Gdzie?
Czyja?
Polacy to pizdy w rurkach.
Ino ech i och, narzekania, roszczenia, nic od siebie, obowiązki to mają inni tylko nie oni.
Tupniesz nogą i lecą na skarge.
Jedynie chamówa się odwinie ale oni mają już swój cel i dążą do celu bez oglądania się za siebie.
@Przemko powiedział(a):
Czarnek uroczyście obiecał że zlikwiduje KSeF dla małych i średnich przedsiębiorstw... Brak słów na tych cymbałów.
Jako że stoję przed wystawieniem pierwszej takiej faktury, to zastanawiam się, czy słusznie Czarnek obiecał, czy też niesłusznie.
Z Kolegi wypowiedzi nie umiem tego wywnioskować. Ale jakuś takuś odruchowo podpieram tę likwidację, tak?
Ja też nie umiem wywnioskować o co tu chodzi, czy to jest walnięcie w Morawieckiego który KSeF wprowadzał, czy podlizywanie się Konfedaracji i Gaśniczakom, czy co jeszcze.
Pomysł Schwarzeneggera na KSeF wprowadzi tylko zamęt.
Będę otrzymywał faktury papierowe (od małych firm) i elektroniczne (od dużych). Dwa źródła, szukanie, chaos.
@Inż powiedział(a):
Pomysł Schwarzeneggera na KSeF wprowadzi tylko zamęt.
Będę otrzymywał faktury papierowe (od małych firm) i elektroniczne (od dużych). Dwa źródła, szukanie, chaos.
I to w momencie gdy już większość temat zdążyła ogarnąć.
Komentarz
Gdzie?
Czyja?
Polacy to pizdy w rurkach.
Ino ech i och, narzekania, roszczenia, nic od siebie, obowiązki to mają inni tylko nie oni.
Tupniesz nogą i lecą na skarge.
Jedynie chamówa się odwinie ale oni mają już swój cel i dążą do celu bez oglądania się za siebie.
Jako że stoję przed wystawieniem pierwszej takiej faktury, to zastanawiam się, czy słusznie Czarnek obiecał, czy też niesłusznie.
Z Kolegi wypowiedzi nie umiem tego wywnioskować. Ale jakuś takuś odruchowo podpieram tę likwidację, tak?
Ja też nie umiem wywnioskować o co tu chodzi, czy to jest walnięcie w Morawieckiego który KSeF wprowadzał, czy podlizywanie się Konfedaracji i Gaśniczakom, czy co jeszcze.
Pomysł Schwarzeneggera na KSeF wprowadzi tylko zamęt.
Będę otrzymywał faktury papierowe (od małych firm) i elektroniczne (od dużych). Dwa źródła, szukanie, chaos.
Zamęt? Tak, to on.
I to w momencie gdy już większość temat zdążyła ogarnąć.