Metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś powołał komisję, która zbada sposób zarządzania w ostatnich latach majątkiem jednej z najbogatszych parafii w Polsce – parafii mariackiej w Krakowie. Zgodę w tej sprawie wyraził papież Leon XIV. Największe kontrowersje budzi jednak fakt, że na czele komisji stanie Jerzy Hausner, w czasach PRL wieloletni członek PZPR, po 1989 r. związany z SLD.
...na pewno nie jest związany z żadną kościelną frakcją, gwarancja bezstronności
Metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś powołał komisję, która zbada sposób zarządzania w ostatnich latach majątkiem jednej z najbogatszych parafii w Polsce – parafii mariackiej w Krakowie. Zgodę w tej sprawie wyraził papież Leon XIV. Największe kontrowersje budzi jednak fakt, że na czele komisji stanie Jerzy Hausner, w czasach PRL wieloletni członek PZPR, po 1989 r. związany z SLD.
...na pewno nie jest związany z żadną kościelną frakcją, gwarancja bezstronności
Towarzysz Hausner wreszcie będzie mógł dojechać Kościół, jak zapowiedział dekady temu.
Metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś powołał komisję, która zbada sposób zarządzania w ostatnich latach majątkiem jednej z najbogatszych parafii w Polsce – parafii mariackiej w Krakowie. Zgodę w tej sprawie wyraził papież Leon XIV. Największe kontrowersje budzi jednak fakt, że na czele komisji stanie Jerzy Hausner, w czasach PRL wieloletni członek PZPR, po 1989 r. związany z SLD.
...na pewno nie jest związany z żadną kościelną frakcją, gwarancja bezstronności
Towarzysz Hausner wreszcie będzie mógł dojechać Kościół, jak zapowiedział dekady temu.
...ale dlaczego dojechać? Przecież nie będzie tego robił jednoosobowo i nie jest w stanie ukręcić bicza z niczego, no chyba że mu jedna frakcja kościelna poda materiały żeby dojechać drugą - ale wtedy jest tylko pożytecznym idiotą
Dziękuję. Posłucham w najbliższej podróży. W lipcu jadę do Orvieto (miejsca cudu eucharystycznego od którego zaczęła się uroczystość Bożego Ciała). Będzie dobre przygotowanie.
@los powiedział(a):
Nie doceniasz mocy sprawczej zmotywowanych, zdolnych i energiczych jednostek.
...energiczny 75 plus?
ps.
i jeszcze ten plus że z Łodzi, więc spoza krakowskich frakcji. Może coś pomagał w Łodzi już.
Przepraszam, ale który niby jest "z Łodzi"? Hausner? Urodzony w Świnoujściu, liceum w Opolu, od studiów w Krakowie - nawet jak był wicepremierem to prowadził zajęcia na (obecnym) UEK, więc nigdy się nie wyprowadził.
Ryś? Urodził się w Krakowie, mieszkał tu całe życie - z 8-letnią przerwą na Łódź. Trudno o biskupa bardziej osadzonego w Krakówku, zwłaszcza w porównaniu z oboma poprzednikami.
@los powiedział(a):
Nie doceniasz mocy sprawczej zmotywowanych, zdolnych i energiczych jednostek.
...energiczny 75 plus?
ps.
i jeszcze ten plus że z Łodzi, więc spoza krakowskich frakcji. Może coś pomagał w Łodzi już.
Przepraszam, ale który niby jest "z Łodzi"? Hausner? Urodzony w Świnoujściu, liceum w Opolu, od studiów w Krakowie - nawet jak był wicepremierem to prowadził zajęcia na (obecnym) UEK, więc nigdy się nie wyprowadził.
Ryś? Urodził się w Krakowie, mieszkał tu całe życie - z 8-letnią przerwą na Łódź. Trudno o biskupa bardziej osadzonego w Krakówku, zwłaszcza w porównaniu z oboma poprzednikami.
...ok, nie z Łodzi, z kimś go pomyliłem, może z Kropiwnickim
No to krakówek, pewnie w krakówku inaczej się nie da. Ale nadal plus że spoza frakcji kościelnych, zgoda?
Ktoś tam "wyliczył", że "szansa" na spełnienie tych wszystkich proroctw jest bardzo mała.
