Skip to content

Karmel

Nie musicie tutaj w ogóle zaglądać. Doskonale wiem, że jeśli chce się zachęcać, zachwalać, przekonywać do jakiejś idei, naraża się na spojrzenia przynależne jechowym. No, ale może komuś się spodoba - jeśli nie całość do jakieś konkretne fragmenty. Może nieładnie zaczynać od takich brzydkich słów, ale w Karmelu nie ma gejów, transów, zbawienia żydów, Rysiów, Franciszków, nachodźców. Bieżączki też jest niewiele. Są za to głębokie treści teologiczne sięgające najgłębszych pokładów życia religijnego, modlitwa, kontemplacja, Miłość, zbliżanie się do Boga. Czytam tego sporo, przeważnie w internecie. Nic nie szkodzi na przeszkodzie, żebym od czasu do czasu coś wrzucił.

Rok temu wklejałem (nie będąc jeszcze karmelitą) Drogę Krzyżowa z bł. Alfonsem Mazurkiem, w tym roku ze świętymi i błogosławionymi (sługami i służebnicami Bożymi) Karmelu. Obie bardzo piękne.

Komentarz

  • Na początku o. Wilfrid Stinissen OCD - o Krzyżu.

    Według tradycji krzyż święty odnaleziono w IV wieku podczas wykopalisk w Jerozolimie, prowadzonych z inicjatywy cesarzowej Heleny. Spośród trzech krzyży, które zostały znalezione, zidentyfikowanie krzyża Chrystusowego było możliwe dlatego, że znajdował się pośrodku i był zaopatrzony w napis Piłata: „To jest Jezus, król żydowski”.

    Święty Jan nie uważa krzyża za narzędzie tortur, przez który Chrystus „stał się dla nas przekleństwem”, jak pisze św. Paweł, odwołując się do Księgi Powtórzonego Prawa (21,23): „Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie” (Ga 3,13). W Ewangelii według św. Jana krzyż jest postrzegany jako znak zwycięstwa: na krzyżu Jezus definitywnie pokonał moce ciemności. Krzyż jest nie tylko formą cierpienia i upokorzenia, które w boskim planie zbawienia stopniowo prowadzą do czegoś dobrego. Nie, krzyż uprzedza i odsłania chwałę Boga. Święty Jan rozumie, jak Jezus już na krzyżu jest zwycięzcą nad światem. Słowami, którymi Dzieje Apostolskie zaznaczają, że Jezus został wyniesiony na prawicę Boga (po grecku: hypsoô) (Dz 2,33), św. Jan posługuje się, aby podkreślić, że Jezus na krzyżu został wywyższony jako nowy wąż miedziany (3,14), jako znak zbawienia.

    W Janowym opisie męki Jezus zmierza na krzyż z majestatyczną godnością, jakby na tron. Wstępuje nań jako zwycięzca, bo na krzyżu zakłada swój Kościół, dając mu swego Ducha i pozwalając, aby krew i woda wypłynęły z jego otwartego serca. Potem „będą patrzeć na Tego, którego przebili”(J 19,37).

    W Księdze Apokalipsy św. Jan w słowach okrytych zasłoną mówi o krzyżu, kiedy opisuje, jak drzewo życia w niebieskim Mieście wydaje dwunastokrotny owoc, jeden każdego miesiąca, a liście drzewa służą do leczenia narodów (22,2). Wszyscy mieszkańcy Miasta mają prawo spożywać z drzewa życia (22,14).

    Jednak to wszystko niczemu nie służy, jeśli każdy z nas nie wywyższa krzyża w swoim życiu, jeśli każdy z nas powoli nie formuje siebie na wzór Chrystusa, Tego, który zwycięża na krzyżu. Co mamy czynić, aby to stało się rzeczywistością? Powinienem przypomnieć, co Jezus powiedział: że kto chce Go naśladować, musi się zaprzeć samego siebie i wziąć swój krzyż (Mt 16,24). Kto chce upodobnić się do Jezusa, musi być przygotowany na utratę życia. Kiedy św. Jan w Apokalipsie opowiada o zwłokach dwóch świadków, które będą leżeć na placu wielkiego miasta, gdzie ukrzyżowano także ich Pana (11,8), to ma na myśli, że los Pana nieuchronnie stanie się losem uczniów; że tak, jak przepowiedział Jezus, gdzie On jest, tam będą razem z Nim i ci, których dał Mu Ojciec, i będą widzieli chwałę, chwałę krzyża (J 17,24). Dzisiaj jednak chcę wskazać szczególnie na inny, prosty i konkretny sposób wywyższenia krzyża w naszym życiu.

