Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Tak jak już pisałem, POlucjant podał przyczynę "złamanie zakazu wjazdu". A mógł ukarać obywatela "za niemanie świateł". Nikt by się nie doczepił
https://stopbezprawiuwpolicji.pl/
Podpisujcie ten Apel w obronie represjonowanego związkowca z POlicji. I udostępniajcie i przesyłajcie dalej gdzie możecie. To ważne!
a, i co do sądu - jaką rekompensatę może dostać dziarski bo dziarski, ale już staruszek za skucie i rzucenie na ziemię?
Właśnie dowiedziałam się, że Holecka jest młodsza ode mnie. Jeju, ale jestem stara.
A nie pomyśleliście o tym, że to forum dyskusyjne a nie rozmowa w realu? W rozmowie w realu liczy się tylko ostatnia wypowiedź, więc należy przegadać, na forum dyskusyjnym widoczne są wszystkie wypowiedzi i każdy kibic może nabrać zdania.
Jeżeli prawdziwa jest wersja Policji - grzywnę. Bo to był efekt jego zachowania.
Ocena legalności znaku (a ten spełnia normy rozmiaru i wielkości - wątpliwości dotyczą statusu drogi) nie należy do kierowcy. Tak samo jak gówniarz w cinqueczrno nie był od tego by ustalać czy konwój mógł czy nie mógł jechać "na babach".
Rewersem "symetryzmu" jest skrajny trybalizm. I to widzimy w sprawie Hileckich. Już się nie będę odzywał bo na emocje racjonalne argumenty nie dzialają.
Podpisałem bez sekundy wahania - bo tu spra a jest jasna i czysta.
-- Droga redakcjo. Byłem w sobotę na weselu i zdarzyło się coś dziwnego. Jedliśmy akurat kotlety wołowe i ja nalałem szwagrowi białego wina a ten rzucił się na mnie z siekierą. Pomagał mu jego sąsiad, Maliniak. Ledwie uszedłem z życiem, nie wiem co mam o tym myśleć.
-- Szanowny Panie, rację miał pański szwagier. Do pieczeni wołowej podaje się czerwone wino.
@Eden
Dislajk jest ode mnie.
Takiej manipulacji dawno już na forum nie było i przeciwko tego typu wypowiedziom od zawsze protestuję.
Bez wnikania w istotę sporu.
@Maria Bardzo spodobała mi się ta wypowiedź Arłukowicza z ostatniego czasu. I ja się z nią w pełni zgadzam: "Ja mogę iść na wojnę. Nie ma problemu. Lubię być w ataku. I mogę atakować. Ale chcę być pewny, że chłopaki z tyłu mnie osłaniają, kiedy jadę na ostro. To jest wojna. I to nie czas na dylematy"