Skip to content

Irański generał Kasem Sulejmani został zabity

191011121315»

Komentarz

  • Eden, nie kompromituj się bardziej niż to miało miejsce wcześniej. Masz coś na potwierdzenie tych tez czy to tylko twoje urojenia?

  • Panowie, doszliście już do miejsca, kiedy mężczyznom zostają tylko dwa rozwiązania:
    1. Dać sobie po pysku.
    2. Odpuścić.

    W razie wyboru opcji (1) domagam się relacji filmowej.

  • Losie, głupoty należy prostować, zwłaszcza że Eden czasem pisze interesująco i prawdę. Dlatego:
    1. Ruskie sobie dramatycznie zredukowali flotę satelitów więc raczej nie byli w stanie niczego wartościowego dostarczyć.
    2. Amerykanie w rejonie posiadają kilkanaście do kilkudziesięciu baz, z tego nie mniej niż 5 dużych w których służy około 50 tyś żołnierzy (szacunkowo oczywiście).
    3. Folta lotnicza amerykańska poniosła minimalne straty w powietrzu (3 F-15 strącił agent za sterami F-18 Kuwejtu), a porażenie KC-135 miało miejsce incydentalne w skutek zlekceważenia możliwości Iranu i to było jednorazowe.
    4. Zniszczenie/uszkodzenie (też nic oficjalnie nie wiemy i bazujemy na zdjęciach) mobilnej stacji radarowej systemu THAAD miało miejsce na początku i później Iran już nie miał udanych takich ataków.
    5. Amerykanie stracili maksymalnie kilkadziesiąt żołnierzy i kilka samolotów/helikopterów, a żadna z baz wojskowych nie została wyłączona z działania na dłużej niż kilka godzin.
    6. Pisanie o jakiejś anihilacji itp to przejaw albo wyjątkowej głupoty albo uleganiu propagandzie albo włamaniu na konto przez znanego amerykańskiego hakieta o pseudonimie 'Jaś Wędrowniczek'.
    7. Czy Chiny mapowały amerykańskie możliwości? tak to oczywiste, czy wyciągnęły z tego wnioski? na pewno, jakie? tego nie wiem ale początkowe usiłowanie dokonania projekcji siły szybko zostały wstrzymane, a USA dość bezkarnie je kontrowała.

  • edytowano 10:25

    @los powiedział(a):
    Panowie, doszliście już do miejsca, kiedy mężczyznom zostają tylko dwa rozwiązania:
    1. Dać sobie po pysku.
    2. Odpuścić.

    W razie wyboru opcji (1) domagam się relacji filmowej.

    Wybieram Kolego przy niedzieli opcję 2, bo nie ma sensu kopać się z koniem i urządzać tutaj hamerykańskie rodeo.
    Ps. trudno rozmawiać na argumenty z kimś kto przejawia wszelkie syndromy zaczadzenia ideologicznego (bezwstydny projankesizm, ale taki z wchodzeniem głęboko w pewną część ciała i wychodzeniem drugim otworem) oraz żenujący internetowy militaryzm i prowojenne pohukiwanie zza klawiatury (jest takie powiedzenie na tego typu przypadłość: "kozak w necie, pi.. w świecie"). A jakie są fakty, to widzą wszyscy i nawet w środowisku politycznym bliskim Trumpowi coraz głośniej mówi się, że wkręcenie USArmy w awanturę z Iranem było błędem strategicznym, wynikłym ze zbytniej uległości militarystycznej perswazji rządu Netanjahu oraz zawrotowi głowy po akcji w Wenezueli na początku roku i kardynalnie złym oszacowaniu trwałości reżimu turbanowego w Teheranie oraz nastrojów teherańskiej ulicy. Za takie strategiczne błędy się płaci, a zyski osiągają tylko strategiczni przeciwnicy (oczywista oczywistość, że Kacapia i Kitajce)

  • @Eden powiedział(a):

    @los powiedział(a):
    Panowie, doszliście już do miejsca, kiedy mężczyznom zostają tylko dwa rozwiązania:
    1. Dać sobie po pysku.
    2. Odpuścić.

    W razie wyboru opcji (1) domagam się relacji filmowej.

    Wybieram Kolego przy niedzieli opcję 2, ... "kozak w necie, ...

    Mam mgliste wspomnienie, że niewykluczone, iż kiedyś natknąłem się na nieco inną definicję słownikową słowa "odpuścić".

    Serio nasze forum ma teraz być platformą do wyzywania rozmówców od p?

  • edytowano 11:38

    @trep powiedział(a):

    @Eden powiedział(a):

    @los powiedział(a):
    Panowie, doszliście już do miejsca, kiedy mężczyznom zostają tylko dwa rozwiązania:
    1. Dać sobie po pysku.
    2. Odpuścić.

    W razie wyboru opcji (1) domagam się relacji filmowej.

    Wybieram Kolego przy niedzieli opcję 2, ... "kozak w necie, ...

    Mam mgliste wspomnienie, że niewykluczone, iż kiedyś natknąłem się na nieco inną definicję słownikową słowa "odpuścić".

    Serio nasze forum ma teraz być platformą do wyzywania rozmówców od p?

    1. Eden raz po raz udowadnia, że potrafi idealnie wypełnić desygnat znaczeniowy wyrażenia 'nadęty dupek atakujący rozmówców i nie umiejący dyskutować za pomocą argumentów'. Napiszę ponownie, gdyby nie to, że Eden czasami pisze ciekawie, to bym go potraktował ex Cathedra, jak jakiegoś Rolkę. Natomiast Eden tutaj najpierw zastosował barokową nadmiarowość aby następnie rozpaczliwie wić się usiłując uciec w poboczności, zamiast się przyznać, że fraza o anihilacji była idiotycznym ozdobnikiem, USA realizuje swoje cele, bo gdyby chcieli obalać reżim, to by zaatakowali podczas ruchawek, czy nawet powstania, w styczniu. USA usiłuje przeprowadzić Iran drogą 'Transformacji PRL', gdzie takie młode i głupie gluty jak ja tworzyły wygodny parawan dla negocjowanych zmian.
    2. Czy wojna w Zatoce osłabia USA? Tak ale nie, bo z jednej strony wyczerpuje potencjał obrony antybalistycznej (ale już w minimalnym stopniu , bark przekazywania efektorów Ukrainie ma raczej inne podłoże) ale z drugiej strony pokazuje, że USA nie musi wysyłać sił ekspedycyjnych aby lokalne mocarstwo przygnieść do ziemi i to bez masakrowania ludności cywilnej, a jako bonus mają kompromitację ruskich jako sojuszników (całe 'duże niebo' w rękach USA, a za to odpowiadały systemy ruskie) a z dostarczaniem podzespołów z powodu Ukrainy też sobie nie radzą. Chiny kolejny raz okazały się najbardziej tchórzliwym i nielojalnym sojusznikiem, który nawet nie ośmiela się wykonywać realnych działań.

    Tak sobie właśnie pisząc uświadomiłem, czy przypadkiem dla USA obecna sytuacja na świecie, nie jest optymalna do regulacji możliwości bojowych Iranu, mając w pamięci, że macierz sukces porażka, to rodzaj wielowymiarowej przestrzeni kartezjańskiej?

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.