Skip to content

Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe

1…806807808810812

Komentarz

  • @trep powiedział(a):

    @Mordechlaj_Mashke powiedział(a):
    WTF?
    Co to znaczy "lody za pasek"?

    Była sobie pani sprzedająca lody. Ale dzieciom, które miały dobre wyniki w nauce dawała je za darmo, w nagrodę. Wtedy pani Rzeźnik Praw Dziecka specjalnie pojechała osobiście do tej pani, na Śląsk, do Pszczyny, żeby jej tego zakazać, gdyż było to dyskryminujące dla leniów i debili.

    A to co innego - straszne przestępstwo!

    Bo myślałem, że "lody za pasek" znaczy wpiedrol paskiem a potem przekupienie gówniarza lodami żeby trzymał gębę na kłódkę.

    👣

    🐾
    🐾

  • @Rzchanym powiedział(a):

    @los powiedział(a):
    Ja tam lubiłem Lipskiego. Ale może go nie dość znałem.

    Radzę dowiedzieć się nieco więcej na jego temat. Był masonem, zajadłym wrogiem Kościoła, a przede wszystkim - co istotne w kontekście tematu tej dyskusji - autorem paszkwilu "Katolickie państwo narodu polskiego" imputujące polskim patriotom, katolikom i konserwatystom totalitarne tendencje. To było niby przeciw endecji, ale nie chodziło wcale o endecję, o czym świadczy chociażby sam tytuł, w którym słowo endecja się nie pojawia, tylko naród i Kościół. Niestety Kaczyński to "dzieło" czytał i co gorsza łyknął jego przekaz, o czym sam otwarcie przyznał w jednym wywiadów.
    Poza tym to Lipski także Jana Olszewskiego wciągnął do masonerii. Na szczęście Olszewski był już dorosłym, ukształtowanym człowiekiem i więc nie traktował tego serio, a tylko jako przykrywkę, ale potem to rozgrywano przeciw niemu. Nawiasem mówiąc, to w tej różnicy, a nie w personalnych ambicjach, jak to tłumaczono, należy szukać rozejścia się dróg Kaczyńskiego i Olszewskiego w 1992 roku, co ten pierwszy, choć niechętnie, przyznawał.
    Wracając do Lipskiego, warto powiedzieć jedną rzecz. W 1989 r. startował w częściowo wolnych wyborach do "Sejmu kontraktowego" z listy Komitetu Obywatelskiego. Generalnie Kościół miał być neutralny, ale w praktyce księża sympatyzowali z opozycjonistami i wspierali ich, z jednym wszakże wyjątkiem - właściwie Lipskiego, ze względu na jego nienawiść do Kościoła. W jego okręgu kandydata strony rządowej uznano za mniejsze zło (!). W rezultacie był skreślany tak często (wtedy było inne głosowanie - przez skreślanie kogoś, kogo się nie chce, nie przez stawianie krzyżyka przy tym, kogo się chce), że jako jeden z nielicznych kandydatów KO musiał stawać do farsowej "drugiej tury" z 18 czerwca 1989 r. przeznaczonej zasadniczo dla komunistów.
    Jak już, wspomniałem, toksyczni mentorzy mogą zrobić dużo złego. Od lat na forum analizujemy, jakie spustoszenia wyrządził działający w ten sposób Janusz Mikke pseudonim "Korwin", a od paru lat także działający podobnie Grzegorz Braun. Do przykładów tego zjawiska można też dorzucić Henryka Krzeczkowskiego, który spowodował "skawiarnienie" pewnej grupy osób o konserwatywnych tendencjach, a w perspektywie zlewaczenie niemałej ich części.

    Redachturowi Adrianowi Stankowskiemu z TVRepublika musiałby Kolega @Rzchanym to powiedzieć i przypomnieć młodość i wspólną próbę reaktywacji PPS w warunkach jeszcze państwa totalitarnego i inwigilacji przez SB. Wspólne zdjęcie się nawet zachowało na grobie niezłomnego socjalisty niepodległościowego z PPS-WRN zamęczonego przez komunistów w ciężkim stalinowskim więzieniu po wojnie

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:PPS_JJL1.jpg

  • 100% przyczyn rozejścia się dróg Kaczyńskiego i Olszewskiego to ego pana mecenasa. Pamiętam to własną pamięcią, byłem nawet dosyć blisko, więc nikt mi żadnego kitu nie wciśnie.

