PIWONIA
JPRDL!
O piwonii jej chodowca.
Jak sam pisze - ktoś kto głosował kiedyś na PO, na PiS nigdy nie zagłosuje. A że RZiem. głosował na PO kiedyś...
("Półtora roku temu miałem nieco nadziei, że szok podwójnej klęski zmusi PO do zmiany, do rozliczeń, powrotu do korzeni, (...) i na którą, przyznaję się ze wstydem, sam kiedyś głosowałem." "PiS jest jaki jest, (...) bywa śmieszny, (...) anachroniczny, a (...) zwyczajnie obciachowy." O sortach partyjnych.
Więc wychodował (w swojej głowie) nowy "kwiat".
Miłej lektury.
O piwonii jej chodowca.
Jak sam pisze - ktoś kto głosował kiedyś na PO, na PiS nigdy nie zagłosuje. A że RZiem. głosował na PO kiedyś...
("Półtora roku temu miałem nieco nadziei, że szok podwójnej klęski zmusi PO do zmiany, do rozliczeń, powrotu do korzeni, (...) i na którą, przyznaję się ze wstydem, sam kiedyś głosowałem." "PiS jest jaki jest, (...) bywa śmieszny, (...) anachroniczny, a (...) zwyczajnie obciachowy." O sortach partyjnych.
Więc wychodował (w swojej głowie) nowy "kwiat".
Miłej lektury.
Otagowano:
0
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Komentarz
ale az tyle po tym "kwiecie" sie nie spodziewam
Wygrają albo Tutsi, albo Hutu. Nie będzie remisu, nie będzie zakopania toporu, pojednania, żadne Kukizy, noendecje tego nie zmienią.
A poza nim weszło do parlamentu (na dzień dzisiejszy) bodaj 5-6 osób niemal jawnie popierających rząd PiSu, a w rezerwie jest drugie tyle. Ok.30% klubu Kukiza.
Niezły wynik.
W 2019 oficer WSI z Ciechanowa uszczelni szeregi, więc i listy wyborcze będą zupełnie inne. Za układanie tych poprzednich odpowiadali m.in. Chaos i Palade
Jak dla mnie - mimo wszystko bardziej nienawidzi PiS. Poważnie.
Pamiętam wpisy Kukiza z Rebelyi, te z Frondy sobie wyguglałem - i naprawdę uważam, że o ile faktycznie jego obecna czy niedawna narrracja była antyPO głównie - to jestem zdania że to się odwróci. Im dłużej PiS rządzi, tym bardziej Kukiz go będzie nienawidził, aż zapomni co w sumie takiego złego zrobiła PO (narracja będzie: "myślałem że PO to dno, ale przy tym co wyczynia PiS to już wolę ich").
Co do tego ze Pawełek zostanie rozegrany to wiecej niż pewne, bo on jest przede wszystkim straszliwie naiwny. Pamiętam jak po ogłoszeniu wyników wyborów prezydenckich Kukiz na scenie wylał swe żale na TVN i to niebagatelne - za niszczenie jego rodziny.
Wystarczyło że chwilę później Monisia Olejnik do niego "Panie Pawle, my tak pana lubimy a pan tak nieładnie o nas, o jakże nam przykro...." - i Pawełek już stulił uszka po sobie.
Normalnie to trudno uwierzyć w taką naiwność tak dojrzałego faceta a mówimy tu o człowieku który uzyskał trzeci wynik w wyborach prezydenckich a jego partia czy tam jak to nazywa ma trzeci wynik w sejmie.
Swoją szosą - czy zastanawialiście się, jakie są czynniki sprawcze ciasteczkowej popularności? Jest on tylko jeden - chamstwo. Populacja z terenu między Odrą a Bugiem ordynarność utożsamia ze szczerością i przyzwoitością.
Jak nisko ten naród upadł, że stracił zaufanie do cywilizowanych obyczajów.
Tekst genialnego szulera z kultowego filmu Wielki Szu: "Zobacz, ja całe życie uczyłem moje ręce niezdarności w kontakcie z kartami. Pewnie, że można i tak (puszcza wachlarz kart) ale kto z tobą wtedy usiądzie do gry?".
Kukiz był popularny bo w pewnym momencie kampanii prezydenckiej zaczęto go pompować licząc na to że odbierze głosy PiS. W końcu odwoływał się do narodowych symboli, śpiewał o Katyniu i tak dalej.
Odebrał jednak głosy Komorowskiemu bo dla lemingów rozczarowanych burakiem, w dodatku poważnie umoczonym (wyszła do głównego nurtu sprawa Pro Civili) ale przede wszystkim na Komoruskiego nie dało się patrzeć, i nie dało się go słuchać.
Jeśli nie Komoruski to kto? Nie Duda - wiadomo, bo PiS. Nie Korwin, nie Ogórek - bo kabaretowi w sumie. Kukiz był wyborem bezpiecznym dla lemingów - zwłaszcza podpompowany przez media (pamiętacie zachwyty nad spotem przygotowanym przez Icka czyli Miłosza Lodowskiego z Rebelki? Wszyscy jak na komendę od Kolendy Zaleskiej po inne resortowe dzieci nagle zaczęli się zachwycać spotem Kukiza)
Wynik Kukiza przeszedł oczekiwania ale nade wszystko Kukiz odebrał głosy nie temu co trzeba. Uwierzcie mi - dobrze wiem jak moje korpolemingi rozumowały w kampanii, a one są dla ogółu lemingów dość reprezentatywne.
