@ms.wygnaniec powiedział(a):
Natomiast sam opis, gdyby był prawdziwy, pokazuje bardzo racjonalne zachowania uczestników. Zaplecze Trumpa dobrze zidentyfikowało grę Izraela, Vance był przeciwny ale lojalnie zgodził się realizować decyzje Trumpa, wojskowi wskazywali co się da osiągnąć, a co nie. Trump podjął świadomie ryzykowną decyzję.
Tam nie było chaosu i emocji. No z tym, że tego opisu nie da się zweryfikować bez dostępów do stenogramów/nagrań. Traktuję bardziej jako ciekawostkę.
Chyba czytaliśmy inne artykuły albo inaczej rozumiemy racjonalność.
Dwie anegdoty mnie najbardziej rozwaliły - jedna jak Carlson dzwoni do Trumpa i pyta skąd wiesz że się uda? Bo mnie się zawsze udaje!
Druga jak Cheung przedstawia faktycznie dość racjonalne argumenty, ale wszystko kończy słowami "co by wódz nie zrobił i tak będzie wspaniałe"
Lol.
Ja też nie wiem czy artykuł jest prawdziwy. Ale wiem co przedstawia - późny dwór stetryczałego dziadka w fazie schyłkowej.
Jedna informacja jest tam pozytywna, że w całej tej bałwochwalczej akcji nie chciał brać udziału JD Vance. Dawałoby to szansę na dobrą prezydenturę w latach 2029-2037. O ile oczywiście jakimś cudem wygrałby wybory w 2028 r., co obecnie bardzo, bardzo się oddaliło.
Oj koledzy, co wy tam wiecie o protrumpowym fanatyźmie...
Trump nieustannie przechytrza ich wszystkich. Nie mamy pojęcia jak bardzo jest inteligentny. Jest jedynym w swoim rodzaju geniuszem, na poziomie, którego żaden test IQ nigdy nie jest w stanie określić. A ponadto poddał swój umysł Chrystusowi, co czyni go jeszcze potężniejszym. Jest wspierany, otoczony i współpracuje z innymi błyskotliwymi umysłami i namaszczonymi sercami, którzy wszyscy stoją razem jako jedność przeciwko siłom szatana na całym świecie.
@Szturmowiec.Rzplitej powiedział(a):
Oj koledzy, co wy tam wiecie o protrumpowym fanatyźmie...
Trump nieustannie przechytrza ich wszystkich. Nie mamy pojęcia jak bardzo jest inteligentny. Jest jedynym w swoim rodzaju geniuszem, na poziomie, którego żaden test IQ nigdy nie jest w stanie określić. A ponadto poddał swój umysł Chrystusowi, co czyni go jeszcze potężniejszym. Jest wspierany, otoczony i współpracuje z innymi błyskotliwymi umysłami i namaszczonymi sercami, którzy wszyscy stoją razem jako jedność przeciwko siłom szatana na całym świecie.
Może chodzi o kosmicznego Chrystusa X, o którym wspominał w starej Frondzie pewien prawnik-eseista?
@Szturmowiec.Rzplitej powiedział(a):
Oj koledzy, co wy tam wiecie o protrumpowym fanatyźmie...
Trump nieustannie przechytrza ich wszystkich. Nie mamy pojęcia jak bardzo jest inteligentny. Jest jedynym w swoim rodzaju geniuszem, na poziomie, którego żaden test IQ nigdy nie jest w stanie określić. A ponadto poddał swój umysł Chrystusowi, co czyni go jeszcze potężniejszym. Jest wspierany, otoczony i współpracuje z innymi błyskotliwymi umysłami i namaszczonymi sercami, którzy wszyscy stoją razem jako jedność przeciwko siłom szatana na całym świecie.
Może chodzi o kosmicznego Chrystusa X, o którym wspominał w starej Frondzie pewien prawnik-eseista?
@Szturmowiec.Rzplitej powiedział(a):
Oj koledzy, co wy tam wiecie o protrumpowym fanatyźmie...
Trump nieustannie przechytrza ich wszystkich. Nie mamy pojęcia jak bardzo jest inteligentny. Jest jedynym w swoim rodzaju geniuszem, na poziomie, którego żaden test IQ nigdy nie jest w stanie określić. A ponadto poddał swój umysł Chrystusowi, co czyni go jeszcze potężniejszym. Jest wspierany, otoczony i współpracuje z innymi błyskotliwymi umysłami i namaszczonymi sercami, którzy wszyscy stoją razem jako jedność przeciwko siłom szatana na całym świecie.
