Dawidek zapuścił się w moje rejony. Nadal ma dyplom lekarza, wiec zebrał ekipę, przyjechał do Mińska Maz. i zaproponował dyr-owi szpitala, że obejmie SOR. Plotka głosi, ze zażądał zbyt wysokiego wynagrodzenia, więc dyrektor go pogonił.
Jak widać, łapiduch ma się dobrze i ma swoją ekipę!
Aby nie było, że prokuratura nic nie robi w sprawie Szpitala Południowego:
Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez dra Emila Jędrzejewskiego przez kilka dni krążyło między jednostkami prokuratury. Ostatecznie trafiło do śledczych z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Autorem pisma jest szef Narodowego Funduszu Zdrowia. Medykowi zarzucane jest poświadczanie nieprawdy przy rozliczeniach z NFZ.
Źródło.
Aby nie było szef NFZ jest z PiSowskiego nadania
Więc jak widać akcja rozmasowywania trwa.
No i taki drobiazg, że owa kontrola NFZ skończyła się we wrześniu.
Przemysław Czarnek wrócił na dzisiejszym brifingu wrócił do sprawy Szpitala Południowego, teraz trzeba patrzeć, którzy politycy PiS gadają o rozłamach (zdrajcy), a którzy zbywają te pytania (o rozłam) stwierdzeniami że przez rozłamy w PiS żaden pacjent nie stracił życia, a ilu pacjentów zmarło z powodu tego co się działo w Szpitalu Południowym?
ponoć taśmy z monitoringów szpitalnych to bardzo gorący towar, ale nic więcej nie wiem
A Donald Tusk wyjaśnił już dlaczego się tym nie zajmuje, bo jak słyszy o takich sprawach to go mdli, więc nie ma jak się tym zajmować.
@los powiedział(a):
Pamięć dr Kacprzyka to też bardzo gorący towar, dlatego przesłuchiwać nikt go nie będzie.
Jego pamięć to mapa ale potrzeba skarbu czyli dowodu, a tym są między innymi te nagrania.
Kolejna sprawa, to jak owe wizyty rozliczano w NFZ, a może ich nie rozliczano i pokrywano z funduszy własnych szpitala?
Z punktu widzenia śledczego tam jest arcyciekawie!
A tymczasem Kanał Zero publikuje wstrząsającą relację, gdzie w Szpitalu Bródnowskim podczas dyżuru na SOR Dawidka, z powodu kardynalnego błędu lub olania nieistotnego pacjenta umiera 61 latka na zawał serca.
A chwilę wcześniej ów Szpital Bródnowski skontrolował owego Dawidka i wykrył niespójności i anomalie w grafikach dyżurów.
Coraz mocniej muszą zaciskać oczy, bo samo odwracanie głowy to chyba za mało.
Dla ułatwienia:
Podobnych przypadków z udziałem Dawidka musi być sporo więcej skoro dr Jędrzejewski mówił, że w środowisku lekarskim nie powinno być miejsca dla Dawidka. Dr Jędrzejewski - z oczywistych powodów- nie mówił o wszystkim co wie i co wiedzą inni lekarze.
Ta karta przyjęć z SOR z Brudnowskiego to albo totalny bałagan (możliwe, choć mało prawdopodobne) albo maskowanie dramatycznych błędów i zaniechań. Tak mnie wiewiurki zaćwierkały.
Komentarz
u niektórych członków mafii zawał jest bardzo wskazany
tak, szczególnie u tych, którzy kontrolowali przepływy
Dawidek zapuścił się w moje rejony. Nadal ma dyplom lekarza, wiec zebrał ekipę, przyjechał do Mińska Maz. i zaproponował dyr-owi szpitala, że obejmie SOR. Plotka głosi, ze zażądał zbyt wysokiego wynagrodzenia, więc dyrektor go pogonił.
Jak widać, łapiduch ma się dobrze i ma swoją ekipę!
I chciał wypierniczac kolektyw
Aby nie było, że prokuratura nic nie robi w sprawie Szpitala Południowego:
Źródło.
Aby nie było szef NFZ jest z PiSowskiego nadania
Więc jak widać akcja rozmasowywania trwa.
No i taki drobiazg, że owa kontrola NFZ skończyła się we wrześniu.
Dwie uwagi:
A Donald Tusk wyjaśnił już dlaczego się tym nie zajmuje, bo jak słyszy o takich sprawach to go mdli, więc nie ma jak się tym zajmować.
Pamięć dr Kacprzyka to też bardzo gorący towar, dlatego przesłuchiwać nikt go nie będzie.
Jego pamięć to mapa ale potrzeba skarbu czyli dowodu, a tym są między innymi te nagrania.
Kolejna sprawa, to jak owe wizyty rozliczano w NFZ, a może ich nie rozliczano i pokrywano z funduszy własnych szpitala?
Z punktu widzenia śledczego tam jest arcyciekawie!
Na użytek newsów nie trzeba dowodów.
A tymczasem Kanał Zero publikuje wstrząsającą relację, gdzie w Szpitalu Bródnowskim podczas dyżuru na SOR Dawidka, z powodu kardynalnego błędu lub olania nieistotnego pacjenta umiera 61 latka na zawał serca.
A chwilę wcześniej ów Szpital Bródnowski skontrolował owego Dawidka i wykrył niespójności i anomalie w grafikach dyżurów.
Coraz mocniej muszą zaciskać oczy, bo samo odwracanie głowy to chyba za mało.
Dla ułatwienia:
co ładnie ilustruje skalę umoczenia.
Podobnych przypadków z udziałem Dawidka musi być sporo więcej skoro dr Jędrzejewski mówił, że w środowisku lekarskim nie powinno być miejsca dla Dawidka. Dr Jędrzejewski - z oczywistych powodów- nie mówił o wszystkim co wie i co wiedzą inni lekarze.
A tej Jędrzejewski jeszcze nie siedzi?
GWno podało że to pewnie jakiś kumpel Nawrockiego, bo lubi box.
Ta karta przyjęć z SOR z Brudnowskiego to albo totalny bałagan (możliwe, choć mało prawdopodobne) albo maskowanie dramatycznych błędów i zaniechań. Tak mnie wiewiurki zaćwierkały.