Irański generał Kasem Sulejmani został zabity
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Eden, nie kompromituj się bardziej niż to miało miejsce wcześniej. Masz coś na potwierdzenie tych tez czy to tylko twoje urojenia?
Panowie, doszliście już do miejsca, kiedy mężczyznom zostają tylko dwa rozwiązania:
1. Dać sobie po pysku.
2. Odpuścić.
W razie wyboru opcji (1) domagam się relacji filmowej.
Losie, głupoty należy prostować, zwłaszcza że Eden czasem pisze interesująco i prawdę. Dlatego:
1. Ruskie sobie dramatycznie zredukowali flotę satelitów więc raczej nie byli w stanie niczego wartościowego dostarczyć.
2. Amerykanie w rejonie posiadają kilkanaście do kilkudziesięciu baz, z tego nie mniej niż 5 dużych w których służy około 50 tyś żołnierzy (szacunkowo oczywiście).
3. Folta lotnicza amerykańska poniosła minimalne straty w powietrzu (3 F-15 strącił agent za sterami F-18 Kuwejtu), a porażenie KC-135 miało miejsce incydentalne w skutek zlekceważenia możliwości Iranu i to było jednorazowe.
4. Zniszczenie/uszkodzenie (też nic oficjalnie nie wiemy i bazujemy na zdjęciach) mobilnej stacji radarowej systemu THAAD miało miejsce na początku i później Iran już nie miał udanych takich ataków.
5. Amerykanie stracili maksymalnie kilkadziesiąt żołnierzy i kilka samolotów/helikopterów, a żadna z baz wojskowych nie została wyłączona z działania na dłużej niż kilka godzin.
6. Pisanie o jakiejś anihilacji itp to przejaw albo wyjątkowej głupoty albo uleganiu propagandzie albo włamaniu na konto przez znanego amerykańskiego hakieta o pseudonimie 'Jaś Wędrowniczek'.
7. Czy Chiny mapowały amerykańskie możliwości? tak to oczywiste, czy wyciągnęły z tego wnioski? na pewno, jakie? tego nie wiem ale początkowe usiłowanie dokonania projekcji siły szybko zostały wstrzymane, a USA dość bezkarnie je kontrowała.
Wybieram Kolego przy niedzieli opcję 2, bo nie ma sensu kopać się z koniem i urządzać tutaj hamerykańskie rodeo.
Ps. trudno rozmawiać na argumenty z kimś kto przejawia wszelkie syndromy zaczadzenia ideologicznego (bezwstydny projankesizm, ale taki z wchodzeniem głęboko w pewną część ciała i wychodzeniem drugim otworem) oraz żenujący internetowy militaryzm i prowojenne pohukiwanie zza klawiatury (jest takie powiedzenie na tego typu przypadłość: "kozak w necie, pi.. w świecie"). A jakie są fakty, to widzą wszyscy i nawet w środowisku politycznym bliskim Trumpowi coraz głośniej mówi się, że wkręcenie USArmy w awanturę z Iranem było błędem strategicznym, wynikłym ze zbytniej uległości militarystycznej perswazji rządu Netanjahu oraz zawrotowi głowy po akcji w Wenezueli na początku roku i kardynalnie złym oszacowaniu trwałości reżimu turbanowego w Teheranie oraz nastrojów teherańskiej ulicy. Za takie strategiczne błędy się płaci, a zyski osiągają tylko strategiczni przeciwnicy (oczywista oczywistość, że Kacapia i Kitajce)
Mam mgliste wspomnienie, że niewykluczone, iż kiedyś natknąłem się na nieco inną definicję słownikową słowa "odpuścić".
Serio nasze forum ma teraz być platformą do wyzywania rozmówców od p?
Tak sobie właśnie pisząc uświadomiłem, czy przypadkiem dla USA obecna sytuacja na świecie, nie jest optymalna do regulacji możliwości bojowych Iranu, mając w pamięci, że macierz sukces porażka, to rodzaj wielowymiarowej przestrzeni kartezjańskiej?
W rozmowie zwykłej publika postrzega oczywiście tylko ostatnią wypowiedź, więc jest takie ważne, by przekrzyczeć oponenta. Na forum dyskusyjnym jest inaczej - każda wypowiedź jest jednakowo widoczna na stronie, nie tylko ta ostatnia. Dlatego powtórzenie tezy nie jest jej wzmocnieniem tylko zwykłą upierdliwością.
Czasami miewam poczucie deżawu:
Źródło omówienia.
Dowcip o traktorach/kombajnach na sowiecko-chińskiej granicy mnie siem pszypomniał.
A poważnie, to owe bezzałogowce rozminowały przejścia przez Cieśninę Ormuz, co wywołało wściekłość IRCG, bo ich zapewnienia o 'sparaliżowaniu' i 'pułapce' poszły się czochrać, a wolumen przewozu sięga już 50% czasów sprzed ataku USA.
Ponoć Chiny nakazały wstrzymać ataki Hutich, bo to uderza w interesy Chin, gdzie poza ropą ceny ubezpieczeń dla frachtu przez morze Czerwone okrutnie podskoczyły, a o tym media milczą.
Robi się bardzo ciekawie.