Może chodzi o kosmicznego Chrystusa X, o którym wspominał w starej Frondzie pewien prawnik-eseista?
Chi lo sa?
To był pewien - jak się okazało - konfabulator (nie pamiętam nazwiska), który przypisywał m. in. Danikenowi tezy przezeń nigdy nie wypowiedziane.
Ponoć wzięty prawnik robiący w optymalizacji podatkowej (nie nazywał się Sławomir jakby cp).
@rozum ale przeczytałeś artykuł, czy szukałeś tylko potwierdzenia swoich przekonań?
Bo:
1. Rozmowa z Carlsonem nie wiadomo czego dotyczy, z opisu wynika, że Trump uspokajał odnośnie zagrożenia dla swojej prezydentury, a nie samej wojny (kontekst na to wskazuje).
2. Wypowiedź Cheunga dotyczyła konsekwencji wizerunkowych, a nie działań wojennych.
3. Jak na dworzan, to zadziwiająco śmiało przedstawiali swoje obiekcje.
4. Dla mnie to normalne zachowanie w korporacji, czyli szef konsultuje ze swoimi pracownikami technicznymi, a następnie podejmuje decyzje. Tu to było! Generał Dan Caine przekazał co w ocenie wojskowych jest osiągalne, jakie są ryzyka i zagrożenia (kolejny tydzień trwa bombardowanie Iranu, przy minimalnych stratach własnych, więc możliwości przedstawił realnie) ale od wydawania rozkazów o rozpoczęciu operacji jest poziom polityczny, Cheung wskazał na zagrożenia, może z odrobiną włazidupstwa ale to to i tak lajtowy poziom, J.D. Vance był jawnie przeciw ale lojalnie uznał swoje miejsce w szeregu i pomaga w realizacji cały czas. Tu nie ma dworu, tu jest uznanie decyzyjności Trumpa z profesjonalnym wskazaniem zagrożeń i możliwych do realizacji celów.
Reasumując, to poza rozmową z Carlsonem (osoba z zewnątrz, bez dostępu do danych wrażliwych) raczej o polityce wewnętrznej, żadnego promowania swojego geniuszu przez Trumpa tam nie było. Świat realny polega na tym, że określamy plan maksimum, plan minimum, co możemy poświęcić, a co jest 'progiem bólu', takie podstawy mam Ci @rozum tłumaczyć?
Zobacz, że plan minimum właśnie został zrealizowany, Iran ma nowe przywództwo (lepsze, gorsze to się zobaczy w funkcji czasu) z wdrukowaną (a raczej z wbombardowaną) informacją, że jak za bardzo fikniemy to Wujek Sam może nam zapewnić blask męczeństwa i pośmiertną chwałę bohatera, co inaczej działa w wieku 70+, a inaczej dla 40+ . Pomagam, władcy muzułmańscy bardzo chętnie kierują na ścieżkę męczeństwa swoich wojowników, a siebie już tak trochę mniej, więc uświadomienie przemijającej chwały kruchej ludzkiej egzystencji pomaga w realnych negocjacjach.
Siły dronowe i rakietowe jak długo trwa wojna to niewiadoma, ale już takie lotnictwo czy marynarka wojenna się skolapsowały.
Nielojalni sojusznicy USA mają solidny ładunek negatywnych emocji (takiemu Dubajowi zamigał kryzys roku 2009 na realnym horyzoncie) wobec Iranu.
Sam Iran poniósł nieznane straty w siłach IRGC, a aktywność armii irańskiej jest bardzo zastanawiająca.
No więc jak sprawię Ci tym przyjemność to Trum jest obrzydliwym sklerotycznym narcyzem, którym miotają emocje płynące z jego monstrualnego ego, ale czy teraz możemy zacząć pisać bez tej inklinacji?
Dla mnie, to obecnie trwają negocjacje jak Iran i USA mają 'jednocześnie' wygrać w tej wojnie oraz władze Iranu potrzebują realnego wsparcia USA aby przetrwać nadciągającą 'miłość' swoich sąsiadów więc to jakoś ustalają, bo okazało się że Chiny są strategicznym partnerem, Rosja sojusznikiem, a Unia Europejska gardzi Trumpem ale jak trzeba dać komuś realnie w ryja, to jedynie USA potrafi to zrobić.
@Szturmowiec.Rzplitej powiedział(a):
Oj koledzy, co wy tam wiecie o protrumpowym fanatyźmie...
