Przyczyna Brexitu
0
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Z Grecją inna sprawa. Jednak Grecy, jak na razie, nie wychodzą.
Zbiorowość na frustrację reaguje zawsze tak samo - kopnięciem w stolik. Secesja Ukrainy, wszelkie rewolucje i bunty. Bunt ma sytuację zmienić a nie poprawić i praktycznie nigdy nie poprawia - swój poziom gospodarczy sprzed rewolucji Franca odzyskiwała przez jakieś sto lat.
dodam, ze mnie za 1/4 pensji miesiecznej udało się kupic calkiem dobrego Nissana X Traila
Tłum, aby zachowywać się jak tłum, musi się składać z pojedynczych niepowiązanych żadną wspólnotą jednostek. Dopóki jest rodzina i naród, szczególnie ożywione wiarą w Boga, dopóty ludzie nie są tłumem. Może Brytole już są. Nie wiem, dawno nie byłem i słabo ich znam. Być może są przed nami na ścieżce postępu czyli ogłupienia i przekształcania się w tłum. Od Kościoła, jako społeczność, odeszli już bardzo dawno, ale nie wszyscy - Szkoci i Irlandczycy oraz część Anglików jednak nie. W ostatnich dziesiątkach lat mocno podkopali pozycję rodziny. Już wcześniej ich elity mocno rozwinęły tresurę młodych poza rodziną.
Polska mąci, bo słówko Poland zakrywa wszystkim inne, ale nie mogłem jej wytrzeć z obrazka. Idzie o UK. Póki kto nie przedstawi innej statystyki a ta nie woła o pomstę do Nieba swą absurdalnością, jest dopuszczalne, by przyjąć ją za z grubsza prawdziwą. Zwłaszcza w niezobowiązującej rozmowie.
Chcemy tak rozmawiać?
Finansiści to w znacznym stopniu chujki, nauczycie chyba w mniejszym, z ekonomistami problem polega raczej na tym, że ekonomii nie znają.
Wracając do Brexitu (bo tu na razie jest bez chujków), spadek wartości realnych płac to oczywiście jedna z przyczyn. Ale to bardziej złożone, popatrzmy też na rosnącą dysproporcję Londyn-prowincja (i potem na wyniki głosowania w Londynie i poza...), ale nie skupiałbym się tylko na kwestiach ekonomicznych. Za wyjściem z UE, gdyby tylko dano im głosować, byliby też pewnie mieszkańcy innych krajów, tych, gdzie płace rosną, zresztą widzieliśmy już to przy referendach traktatowych. Problem leży raczej po stronie UE i jest to postępujące oderwanie Brukseli od rzeczywistości, oczekiwań społeczeństw no i arogancja.