    Możemy posłużyć się znakiem krzyża, który tak często kreślimy na naszym ciele. Już bardzo wcześnie chrześcijanie zaczęli kreślić znak krzyża na czole. W IV wieku Tertulian pisał: „Na każdym kroku, kiedy mamy wyjść, kiedy się ubieramy i wkładamy buty, gdy się myjemy, jemy, zapalamy światło, kładziemy się do snu, siadamy i we wszystkich czynnościach, które wykonujemy, kreślimy krzyż na swoim czole”. Powoli zrodziła się potrzeba zastąpienia tego małego krzyża na czole większym – od czoła do piersi oraz ku lewemu i prawemu ramieniu. Jakby się chciało owinąć krzyżem jak płaszczem ochronnym. Uczynić znak krzyża to jakby wznieść kratę, za którą jest się bezpiecznym: „Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej?” (Rz 8,35). Kiedy Jezus wisiał na krzyżu, to nie On dźwigał krzyż, ale krzyż dźwigał Jego. Tak i my możemy znaleźć w krzyżu punkt oparcia. Zwycięski znak krzyża pokazuje, że „Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i wszystkiego nam nie darować?” (Rz 8,31-32).

    Znak krzyża jest streszczeniem naszej wiary. Radością jest odkryć, że taki niewielki gest może wyrażać coś tak bardzo istotnego w naszym wyznaniu wiary. Krzyż rozpoczyna się u góry, na czole. Wszystko zaczyna się u góry, w niebie, u Ojca. On jest zasadą, źródłem życia. Potem ręka zniża się ku sercu. Bóg zstępuje z nieba, staje się człowiekiem w Jezusie Chrystusie, który mieszka w naszych sercach. Pionowa, zstępująca linia wyraża więc wcielenie.

    Potem ręka wędruje od lewego ku prawemu ramieniu. To Duch Święty łączy i jednoczy. Mówimy o konserwatystach i progresistach, o prawicowcach i lewicowcach. Czyniąc znak krzyża pozwalamy, aby prawica i lewica stały się jednym w Duchu Świętym. Albo możemy wczuć się w wyjaśnienie, które podał papież Innocenty III: „Kiedy prowadzimy rękę od lewego do prawego ramienia, to czynimy tak dlatego, że idziemy z nędzy ku chwale, podobnie jak Chrystus szedł od śmierci ku życiu i z szeolu do raju”.

    Może stopniowo zrozumiemy, jak ważne jest, by czynić znak krzyża powoli, duży, z uwagą i nabożeństwem. Jeżeli obecnie, po reformie liturgicznej zainicjowanej na Soborze Watykańskim II, rzadziej żegnamy się w czasie mszy świętej i liturgii godzin, to nie dlatego, że znak krzyża jest mniej ważny, ale po to, byśmy czynili go z większą świadomością.

    Zamiast czynić znak krzyża, człowiek sam może stać się krzyżem, wyciągając ręce. Człowiek jest najpiękniejszy i najbardziej jest sobą, kiedy jest krzyżem, kiedy rozkłada ręce, aby modlić się do Boga albo żeby objąć nimi bliźnich. Kiedy kapłan w czasie mszy odmawia modlitwę eucharystyczną, staje w postawie oranta, jako żywy krzyż. Reprezentuje przecież Chrystusa, który na krzyżu zjednoczył niebo z ziemią i swoimi rozpostartymi ramionami usiłował cały rodzaj ludzki uczynić jednym, tak jak Ojciec i Syn są jednym.

    Wywyższanie krzyża w naszym życiu może być czymś tak prostym: kiedy się żegnamy, pozwólmy, aby gest ten nareszcie oznaczał dla nas to, co ma oznaczać. Znak krzyża nieustannie przypomina nam, że jesteśmy ukrzyżowani z Chrystusem: że już nie my żyjemy, ale to Chrystus żyje w nas (Ga 2,19-20).

  • +

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia

  • ...bardzo ładne

  • Poniższy artykuł przybliża historię zakonu a w pierwszym zdaniu informuje, że już 16 lipca będzie wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z góry Karmel - Matki Boskiej Szkaplerznej. Jest to święto patronalne zakonu, toteż od jutra zaczyna się Nowenna do Matki Boskiej Szkaplerznej. Zapewne we wszystkich kościołach karmelitańskich będzie to wielkie wydarzenie. Do nas przyjeżdża ojciec z Warszawy, na rekolekcje, a Mszę 16 lipca sprawować będzie franciszkański biskup - mój ulubiony - Piotr Kleszcz.