Trump nieustannie przechytrza ich wszystkich. Nie mamy pojęcia jak bardzo jest inteligentny. Jest jedynym w swoim rodzaju geniuszem, na poziomie, którego żaden test IQ nigdy nie jest w stanie określić. A ponadto poddał swój umysł Chrystusowi, co czyni go jeszcze potężniejszym. Jest wspierany, otoczony i współpracuje z innymi błyskotliwymi umysłami i namaszczonymi sercami, którzy wszyscy stoją razem jako jedność przeciwko siłom szatana na całym świecie.
Może chodzi o kosmicznego Chrystusa X, o którym wspominał w starej Frondzie pewien prawnik-eseista?
Chi lo sa?
To był pewien - jak się okazało - konfabulator (nie pamiętam nazwiska), który przypisywał m. in. Danikenowi tezy przezeń nigdy nie wypowiedziane.
Ponoć wzięty prawnik robiący w optymalizacji podatkowej (nie nazywał się Sławomir jakby cp).
@Szturmowiec.Rzplitej powiedział(a):
Oj koledzy, co wy tam wiecie o protrumpowym fanatyźmie...
Trump nieustannie przechytrza ich wszystkich. Nie mamy pojęcia jak bardzo jest inteligentny. Jest jedynym w swoim rodzaju geniuszem, na poziomie, którego żaden test IQ nigdy nie jest w stanie określić. A ponadto poddał swój umysł Chrystusowi, co czyni go jeszcze potężniejszym. Jest wspierany, otoczony i współpracuje z innymi błyskotliwymi umysłami i namaszczonymi sercami, którzy wszyscy stoją razem jako jedność przeciwko siłom szatana na całym świecie.
Może chodzi o kosmicznego Chrystusa X, o którym wspominał w starej Frondzie pewien prawnik-eseista?
Chi lo sa?
To był pewien - jak się okazało - konfabulator (nie pamiętam nazwiska), który przypisywał m. in. Danikenowi tezy przezeń nigdy nie wypowiedziane.
Ponoć wzięty prawnik robiący w optymalizacji podatkowej (nie nazywał się Sławomir jakby cp).
Robert?
Tak, to on - Robert, co się fiskusowi nie kłaniał, patrz. "Zygmunt Freud: ja, bezbożny Żyd" Fronda 19-20 (2000)
O, pamiętam. Ćwierć wieku temu toczyłem z nim zacięte dyskusje na tematy okołokościelne. Po tym jak rozeszły się jego drogi z Frondą i został lefebrystą.
Nie znam zbyt dobrze tego uniwersum, ale jak się kliknie, a potem wybierze obcję "Preview channel" to po kilku Page Upach można wersję angielską znaleźć.
Wersja polska jest rzekomo poniżej, ale jako się rzekło ten ekosystem jest mi raczej obcym:
Komentarz
Chyba czytaliśmy inne artykuły albo inaczej rozumiemy racjonalność.
Dwie anegdoty mnie najbardziej rozwaliły - jedna jak Carlson dzwoni do Trumpa i pyta skąd wiesz że się uda? Bo mnie się zawsze udaje!
Druga jak Cheung przedstawia faktycznie dość racjonalne argumenty, ale wszystko kończy słowami "co by wódz nie zrobił i tak będzie wspaniałe"
Lol.
Ja też nie wiem czy artykuł jest prawdziwy. Ale wiem co przedstawia - późny dwór stetryczałego dziadka w fazie schyłkowej.
Jedna informacja jest tam pozytywna, że w całej tej bałwochwalczej akcji nie chciał brać udziału JD Vance. Dawałoby to szansę na dobrą prezydenturę w latach 2029-2037. O ile oczywiście jakimś cudem wygrałby wybory w 2028 r., co obecnie bardzo, bardzo się oddaliło.
Oj koledzy, co wy tam wiecie o protrumpowym fanatyźmie...
To żywy człowiek czy AI?
Chi lo sa?
Może chodzi o kosmicznego Chrystusa X, o którym wspominał w starej Frondzie pewien prawnik-eseista?
Chi lo sa?
To był pewien - jak się okazało - konfabulator (nie pamiętam nazwiska), który przypisywał m. in. Danikenowi tezy przezeń nigdy nie wypowiedziane.
Ponoć wzięty prawnik robiący w optymalizacji podatkowej (nie nazywał się Sławomir jakby cp).
Chodziło mi o ten cytat, w sensie, jego źródło.
@rozum ale przeczytałeś artykuł, czy szukałeś tylko potwierdzenia swoich przekonań?