Poza tym można traktować Nowy Testament jako świadectwo historyczne. Ewangelia Janowa powstała pod koniec I w. Biblia jest najliczniejszym dziełem (liczba kopii) starożytności i bodaj o 2 rzędy wielkości przewyższa drugie (jakiś epos chyba). Istnieją dzieła traktujące o tych sprawach ze 135 roku, gdy pamięć o Opowieści Wszech Czasów musiała być jeszcze żywa i były spisane ledwie 40 lat po Ewangelii św. Jana. Gdyby informacje zawarte w Ewangeliach były fałszywe, byłyby prostowane a nie były.
Nadto wszystkie odkrycia historyczne i archeologiczne a także inne (np. językowe) potwierdzają autentyczność stwierdzeń zawartych w Ewangeliach a żadne z nich nie zostało pokazane jako fałszywe. Dodając do tego Całun, obie Chusty itd. Mamy całkiem pokaźny zestaw dowodów.
Dla mnie (chyba już o tym pisałem) takim dowodem jest wyznanie Niepokalanego Poczęcia: sławić mnie będą wszystkie pokolenia.
O, znalazłem to:
Ilość manuskryptów dowodzących autentyczności Nowego Testamentu nie ma sobie równych w żadnym starożytnym dokumencie. W różnych językach zachowało się około 25.000 manuskryptów Nowego Testamentu z pierwszych wieków n.e. Dla porównania, następny w kolejności dokument reprezentowany przez dużą ilość starożytnych kopii, to Iliada Homera z "zaledwie" 643 manuskryptami.
Nie ma też drugiego przypadku w całej starożytności, aby przerwa między oryginałem, a pierwszą zachowaną do dziś kopią była tak niewielka, jak w przypadku Nowego Testamentu. Na przykład tzw. Papirus Johna Rylandsa z fragmentem Ewangelii wg Jana powstał na początku II wieku, a więc wkrótce po oryginale, gdy wciąż żyli świadkowie opisanych przez apostoła Jana wydarzeń, którzy sprostowaliby nieścisłości.
Zdaniem Pawła Boreckiego z Uniwersytetu Warszawskiego wtorkowe spotkanie premiera Węgier Petera Magyara z kardynałem Grzegorzem Rysiem "to despekt". - Kardynał Ryś powinien (...) powiedzieć ludziom premiera Magyara: "Proszę państwa, najpierw proszę odwiedzić najwyższe polskie władze państwowe, a jak będziecie wracać na Węgry, to możecie przyjechać do Krakowa. Porozmawiamy sobie przy kawie" - mówił gość
Podobno TP od dawna uniezależnił się od kurii, nie mają asystenta itd. Tak twierdzili znajomi z kręgów forumka, tacy, którym normalnie raczej wierzę niż nie.
Jeśli tak, to Ryś równie dobrze mógłby komentować wypociny w Przekroju albo Gazecie Krakowskiej.
Ja to rozumiem rozum ale jako ordynariusz miejsca dziedziczy pewna tradycję i klapsa dać powinien.
Co do uniezależnienia się, to i owszem było ale jednak inspirowane działaniami Kościoła.
..Duch Święty - wydawałoby się, że jedyny 100% odporny na antropomorfizację i genderyzację, że nijak nie da się Duchowi Świętemu doczepić ani brody ani cycków
@Filioquist powiedział(a):
..Duch Święty - wydawałoby się, że jedyny 100% odporny na antropomorfizację i genderyzację, że nijak nie da się Duchowi Świętemu doczepić ani brody ani cycków
ale płeć już tak - pokazał się kiedyś jako gołębica.
Poza tym Duch Święty jest relacją (rż.) pomiędzy Ojcem i Synem, czyli Miłością (rż.). Św. Max twierdzi, że DŚ to Niepokalane Poczęcie Nie stworzone (rn).
@Filioquist powiedział(a):
..Duch Święty - wydawałoby się, że jedyny 100% odporny na antropomorfizację i genderyzację, że nijak nie da się Duchowi Świętemu doczepić ani brody ani cycków
ale płeć już tak - pokazał się kiedyś jako gołębica.