    W Kościele katolickim 16 lipca przypada liturgiczne wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel – Matki Bożej Szkaplerznej. Św. Jan Paweł II kultywował przez całe życie nabożeństwo szkaplerzne. Papież przyjął ten znak opieki Maryi będąc jeszcze dzieckiem.

    Duchowość karmelitańska jest jedną z głównych gałęzi duchowości katolickiej obok benedyktyńskiej, Ignacjańskiej, franciszkańskiej i dominikańskiej.

    Jej nazwa - Karmel - pochodzi od łańcucha górskiego poprzecinanego licznymi wąwozami i dolinami, ciągnącego się na przestrzeni ok. 25 km w północnej części Izraela nad Morzem Śródziemnym. Ze względu na swoje piękno podziwiał go prorok Izajasz, autor Pieśni nad Pieśniami oraz prorok Eliasz.

    Pierwszy wzniesiony przez pustelników kościół na górze Karmel dedykowano Matce Chrystusa, zaś eremici nazywali się Braćmi Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, w skrócie karmelitami. Za wyróżniający ich znak przyjęli proste brązowe habity i pasiaste płaszcze, które pod koniec XIII w. zamienili na białe.

    Między rokiem 1206 a 1214, poprosili łacińskiego patriarchę Jerozolimy św. Alberta o zatwierdzenie ich stylu życia spisanego na kartach "Reguły pierwotnej", która stała się podstawą "Reguły Karmelitańskiej". Zatwierdził ją papież Honoriusz III w 1226 roku. Po przeniesieniu zakonu do Europy w roku 1247 papież Innocenty IV adoptował regułę zakonu do nowych warunków.

    W starym kontynencie karmelici spotkali się z niezrozumieniem ich stylu życia. Zgodnie z przekazem karmelitańskim, z pomocą przyszła im Matka Boża objawiając się z 15 na 16 lipca 1251 r. św. Szymonowi Stock wskazując na szkaplerz, część habitu zakonnego. Miała powiedzieć: "Przyjmij szkaplerz twojego zakonu - przywilej dla ciebie i karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia wiecznego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania". Zgodnie z obietnicą zakon został zatwierdzony przez Stolicę Apostolską, zaś nabożeństwo szkaplerzne stało się najpopularniejszą formą czci Matki Bożej, a szkaplerz jednym z sakramentaliów.

    Szkaplerz wykonany jest z brązowego sukna tak, by jedna jego część spadała na plecy, a druga na piersi. Na pierwszej jest wizerunek Matki Bożej Szkaplerznej, a na drugiej Serce Jezusa. W 1910 roku papież Pius X zezwolił na zastąpienie szkaplerza płóciennego - medalikiem szkaplerznym. Będąc znakiem maryjnym, zobowiązuje tego, który go nosi do życia w oparciu o zasady chrześcijańskie z ukierunkowaniem na przykład Najświętszej Maryi Panny. Osoby noszące szkaplerz mają udział w duchowych dobrach zakonu.

    Nabożeństwo szkaplerzne przez całe życie kultywował św. Jan Paweł II. Ten znak opieki Maryi papież przyjął będąc jeszcze dzieckiem.

    W XVI wieku w wyniku reformy rozpoczętej w 1580 przez św. Teresę z Ávili i św. Jana od Krzyża powstał pierwszy klasztor karmelitów bosych w hiszpańskim Duruelo. Nowy zakon przybrał nazwę Braci Bosych Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel (Zakon Karmelitów Bosych – OCD). Miał on żeńską gałąź mniszek bosych żyjących w zamkniętych klasztorach klauzurowych. Został on zatwierdzony przez Stolicę Apostolską w roku 1593. Tym samym św. Teresa z Ávili stała się jedyną w historii Kościoła katolickiego założycielką męskiego zakonu.

    Nazwa zakonnicy bosi wywodzi się z faktu, że mnisi nie nosili żadnego obuwia lub tylko sandały. Był to jeden z wyrazów rezygnacji z dóbr doczesnych. W skutek wewnętrznych sporów o kształt reformy terezjańskiej zakon podzielił się na dwie kongregacje, (w praktyce dwa odrębne zakony o tej samej nazwie, lecz odmiennym stylu życia). Kongregację Hiszpańską pw. św. Józefa charakteryzował duch eremityzmu i zamknięcia na zewnętrzną działalność apostolską. Kongregacja Włoska pw. św. Eliasza, nie negując elementu samotności i pokuty, uznała działalność apostolską i misyjną.

