Muzyczne miniatury wielkich mistrzów, czyli obok setki Rozuma
Z wątku "Setka Rozuma":
@trep powiedział(a):
No więc ja - jak już pisałem - mam specyficzne podejście do muzyki. Nie potrafię ocenić "jakości" kompozycji, więc tego nie robię. Wiele utworów zaliczanych do klasyki muzyki oceniam jako nie dające się słuchać. 90% reszty do takich, których bym nigdy sobie dla przyjemności nie puścił.W miejsce tego interesuje mnie piękno.
Również nie oceniam jakości muzyki, natomiast słucham jej codziennie - wreszcie na emeryturze mogę sobie na to pozwolić:)
Proponuję tu wątek właśnie z miniaturami, większość do słuchania nawet w kuchni podczas przygotowywania posiłku, ale nadal będzie to muzyka klasyczna i tylko taką proszę tu wrzucać.
Na początek rodzimy kompozytor - Henryk Wieniawski (1835-1880) i jego bardzo popularny polonez w mistrzowskim wykonaniu:
Na marginesie - kocham skrzypce, ale słuchać ich mogę wyłącznie właśnie w mistrzowskim wykonaniu.
Zatem jeszcze raz Perlman i Pablo Sarasate (1844-1908):



Komentarz
Zmiana instrumentu i zmiana nastroju. Zdecydowanie NIE do kuchni.

Hauser i Adagio Tomaso Albinoniego (1671-1751)
Bach - Agnus Dei z Mszy h-moll
Ładne
Mozart - Koncert na flet i harfę (cz. I - jeśli naprawdę nie chcemy całości)
[wybaczcie mi moje dyletanckie komentarze - dzielę się swoimi wrażeniami]
Typowy Mozart. Nie zawiera jednak tego pierwiastka piękna, które przemawia do mojej duszy.
Gdybym miał wybrać jeden kawałek z Mozarta, musiałoby to być coś z Requiem, i pewnie byłoby to Lacrimosa.
W tym wątku będzie trochę "groch z kapustą". To świadomy wybór, żeby każdy mógł swoje ulubione utwory wrzucać.

Ode mnie jeszcze
Antonín Dvořák (1841 - 1904) i jego Humoreska:
Mario, super wątek, dzięki!
Wrzucam coś zdecydowanie nie do kuchni - Marsz pogrzebowy Zygfryda ze "Zmierzchu bogów" Wagnera:
Znany i lubiany utwór, zwłaszcza w XX wieku, bo z niego wbrew pozorom pochodzi.

Albinoni jest autorem co najwyżej tylko partii basu, a tą patetyczną melodię dopisał w latach 50. muzykolog Remo Giazzotti. Jak brzmi trve Albinoni? Mniej więcej jak Vivaldi, tylko spokojniejszy.
Znów problematyczne autorstwo. Pomijam już że większość pomysłów które są w Requiem są przejęte od Requiem c-moll Michała Haydna (młodszego brata Józefa, tego bardziej znanego), bo to nie wykroczyło poza inspirację. Natomiast w Lacrimosa rękopis Mozarta się kończy na 8. takcie, czyli zaraz na początku. Resztę dopisał Franz Xaver Süssmayr.
Teraz żeby było jasne, utwory nie są gorsze czy lepsze w zależności od tego kto je napisał. Utwór to utwór.
Ale jeśli ktoś z całego Mozarta najbardziej lubi Süssmayra to może lepiej spróbować Süssmayra niż Mozarta?
No to kolejna splagiatowana kompozycja:
Kto rozpozna kompozytorów?
Powiem więcej - każdy kompozytor ma swój instrument. Ale niekonsekwentnie - na fortepianie gra dwu.
Sparafrazuję i upolitycznię bokotematycznie: każdy strateg i mąż stanu powinien umieć grać na wielu instrumentach
Siergiej Prokofiew (1891–1953):
@rozum.von.keikobad dzięki za dosyć dla mnie, nie będę ukrywać, zaskakujące informacje o autorach. Zwłaszcza tę o Albinionim.
Dmitrij Szostakowicz (1906 - 1975) + mój ulubiony dyrygent
A może coś polskiego?