A obecnie Kukiz punktuje medyczną marihuaną i innymi podobnymi inicjatywami o niewielkim znaczeniu a dużym poklasku. Ile warte jego JOWy to sam się przekonał przy referendum na które z mojego działu (50 korpolemingów) poszła 1 dziewczyna i to ku zdziwieniu reszty. Bo taka ładna niedziela była, komu by się chciało głosować w jakimś referendum w którym w sumie nie wiadomo o co chodzi.
To co dziwi i martwi to stałe poparcie ponad 30% społeczeństwa dla PO i N razem wziętych i obracanie się PiS wokół poparcia z czasu wyborów pomimo wielkich i niezaprzeczalnych sukcesów i odczuwalnych korzyści dla większości. Tak więc taktyczny sojusz z PSL, czy SLD, może z Milerem i stara gwardią odesłanymi na emeryturę, może być konieczny. Dla nich to kwestia przeżycia bo z PO zostaną wchłonięci przez jedną kolejna kadencję. PiS jest na tyle odrębny, programowo jasny i konsekwentny że łatwiej się od niego odróżnić i zachować tożsamość. PSL i SLD to jednak nie Samoobrona, czy nawet LPR Giertycha. Z Kukiza to można najwyżej wyciągać posłów i radnych. Jako całość jest niezdolny do uzgodnienia i dotrzymania czegokolwiek.
Naiwny to on był zawsze - od śpiewania o pijanym księdzu na melodię kościelnej pieśni, poprzez popieranie PO i to jeszcze w 2011 roku, kiedy w zasadzie wszystkie maski dawno spadły, po podany wyżej przykład z Olejnik w wieczór wyborczy.
Aha - i jeszcze jego cudowny tekst na Rebelce po "śniadaniu mistrzów" z Tuskiem, kiedy tłumaczył się za tekst "ja bardzo pana lubię panie premierze" - wmawiając ludziom z Rebelyi że to był "podstęp którego obecni tam się nie spodziewali". On naprawdę myśłał, że ktoś to kupi.
Ja uważam że on jest prowadzony, oczywiście tak, ze sam tego nie wie. Ale naiwnego nie gra - naiwny jest i to do przesady.
Ciasteczkowa "niesterowalność i nieprzewidywalność" była bardzo starannie wypracowana. Kunszt podziwiam, bo ja podziwiam każdy kunszt.
Otóż: chamstwo jest to nieokrzesana forma. Tylko tyle, nawet agresja nie jest konieczna, nie jest też konieczna zła wola, czasem pojawi się tylko nadekspresja. "Chamski" pierwotnie znaczyło "chłopski" czyli pozbawiony tych wszystkich grzecznościowych form, jakimi raczyli się nawzajem panowie szlachta.
Tekst "I wchodzę ja kurwa do sklepu..." nikogo nie obraża ani nie atakuje a jest chamski. Forma Palikota była okrzesana a nawet kunsztowna tyle, że cały ten kunszt służył jadowi i gnojówce stanowiącej treść.
Ciasteczkowy zamiast powiedzieć "nie zgadzam się z panem posłem" mówi "ty chuju jebany, jak ci przypierdolę" (co jest bardziej nadekspresją niż agresją) a publika to akceptuje jako szczere i otwarte. Tyle tylko, że ta forma nie jest szczera tylko zagrana.
Na dowód przytaczam Palikota, który (poza przemyślaną strategią) również bywał zwykłym chamem i nic mu to nie dało.
Pierwsze zdanie przeczy ostatniemu:)
Acha, przecież trzeba kilka razy powtórzyć, by zostało zauważone. No dobrze. Chamstwo jest to nieokrzesana forma, czasem połączona z nadekspresją. Tylko tyle. Cham i człowiek nieokrzesany to są synonimy, choć oczywiście określenie "człowiek nieokrzesany" jest życzliwe a "cham" mówimy, kiedy chcemy obrazić.
Mnie po koninie z grylla i zachwytami nad Zychowiczem nic nie zdziwi, ale czytać Ziemniaka lubię, bo forma zgrabna tyle że z treściami ostrożnie bo jako 'poważny publicysta' małą wartość przykłada do weryfikacji założeń do swoich tez.
Tyle że jak napisałem - to nie przyczyna popularności moim zdaniem.
Uważam tak dlatego że Palikot również tak się zachowywał. Ale może różnica tkwi w tym że u Palikota była to kreacja a u Kukiza autentyzm - jednak mimo wszystko to nie jest sekret popularności Kukiza a jedynie składnik. Mam dużą pokorę wobec własnych ograniczeń intelektualnych, ale ciągle uważam że zrozumiałem właściwie - tyle że nie do końca się zgadzam. Po prostu uważam ów czynnik za element składowy a nie rozstrzygający.
Ziemniak ma jak to tutaj ktoś trafnie napisał obsesję udowadniania że nie jest propisowski, a na PiS głosuje ale z niesmakiem i tylko dlatego że nie ma (czy nie było) lepszych opcji. Ale on tych opcji poszukuje:)
A moja mała żónka o Kukizie - pijak. Nawet jeśli już nie pije, to pijak. (A propos chamstwa czy nie.)