    "Wszyscy, którzy nosimy święty habit Karmelu, jesteśmy powołani do modlitwy i kontemplacji; to jest bowiem nasz początek, z tego rodu się wywodzimy, od owych świętych ojców naszych z Góry Karmel, którzy w głębokiej samotności i w całkowitym oderwaniu od spraw tego świata, szukali jedynego skarbu, drogocennej perły kontemplacji" - napisała św. Teresa od Jezusa.

    "Charyzmat waszej rodziny zakonnej korzeniami swymi sięga Starego Testamentu, inspirując się na wielkiej postaci proroka Eliasza. Na wzór proroka z Góry Karmel powinniście być świadkami obecności Boga i Jego miłości w dzisiejszym świecie" - napisał papież Jana Paweł II definiując charyzmat karmelitański.

    Na świecie jest obecnie 2054 karmelitów. Swoje klasztory mają w 30 krajach na świecie. Poza Europą są na Filipinach, Dominikanie, w Kolumbii, Indonezji, Peru, czy Zimbabwe.

    Pierwsi zakonnicy przybyli do Polski z Pragi w roku 1397 z inicjatywy królowej św. Jadwigi Andegaweńskiej i Władysława Jagiełły. Klasztor Ojców Karmelitów w Krakowie "na Piasku" do dziś uważany jest za matkę tego zakonu w kraju. Obecnie Polska Prowincja Karmelitów liczy 12 klasztorów: w Krakowie, Pilźnie, Oborach, Trutowie, Woli Gułowskiej, Gdańsku, Lublinie, Lipinach, Chyżnem, Baborowie, Włodzimierzu Wołyńskim i Sąsiadowicach.

    Natomiast karmelici bosi wywodzący się z Kongregacji Włoskiej przybyli do Polski w roku 1605, zakładając pierwszy klasztor w Krakowie. Karmelitanki Bose przybyły z kolei w roku 1612. W następnych latach zakonnicy założyli kilkanaście klasztorów, m.in. w Lublinie, Poznaniu, Lwowie, Przemyślu, Wilnie (Ostra Brama), Warszawie, Berdyczowie. W 1633 r. powstał klasztor eremicki w Czernej pod Krakowem. W pierwszej poł. XVIII w. z polskiej prowincji p.w. Ducha Świętego wydzieliła się prowincja litewska p.w. św. Kazimierza.

    Znaną karmelitanką bosą była św. Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein), wybitna uczennica Husserla, Żydówka, współpatronka Europy zamordowana w komorze gazowej 9 sierpnia 1942 roku w obozie Auschwitz II-Birkenau.

    W skład rodziny karmelitańskiej wchodzą obecnie: Bracia Bosi Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, Mniszki Bose Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, Świecki Zakon Karmelitów Bosych, Zgromadzenie Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus, Zgromadzenie Sióstr Karmelitanek Misjonarek, Zgromadzenie Sióstr Karmelitanek Misjonarek Terezjanek, Zgromadzenie Sióstr św. Teresy od Dzieciątka Jezus, Zgromadzenia Sióstr "Jedność" pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus, Wspólnota Sióstr Karmel Ducha Świętego oraz Świecki Instytut Karmelitański ELIANUM.

  • Tu macie spis klasztorów męskich Karmelitów Bosych:

    https://karmelicibosi.pl/kontakt/bracia/

    A tu karmelitanek bosych:

    https://karmelicibosi.pl/kontakt/mniszki/

    Zobaczcie, czy nie ma czegoś w waszej okolicy, a jeśli nie, poszukajcie trzewiczkowych.

  • Modlitwy na poszczególne dni nowenny zacznę wklejać od jutra.

  • 16 lipca bardzo wiele osób przyjmuje szkaplerz karmelitański - ja z Dejdusią przyjęliśmy go nieco wcześniej, we wspomnienie św. Szymona Stocka, któremu objawiła się Niepokalana. Muszę przyznać, że to był jeden z najwspanialszych dni mojego życia, a czas po przyjęciu oceniam jako obfitujący w łaski. W innym wątku wklejałem wykład o naszym świętym papieżu, który całe życie nosił szkaplerz, był bardzo karmelitański z ducha i OMC nie został karmelitą. Kto jeszcze szkaplerza nie przyjął, niech rozważy.