  • @Rzchanym powiedział(a):
    ... Lipskiego, ze względu na jego nienawiść do Kościoła...

    Synowa - wierząca, praktykująca - po prostu katoliczka - najpierw nawróciła syna Jana*, następnie wychowywała w wierze syna. Przez wiele lat zmagała się z ciężką chorobą, ale zdołała jeszcze doczekać kościelnego ślubu syna. Zmarła dwa tygodnie później.
    Ot, taka ciekawostka.

    *Protestował pod tablicą upamiętniającą ofiary zamachu pod Smoleńskiem, domagając się jej usunięcia. Kompletny, haniebny odlot. Niestety.

  • @los powiedział(a):
    100% przyczyn rozejścia się dróg Kaczyńskiego i Olszewskiego to ego pana mecenasa. Pamiętam to własną pamięcią, byłem nawet dosyć blisko, więc nikt mi żadnego kitu nie wciśnie.

    Nawet sam Kaczyński, który przyznał, że chodziło o coś więcej?

  • Nie wiem, co przyznał Kaczyński, piszę tylko o tym, co widziałem własnymi oczami i co pamiętam własną pamięcią. To są moi ulubieni świadkowie, innym nie bardzo ufam.

  • edytowano 30 September

    @los powiedział(a):
    Nie wiem, co przyznał Kaczyński, piszę tylko o tym, co widziałem własnymi oczami i co pamiętam własną pamięcią. To są moi ulubieni świadkowie, innym nie bardzo ufam.

    Powiedział, że miał inną koncepcję, uważał, że zamiast "soft-UD", jaką chciał budować Kaczyński, chciał tworzyć partię bardziej prawicową i bardziej "ludową", a nawet przyznał, że w sumie to nawet miał rację, choć zaraz po tym dodał, że wtedy to było nie do zrobienia. Przyznał też, że chciał wpuścić UD do rządu, na co nie zgadzał się Olszewski. Ogólnie zarzucał mu, że był "nieelastyczny" i pozbawiony pragmatyzmu, a do tego miał idealistyczną, nierealistyczną zdaniem Kaczyńskiego wizję społeczeństwa. Mogę nawet wyszukać, gdzie to mówił. Na pewno wywiadzie-rzece "O dwóch takich... alfabet braci Kaczyńskich" z 2006 r. i chyba też część z tego, co przytoczyłem w "Czasie na zmiany" z 1993 roku.

  • UD to rak

  • @Rzchanym

    Kolegi tekst jest trochę niejasny, w pewnym momencie nie rozumiem kto nie chciałby UD w rządzie, Kaczyński czy Olszewski. Ja pamiętam że nie chciał Olszewski.
    W każdym razie, warto zobaczyć na skład tamtego sejmu
    Tu początek:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Wybory_parlamentarne_w_Polsce_w_1991_roku
    A tu koniec:
    https://www.sejm.gov.pl/archiwum/kluby/kadencja1/kluby.htm

    Więc warto zauważyć, że ugrupowania tworzące np. obecną koalicję, w większości oczywiście pod innymi nazwami, mają ok. 200 mandatów. Czyli dla większości potrzeba było sojuszu wszystkich innych, a o tym przy rozdrobnieniu było bardzo trudno. Albo uzyskać poparcie kogoś z obecnej koalicji. Olszewski uzyskał w głosowaniu poparcie PSL, który jednak to rządu nie wszedł. Poza tym przecież ta sama partia jeszcze 2 lata wcześniej była elementem władzy PRL. Więc zostawał albo KLD, z którym np. Solidarność miała mocny rozjazd w konkretnych kwestiach, budżetu, prywatyzacji, polityki gospodarczej, albo UD, wtedy jeszcze partia wielonurtowa, z którą różnice były raczej ideowe i światopoglądowe (ale w samej UD też było różnie pod tym względem), ale jak chodzi o bieżące sprawy, to różnice dotyczyły głównie rozliczeń z PRL. Z UD był natomiast inny problem, oni mieli największy klub, więc powinni dostać jakieś mocno wysokie stanowisko, premiera, marszałka sejmu. To ostatnie miała WAK (czyli ZChN, też zresztą większy niż PC), więc trzeba byłoby oddać premiera... no i koło się zamyka.

