Przejdź do treści
Ex Cathedra

Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!

Jeśli ktoś się zgadza...

Rozpoczęty przez Brzost30 komentarzy457 wizyt

...z opinią że gospodarka leśna jest potrzebna, to prośba o podpis. Kolejne nadleśnictwo walczy o to, aby mogło coś w lesie robić a nie tylko zamieniać go w świątynię Matki Gai:
https://prawdziwaochronaprzyrody.pl/?fbclid=IwY2xjawVNK3ZleHRuA2FlbQIxMQBwZG9mAXNydGMGYXBwX2lkEDIyMjAzOTE3ODgyMDA4OTIAAR4nqHwyXL3vSL8s4tEVxSXWWTCpxTOxtavABWe1fZH7O8lZalLp7o_zB0M5nw_aem_571Lu8W8lmiaKWFn17zaKw

Komentarze

  • Podpisałam, bo Tobie ufam i mam nadzieję, że nie chodzi tylko o wycinanie drzew.

  • Zrobione.
    A temacie konieczności prowadzenia gospodarki leśnej polecam:

    To cel powinien wymuszać wybór metody ochrony. Gdy zatem celem jest ochrona procesów naturalnych, wtedy wybieramy bierną metodę ochrony i wyłączamy wybrany teren z działalności gospodarczej, np. gospodarki leśnej.
    (...) Gdy jednak celem jest ochrona rzadkich, zagrożonych gatunków, to często musimy ingerować i na przykład wyciąć drzewo, by więcej światła dostało się do dna lasu, albo skosić łąkę. Po zaniechaniu takich prac we wspomnianej Puszczy Białowieskiej masowo pojawiające się graby zacieniły dno lasu, co w konsekwencji ograniczyło występowanie niektórych rzadkich lub zagrożonych roślin, jakimi są najokazalszy polski storczyk obuwik pospolity, a także widłaczek torfowy, traganek piaskowy, bukwica zwyczajna, dzwonek jednostronny, bodziszek czerwony, turówka leśna (żubrówka), widłak goździsty, sasanka otwarta, pełnik europejski, macierzanka piaskowa, rosiczka okrągłolistna, kruszczyk błotny, wierzba lapońska i dziesiątki innych.

    Gdy z kolei celem jest ochrona rzadkich, zagrożonych gatunków ptaków, to trzeba ograniczać presję drapieżników i redukować populację lisów czy szopów praczy, bo w przeciwnym razie wyginą m.in. cietrzewie czy głuszce.

    Źródło
    Brzoście możesz to zweryfikować, czy wkleiłem bzdurę?

  • Generalnie nie ma układów samoregulujących, nie są nimi ani gospodarka ani przyroda. Jak chcemy coś mieć, musimy o to dbać. Tylko tyle i aż tyle.

  • edytowano 27 października

    @Cyrylica powiedział(a):
    Podpisałam, bo Tobie ufam i mam nadzieję, że nie chodzi tylko o wycinanie drzew.

    Żeby był las, trza ciąć. Jeśli będziemy go „chronić” od poczęcia do usranej śmierci, nasi następcy będą żyli w stepie szerokim, którego okiem nawet sokolim nie zmierzysz.
    Zmienione warunki klimatyczne mówią nam, że trzeba z żywymi naprzód iść,
    po życie sięgać nowe.
    Wówczas i dąb, choć mieścy przeschnie, choć list na nim płowy,
    przedsię stoi potężnie, bo ma korzeń zdrowy.

    Niech leśnik o las dba, stolarz zydle wyrabia, murarz domy buduje, krawiec szyje ubrania.

  • @ms.wygnaniec powiedział(a):

    Źródło
    Brzoście możesz to zweryfikować, czy wkleiłem bzdurę?

    Prof. Gwiazdowicz OK. Wszystko się zgadza.

  • @Cyrylica powiedział(a):
    Podpisałam, bo Tobie ufam i mam nadzieję, że nie chodzi tylko o wycinanie drzew.