...u gołębi dymorfizm płciowy jest bardzo słabo zaznaczony
^ciekawy artykuł, po prostu chodziło o określenie czegoś cielesnego, żywego i poruszającego się swobodnie w powietrzu za pomocą porównania do ptaka, którego charakteryzowały jednoznacznie pozytywne konotacje symboliczne - ptaka Isztar (tak się tłumaczy greckie określenie na gołębia)
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Jego Wybitność albo i Wyniosłość kardynał Ryś staje właśnie przed wyzwaniem, bo jednak wyczyn Tygodnika Powszechnego wymaga klapsa:
Duchini i Duszyca: dlaczego żeńskie formy mają sens
Czasem próbuję rozepchać tę płciowo ciasną przestrzeń. Przeciągnąć Ducha na Żeńską stronę
jak rozpychała to już nie wiem, bo pejłol.
Ja wiem, że to brednia, ale klaps się należy.
Infantylizacja wiary. Zamiast nobilitacji człowieka przez pokazanie, że mężczyzną i niewiastą stworzył go, pokazanie, że zarówno mężczyzna i kobieta są na Jego obraz i podobieństwo, mamy sprowadzenie Boga do ułomnych ludzkich kategorii.
@Filioquist powiedział(a):
..Duch Święty - wydawałoby się, że jedyny 100% odporny na antropomorfizację i genderyzację, że nijak nie da się Duchowi Świętemu doczepić ani brody ani cycków
ale płeć już tak - pokazał się kiedyś jako gołębica.
Paaani, raczysz obświecać nasz w języku polskiem.
Są takie języki, że nie ma gołębicy a tylko gołąbek.
Niestety, w angielskiem, gdzie najbardziej byłbym skłonny podać się duskusji, nie ma rodzajów więc dove jest niokreślonem wyrazem, czy to gołąbek czy gołębica.
Są jeszcze inne języki ale nie chce mi się zapodawać cycatów z Biblii i sprawdzać czy to tamuj beł samiec czy samiczka.
(ale w większości samiec, niestety).
Ale jeszcze wkleje golasa, bo nie chce mi sie dyskutować:
Duch Święty nie ma płci: W teologii chrześcijańskiej Duch Święty jest istotą duchową, a nie materialną. Nie jest ani mężczyzną, ani kobietą, ani samcem, ani samicą.Symbol, nie dosłowność: Gołębica podczas chrztu Jezusa była jedynie ziemskim, wizualnym znakiem dla ludzi, a nie rzeczywistym ptakiem.
Co do znaczeń w różnych językach to zakończę anegdotą:
Pracował raz ze mną taki tuman Frankie (Chorwat, ale tu urodzony), któren twierdził, że "GOD" to skrót od "gold, oil and drugs".
"Franuś, ale ty głupi jesteś" - mówię mu. "Z jednej strony, bierąc pod uwagie twoją lewacką propagandę, to może i bym ci przyznł rację, ale co z innemi językami?"
"God" we say in English, a u ciebie, w jugosławi, co?
"Bog" - (już wku*wiony za "jugosławię").
A u mnie "Bóg", a u mojej Tereski "Diyos", a u Italiańców "Dio", a u Hiszpanów "Dios".
No widzisz, Franuś, weź "Niepierdol" i nie gadaj głupot.
Komentarz
Ciekawy tytuł artykułu. Mogłoby być także, że: "Kardynał Ryś wysunął członka na czoło"
...na pewno nie jest związany z żadną kościelną frakcją, gwarancja bezstronności
Towarzysz Hausner wreszcie będzie mógł dojechać Kościół, jak zapowiedział dekady temu.
I legancko.
https://x.com/EmiliaKaminska/status/2054141570379546862
...ale dlaczego dojechać? Przecież nie będzie tego robił jednoosobowo i nie jest w stanie ukręcić bicza z niczego, no chyba że mu jedna frakcja kościelna poda materiały żeby dojechać drugą - ale wtedy jest tylko pożytecznym idiotą
Nie doceniasz mocy sprawczej zmotywowanych, zdolnych i energiczych jednostek.
...energiczny 75 plus?
ps.
i jeszcze ten plus że z Łodzi, więc spoza krakowskich frakcji. Może coś pomagał w Łodzi już.