    Bardzo zawsze polecam tę pisane po latach, także przez uczestników wydarzeń, rozważania co to można było zrobić, skonfrontować z sejmową arytmetyką, zwłaszcza że tę obecnie bardzo łatwo sprawdzić.

  • Zawsze mnie taki radykalizm cieszył: nie chcieć Geremka, chcieć Olechowskiego. Ja wiem, że przypominanie o faktach jest niestosowne ale ten pan jest osobistym wynalazkiem Pana Mecenasa.

  • @rozum.von.keikobad powiedział(a):
    @Rzchanym

    Kolegi tekst jest trochę niejasny, w pewnym momencie nie rozumiem kto nie chciałby UD w rządzie, Kaczyński czy Olszewski. Ja pamiętam że nie chciał Olszewski.
    W każdym razie, warto zobaczyć na skład tamtego sejmu
    Tu początek:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Wybory_parlamentarne_w_Polsce_w_1991_roku
    A tu koniec:
    https://www.sejm.gov.pl/archiwum/kluby/kadencja1/kluby.htm

    Więc warto zauważyć, że ugrupowania tworzące np. obecną koalicję, w większości oczywiście pod innymi nazwami, mają ok. 200 mandatów. Czyli dla większości potrzeba było sojuszu wszystkich innych, a o tym przy rozdrobnieniu było bardzo trudno. Albo uzyskać poparcie kogoś z obecnej koalicji. Olszewski uzyskał w głosowaniu poparcie PSL, który jednak to rządu nie wszedł. Poza tym przecież ta sama partia jeszcze 2 lata wcześniej była elementem władzy PRL. Więc zostawał albo KLD, z którym np. Solidarność miała mocny rozjazd w konkretnych kwestiach, budżetu, prywatyzacji, polityki gospodarczej, albo UD, wtedy jeszcze partia wielonurtowa, z którą różnice były raczej ideowe i światopoglądowe (ale w samej UD też było różnie pod tym względem), ale jak chodzi o bieżące sprawy, to różnice dotyczyły głównie rozliczeń z PRL. Z UD był natomiast inny problem, oni mieli największy klub, więc powinni dostać jakieś mocno wysokie stanowisko, premiera, marszałka sejmu. To ostatnie miała WAK (czyli ZChN, też zresztą większy niż PC), więc trzeba byłoby oddać premiera... no i koło się zamyka.

    Bardzo zawsze polecam tę pisane po latach, także przez uczestników wydarzeń, rozważania co to można było zrobić, skonfrontować z sejmową arytmetyką, zwłaszcza że tę obecnie bardzo łatwo sprawdzić.

    Bardzo mądry wpis, bo dotyczy bardzo wielu wątków, tematów, zagadnień, płaszczyzn życia itd (ostatnio dobitnie ten wątek ukazał się w dwugłosiu pomiędzy Edenem a Mordechlajem).

  • Pomiędzy Edenem a Mordechlejem nie było żadnego dwugłosiu. Było tylko odwinięcie się albo odkopnięcie jak kto woli, jeżeli ktoś namolnie podgryza za nogawki

  • edytowano 1 October

    @rozum.von.keikobad powiedział(a):
    @Rzchanym

    Kolegi tekst jest trochę niejasny, w pewnym momencie nie rozumiem kto nie chciałby UD w rządzie, Kaczyński czy Olszewski. Ja pamiętam że nie chciał Olszewski.
    W każdym razie, warto zobaczyć na skład tamtego sejmu
    Tu początek:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Wybory_parlamentarne_w_Polsce_w_1991_roku
    A tu koniec:
    https://www.sejm.gov.pl/archiwum/kluby/kadencja1/kluby.htm