Bo:
1. Rozmowa z Carlsonem nie wiadomo czego dotyczy, z opisu wynika, że Trump uspokajał odnośnie zagrożenia dla swojej prezydentury, a nie samej wojny (kontekst na to wskazuje).
2. Wypowiedź Cheunga dotyczyła konsekwencji wizerunkowych, a nie działań wojennych.
3. Jak na dworzan, to zadziwiająco śmiało przedstawiali swoje obiekcje.
4. Dla mnie to normalne zachowanie w korporacji, czyli szef konsultuje ze swoimi pracownikami technicznymi, a następnie podejmuje decyzje. Tu to było! Generał Dan Caine przekazał co w ocenie wojskowych jest osiągalne, jakie są ryzyka i zagrożenia (kolejny tydzień trwa bombardowanie Iranu, przy minimalnych stratach własnych, więc możliwości przedstawił realnie) ale od wydawania rozkazów o rozpoczęciu operacji jest poziom polityczny, Cheung wskazał na zagrożenia, może z odrobiną włazidupstwa ale to to i tak lajtowy poziom, J.D. Vance był jawnie przeciw ale lojalnie uznał swoje miejsce w szeregu i pomaga w realizacji cały czas. Tu nie ma dworu, tu jest uznanie decyzyjności Trumpa z profesjonalnym wskazaniem zagrożeń i możliwych do realizacji celów.
Reasumując, to poza rozmową z Carlsonem (osoba z zewnątrz, bez dostępu do danych wrażliwych) raczej o polityce wewnętrznej, żadnego promowania swojego geniuszu przez Trumpa tam nie było. Świat realny polega na tym, że określamy plan maksimum, plan minimum, co możemy poświęcić, a co jest 'progiem bólu', takie podstawy mam Ci @rozum tłumaczyć?
Zobacz, że plan minimum właśnie został zrealizowany, Iran ma nowe przywództwo (lepsze, gorsze to się zobaczy w funkcji czasu) z wdrukowaną (a raczej z wbombardowaną) informacją, że jak za bardzo fikniemy to Wujek Sam może nam zapewnić blask męczeństwa i pośmiertną chwałę bohatera, co inaczej działa w wieku 70+, a inaczej dla 40+ . Pomagam, władcy muzułmańscy bardzo chętnie kierują na ścieżkę męczeństwa swoich wojowników, a siebie już tak trochę mniej, więc uświadomienie przemijającej chwały kruchej ludzkiej egzystencji pomaga w realnych negocjacjach.
Siły dronowe i rakietowe jak długo trwa wojna to niewiadoma, ale już takie lotnictwo czy marynarka wojenna się skolapsowały.
Nielojalni sojusznicy USA mają solidny ładunek negatywnych emocji (takiemu Dubajowi zamigał kryzys roku 2009 na realnym horyzoncie) wobec Iranu.
Sam Iran poniósł nieznane straty w siłach IRGC, a aktywność armii irańskiej jest bardzo zastanawiająca.
No więc jak sprawię Ci tym przyjemność to Trum jest obrzydliwym sklerotycznym narcyzem, którym miotają emocje płynące z jego monstrualnego ego, ale czy teraz możemy zacząć pisać bez tej inklinacji?
Dla mnie, to obecnie trwają negocjacje jak Iran i USA mają 'jednocześnie' wygrać w tej wojnie oraz władze Iranu potrzebują realnego wsparcia USA aby przetrwać nadciągającą 'miłość' swoich sąsiadów więc to jakoś ustalają, bo okazało się że Chiny są strategicznym partnerem, Rosja sojusznikiem, a Unia Europejska gardzi Trumpem ale jak trzeba dać komuś realnie w ryja, to jedynie USA potrafi to zrobić.
Robert?
Huia Wi
Tak, to on - Robert, co się fiskusowi nie kłaniał, patrz. "Zygmunt Freud: ja, bezbożny Żyd" Fronda 19-20 (2000)
O, pamiętam. Ćwierć wieku temu toczyłem z nim zacięte dyskusje na tematy okołokościelne. Po tym jak rozeszły się jego drogi z Frondą i został lefebrystą.
Et voila!
https://t.me/s/swcbenelux
Nie znam zbyt dobrze tego uniwersum, ale jak się kliknie, a potem wybierze obcję "Preview channel" to po kilku Page Upach można wersję angielską znaleźć.
Wersja polska jest rzekomo poniżej, ale jako się rzekło ten ekosystem jest mi raczej obcym:
https://t.me/s/mimozanadaje
A skąd wiadomo że to pan Robert?