Dziury w gaciach są generalnie warte uwagi. Przynajmniej jeśli się nie chce świecić czymś gołym.
Ale widzę, że te teksty o "automatycznym patriotyzmie" to zwykłe piedroły. Wy też nie jesteście patriotami takiej Polski, jaka jest, tylko tworzycie sobie jej obraz i dopiero ten obraz jest godzien patriotyzmu. To w porządku pod jednym warunkiem - że tworzenie obrazu nie ogranicza się do wyrzucenia co bardziej brutalnych faktów.
Jeszcze bardziej warte uwagi są przepocone onuce, szczególnie w warunkach bugodrzańskich. Choć niezbyt przyjemny to widok, a już zwłaszcza zapach 😷 Jeżeli właściwie zrozumiałem Ezopową mowę Kolegi Psora
"Generalnie jestem szczęśliwy, że urodziłem się Polakiem" Ja też.
Wychowałem się na Ziemiach Wyzyskanych. W ogóle całe życie od Kołobrzegu do Jeleniej Góry, epizodycznie jeszcze Kraków. To cała moja ojczyzna. Polska. Wszystko inne to zagranica, gdzie zazdroszczę tambylcom dat na cmentarnych nagrobkach. Tutaj historia zaczyna się od 1946 roku. Tutaj warszawiacy, poznaniacy przyjeżdzający z rowerami na bagażnikach wypasionych aut zachowują się arogancko. Tutaj ciągle jest Polska C. Ludzie bez korzeni, wspólnych tradycji i tak naprawdę opuszczeni (widać zabory) Ale to moja Polska
@los powiedział(a):
Południe i Wschód Polski są ładne i zadbane, Wielkopolska też wygląda nie najgorzej, najgorzej jest na tzw. Ziemiach Odzyskanych i niestety na Mazowszu.
Ale to zakątki. Też takie znam, ale większość które znałem w przeszłości już straciły na urodzie. Lasy odnowione, miedze zaorane, kostka brukowa położona...
@yusek powiedział(a):
Tutaj warszawiacy, poznaniacy przyjeżdzający z rowerami na bagażnikach wypasionych aut zachowują się arogancko.
Tyle że to są często warszawiacy czy poznaniacy z kilkuletnią czy kilkunastoletnią historią "warszawiactwa" i "poznaniactwa". Przy czymś takim cezura 1946 to szlachetna patyna.
@los powiedział(a):
Dziury w gaciach są generalnie warte uwagi. Przynajmniej jeśli się nie chce świecić czymś gołym.
Ale widzę, że te teksty o "automatycznym patriotyzmie" to zwykłe piedroły. Wy też nie jesteście patriotami takiej Polski, jaka jest, tylko tworzycie sobie jej obraz i dopiero ten obraz jest godzien patriotyzmu. To w porządku pod jednym warunkiem - że tworzenie obrazu nie ogranicza się do wyrzucenia co bardziej brutalnych faktów.
..."taka Polska, jaka jest", co się Profesorowi w niej część nie podoba to jest "nasza codzienność, w której my żyjemy" a patriotą nie jestem codzienności a Ojczyzny
Komentarz
Dziury w gaciach są generalnie warte uwagi. Przynajmniej jeśli się nie chce świecić czymś gołym.
Ale widzę, że te teksty o "automatycznym patriotyzmie" to zwykłe piedroły. Wy też nie jesteście patriotami takiej Polski, jaka jest, tylko tworzycie sobie jej obraz i dopiero ten obraz jest godzien patriotyzmu. To w porządku pod jednym warunkiem - że tworzenie obrazu nie ogranicza się do wyrzucenia co bardziej brutalnych faktów.
Jeszcze bardziej warte uwagi są przepocone onuce, szczególnie w warunkach bugodrzańskich. Choć niezbyt przyjemny to widok, a już zwłaszcza zapach 😷 Jeżeli właściwie zrozumiałem Ezopową mowę Kolegi Psora
"Generalnie jestem szczęśliwy, że urodziłem się Polakiem" Ja też.
Wychowałem się na Ziemiach Wyzyskanych. W ogóle całe życie od Kołobrzegu do Jeleniej Góry, epizodycznie jeszcze Kraków. To cała moja ojczyzna. Polska. Wszystko inne to zagranica, gdzie zazdroszczę tambylcom dat na cmentarnych nagrobkach. Tutaj historia zaczyna się od 1946 roku. Tutaj warszawiacy, poznaniacy przyjeżdzający z rowerami na bagażnikach wypasionych aut zachowują się arogancko. Tutaj ciągle jest Polska C. Ludzie bez korzeni, wspólnych tradycji i tak naprawdę opuszczeni (widać zabory) Ale to moja Polska
Mazowsze ma swoje piękne miejsca.
Ale to zakątki. Też takie znam, ale większość które znałem w przeszłości już straciły na urodzie. Lasy odnowione, miedze zaorane, kostka brukowa położona...
Tyle że to są często warszawiacy czy poznaniacy z kilkuletnią czy kilkunastoletnią historią "warszawiactwa" i "poznaniactwa". Przy czymś takim cezura 1946 to szlachetna patyna.
..."taka Polska, jaka jest", co się Profesorowi w niej część nie podoba to jest "nasza codzienność, w której my żyjemy" a patriotą nie jestem codzienności a Ojczyzny
Kolega @Wielen szuka najwyraźniej zaczepki, ale nie dam się sprowokować ;-) Kocham mazowieckie lasy!
...to pewnie trochę jak z Chopinem, komuś się nie podoba, ktoś szanuje, ktoś inny uczy się cenić a ktoś jeszcze inny słyszy to coś i kocha
Ja też, tym bardziej boli to co w nich widzę.