Przepraszam najmocniej, że się tak opóźniam z odpowiedziami, ale taki w wydawnictwie nawał roboty, że trudno się opędzić.
Niepokalana bardzo szerzy swą Milicję (nieorganizowaną, wedle dyplomika). Już dotąd dwa wydania dyplomików po 5 000 egz. się rozeszły. Jest więc nas przeszło 10 000 członków Milicji przybocznej Niepokalanej, bo już z trzeciego wydania dyplomików kilkaset jest petentów. Księża proboszczowie też się do Milicji zapisują i parafian zaciągają. - Cześć Niepokalanej.
I "Rycerz" też silnie się rozwija. Tym razem wydrukowało się 6 000 egz. i już go zabrakło, chociaż do Ameryki ślemy mało. Na kwiecień drukujemy 7 000 egz. Przy pomocy Niepokalanej dziwnie wszystko się kleci. Już też dokupiłem jeszcze 100 kg czcionek.
Co do "Koła Mężczyzn" [ 1 ]. Właśnie w numerze kwietniowym, powiększonym o 8 stron, zamieściłem "Uzupełnienie Statutu" [ 2 ], bo do marcowego się nie zmieściło. Co do programu działalności, to dotychczasowe doświadczenie mnie pouczyło, by nie ścieśniać się zbytnio w regułach i regułkach, ale dać więcej planom i zamiarom. Przede wszystkim zaś łączność z Wolą Niepokalanej stanowi tajemnicę powodzenia; więc modlitwa: korna, ufna a miłosna modlitwa zlewa światło do umysłu i daje hart woli. Niepokalana sama usuwa przeszkody. Zdaje mi się, że jeżeli chodzi o czytelnię, to może i lepiej będzie, jeżeli jakiś chłopiec, albo jaka pani podyżuruje, członkowie zaś Milicji niech będą duszą wszystkiego, ale na zewnątrz jak najmnej [ 3 ] widzialną. Niech nikt ich nie zna. Tak będzie się można wsunąć do wielu miejsc, gdzie z otwartą przyłbicą wstęp byłby całkiem zamknięty.
Przy pomocy Niepokalanej musimy dążyć do tego, żeby wierni Niepokalanej Rycerze znajdowali się wszędzie, a zwłaszcza na stanowiskach tak ważnych jak: 1) wychowywanie młodzieży (profesorzy zakładów naukowych, nauczyciele, towarzystwa sportowe); 2) kierowanie umysłami mas (czasopisma, dzienniki, ich redagowanie i kolportaż, wypożyczalnie ludowe, lotne biblioteki itd., odczyty, obrazy świetlne - kina itd.); 3) sztuki piękne (rzeźbiarstwo, malarstwo, muzyka, teatr) i wreszcie 4) nasi MI niech się staną na każdym polu pierwszymi pionierami i wodzami w nauce (przyroda, historia, literatura, medycyna, prawo, nauki ścisłe itd.). Niech też pod naszym wpływem i pod opieką MI stają i rozwijają się placówki przemysłowe, handlowe, banki itd.
Słowem, Milicja niech przesiąknie wszystko i w duchu zdrowym uleczy, wzmocni i rozwinie dla większej chwały Bożej przez Niepokalaną i dla dobra ludzkości.
Z głęb[okim] szac[unkiem]
O. Maksymilian
[PS] Serdeczne pozdrowienia dla p. Prezesa i innych. członków.
[Adres na kopercie] Wielmożny Pan | Jan Pawlak | | ul. Szlak 30
[Stempel pocztowy] [...] [ 4 ]
[Nadawca] O. Maksymilian M-a Kolbe | OO. Franciszkanie | Grodno
[ 1 ] Od stycznia 1920 r. św. Maksymilian zaczął zapisywanie do MI przy konwencie krakowskim katolików świeckich. W dwa lata potem spośród członków krakowskich, nie zrzeszonych dotąd organizacyjnie, wyłoniło się "Koło Mężczyzn MI". Wspólna Msza święta tego Koła odbyła się 8 IX 1922. Św. Maksymilian - przy współudziale zarządu - opracował szczegółowy statut Koła (Pisma, 924), który zatwierdziły władze, najpierw duchowne, potem cywilne (Notatki o MI o. Alfonsa, 53-54). Prezesem Koła został Władysław Pełka, sekretarzem Jan Pawlak.
[ 2 ] Zob. RN 3 (1924) 60-62.
[ 3 ] W oryginale wyrazy podkreślone dwukrotnie.
[ 4 ] Stempel pocztowy nieczytelny z powodu odklejenia znaczka.
Przy pomocy Niepokalanej musimy dążyć do tego, żeby wierni Niepokalanej Rycerze znajdowali się wszędzie, a zwłaszcza na stanowiskach tak ważnych jak: 1) wychowywanie młodzieży (profesorzy zakładów naukowych, nauczyciele, towarzystwa sportowe); 2) kierowanie umysłami mas (czasopisma, dzienniki, ich redagowanie i kolportaż, wypożyczalnie ludowe, lotne biblioteki itd., odczyty, obrazy świetlne - kina itd.); 3) sztuki piękne (rzeźbiarstwo, malarstwo, muzyka, teatr) i wreszcie 4) nasi MI niech się staną na każdym polu pierwszymi pionierami i wodzami w nauce (przyroda, historia, literatura, medycyna, prawo, nauki ścisłe itd.). Niech też pod naszym wpływem i pod opieką MI stają i rozwijają się placówki przemysłowe, handlowe, banki itd.