Dziękuję. Posłucham w najbliższej podróży. W lipcu jadę do Orvieto (miejsca cudu eucharystycznego od którego zaczęła się uroczystość Bożego Ciała). Będzie dobre przygotowanie.
Millera i Jaskiernię mu dołożyć, bo Siwiec już robi u Czarzastego.
...Miller nowy ulubieniec prawicy, Jaskiernia "stróż prawości" może też, nie wiem
...a kogo miał wziąć? Suskiego? Może Morawieckiego? Może Kostrzewskiego, wieloletni skarbnik partii to pewnie się zna.
Przepraszam, ale który niby jest "z Łodzi"? Hausner? Urodzony w Świnoujściu, liceum w Opolu, od studiów w Krakowie - nawet jak był wicepremierem to prowadził zajęcia na (obecnym) UEK, więc nigdy się nie wyprowadził.
Ryś? Urodził się w Krakowie, mieszkał tu całe życie - z 8-letnią przerwą na Łódź. Trudno o biskupa bardziej osadzonego w Krakówku, zwłaszcza w porównaniu z oboma poprzednikami.
...ok, nie z Łodzi, z kimś go pomyliłem, może z Kropiwnickim
No to krakówek, pewnie w krakówku inaczej się nie da. Ale nadal plus że spoza frakcji kościelnych, zgoda?
O, znalazłem to:
Kard. Ryś sprawił, że Czerscy się oburzyli.
Zdaniem Pawła Boreckiego z Uniwersytetu Warszawskiego wtorkowe spotkanie premiera Węgier Petera Magyara z kardynałem Grzegorzem Rysiem "to despekt". - Kardynał Ryś powinien (...) powiedzieć ludziom premiera Magyara: "Proszę państwa, najpierw proszę odwiedzić najwyższe polskie władze państwowe, a jak będziecie wracać na Węgry, to możecie przyjechać do Krakowa. Porozmawiamy sobie przy kawie" - mówił gość
Jego Wybitność albo i Wyniosłość kardynał Ryś staje właśnie przed wyzwaniem, bo jednak wyczyn Tygodnika Powszechnego wymaga klapsa:
zakrzyknęła na łamach owego periodyku Zuzanna Radzik, aby dalej snuć rozważania:
jak rozpychała to już nie wiem, bo pejłol.
Ja wiem, że to brednia, ale klaps się należy.
Bogini jest w trzech osobach: matka, córka i duchini święta.
👣
🐾
🐾
Podobno TP od dawna uniezależnił się od kurii, nie mają asystenta itd. Tak twierdzili znajomi z kręgów forumka, tacy, którym normalnie raczej wierzę niż nie.
Jeśli tak, to Ryś równie dobrze mógłby komentować wypociny w Przekroju albo Gazecie Krakowskiej.
Ja to rozumiem rozum
ale jako ordynariusz miejsca dziedziczy pewna tradycję i klapsa dać powinien.
Co do uniezależnienia się, to i owszem było ale jednak inspirowane działaniami Kościoła.
Awoman!
..Duch Święty - wydawałoby się, że jedyny 100% odporny na antropomorfizację i genderyzację, że nijak nie da się Duchowi Świętemu doczepić ani brody ani cycków
ale płeć już tak - pokazał się kiedyś jako gołębica.
Chyba "jakby".
Poza tym Duch Święty jest relacją (rż.) pomiędzy Ojcem i Synem, czyli Miłością (rż.). Św. Max twierdzi, że DŚ to Niepokalane Poczęcie Nie stworzone (rn).
...u gołębi dymorfizm płciowy jest bardzo słabo zaznaczony
ps. https://monografie.upjp2.edu.pl/catalog/download/83/76/1759?inline=1
^ciekawy artykuł, po prostu chodziło o określenie czegoś cielesnego, żywego i poruszającego się swobodnie w powietrzu za pomocą porównania do ptaka, którego charakteryzowały jednoznacznie pozytywne konotacje symboliczne - ptaka Isztar (tak się tłumaczy greckie określenie na gołębia)
"w postaci cielesnej niby gołębica"
Infantylizacja wiary. Zamiast nobilitacji człowieka przez pokazanie, że mężczyzną i niewiastą stworzył go, pokazanie, że zarówno mężczyzna i kobieta są na Jego obraz i podobieństwo, mamy sprowadzenie Boga do ułomnych ludzkich kategorii.