    Oczywiście że nie tylko. Po to wymyślono gospodarkę leśną, żeby nie ciąć rabunkowo. Niestety dla obecnie rządzącej ekipy, "gospodarka leśna to zuo" i chwytają się wszelkich pomysłów, aby ją ograniczać. P. Hennig-Kloska powiedziała kiedyś, "NIESTETY, nie możemy zlikwidować gospodarki leśnej" (w domyśle: choć bardzo byśmy chcieli).

  • edytowano 27 października

    Napisałam to, bo mieszkam koło parku krajobrazowego, w którym w ostatnim roku powycinali całe obszary lasu do gołej ziemi. Nie wiem, czy to była gospodarka leśna, czy już rabunkowa, ale nie mogę na to patrzeć bez żalu.

  • Było to malowanie światłem dna lasu.

  • edytowano 27 października

    @Cyrylica powiedział(a):
    Napisałam to, bo mieszkam koło parku krajobrazowego, w którym w ostatnim roku powycinali całe obszary lasu do gołej ziemi. Nie wiem, czy to była gospodarka leśna, czy już rabunkowa, ale nie mogę na to patrzeć bez żalu.

    Nie jestem w stanie ocenić na odległość. Gospodarka rabunkowa polega na tym że wycina się "to co potrzebne", czyli najcenniejsze ekonomicznie egzemplarze a resztę się zostawia. Trwała gospodarka leśna polega na tym, że po użytkowaniu wprowadza się nowe pokolenie, siewem, samosiewem lub sadzeniem. W wypadku gatunków światłożądnych takich jak sosna i brzoza ciężko jest się obyć bez zrębu zupełnego. Nie wiem czy "Twój" las jest państwowy, prywatny czy samorządowy. O ile pamiętam, w tej chwili maksymalna dopuszczalna powierzchnia zrębu w Lasach Państwowych wynosi 6 ha. Ale rzadko odsłania się tak dużą powierzchnię. Coraz częściej też zostawia się nasienniki (czyli kilkanaście drzew na hektar) do naturalnego obsiewu.
    Każdy ma swoje odczucia. Ja np. nie mogę patrzeć bez żalu na zamierające sosny, których w porę nie wycięto. Sam w swoim prywatnym lesie (byłym, teraz zostawiłem to zmartwienie dzieciom) też nie nadążałem z usuwaniem posuszu. Podobnie większość sąsiadów.

  • @Cyrylica powiedział(a):
    Podpisałam, bo Tobie ufam i mam nadzieję, że nie chodzi tylko o wycinanie drzew.

    W latach 2016-2023 więcej dźef dźefnianych nasadzano niż rżnięto, a cały czas robiono i jedno i drugie w ramach Planów Urządzania Lasów, które mają obowiązek opracowywać i kierować nimi Nadleśnictwa pomiędzy Odrą a Bugiem (Kulega @Brzost niech mnie poprawi, jeżeli się mydlę). Jak jest od 13 grudnia 2023? Nie wiem, Kulega @Brzost może wie, czy dalej działa taka pragmatyka, że więcej sądzimy niż rżniemy?

  • Ja też podpisałem.

  • @Eden powiedział(a):

    @Cyrylica powiedział(a):
    Podpisałam, bo Tobie ufam i mam nadzieję, że nie chodzi tylko o wycinanie drzew.

    W latach 2016-2023 więcej dźef dźefnianych nasadzano niż rżnięto, a cały czas robiono i jedno i drugie w ramach Planów Urządzania Lasów, które mają obowiązek opracowywać i kierować nimi Nadleśnictwa pomiędzy Odrą a Bugiem (Kulega @Brzost niech mnie poprawi, jeżeli się mydlę). Jak jest od 13 grudnia 2023? Nie wiem, Kulega @Brzost może wie, czy dalej działa taka pragmatyka, że więcej sądzimy niż rżniemy?