  • To wszystko zbiega się z peregrynacją po Polsce relikwij św. Tereni od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza oraz jej świętych rodziców Ludwika i Zelii. Jutro Gdańsk, potem Sopot, potem Gdynia-Orłowo (klasztor ss. karmelitanek bosych) itd.

    https://relikwieteresy.pl/plan-peregrynacji/


  • .

    .

    .

  • ...Mariologia karmelitańska - bardzo mi się podoba ten specyficzny rys jakim jest podkreślanie idei Maryi jako naszej starszej siostry w wierze, takiej bardziej bliskiej, dostępnej, bo w relacji egzystencjalnie poziomej

    "Maryja jest siostrą wszystkich Karmelitów"
    https://www.karmel.pl/list-o-generala-z-maryja-siostra-nadzieja-i-droga/

  • Litania do Matki Bożej Szkaplerznej

    Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
    Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
    Ojcze z nieba Boże - zmiłuj się nad nami.
    Synu Odkupicielu świata Boże - zmiłuj się nad nami.
    Duchu Święty Boże - zmiłuj się nad nami.
    Święta Trójco, Jedyny Boże - zmiłuj się nad nami.
    Święta Maryjo, Ciebie z ufnością błagamy, módl się za nami.
    Niepokalana Dziewico, objawiona przed wiekami świętemu Eliaszowi na Górze Karmel,
    Niepokalana Dziewico, obłoku jaśniejący, pełen niebiańskiej rosy,
    Niepokalana Dziewico, która wybrałaś Górę Karmel na ulubioną siedzibę i tron chwały,
    Niepokalana Dziewico, jasna Jutrzenko Góry Karmel,
    Niepokalana Dziewico, która nam w szkaplerzu świętym znak zbawienia dałaś,
    Królowo Karmelu, Matko i opiekunko wszystkich, którzy szkaplerz święty noszą,
    Królowo Karmelu, Która zapewniłaś, że kto pobożnie Szkaplerz nosi nie zostanie potępiony,
    Królowo Karmelu, pociecho w godzinie śmierci,
    Królowo Karmelu, nadziejo umierających,
    Królowo Karmelu, ochłodo dusz czyśćcowych,
    Królowo Karmelu, Która obiecałaś Twym wiernym sługom otworzyć bramy nieba w pierwszą sobotę po ich śmierci,
    Królowo Szkaplerza świętego, Pani nieba i ziemi,
    Królowo Szkaplerza świętego, tronie mądrości,
    Królowo Szkaplerza świętego, źródło miłosierdzia,
    Królowo Szkaplerza świętego, ukojenie i pociecho nieszczęśliwych,
    Królowo Szkaplerza świętego, jedyna ucieczko nasza,
    Królowo Szkaplerza świętego, w naszych niepokojach i niebezpieczeństwach,
    Królowo Szkaplerza świętego, w naszych doświadczeniach,
    Królowo Szkaplerza świętego, w naszych niepowodzeniach,
    Królowo Szkaplerza świętego, w naszych zniechęceniach,
    Królowo Szkaplerza świętego, w wątpliwościach i pokusach,
    Królowo Szkaplerza świętego, we wszystkich naszych potrzebach,
    Królowo Szkaplerza świętego, Opiekunko naszej Ojczyzny,
    Królowo Szkaplerza świętego, daj nam odrodzić się w duchu i w prawdzie,
    Królowo Szkaplerza świętego, zniwecz w naszym kraju obojętność religijną,
    Królowo Szkaplerza świętego, oddal od nas wszelkie zło,
    Królowo Szkaplerza świętego, daj światło błądzącym,
    Królowo Szkaplerza świętego, daj nam wiarę ojców naszych,
    Królowo Szkaplerza świętego, daj światło Ducha świętego kierującym naszym państwem,
    Królowo Szkaplerza świętego, daj miłość i zgodę rodzinom naszym,
    Królowo Szkaplerza świętego, daj nam czystą młodzież i niewinną dziatwę,
    Królowo Szkaplerza świętego, daj nam pełne poświęcenia powołania kapłańskie, zakonne i misyjne,
    Królowo Szkaplerza świętego, daj nam świętych kapłanów i misjonarzy,
    Królowo Szkaplerza świętego, daj nam wytrwać w służbie Bożej aż do śmierci,
    Królowo Szkaplerza świętego, daj nam żyć duchem świętej Teresy od Dzieciątka Jezus,
    Królowo Szkaplerza świętego, daj nam Świętych i Błogosławionych,
    Królowo Szkaplerza świętego, otaczaj opieką Kościół i Ojca świętego,
    Królowo Szkaplerza świętego, okryj Szkaplerzem świętym całą Polskę,
    Królowo Szkaplerza świętego, prowadź nas wszystkich do Najświętszego Serca Jezusowego,
    Królowo Szkaplerza świętego, oczyść i rozpal nasze serca, abyśmy stali się godni Twego orędownictwa,
    Królowo Szkaplerza świętego, jedyna nasza po Bogu Nadziejo, Chrześcijaństwo