    Więc warto zauważyć, że ugrupowania tworzące np. obecną koalicję, w większości oczywiście pod innymi nazwami, mają ok. 200 mandatów. Czyli dla większości potrzeba było sojuszu wszystkich innych, a o tym przy rozdrobnieniu było bardzo trudno. Albo uzyskać poparcie kogoś z obecnej koalicji. Olszewski uzyskał w głosowaniu poparcie PSL, który jednak to rządu nie wszedł. Poza tym przecież ta sama partia jeszcze 2 lata wcześniej była elementem władzy PRL. Więc zostawał albo KLD, z którym np. Solidarność miała mocny rozjazd w konkretnych kwestiach, budżetu, prywatyzacji, polityki gospodarczej, albo UD, wtedy jeszcze partia wielonurtowa, z którą różnice były raczej ideowe i światopoglądowe (ale w samej UD też było różnie pod tym względem), ale jak chodzi o bieżące sprawy, to różnice dotyczyły głównie rozliczeń z PRL. Z UD był natomiast inny problem, oni mieli największy klub, więc powinni dostać jakieś mocno wysokie stanowisko, premiera, marszałka sejmu. To ostatnie miała WAK (czyli ZChN, też zresztą większy niż PC), więc trzeba byłoby oddać premiera... no i koło się zamyka.

    Bardzo zawsze polecam tę pisane po latach, także przez uczestników wydarzeń, rozważania co to można było zrobić, skonfrontować z sejmową arytmetyką, zwłaszcza że tę obecnie bardzo łatwo sprawdzić.

    Nie pisałem, że miał rację w tej sprawie. Pisałem o tym tylko jako o przykładzie tego, że poróżnili się o coś więcej niż tylko o ego. Zresztą problem z UD nie sprowadzał się tylko do wzbraniania się Olszewskiego przed nimi. Nie wolno zapominać o postawie samych zainteresowanych.

    Inna sprawa, że rządy mniejszościowe czasem się zdarzają. Sam Kaczyński kilkanaście lat później robił coś podobnego, to znaczy stworzył rząd mniejszościowy i przez wiele miesięcy upierał się przy jego nieposzerzaniu, i to w sytuacji znacznie mniej ku temu skłaniającej. Zamiast doprowadzić do ponownych wyborów albo od razu wejść w koalicję z Samoobroną i LPR (co ostatecznie i tak nastąpiło), robił przez wiele miesięcy jakieś dziwaczne wygibasy, wymyślał jakieś "pakty stabilizacyjne" podtrzymując rząd mniejszościowy i naiwnie licząc na rozłam w Platformie (a może nawet na zmianę jej zdania). W tym wypadku to Kaczyński był "nieelastyczny" i nie liczył się z sejmową arytmetyką. ;)

  • @los powiedział(a):
    Zawsze mnie taki radykalizm cieszył: nie chcieć Geremka, chcieć Olechowskiego. Ja wiem, że przypominanie o faktach jest niestosowne ale ten pan jest osobistym wynalazkiem Pana Mecenasa.

    Olechowskiego narzucił Wałęsa. Zresztą w pierwotnym składzie rządu go nie było. Ministrem finansów był początkowo kto inny.

  • @Rzchanym powiedział(a):

    @los powiedział(a):
    Zawsze mnie taki radykalizm cieszył: nie chcieć Geremka, chcieć Olechowskiego. Ja wiem, że przypominanie o faktach jest niestosowne ale ten pan jest osobistym wynalazkiem Pana Mecenasa.

    Olechowskiego narzucił Wałęsa. Zresztą w pierwotnym składzie rządu go nie było. Ministrem finansów był początkowo kto inny.

    Tak. Karol Lutkowski. Olszewski się przejęzyczył nazywając go Lutkiewiczem :-)

  • @Brzost powiedział(a):

    @Rzchanym powiedział(a):

    @los powiedział(a):
    Zawsze mnie taki radykalizm cieszył: nie chcieć Geremka, chcieć Olechowskiego. Ja wiem, że przypominanie o faktach jest niestosowne ale ten pan jest osobistym wynalazkiem Pana Mecenasa.

    Olechowskiego narzucił Wałęsa. Zresztą w pierwotnym składzie rządu go nie było. Ministrem finansów był początkowo kto inny.

    Tak. Karol Lutkowski. Olszewski się przejęzyczył nazywając go Lutkiewiczem :-)

    a Misiąg? Kto pompował cały czas Misiąga?

  • Misiąg był wiceministrem za czasów Balcera.

  • Jutro ceny paliw około 10 PLN?

  • @Brzost powiedział(a):
    Misiąg był wiceministrem za czasów Balcera.

    To ja wiem, ale kto go pompował? Bo wiadomo, że nie Balcer był tutaj pompującym

  • @wojtek powiedział(a):
    Jutro ceny paliw około 10 PLN?

