Przepraszam, że studiowałem na Politechnice Warszawskiej
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
A co robic? Na wszystkie pytania mam te samo nieskomplikowana odpowiedz: zelazna miotla. My naprawde nie potrzebujemy Szmidtow ani Slomkow.
Ze co, ze sie nie da? Historia jest pelna przypadkow odsuwania jednostek oraz mas ludzkich od wplywow, takze drastycznych przypadkow. Wiec problem nie jest w tym czy sie da tylko czy chcemy zrobic to, co zrobic nalezy. W szczegolnosci - czy chcemy uzyc tych srodkow, ktore do rozwiazania problemu sa stosowne. Wspomniana juz historia twierdzi rowniez, ze lagodna perswazja jest srodkiem wielce zawodnym.
The author has edited this post (w 24.09.2013)
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
“It is not necessary to understand things in order to argue about them.”
“I quickly laugh at everything for fear of having to cry.”
... No ale, póki GW i TVN są na garnuszku rządowym - niewiele da się im zrobić.
Z radością przyznaję że się myliłem. Nie wszyscy wyrażąją chęć nurkowania w szambie. Kilku naukowców z Poznania posiada honor i odwagę pozwalające im na głośne wyrażenie swojego sprzeciwu dla pogardy i tchórzostwa swoich "koleguf".
Brawo!!!
“It is not necessary to understand things in order to argue about them.”
“I quickly laugh at everything for fear of having to cry.”
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14661843,Poznanscy_naukowcy_bronia_ekspertow_Macierewicza.html
Poznańscy naukowcy w obronie ekspertów Macierewicza. - To jest bardzo dobra i budująca wiadomość. zwłaszcza, że naukowcy ci mają odwagę wyrazić własne zdanie kolejny raz. Może takich głosów będzie więcej. Nawet jeśli innym odwagi brak, to mam nadzieję, coś tam w ich głowach się zadzieje, pod wpływem publikacji w niezależnej, w polityce, czy po przeczytaniu wystąpienia kolegów z Poznania. Oby.
"
"Rektorzy Politechniki Warszawskiej i Akademii Górniczo-Hutniczej przez 3,5 roku nie wystąpili o uruchomienie i sfinansowanie projektów badawczych, które mogłyby służyć wyjaśnieniu katastrofy smoleńskiej. W tym kontekście odcięcie się od profesorów własnych uczelni, którzy podjęli takie badania i ekspertyzy, bez wsparcia macierzystych uczelni, jest niegodziwe" - piszą naukowcy działającego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza Akademickiego Klubu Obywatelskiego."
I bardzo się cieszę, że Cię znów widzę
A tu mały cytacik, dość wymowny cyt.: "
Obecnie jest jeszcze gorzej. Kraj (Polska) zamieszkiwany przez ok. 35 milionów ludzi posiada ponad 470 “wyższych” uczelni, podobno publikuje ok. 40 000 doktoratów rocznie ale tak naprawdę tylko ok. 100 patentów. To co te doktoraty znaczą??? z wyjątkiem papierków Pozostaje tajemnicą tych “wyższych” uczelni.
(...)
Dla porównania ok.90 milionowe Niemcy posiadają tylko 80 wyższych uczelni ale za to patentują ok 17500 wynalazków rocznie."
Fragment pochodzi z publikacji polskiego pracownika naukowego. Słowa obrazowe, jeśli taka jest rzeczywistość, nasuwa się zapytanie o ilość patentów zgłoszonych przez dwóch rektorów, dwóch prestiżowych, technicznych uczelni polskich, które to, tych patentów powinny mieć najwięcej. Inaczej co warte jest rekotorowanie p. Słomki i p. Schidta?
Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.
Wiec miedzyrzecka bieda to nie bug tylko ficzer - ona jest niezbedna do tego, by obecni bogacze byli bogaci. Pragnienie cieplej wody jest przeciwskuteczne.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
JORGE>
The author has edited this post (w 25.09.2013)
Krajowi potentaci komputerowi wyrośli właśnie na "bliskim partnerstwie państwowo-prywatnym" (pompowaniu naszej kasy za pomocą pańswtowych pomp).
Im więcej państwowych zakładów, tym więcej miejsc, skąd nasze pieniądze przeciekają do kieszeni mafii. Tak było też dawniej, nie jest to domeną tego rządu. Chciał to zmienić PiS (CBA), ale nie upilnuje się tego. Często na tym forum - teraz też - piszę z własnego doświadczenia. Jedynym, najtańszym wyjściem, jest prywatyzacja. Prawie wszystkiego, na dobrych warunkach. Nie przyglądałem się dokładnie, ale z tego co słyszałem, to PKL "sprywatyzowano" na całkiem dobrych warunkach.