Czy jest nadzieja?
Krótko: skoro ludzie kupili "psiapsiółki", to czego nie kupią?
0
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Zegar biologiczny tyka potęgując lęk Michnika
1 Co znaczy "kupić psiapsiółki"?
2 Dlaczego "kupienie psiapsiółek" yest egemplifikacyą braku "nadzieji
y bulu"?
The author has edited this post (w 27.01.2015)
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
ale dzis jest taki a nie inny dzien wiec wejde na wysokie C: pytanie szoste, znaczy sie odp. na pytanie szoste.
http://rebelya.pl/post/7684/snio-mi-sie-ze-jestem-w-auschwitz-rozmowa-z-kaz
"Nie myslcie, ze przynioslem na ziemie pokoj. Nie, ale miecz."
Pan Jezus
“It is not necessary to understand things in order to argue about them.”
“I quickly laugh at everything for fear of having to cry.”
1. Jeźeli nas
zą główną, albo lepiej , jedyną nadzieją jest PIS to obserwując kampanię prezydencką Dudy (no właśnie którego? jak on ma na imię?) polegającą na wypróbowanej, pozbawionej jakiegokolwiek ryzyka, statycznej = martwej taktyce, połączonej z zabetonowaniem oddolnym PISu (odrzucenie 50 - 70 000 ludzi, którzy chcieli sie zapisać po "Smoleńsku"), uwaźam, źe płyniemy (uźywając słów poety), przestarzałym, niesterownym okrętem, w którym przeładowanie dział zajmuje 25 herbatek w standardzie angielskim i który w starciu z rozszalałymi przedstawicielami budźetówki, ich zdemoralizowanymi do kości (to the bone) mediami i systemem liczącym na ruskich serwerach głosy ze specyficznie skonstruowanych ksiąźeczek ma szanse w boju wielkości 20 - 26 %. To za mało by mieć nadzieję.
Nie wspominając o etapie B: perspektywa zmagań ze zgniłym systemem prawnym, szalejącą na wszystkich szczeblach korupcją, ogarnięciem zbudowanego na wielołańcuchowym systemie robienia łaski aparatu propagandowego, oligarchią i przedstawicielami interesów quasiźydowskich, bądź ruskich, bądź neowielkoniemieckich w postaci budowanych dziesiątkami lat rezydentur.
2. Jeźeli zaś chodzi o nadzieję pokładaną w źyciu duchowym, rodzinnym, szeroko rozumianej karierze to nadzieja jak najbardziej jest, niestety/stety niekoniecznie musi być związana z jakimkolwiek połoźeniem geograficznym.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Mało rzeczy szkodzi rozmowie bardziej niż figury gimnastyczne, podejrzewam, że stoi za nimi jedynie zła wola.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.
nie dość tego rzeczywistość wystawia konkretne piłki do agresywnego rozegrania: kopalnie (była moźliwość strajku generalnego), potem to przyklepano, a o mafii węglowej, która jest głównym czynnikiem katastrofy branźy kopalnianej w PISie ani mru mru, sekta frankistów - byli na ulicach, wojna na Ukrainie - juź otwarcie się mówi z Rosją - znów wypowiedź Dudy nieodpowiednio przygotowana w tak waźnym temacie, Wosztyl i jego zeznania - to powinna być masakra etc etc etc
marzy mi się ktoś po naszej stronie w stylu Farage, bezbłędnie przygotowany zawodowiec, wyćwiczony w zadawaniu śmierci, i tu pytanie: dlaczego go nie ma? czy to braki kadrowe czy teź "wygranowstręt"? stawiam na to drugie
piszę to wszystko z punktu widzenia osoby, która nie widząc juź nadziei w Polsce wyjechała z rodziną do Anglii, innymi słowy, dla mnie ten brak nadziei przełoźył się juź na konkretne decyzje
Naszą jedyną nadzieją jest łódka ale przecieka.
Co wtedy należy robić? Włożyć wszystkie siły w załatanie dziury a nie mendzić, że przecieka.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
The author has edited this post (w 28.01.2015)
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Mnie nadzieja nie jest do niczego potrzeba, nie umiem i nie chce byc kims innym, wiec jej brak nie doskwiera mi za bardzo. Chciałbym po prostu dożyć dnia kary, zadoscuczynienia zbrodniom, nic innego mnie nie interesuje, ale tez sie jakos specjalnie do tej perspektywy nie przywiązuję, bo tak czy inaczej nie bedziemy juz nigdy - wszyscy zyjący teraz - jednym narodem.
Zegar biologiczny tyka potęgując lęk Michnika
A co do A. Dudy. Przygotuj się na to, że cokolwiek powie, może być zmanipulowane i przekręcone. To jest propagandowa wojna i cały ogień pójdzie teraz na A. Dudę. Jesli naród tego nie zrozumie- bedzie zasługiwał na gajowego i psiapsiółki na następne 5 lat.
Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.
czy moźe jak mnich buddyjski w proteście powinniśmy się podpalić?
człowiek idzie do tych baranów się zapisać, kochani, pragnę coś robić, ojczyzna w potrzebie, to k. odpowiedź dostaje po 2 latach,
źeby lepiej zobrazować, opowiem to inaczej, znajomej z Londynu urodziło się dziecko, zapragnęła pojechać do rodziny do Polski jednak wciąź nie otrzymywała brytyjskiego paszportu (ktoś wydłuźał procedurę), kolega poradził jej skontaktować się z miejscowym biurem poselskim, zadzwoniła więc i tam pani ją wypytała o róźne sprawy, w czym problem itd. a potem zagadnęła czy przypadkiem nie chciałaby w czymś pomóc partii, którą poseł reprezentuje, np. w czym zapytała znajoma? no, mogłaby pani roznieść ulotki na swojej ulicy np. , no dobsz, odpowiedziała znajoma, pani odparła, źe jutro jej któś podrzuci ulotki do domu, jakieź było jej zdziwienie gdy nazajutrz do jej drzwi zapukał sam pan poseł... czy mam pisać daley?
The author has edited this post (w 28.01.2015)
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
1. Polacy odzyskają instynkt samozachowawczy i powrócą im jakieś cechy ludzkie a przynajmniej zwierzęce. To byłby powód do radości.
2. Polacy wymrą. To też jest powód do radości, bo sposób w jaki żyją obraża Boga i ludzi.
The author has edited this post (w 28.01.2015)
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.