Skip to content

Moloch domaga się więcej ofiar

1235»

Komentarz

  • Tak, ja verstehen, ale gry i zabawy to jednak co innego, ale potem wkładamy fraki czy inne surduty i głosiujemy jak należy.

  • w państwie muszą być ludzie, którym zależy by to państwo istniało. Bez nich państwo rozpada się jak ZSRR. Ale jak widać w historii muszą one dbać o jakość wychowania progeniturki. Bo jak wiadomo w sentencji "Takie będą rzeczpospolite, ...." nie chodzi o podwyżki płac dla nauczycieli, tylko o ogólny program wychowawczy.

  • @trep powiedział(a):
    Tak, ja verstehen, ale gry i zabawy to jednak co innego, ale potem wkładamy fraki czy inne surduty i głosiujemy jak należy.

    Widocznie Mądrość Etapu [TM] podpowiedziała im, że już nie trzeba się krygować.

  • Z tego co rozumiem Brytole właśnie rozganiają ostatnie resztki feodalnych przywilejów dziedzicznych lordów Rokfordów. Więc Izba Lordów już nie jest tym, co za naszego pacholęctwa.

  • edytowano 19 March

    Z czegóż to żyje Brytfanna niegdyś Wielka (za Wikipedią):

    Największy udział w brytyjskim PKB w 2019 r. miały usługi (80,2%), szczególne znaczenie miały usługi finansowe, ubezpieczenia oraz usługi biznesowe[1].

    Przemysł (w tym budownictwo) i rolnictwo miały mniejsze znaczenie, notując odpowiednio udział w tworzeniu PKB na poziomie 19,2% i 0,6%[1].

    Czyli faktycznie oni żyją z procentów z przesypywania pieniędzy z worka do worka...

    Zatem lichwą, przekrętem i chachmętem stoi Albion

  • @Szturmowiec.Rzplitej powiedział(a):
    Z tego co rozumiem Brytole właśnie rozganiają ostatnie resztki feodalnych przywilejów dziedzicznych lordów Rokfordów. Więc Izba Lordów już nie jest tym, co za naszego pacholęctwa.

    od dawna już nie jest. Być może dlatego Wielka Brytania tak się zmienia - brakuje europejskiej wizji państwa, więc realizują tę, która przyjechała.

  • Nagrodę superbohaterki roku otrzymała morderczyni.

  • @MarianoX powiedział(a):
    Gry i zabawy niektórych panów Lordów z XVIII-wiecznego Hellfire Club mogłyby zawstydzić samego Epsteina. Stara tradycja - extradycja,

    bo nie zadziałał na Wyspach wówczas sławetny wynalazek dr Guillotin. Skutki odczuwamy do dzisiaj

  • Jezuici - katolicy bezobjawowi?

    Loyola University wywala wieloletniego członka zarządu czegoś tam po tym, jak ten skrytykował chęć przyznania nagrody Durbinowi przez kard. Kupisza. Dodam, że bp Paprocki zabronił wcześniej Durbinowi przyjmowania Komunii Świętej.

    https://www.lifenews.com/2026/03/19/professor-kicked-off-catholic-board-after-criticizing-cupichs-pro-abortion-award/?cmid=25b2f382-aa7e-4ffa-88e0-c5b8aa7477aa

  • edytowano 20 March

    @trep powiedział(a):
    Jezuici - katolicy bezobjawowi?

    Loyola University wywala wieloletniego członka zarządu czegoś tam po tym, jak ten skrytykował chęć przyznania nagrody Durbinowi przez kard. Kupisza. Dodam, że bp Paprocki zabronił wcześniej Durbinowi przyjmowania Komunii Świętej.

    https://www.lifenews.com/2026/03/19/professor-kicked-off-catholic-board-after-criticizing-cupichs-pro-abortion-award/?cmid=25b2f382-aa7e-4ffa-88e0-c5b8aa7477aa

    Ponoć niektórzy ludzie mają tak silną wiarę, że nawet Jezuici nie są w stanie ich od niej odwieść.

    BTW. właśnie stuknęła 10-ta rocznica "wspaniale owocującej" encykliki Amoris Laetitia.

  • @trep powiedział(a):
    Nagrodę superbohaterki roku otrzymała morderczyni.

    W całym tym horrorze ta nagroda to jakaś degradacja dla tej babki - nie podejrzewam żeby to był jakiś ukryty przekaz organizatorów - ale ona już chyba ciągnie na jakichś oparach. Ale to żadne zmartwienie dla mnie, wręcz odwrotnie.

  • Jest na świecie za kogo się modlić ...