Oto mazur z "Halki":
Charles Camille Saint-Saëns (1835 - 1921)
The Swan
Dixit Händla pod batutą Gardinera . Panie cudownie partie solowe śpiewają (moje dzieci ochrzciły jedną mianem 'wystraszona'). Miłe dla ucha i dla oka.
@maria,
Ja z kolei dziękuję za przypomnienie Wieniawskiego - niedługo zbliża się kolejny konkurs, i Albinoniego, którego niesłusznie pominąłem przy innych ciekawych utworach z pierwszej dekady XVIII wieku.
Historia z Adagiem:
https://www.polskieradio.pl/6/242/artykul/300371,tomaso-albinoni-kompozytor-hitu-ktorego-nie-bylo
Chailly to istotnie jeden z najlepszych żyjących dyrygentów. Moja ulubiona trójka (jeśli chodzi o muzykę romantyczną i dwudziestowieczną), czyli Kleiber jr, Karajan i Böhm nie żyje od wielu lat.
Skoro wrzuciła Koleżanka słynny Walc nr 2, rozpropagowany przez ostatni film Kubricka, to inny "filmowy" utwór Szostakowicza - choć tu historia jest inna, zarówno kompozytor, jak i reżyser niezależnie sięgnęli do wcześniej znanej piosenki.

Haha, ćwierć wieku temu wtopiłem na tym na olimpiadzie artystycznej (czyli: z historii muzyki). To zadanie polegało na odgadywaniu gatunku muzycznego z odtwarzanych fragmentów. Ponieważ była orkiestra i nie było głosów, w ciemno dałem symfonię zamiast opery
Oczywiście odtwarzane to było bez tego "zaproszenia do tańca" z początku filmu.
@trep
Próbka nie jest duża, więc mogę się mylić.
Ale wszystkie utwory, które chwalisz mają wolne tempo i konotację religijną, większość z nich jest w tonacji moll oraz - to już taka bardziej subiektywna uwaga - mają charakter refleksyjny, "uduchowiony". Więc tu zalecam inną listę "degustacyjną" niż moja:
Bach - może nawet zostać to Agnus Dei, ale lepiej sobie posłuchaj całej Pasji wg św. Jana, jeśli kawałek, to np. ten


Mozart - Ave verum corpus,
Haydn - "Siedem ostatnich słów Chrystusa", jeśli fragment to ten:
Beethoven - ok, tu może być problem, bo Beethoven takich utworów praktycznie nie ma
Wagner - może zostać, to co dałem (najłatwiej do wygoogle'ania jako Karfreitagszauber)