Najbardziej u klechów podoba mi się to niecierpliwe oczekiwanie, kiedy w końcu wyzdychamy, z tym naszym katolstwem i matolstwem.
Paaani, raczysz obświecać nasz w języku polskiem.
Są takie języki, że nie ma gołębicy a tylko gołąbek.
Niestety, w angielskiem, gdzie najbardziej byłbym skłonny podać się duskusji, nie ma rodzajów więc dove jest niokreślonem wyrazem, czy to gołąbek czy gołębica.
Są jeszcze inne języki ale nie chce mi się zapodawać cycatów z Biblii i sprawdzać czy to tamuj beł samiec czy samiczka.
(ale w większości samiec, niestety).
👣
🐾
🐾
Ale jeszcze wkleje golasa, bo nie chce mi sie dyskutować:
Duch Święty nie ma płci: W teologii chrześcijańskiej Duch Święty jest istotą duchową, a nie materialną. Nie jest ani mężczyzną, ani kobietą, ani samcem, ani samicą.Symbol, nie dosłowność: Gołębica podczas chrztu Jezusa była jedynie ziemskim, wizualnym znakiem dla ludzi, a nie rzeczywistym ptakiem.
https://www.google.com/search?q=gołębica+duch+święty&rlz=1C1VDKB_enCA1195CA1197&gs_lcrp=EgZjaHJvbWUqCQgBEAAYExiABDIGCAAQRRg5MgkIARAAGBMYgAQyCggCEAAYExgWGB4yCggDEAAYExgWGB4yCggEEAAYExgWGB4yCggFEAAYExgWGB4yCggGEAAYExgWGB4yCggHEAAYExgWGB4yDQgIEAAYhgMYgAQYigUyDQgJEAAYhgMYgAQYigXSAQkxOTQxNWowajeoAgCwAgA&sourceid=chrome&ie=UTF-8&udm=50&fbs=ADc_l-aN0CWEZBOHjofHoaMMDiKpaEWjvZ2Py1XXV8d8KvlI3p-ML-906rRL_m6h4jR-tdAeyw6pOVABma0FfM0NmtARdcuGnZVoiSrEQCt2b10nLu2TDB2bL6SENtJkiwm0CEchkGQj9hyQLY7F27TkVDkffr0Was7UbTcgFCd95l9FUrhPM5niev9NIMUsstx1BT57z2I8dC1dUuePEaM_iJlutd1-oQ&aep=10&ntc=1&mstk=AUtExfCYbYRnu7bS2Znl8izM9rOac39IEI416VDmYhKp3KxaA0SLP6xDh9Ereo9ZQNU-U59ViMeThnSiwztlAoVRnvD3rvuPrgJJAkSymOSYhP9m09lQVg1vfws-Ut-5XN2wXejorYieoeW60AVpZkumC9Gm7aRsYX5VVhg&aioh=3&csuir=1&cs=0&mtid=psUYau6UEOObptQP2-LEuAE
👣
🐾
🐾
Co do znaczeń w różnych językach to zakończę anegdotą:
Pracował raz ze mną taki tuman Frankie (Chorwat, ale tu urodzony), któren twierdził, że "GOD" to skrót od "gold, oil and drugs".
"Franuś, ale ty głupi jesteś" - mówię mu. "Z jednej strony, bierąc pod uwagie twoją lewacką propagandę, to może i bym ci przyznł rację, ale co z innemi językami?"
"God" we say in English, a u ciebie, w jugosławi, co?
"Bog" - (już wku*wiony za "jugosławię").
A u mnie "Bóg", a u mojej Tereski "Diyos", a u Italiańców "Dio", a u Hiszpanów "Dios".
No widzisz, Franuś, weź "Niepierdol" i nie gadaj głupot.
👣
🐾
🐾
Na dolarach z usa jest napisane G.O.D., czyli co za nie można kupić, taka anegdota.
Nie G.O.D. ino "In God We Trust".
Paczpan, po czterdziestu latach tutej, anegdoty nie znałem.
Może to jest źródło z którego Franuś czerpał, bo sam tego nie wymyślił.
👣
🐾
🐾