    Surogatka walczy o życie dziecka, którego aborcji chcą biologiczni rodzice

    Przed amerykańskim sądem toczy się bezprecedensowy proces, odsłaniający ciemną stronę surogacji, która wiąże się z traktowaniem ludzi jako towaru na zamówienie. Biologiczni rodzice domagali się aborcji dziecka, u którego wykryto uleczalną wadę serca, czego stanowczo odmówiła matka zastępcza, deklarując, że przejmie nad nim opiekę i zapewni mu odpowiednie leczenie kardiologiczne.

    McKenna West pochodzi z Alaski, jest pielęgniarką i samotnie wychowuje dwoje dzieci. Do agencji surogatek zgłosiła się ze względów finansowych, pragnąc podreperować domowy budżet. Jej spór z biologicznymi rodzicami o prawo do życia wywołał w USA szeroką dyskusję na temat granic prawa kontraktowego, etyki surogacji oraz prawnej ochrony surogatek i nienarodzonych dzieci.

    Rodzice biologiczni, surogatka i mały Gabriel

    Brak zgody McKenna’y West na aborcję, a następnie proces sądowy sprawiły, że minął czas pozwalający na jej dokonanie. Obecnie rodzice biologiczni walczą o 250 tys. dolarów odszkodowania ze strony surogatki i możliwość podjęcia decyzji dotyczącej miejsca porodu. Para z Kalifornii zawarła z surogatką z Alaski umowę dzięki wyspecjalizowanej agencji. W 20. tygodniu ciąży badania wykazały wadę serca płodu, ale taką, którą można po urodzeniu wyleczyć operacyjnie. Chodzi o tzw. zespół hipoplazji lewego serca (HLHS). Statystyki medyczne dają nadzieję: noworodki poddane operacji mają 75 proc. szans na dożycie do 5. roku życia i 90 proc. na osiągnięcie wieku dorosłego, jeśli przeżyją pierwszy rok życia.

    Rodzice biologiczni (określeni w dokumentach prawnych jako A.B. i C.D.) powołali się jednak na zawartą w umowie klauzulę „aborcji na żądanie”, domagając się przerwania ciąży, argumentując to tym, że „dziecko będzie miało zbyt trudne życie nawet po operacji”. Surogatka, która nazywa noszone pod sercem dziecko „Baby Gabriel”, odmówiła jednak aborcji, podkreślając, że nie może zgodzić się na zabicie chłopca, który ma szansę na leczenie. McKenna West wyznała, że od początku miała wątpliwości wobec zapisu aborcyjnego z powodu poważnych wad płodu, ale zapewniono ją, że takie sytuacje zdarzają się niezwykle rzadko.

    Każde życie ma znaczenie

    Odmawiając dokonania aborcji, matka zastępcza stwierdziła:
    McKenna West zaproponowała, że przejmie pełną odpowiedzialność prawną i finansową za dziecko, rezygnując z wszelkich roszczeń wobec biologicznych rodziców. Oferta ta została jednak odrzucona przez rodziców, którzy domagają się od niej 250 tys. dolarów odszkodowania i zwrotu wszystkich otrzymanych dotąd pieniędzy. W międzyczasie surogatka wyjechała do Teksasu, mając nadzieję, że urodzi w szpitalu specjalizującym się w kardiologii dziecięcej. Obecnie toczy się skomplikowana batalia prawna między Alaską a Kalifornią o to, gdzie dojdzie do porodu i kto otrzyma prawo do opieki.

    McKenna West podejrzewa, że biologiczni rodzice starają się uzyskać prawo do opieki nad dzieckiem wyłącznie po to, by odmówić mu leczenia ratującego życie i pozostawić je na śmierć w ramach opieki paliatywnej; podejrzenie to potęguje ich odmowa zapewnienia niezbędnych operacji kardiologicznych. Z drugiej strony biologiczni rodzice zarzucają surogatce zniekształcanie rzeczywistości i kierowanie się wyłącznie chęcią zysku, twierdząc, że nie można potwierdzić kwalifikacji dziecka do zabiegów, ponieważ kobieta odmówiła wykonania amniopunkcji. Przyszłość chłopca, który ma się urodzić początkiem września, rozstrzygnie się na drodze sądowej.

    Serce, które chce nadal bić

    Sformułowanie „swoje dziecko” w odniesieniu do matki zastępczej może irytować tych, którzy są przyzwyczajeni do postrzegania jej jako czystego narzędzia biologicznego działającego na zlecenie osób trzecich. W końcu, zgodnie z logiką rynku wynajmu macicy, McKenna West powinna być jedynie ludzkim inkubatorem w służbie tak zwanych „przyszłych rodziców”. Jednak realia pokazują, że jest ona matką pod każdym względem: zarówno ze względu na głęboką więź emocjonalną, jaką zbudowała z dzieckiem, które nosi pod sercem, jak i ze względu na walkę, jaką toczy o jego życie. Ta historia - która niestety nie jest odosobnionym przypadkiem - uwidacznia kolejny ciemny aspekt surogacji, pomijany przez tych, którzy podkreślają, że macierzyństwo zastępcze jest altruistycznym wyborem, a sama surogacja synonimem wolności i samostanowienia kobiet.