    Nie tylko w latach 2016-2023 ale generalnie w całym okresie który obejmuję pamięcią, nikt nie kwestionował planów urządzenia lasu. A lesistość wzrastała wskutek zalesiania gruntów wyłączonych z użytkowania rolniczego. Z jednym wyjątkiem - za "pierwszego Tuska" minister zaingerował w plany urządzenia opracowane dla nadleśnictw Białowieża, Hajnówka i Browsk, ręcznie obniżając wyliczony rozmiar użytkowania, wskutek czego zaniedbano cięcia sanitarne i wybuchła gradacja kornika drukarza.

  • @Brzost powiedział(a):

    @Cyrylica powiedział(a):
    Napisałam to, bo mieszkam koło parku krajobrazowego, w którym w ostatnim roku powycinali całe obszary lasu do gołej ziemi. Nie wiem, czy to była gospodarka leśna, czy już rabunkowa, ale nie mogę na to patrzeć bez żalu.

    Nie jestem w stanie ocenić na odległość. Gospodarka rabunkowa polega na tym że wycina się "to co potrzebne", czyli najcenniejsze ekonomicznie egzemplarze a resztę się zostawia. Trwała gospodarka leśna polega na tym, że po użytkowaniu wprowadza się nowe pokolenie, siewem, samosiewem lub sadzeniem. W wypadku gatunków światłożądnych takich jak sosna i brzoza ciężko jest się obyć bez zrębu zupełnego. Nie wiem czy "Twój" las jest państwowy, prywatny czy samorządowy. O ile pamiętam, w tej chwili maksymalna dopuszczalna powierzchnia zrębu w Lasach Państwowych wynosi 6 ha. Ale rzadko odsłania się tak dużą powierzchnię. Coraz częściej też zostawia się nasienniki (czyli kilkanaście drzew na hektar) do naturalnego obsiewu.
    Każdy ma swoje odczucia. Ja np. nie mogę patrzeć bez żalu na zamierające sosny, których w porę nie wycięto. Sam w swoim prywatnym lesie (byłym, teraz zostawiłem to zmartwienie dzieciom) też nie nadążałem z usuwaniem posuszu. Podobnie większość sąsiadów.

    Chyba mnie uspokoiłeś, bo to może tak wyglądać. Dzięki.

  • Tak. Ale wyciągnijmy z tego serszy wniosek. Według myślenia laika: wyrżnięcie wszystkiego jest złe a wyrżnięcie tylko części jest cacy, podcasz, gdy jest dokładnie na odwrót. Miejmy trochę pokory w ocenie działań innych ludzi, w naszych sądach.

  • Co innego widzisz, co innego czytasz.

  • @los powiedział(a):
    Ja rozumuję prościej. Czy zna się Brzost na lasach? Zna. Czy mam do Brzosta zaufanie? No pewnie. Więc jak prosi o podpis, to podpisuję. Ja się będę znać na czym innym.

    Podpisane dawno, ale ja nie o tym.

  • @los powiedział(a):
    Ja rozumuję prościej. Czy zna się Brzost na lasach? Zna. Czy mam do Brzosta zaufanie? No pewnie. Więc jak prosi o podpis, to podpisuję. Ja się będę znać na czym innym.

    Czy takie rozumowanie będzie dotyczyć także szkolnictwa, a w szczególności dydaktyki historii jeżeli chodzi o Edena? Albo swądownictwa jeżeli chodzi o Kulegę @rozum.von.keikobad ? Czy w tych konkretnych przypadkach wystąpi brak czynnika zaufania?

  • Eden! miejżeż litość nad gospodarką leśną i nie pozycjonuj na jej kryzysie swoich żalów do Rozuma!

