Papież używa jednego z ulubionych słów Losa
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.
No dobrze, przywalił pan Papież fest, w samo słabe. No ale jak się wykręcić z takiej sytuacji, ktoś wie? Nie wiem od ilu lat się męczę z tym słodkawym smutkiem.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Każdy mnich poda ci detale, z innych kultur pouczający jest Yukio Mishima, choć z samą końcówką przesadził.
The author has edited this post (w 14.12.2013)
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
PS.Proszę p.Jorgemu przekazać, że nie jestem z nim na "ty" (i mam w nosie argumenty z serii, "że internet", "że forum" itd. nie byłem z nim na "ty" na starym FF nie mam ochoty teraz))
Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły.
The author has edited this post (w 14.12.2013)
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
The author has edited this post (w 14.12.2013)
U mnie najlepiej ta jałmużna w czasie wychodzi (zaopiekowanie jakimś upierdliwym chorym polecam). Choroby i niepowodzenia też ładnie wyprowadzają z ascedii, ale te luksusy to od Pana Boga tylko się dostaje.
Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Z tym, że chyba Pan Bóg daje człowiekowi szansę, żeby się sam ogarnął i wyrzekł tej lepkiej słodyczy. Jeśli człek tego nie uczyni, to Bóg prędzej czy później nim potrząśnie. Jest dobrym Ojcem.
Rzecz w tym, by wtedy nie skomleć w stylu "gdyby Bóg był, to by do tego nie dopuścił" czy "dlaczego akurat mnie to spotkało?".
The author has edited this post (w 14.12.2013)
*
"Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
*
"Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.
JORGE>
JORGE>
Wroga Ludu kojarzę z fR, tam się nazywa tak samo.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
JORGE>
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Jeśli chodzi o buty ja to widzę tak - są ludzie, którzy jak idą na operę, to mają gdzieś muzykę, bo interesuje ich teatr. Stroje, aktorzy, akcja, dekoracje itd. Tak jakby szli do teatru. Albo tylko jedno ich interesuje, bo mają hobby np. "scenografia" i reszta ich nie interesuje. Są z kolei ludzie, których w operach interesuje tylko muzyka i w gruncie rzeczy wolą nawet na cd albo koncertowe wykonanie.
Tak samo są ludzie, których interesuje właśnie aspekt estetyczny, wizualny, forma. Nie przypuszczam, żeby w większości przypadków była to kwestia "pretekstu" do przypieprzenia się. Po prostu ich kręci to jak ksiądz jest ubrany i podobne. Mnie się natomiast wydaje, że takie widzenie jest strasznie ubogie, bo tracą z oczu cały sens.
Dlaczego tak mi się wydaje? Bo do Benedykta XVI zastrzeżeń nie mieli, chociaż od strony społecznej "Caritas in veritate" jest przecież dość radykalna jak na mikkeańskie gusta. To jest dyskusja o ubiorach papieży, ja się nie znam na modzie kościelnej, żeby brać w tym udział, bardziej ciekawi mnie np. co kolejni papieże mają do powiedzenia na temat mojego życia, także w wymiarze społecznym.
The author has edited this post (w 15.12.2013)
Rozumiem, że niektórym może nie podobać się przesadne przywiązanie do formy, ale warto odróżnić PRZESADNE przywiązanie do formy od przywiązania do formy w ogóle. Forma też ma znaczenie, bo zwykle jest nawiązaniem do jakiejś treści, jej pamiątką. Jest też formą komunikacji. Przypuszczam, że przynajmniej część ciskających tutaj pioruny na przywiązanie do formy ładnie ubiera się w gości czy do kościoła i nie chodzi jak jakiś menel.
Kiedyś chyba wspominałem, że do papieża mam podejście dość ambiwalentne. Szanuję oczywiście jako głowę Kościoła, niektóre jego indywidualne działania i wypowiedzi też są w porządku, ale są też pewne elementy, które niepokoją i mogą mieć negatywne skutki.
Co się tyczy "tykania" - generalnie "tykanie" przyjęło się w internecie, ale jeśli ktoś sobie go nie życzy - należy to uszanować, a już na pewno nie odpowiadać tak ordynarnie jak to zrobił Jorge.
The author has edited this post (w 15.12.2013)
The author has edited this post (w 15.12.2013)
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Moi dziadkowie, jak i całe pokolenia katolików na świecie, nigdy nie widzieli żadnego papieża. Może gdzieś na obrazie.
Nie było telewizji, nie było dyskusji o papieskim ubraniu.
"A za to, co tu piszemy, odpowiemy przed Bogiem" (Gromit)
Zresztą, zastrzeżenia do Franciszka nie dotyczą tylko ubioru, ale i innych elementów, znacznie istotniejszych.
Dla mnie to niepojęte.
"A za to, co tu piszemy, odpowiemy przed Bogiem" (Gromit)
Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.