Sibelius - Łabędź z Tuoneli (czyli 2 / 3 część Suity Leminkainena).
I jeszcze - jeśli chcesz jedną część z utworu i nie wiesz jaką, to w ciemno bierz wolną, w symfoniach i koncertach zazwyczaj to będzie środkowa, druga, ewentualnie trzecia.
Bardzo ładnie i trafnie wyekstrahowałeś mój gust. Gratki.
Bach - ładny, ale mam kilka ładniejszych. Wkleję przy okazji.
Mozart - dużo lepszy, niż ten poprzedni, ale to wciąż tylko Mozart ;-)
Haydn - musiałbym posłuchać kilka razy. Na pierwszy słuch nie porywa, ale mam taki jeden kawałek z muzy rozrywkowej, który za pierwszym razem był taki sobie a potem lubiłem go najbardziej.
Sibelius - przyjemny.
Idzie na to, że XX wiek lubię tylko ja?
@los Oj, nie. Jest mnóstwo utworów, które bardzo lubię. Chociaż tych z repertuaru Warszawskiej Jesieni akurat do nich nie zaliczam.
A np. Szostakowicz to XX wiek.
Pewnie bardziej chodzi o to, które zasługują na miano klasyki.
Pewnie nie, ale moja klasyfikacja wieków byłaby taka:
XVIII
XIX
XVII
XVI
XX
przy czym tak, przed XVIII wiekiem jest relatywnie mało utworów, ale średni poziom jest wysoki. Po XVIII wieku spada poziom, ale ponieważ ogólnie muzyki powstaje więcej, to da się wyłowić relatywnie dużo dobrej.
W XVIII wieku jest już dużo muzyki, a średni poziom wysoki.
Jakieś 80-90% muzyki której słucham jest z wieków XVII-XIX.
Mistrzowska nuta wprost z prezydenckiej plaży w Juracie, mistrz Skolim prezentuje:
Tekst piosenki: Wyglądasz Idealnie
Ou o o o o
Aj ja ja jaj
Aj ja ja jaj
Ou o o o o
Aj ja ja jaj
Aj ja ja jaj
Dla mnie. zatańczysz teraz dla mnie
Wyglądasz idealnie
Gdy tańczysz tylko dla mnie
Oj tak ładnie
Ładnie, bujaj się tak ładnie
Wyglądasz idealnie
Gdy tańczysz tylko dla mnie
Hej, piękna kręć dziś dla mnie
Dla mnie, zatańczysz teraz dla mnie
Wyglądasz idealnie
Gdy tańczysz tylko dla mnie
Widzę ciebie mała
Jak jesteś doskonała
Jak bardzo mnie to jara
Jak bardzo mnie to jara
Wchodzę do klubu, zamawiam pierwszą setę
Biorę zawsze dla siebie najpiękniejszą kobietę
Biorę ciebie mała
Chcę byś tu została
Chcę, byś skarbie mnie tej nocy mocno całowała
Lubię jak się droczysz, myszko
Lubię jak dochodzisz
Uważaj moja mała
Żebyś się nie zakochała
Dla mnie
Zatańczysz teraz dla mnie
Wyglądasz idealnie
Gdy tańczysz tylko dla mnie
Oj tak ładnie
Ładnie
Bujaj się tak ładnie
Wyglądasz idealnie
Gdy tańczysz tylko dla mnie
Rozkładam nogi twoje
I biorę to co moje
Kolejną nockę, skarbie
Spędzamy już we dwoje
Chciałaś mieć łobuza jak twoje koleżanki
Podejdę teraz bliżej, ja zerwę z ciebie majtki
Będziesz więcej chciała, zobaczysz jak to działa
Przy mnie tej nocy będziesz ostro balowała
Dla mnie
Zatańczysz teraz dla mnie
Wyglądasz idealnie
Gdy tańczysz tylko dla mnie
Ej, Ładnie
Bujaj się tak ładnie
Wyglądasz idealnie
Gdy tańczysz tylko dla mnie
Dla mnie
Zatańczysz teraz dla mnie
Wyglądasz idealnie
Gdy tańczysz tylko dla mnie
Ej piękna
Poruszaj tak biodrami
Jak zostaniemy sami
Poskładam cię jak łabędzia z origami
Idę zawsze z piękną panią
Wbijam na salony
Jak kiedyś, jak wbiłem z moją damą
Dla mnie
Zatańczysz teraz dla mnie
Wyglądasz idealnie
Gdy tańczysz tylko dla mnie
Oj, tak ładnie
Ej, Ładnie
Bujaj się tak ładnie
Wyglądasz idealnie
Gdy tańczysz tylko dla mnie
Hej piękna kręć dziś dla mnie
Skoro dobra dla Prezydenta, dobra i dla nas.
https://youtube.com/shorts/fEOtEMeE_Xs?si=TFX0NmCbyLSQ5-ZY
Pierwszy wpis i już?
Było mazowsze, teraz będzie chyba geograficzny przejazd po całej Polsce.
Przecież to niemożliwe, żeby Prezydent tak muzycznie deprawował młodych ludzi.
A może przeniesienie do Hydeparku, bo ktoś może trenować AI na preferencjach forumowiczów?
Gdybym miał opisać Polskę utworem muzycznym, wybrałbym właśnie ten.