  • edytowano 27 października

    ale że jakie żale do Rozuma? Zaprawdę nie mam żadnych żalów do tego ancymona! Rozumiałbym jeszcze gdyby Kuleżanka wytknęła mi teraz rzekome żale do Kulegi Psora @los . Ale zapewniam, że takowych nie mam także i nigdy nie miałem! Postawione wyżej pytanie dotyczyło czystości sytuacji na tym forumku, standartów na nim obowiązujących.
    Ps. a co do stanu gospodarki leśnej i Lasów Państwowych to informuję Kuleżankę, że dołożyłem i swoją cegiełkę do jej dobrostanu szeroko rozumianego nauczając historię w latach 2013-2021 przyszłych leśników w jednym z nielicznych techników branżowych

  • @Eden powiedział(a):

    @los powiedział(a):
    Ja rozumuję prościej. Czy zna się Brzost na lasach? Zna. Czy mam do Brzosta zaufanie? No pewnie. Więc jak prosi o podpis, to podpisuję. Ja się będę znać na czym innym.

    Czy takie rozumowanie będzie dotyczyć także szkolnictwa, a w szczególności dydaktyki historii jeżeli chodzi o Edena? Albo swądownictwa jeżeli chodzi o Kulegę @rozum.von.keikobad ? Czy w tych konkretnych przypadkach wystąpi brak czynnika zaufania?

    Pełne zaufanie.

  • Eden podpisałeś petycję?
    Jak nie to podpisz bo technicy, których z mozołem edukowałeś nie będą mieli pracy i Twój wysiłek jak krew w piach.

  • No oczywiście, że podpisałem. Przecież jako były już uczyciel technikum leśnego, mieszkający w dodatku na terenie słynącym z pięknych i rozległych lasów czułem się szczególnie zobowiązany do podpisania tej petycji. Chyba nie ma obowiązku tutaj meldowania takich oczywistości

  • No! całuski, cukiereczki ciasteczka!

  • 1737 -mało podpisów. Brzoście, wkleiłeś to również na X?

  • Nie działam na X.

  • Protest Branży Drzewnej pisze na FB:
    @TVP3 Białystok o petycji aktywistów i naszej kontrpetycji w sprawie PUL-u Nadleśnictwa Dojlidy. 📺🎥
    Materiał jest obiektywny, za co redakcji dziękujemy, nie często to się zdarza. 🙏✨
    Przypomnijmy tylko, że nadleśnictwo już proponuje następujący kompromis:
    zręby zupełne w nowym planie mają objąć zaledwie 3% powierzchni nadleśnictwa w ciągu całych dziesięciu lat; stosuje strefy buforowe przy głównych szlakach; 🌲🛤️
    pozostawia stare drzewa i kępy ekologiczne; 🌳🟢
    a część planowanych zrębów zastąpiło rębniami złożonymi. 🪓✅
    To jest wyciągnięta ręka w stronę aktywistów i my to akceptujemy. 🤝 Nie akceptujemy natomiast wiecznego chciejstwa i argumentów typu: "słyszeliśmy od ludzi...". 🛑🗣️❌
    Nasza petycja zdecydowanie wygrywa. 🏆🔥 Mamy już ponad 1800 podpisów! ✍️🚀 Jeśli chcesz ją wesprzeć, link w komentarzu. 🔗👇
    A tu link do materiału TVP3 Białystok ➡ bialystok.tvp.pl/96197479/

  • Podpisane. Nie słyszałem zastrzeżeń do opieki LP nad zasobami leśnymi sięgającej początków drugiej RP, w dodatku lasy państwowe potrafiły wygenerować godziwy zysk jako spółka skarbu państwa. Po drugiej stronie mamy ingerencję różnych środowisk lewackich oraz jej skutki na przykładzie puszczy białowieskiej zjedzonej przez kornika. W dodatku całkiem niedawno w postępowej telewizji obejrzałem postępowy niemiecki film, którym autorzy przyznawali że tradycyjna gospodarka leśna jednak nie jest taka zła. Oczywiście to nie oznacza nieufności do kolegi.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.