Skip to content

Boże Ciało

2»

Komentarz

  • Syn3 na procesji spotkał swojego księdza od religii, po rozmowie z nim stwierdził że w przyszłym roku może będzie już [cyt] ministrem....

  • Na Rakowcu 'okadzono' procesję podpalając śmietnik (Straż Pożarna była problem rozwiązała błyskawicznie), co skomentowałem: jaka wiara takie kadzenia.
    Reszta uwag jak wyżej.

  • A u nas proboszcz po zakończonej procesji rozdał lody. Jeden raz kiedy w kościele nie tylko nie dałem na tacę ale i sam coś dostałem.

  • u nas na wsi spokojnie i nabożnie, kazania takie sobie, noale sednem jest monstrancja

    najdziwniejsze Boże Ciało przeżyłem w Bawarii. Kurort, sama procesja, bo ksiądz był w jednym z wielu kościołów swej parafii.
    okolica czysto ewangelicka, przybyło im katolikow dopiero po 1945. Monstrancję niósł szafarz pod baldachimem, nie błogosławił, wtedy mnie to dziwiło, dziś już nie, było naboznie jak w jakim kraju misyjnym
    po procesji rada parafialna zaprosiła na Weisswurst i piwo. płatne do kasy rady parafialnej

  • A no i jeszcze jedno, taki quiz, w której minucie lub w którym materiale, w głównych wydaniach swoich programów informacyjnych, o procesjach Bożego Ciała poinformowały:

    • TVP
    • Polsat
    • TVN
      :D
  • @los powiedział(a):
    A u nas proboszcz po zakończonej procesji rozdał lody. Jeden raz kiedy w kościele nie tylko nie dałem na tacę ale i sam coś dostałem.

    U tradsów kiedyś chlebek rozdawali.

  • A ja byłem w CPJP2 z kard. Dziwiszem i procesja była krótka, po terenie Centrum, ściągnęli chór i lepszego organistę więc było ładnie.

  • 2026 r.
    +++

    *
    "Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
    Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia

  • Ja dziś byłem na procesji w lumpiarskiej dzielnicy miasta. Jeden z ołtarzy był na ścianie lombardu (wstawiłbym zdjęcie gdybym umiał). Obok czynny sklep monopolowy a pod nim dwóch klientów z otwartą butelką wódki w trakcie konsumpcji. Ale byli grzeczni.

  • U nas było zacnie i tylko przegięcie z kazaniem było minusem, bo do sprawowania Eucharystii został zaproszony szacowny gość, który odpłacił się bardzo mądrym kazaniem, no z tym że 20 minutowym, uroczysta liturgia, znaczna ilość osób przystępujących do komunii i msza trwała półtorej godziny. Po około 40 minutach dzieciaki zaczęły zdradzać oznaki zniecierpliwienia, starsze po godzinie już też miały dość.
    Ale Bóg się zlitował i jedynie chwilami lekką mżawką nas dyscyplinował i nawet pomimo paniki płatków do sypania wystarczyło.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.