If you are so smart, why aren't you rich?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
"A za to, co tu piszemy, odpowiemy przed Bogiem" (Gromit)
Sprowadza się do tego, że nie kumają, tępole, że zdjęcia satelitarne robione są z różnych kątów, niekoniecznie ortogonalnie do ziemi. A żeby mapa była spójna, to elementy są dopasowywane. A dopasowanie polega na jakieś, nie ujawnionej dokładnie, obróbce graficznej, sprowadzającej się do deformacji kształtu zdjęcia, aby pasowało do sąsiednich.
W podstawówce uczą na geografii o tym, jakieś takie siatki, mapy, odwzorowania, kwadrat, trójkąt, Mercator, równokątowa, itp. A w lesie gadają o triangulacji. A nieuki piszą na forach albo sklejają brzozy z rolki po srajtaśmie.
To była odpowiedź na pytanie "Czy naukowiec może się mylić?" Cieszewski odpowiedział "Oczywiście. Tak"
Na niezadane(!) pytanie, czy to on właśnie w tym badaniu mógł się pomylić, powiedział o falsyfikowalności badań. I że to co dziennikarz bierze za jego tezę, było wynikiem badania.
Wymienianie tych powodów co do mylnych wyników to była juz zabawa-wyliczanka, ale nie w temacie tego konkretnego jego badania.
W momencie kiedy zorientował się w "grze" dziennikarza, było już za późno i tacy jak kolega teraz kontunuują tę "grę".
wystarczy pobawić się w zrobienie zdjęcia panoramicznego "zrób-to-sam". Ba, nawet komercyjne programy "naginają" rzeczywistość dla "ładnego zdjęcia".
(Sorry, że na poziomie gimnazjum....)
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Mówisz - masz:
"No powiedzmy sobie, że nie są ro koszty 100 milionów baxów. Prócz gpsów zabieramy z sobą taśmę mierniczą za osim złotych z lidla (nie musi być hiper dokładna i wystarczy podziałka metryczna, bez calów), kątomierz i kilka innych dupereli, o dalmierzu na podczerwień nawet nie wspominam (też za 8,50, tylko, że nie z lidla)".
I to nawet nie na rebelkie
Tako rzecze Carl Popper: Twierdzenie mozna uznac za naukowe tylko wtedy, gdy jest falsyfikowalne tzn. mozna zaprojektowac eksperyment, ktory owo twierdzenie obali.
Twierdzenia religijne nie sa flasyfikowalne a naukowe musza byc, bo rozwoj nauki polega na obalaniu kolejnych twierdzen i zastepowaniu ich wynikami bardziej wyrafinowanymi. Cieszewski powiedzial tylko tyle, ze jego wyniki maja charakter naukowy.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Link do wypowiedzi z poprzedniego forum, który w zasadzie oddaje moje odczucia. Zalinkowano do tego wątku w innym temacie. Cieszewski miał dostęp do oryginalnych zdjęć czy operował na tych z odkształceniami, przesunięciami, naginającymi rzeczywistość itd.? Bo to jedynie zwiększa prawdopodobieństwo, że się pomylił, a nie na odwrót.
"A za to, co tu piszemy, odpowiemy przed Bogiem" (Gromit)
The author has edited this post (w 12.11.2013)
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Ciekawy wpis. Ciekawe jest również, że Macierewicz nie promuje szczególnie hipotezy Cieszewskiego. Coś, co gdyby okazało się prawdą, byłoby ciosem ostatecznym dla wersji MAKowskiej przechodzi chwilowo bez echa.
"A za to, co tu piszemy, odpowiemy przed Bogiem" (Gromit)
Leszek,
profesor (takie mam wrażenie, intuicje czy nawet cos ponad to) Ford Prefect, nawet w warunkach nabardziej sprzyjających (polscy naukowcy do ciupy) nie opublikuje swoich za przeproszeniem prac w żadnym czasopiśmie.
Tak pod nazwiskiem wystawiać się na miedzynarodowe pośmiewisko? I to w dziedzinie o której nie ma się ŻADNEGO pojęcia?
Musiałby mieć jakąś wschodnią rekompensatę. Może lot w kosmos za free, albo wypasioną daczę na Krymie.
Za darmo to ten profesor omnibus może tylko anonimowo zwalczać imperialistyczną naukę. Co też czyni.
The author has edited this post (w 18.11.2013)
Wnioskuję o pożegnanie pana toerlessa.
Przychylam się do wniosku by ruski bękart dorabiał na wierszówce gdzie indziej.
Przeżyje - nie wysyłamy przecież śmiecia na śmierć głodową:)
The author has edited this post (w 18.11.2013)
https://www.youtube.com/watch?v=veM5tszB_KQ
A więc toerless - jakie są twoje kwalifikacje w dziedzinie fotometrii?
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Bo ja dopiero wczoraj, choć "wSieci" miałam od kilku dni, ale czytam na raty.
"A za to, co tu piszemy, odpowiemy przed Bogiem" (Gromit)
Dlatego pozwolę sobie na krospostowanie tekstu dotyczącego
terenowej weryfikacji pomiarów prof. Cieszewskiego
:
We wspomnianej wyżej rozmowie z prof. Cieszewskim on sam sugeruje, by np. leśnicy z SGGW pojechali do Smoleńska ze sprzętem i zrobili porządne pomiary.
The author has edited this post (w 20.11.2013)
"A za to, co tu piszemy, odpowiemy przed Bogiem" (Gromit)
The author has edited this post (w 20.11.2013)
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Żartuję tak trochę obok tematu, ale dajmy na to, jeżeli podczas sztormu szlag trafi całą elektronikę na statku, to bez solidnej wiedzy z astronawigacji dupa blada.
"A za to, co tu piszemy, odpowiemy przed Bogiem" (Gromit)
Tak na marginesie, krytycy ZP zdradzaja objawy "telewizyjnej" choroby - ich wpisy sa takie, jakby brali udzial w jakims talent show. Tyle, ze raz zasiadaja w fotelu jurorskim jako ci nieomylni, odrzucajacy wszelkie niewygodne tezy, innym razem jako "utalentowani" uczestnicy, ktorzy lichego rzepolenia nie rozroznia od muzycznego kunsztu. Narobilo nam sie ekspertow od Smolenska, co jeden to bardziej anonimowy i zadufany w sobie. Rekordy smiesznosci bija opinie, ze taki Michal Wisniewski "cos" wie, bo jest piłotem awionetki, czy tez przedstawianie siebie jak eksperta, bo pisalo sie prace magisterska na podobny temat, albo, jak piszecie, fotoszop i kredka. Oj, niedowartoscciowany nasz narod...
Nie chwaląc się, powiem nieskromnie, że jestem dobrym kierowcą, ale na budowie silników i innych samochodowych mechanizmach nie znam się na tyle, by na ten temat zabierać głos, albo wymądrzać się przy inzynierze czy samochodowym mechaniku. Jestem też użytkowniczką pralki, ale gdy się zepsuje- nie mam pojęcia dlaczego tak się stało, nawet gdybym ją rozłożyła na kawałki. Nigdzie nie jest powiedziane, że użytkownik musi znac zasady funkcjonowania urządzeń, którymi się posługuje.
Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.