętu to może i jakiś zysk, a jak 30% to olbrzymi problem logistyczny, bo harmonogram wdrażania się wali. A jak jest jakaś 'wada fabryczna' to robi się już czasem bardzo grubo. Tu trzeba znać dedale, bo na ikarach daleko nie zalecimy.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.