    Po wyborach za rok nawet i po 15 PLN! Ludożerka bugodrzańska będzie tyrać za michę 🍚 i jeździć rowerami oraz rikszami, ale będzie uśmiechnięta. Bo ten PiS nie będzie rządził

  • @Rzchanym powiedział(a):

    @los powiedział(a):
    Zawsze mnie taki radykalizm cieszył: nie chcieć Geremka, chcieć Olechowskiego. Ja wiem, że przypominanie o faktach jest niestosowne ale ten pan jest osobistym wynalazkiem Pana Mecenasa.

    Olechowskiego narzucił Wałęsa. Zresztą w pierwotnym składzie rządu go nie było. Ministrem finansów był początkowo kto inny.

    Właśnie o to szło. Pan mecenas nabzdyczył się przeciw UW jak balon a przed Bolkiem padł na czworaki, przyjął starego komucha i agenta na ministra finansów, odebrał nagrodę, bardzo się zdziwił i wygłosił duszoszczypacielne przemówienie. A niektórzy łyknęli to jak indyk kulki.

  • Alzheimer się Kolegow nie ima. Pozazdrościć.

  • @wojtek powiedział(a):
    Jutro ceny paliw około 10 PLN?

    Czemu akurat jutro?

  • @celnik.mateusz powiedział(a):

    @wojtek powiedział(a):
    Jutro ceny paliw około 10 PLN?

    Czemu akurat jutro?

    Ta czemu nie, batiar?

  • Podobno w Krakowie uśmiechnięci mieli się nie przyznawać, że głosuja na platformę. He he

    Jak to się potrafi wszystko odwrócić.

  • A wczoraj był u żony administratora ambasady we Włoszech (Sznepficy), człowiek hologram (Węglarczyk, na zawsze GazWyb, chwilowo Onet) i bardzo się wił odnośnie procesu, bo nawet zakładał, że przegrają i że to będzie knebel dla 'dziennikarzy'.
    Odpowiadam uprzejmie, że ja takich kneblów oczekuję od dawna, czyli jak nie dopatrzyłeś i nie zweryfikowałeś to pomawiasz i dostajesz kopa.
    Bo przypomnę, że cały materiał Onetu bazował na pojedynczym incydencie z jazdą windą w hotelu. Reszta była konfabulacjami bez możliwości weryfikacji.
    Więc propozycja Węglarczyka aby Karol Nawrocki poszedł na wywiad do oneciarzy, gdzie się ma do wszystkiego przyznać, a oni mu to łaskawie odpuszczą jest nader ciekawy123.

  • edytowano 2 October

    @celnik.mateusz powiedział(a):

    @wojtek powiedział(a):
    Jutro ceny paliw około 10 PLN?

    Czemu akurat jutro?

    Karolvs podpisł był.
    Alem nie trafił po nie-rząt kce chyba na chwilkę obniżyć dla ócz kamer, apotem wtem w górę serca!

  • @ms.wygnaniec powiedział(a):
    A wczoraj był u żony administratora ambasady we Włoszech (Sznepficy), człowiek hologram (Węglarczyk, na zawsze GazWyb, chwilowo Onet) i bardzo się wił odnośnie procesu, bo nawet zakładał, że przegrają i że to będzie knebel dla 'dziennikarzy'.
    Odpowiadam uprzejmie, że ja takich kneblów oczekuję od dawna, czyli jak nie dopatrzyłeś i nie zweryfikowałeś to pomawiasz i dostajesz kopa.
    Bo przypomnę, że cały materiał Onetu bazował na pojedynczym incydencie z jazdą windą w hotelu. Reszta była konfabulacjami bez możliwości weryfikacji.
    Więc propozycja Węglarczyka aby Karol Nawrocki poszedł na wywiad do oneciarzy, gdzie się ma do wszystkiego przyznać, a oni mu to łaskawie odpuszczą jest nader ciekawy123.

    Moja Babcia mówiłaby o takiej sytuacji: pozbadli prezydenta. Znacie taki czasownik?

  • @ms.wygnaniec ale do czego miałby się przyznać, że w windzie z taką panią jechał?

  • @rozum.von.keikobad powiedział(a):
    @ms.wygnaniec ale do czego miałby się przyznać, że w windzie z taką panią jechał?

    Jazda w windzie z taką panią może być wstępem do całkiem nieoczekiwanych zdarzeń ☝️

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.