    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

    K. Módl się za nami, Królowo Szkaplerza świętego.
    W. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

    Módlmy się: Boże, któryś szczególniejszą opieką Błogosławionej Dziewicy Maryi Zakon Karmelitański obdarzyć raczył, spraw łaskawie, abyśmy umocnieni opieką Szkaplerza Świętego, doszli do wiecznego szczęścia. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.


  • .

  • Karmelitański opis symboliki Ikony Przemienienia Pańskiego:,

    https://www.karmel.pl/ikona-przemienienia-panskiego-2/

  • edytowano 8 July

    ...pięknie!

    Szczególnie symbolicznie i mocna jest mistyczna kolorystyka aureoli/mandorli, bardzo w duchowości Karmelu

    Ikona Przemienienia malowana jest światłem taborycznym: Duchem ożywiającym. Jest to ikona światła, która jak wszystkie ma za zadanie oświecić swym blaskiem, niczym blask Chrystusa na Taborze. Dlatego też skupiając na Boskości Chrystusa jest zdominowana przez światło. Światło bowiem oświeca nam rzeczywistość i sprawia, że poznajemy świat. Analogicznie blask Chrystusa ma być tym światłem, który oświeca nam nasze życie i pokazuje jego właściwe kształty. Jednakże w ikonografii nie tylko kolory, osoby, rzeczy są uwydatniane przez światło, ale same są źródłem światła. W ten sposób ikona ukazuje światło prawdziwe, dzięki któremu istota żyje i rozbłyska – to pierwotne tchnienie umieszczone w każdej istocie, wewnętrzny blask Boga, którym każdy winien rozbłyskać. Wykonując tę ikonę w ten sposób ikonograf uczy się malować bardziej światem niż kolorami, dlatego też od tej ikony powinien rozpocząć swoje pisanie.

    ^bardzo ładnie napisane - tylko ten wytłuszczony fragment napisałbym jeszcze prostszą paralelą: "Światło bowiem oświeca nam rzeczywistość i sprawia, że poznajemy świat. Światło Chrystusa oświeca nam nasze życie i sprawia, że poznajemy jego sens" - bo bez Światła Zbawiciela nasze życie jest niezrozumiałą zagadką.

  • Dzisiaj był drugi dzień Nowenny. Rekolekcje prowadzi b. młody ojciec Andrzej Pruszkowski. W ostatnich dwóch numerach Pod Płaszczem Maryi zamieszczony jest wywiad z nim dot. synodu i synodalności. Patrzymy na tematy oczami B16 (generalna idea jest taka, że można sobie ze świeckimi dyskutować o kolorze ścian czy wyborze tynku, bo są wśród nich specjaliści, którzy mogą być lepsi od duchownych), ale spraw wiary demokratycznie się nie załatwia.

    We wczorajszym kazaniu wykładzie było sporo Benedytka. Dzisiaj była lekcja historii dogmatyzmu pierwszych wieków i ich herezji. Wszystko oczywiście w głębokim kontekście maryjnym. Maryja była precyzyjnie przedstawiona jako młot na herezje.

    Kościół niemal pełen - to jest ok. 60 osób, ale chyba 100% wiernych przyjmuje Komunię Świętą. W łódzkim Karmelu Komunia Święta jest prawie zawsze pod dwiema postaciami - proszą o to celebransów siostry i mają chyba jakąś specjalną zgodę biskupa.

    Do tego opisywane już przeze mnie śpiewy, sprawowana z pietyzmem liturgia, wszystko z należytą powagą i jak trzeba. Potem Nowenna, Litania, odczytywane modlitwy do Maryi wrzucane przez wiernych przed Mszą do koszyczka, błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem.

    Kto mieszka w Łodzi lub okolicach a jeszcze nie bym w Karmelu, niech poważnie rozważy wbicie.

    Ołtarz główny:


    i boczne:


Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.