    Podczas gdy sędziowie analizują klauzule i umowy, w łonie McKenny West bije serce, które prosi jedynie o szansę, by móc nadal bić. W tym sercu bije prawda, która nie znosi kompromisów: każde życie ma znaczenie.

  • Brak mi słów, więc tylko
    +++

  • Pani gubernator podpisuje prawo zezwalające na legalne mordowanie niewinnych ludzi do dnia narodzin.

  • @trep powiedział(a):
    Pani gubernator podpisuje prawo zezwalające na legalne mordowanie niewinnych ludzi do dnia narodzin.

    To nie jest nic nowego, jak ktoś ma supermocne nerwy to niech gugla: partial birth abortion. Aby nie było, odradzam czytanie o tym, poziom zwyrodnienia rodem z doświadczeń na ludziach z Obozów czy to w Rosji czy w Niemczech.
    Na samo wspomnienie staję się gorszym człowiekiem.

  • edytowano 12 August

    Jak mówił pewien (dziś już dawno emerytowany ale wciąż żywy) satyryk w czasach swojej świetności: "Im nie chodzi o to żeby NIE ZRAZIĆ. Chodzi o to aby PRZE-RAZIĆ"

  • @Brzost powiedział(a):
    Jak mówił pewien (dziś już dawno emerytowany ale wciąż żywy) satyryk w czasach swojej świetności: "Im nie chodzi o to żeby NIE ZRAZIĆ. Chodzi o to aby PRZE-RAZIĆ"

    Tylko tam są wykorzystywane żydowskie koncepcje od kiedy ciało posiada duszę, z tymi magicznymi zaklęciami że dopiero wraz z pierwszym haustem powietrza dusza 'wchodzi' do ciała. To jest do opowiadania na mrocznym piwie albo modlitwach ekspiacyjnych.
    Jak o tym poczytałem, to z większym zrozumieniem popatrzyłem na radykałów prolife z USA.

  • Substacjalizm? To od 800 lat przestarzała koncepcja.

  • @los powiedział(a):
    Substacjalizm? To od 800 lat przestarzała koncepcja.

    Tu są grane talmudyczne interpretacje, a co ciekawe666 takie poglądy mają znaczny wpływ na kształcenie medyków w USA.
    Idziemy w kierunku opisanego profetycznie w The Pre-persons przez Philipa K. Dicka, co na polski świetnie Lech Jęczmyk przetłumaczył jako Przedludzie.

  • Wiadomix, protestanci to Żydzi jedzący wieprzowinę.

  • Boston stał się właśnie światową stolicą Piekła.

  • @peterman powiedział(a):
    Boston stał się właśnie światową stolicą Piekła.

    Dlaczego?

  • @ms.wygnaniec powiedział(a):

    @peterman powiedział(a):
    Boston stał się właśnie światową stolicą Piekła.

    Dlaczego?

    Bo tam właśnie podpisano ów dokument, jak się domyślam.

  • Ale to chyba nie pierwszy stan z takim "prawem".

  • @Brzost powiedział(a):
    Ale to chyba nie pierwszy stan z takim "prawem".

    W tej chwili jesf już 11 takich. Stolica Piekła jest przechodnia.

  • @peterman powiedział(a):

    @Brzost powiedział(a):
    Ale to chyba nie pierwszy stan z takim "prawem".

    W tej chwili jesf już 11 takich. Stolica Piekła jest przechodnia.

    Podczas czarcich marszów wybijało na ulicach Wawy, tam gdzie opętańczo wydzierały się lemparcice ⚡️👹

  • Gdy wyły pod domem Jarosława (1 km od nas), akurat nocowała u nas wnuczka Zosia (wówczas 4-letnia) i ten hałas dochodził do naszego domu. Zosia bała się położyć spać: "Babciu, boję się. Jakiś wielkolud idzie do nas."

  • @Brzost powiedział(a):
    Gdy wyły pod domem Jarosława (1 km od nas), akurat nocowała u nas wnuczka Zosia (wówczas 4-letnia) i ten hałas dochodził do naszego domu. Zosia bała się położyć spać: "Babciu, boję się. Jakiś wielkolud idzie do nas."

    To naprawdę było wycie piekieł. Małe dzieci od razu wyczuwają zło

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.