Słowem, Milicja niech przesiąknie wszystko i w duchu zdrowym uleczy, wzmocni i rozwinie dla większej chwały Bożej przez Niepokalaną i dla dobra ludzkości.
Kadry decydują o wszystkim! Dziękuję Święty Maksymilianie!
Do czytelnika RN z Zawiercia o nieustalonym nazwisku
Grodno, 12 IX 1924
Wielmożny Panie!
Proszę się nie zrażać tym, że oziębłość i złość panują, bo łaska Boża przez Niepokalaną silniejsza. Jeżeli nie chcą płacić za "Rycerza", to my chętnie darmo przesyłać będziemy, a Niepokalana skądinąd prześle na to miejsce ofiary.
Celem Milicji Niepokalanej jest zdobyć cały świat, wszystkie serca i każde z osobna dla tej Królowej nie tylko nieba ale i ziemi, dać szczęście prawdziwe tym biednym nieszczęśliwym, którzy go szukają w przemijających rozkoszach tego świata - oto nasz cel.
I Zawiercie dla Niepokalanej zdobyć trzeba, oto Pańska placówka. Modlitwą, dobrym przykładem i dobrocią, wielką słodyczą i dobrocią jako odblaskiem dobroci Niepokalanej walczyć trzeba. Ci ludzie, którzy poza Bogiem szczęścia szukają, to nieszczęśliwi, co omotani grzechem i wadami, gonią za szczęściem i szukają go tam, gdzie go znaleźć nie mogą, szukają tam, gdzie go nie ma.
Też medalik Niepokalanej niech będzie bronią, a raczej tą kulką, którą każdy rycerz Niepokalanej się posługuje. Choćby kto był najgorszym, jeżeli tylko zgodzi się nosić na sobie Cudowny Medalik, dać mu go - my chętnie bezpłatnie prześlemy, ile będzie trzeba - i modlić się za niego, a przy sposobności dobrym słowem starać się pomału przywieść do ukochania Niepokalanej Matki całym sercem i uciekania się do Niej we wszystkich trudnościach i pokusach. Kto się szczerze do Niepokalanej modlić zacznie, ten i niebawem, a zwłaszcza w Jej święto, da się namówić do spowiedzi. Dużo jest zła na świecie, ale pamiętajmy, że Niepokalana potężniejsza i "Ona zetrze głowę węża piekielnego" [por. Rdz 3,15].
Numerów z napisem "bezpłatny" na razie nie drukujemy, po prostu z braku czasu, ale może to się i z powrotem wprowadzi. W każdym razie wszędzie chętnie wyślemy tyle egzemplarzy, ile tylko będzie trzeba, a jeżeli kto nie może, niech nie płaci. Jeżeli zaś ma na wódkę, to oczywiście, że coś poświęcić powinien, bo inaczej - i nie doceni "Rycerza" i odrzuci bez czytania.
Niech Niepokalana wspomaga w walce dla Niej.
br. Maksymilian M. Kolbe.
Z Pańskiego listu jakoby nieco rozpaczy się przedziera z powodu kalectwa i chęć zupełnego rychłego zdrowia. Jest to naturalne, ale i tę chęć regulować trzeba i modląc się o zdrowie nie zapominać też o tym, co sam Pan Jezus w ogrójcu dodawał do prośby o uwolnienie Go z okrutnych mąk: "Ojcze mój! Jeżeli możliwe, niech odejdzie ode Mnie ten kielich; lecz nie jako Ja chcę, ale jako Ty" (Mt 26,39).
I... nie odszedł kielich i Pan Jezus, Boży Syn, przecierpiał męki straszne. Pan Bóg wie lepiej, co jest nam pożyteczne, czy zdrowie czy choroba, czy bogactwo czy ubóstwo, czy sława czy zniesławienie. Można się modlić i trzeba w utrapieniu, ale zdać się też przede wszystkim na Bożą Wolę.
Boć i jak długo może trwać kalectwo? - Tylko do śmierci. A jeżeli to ma przysporzyć chociażby tylko jeden stopień chwały w niebie - przez całą wieczność, to się nieskończenie opłaca. Życie minie szybko, i cierpienie przeminie, a wieczność trwać zawsze będzie. Opłaci się.
Adres do Miejsca Piastowego: Zakład Ks. Ks. Michalitów|Miejsce Piastowe ad Iwonicz|Wojew[ództwo] Lwowskie [ 1 ].
Matce Bożej Niepokalanej proszę się oddać jak dziecko najlepszej matce; we wszystkich kłopotach, cierpieniach i pokusach do Niej z prostotą się udawać, a Ona przeprowadzi przez to króciuchne życie szczęśliwie. O jaka potem słodka śmierć pod płaszczem Niepokalanej! Nikt z tych, którzy Ją kochają, nie zginie na wieki.
Odwagi więc!
Z głęb[okim] szacunkiem
O. Maksymilian
[ 1 ] W pomyłce św. Maksymiliana ("salezjanów" zamiast "michalitów") odnajdujemy echo dziejów Zgromadzenia Świętego Michała Archanioła (Michalitów), którego założyciel, bł. Bronisław Markiewicz (1842-1912), był najpierw salezjaninem, a jego nowe zgromadzenie otrzymało zatwierdzenie na prawie diecezjalnym 19 IX 1921.
W osobnej kopercie ślę list do Ciebie i w innej do administracji, bo nie wiem, czyś już na one misje nie ruszył.
Warto sprawdzić, które czasopisma otrzymują w zamianę "Rycerza" a zaniedbały przychodzić; i upomnieć się. Przesyłam spis czasopism, którym warto zaproponować zamianą. - Także spis książek które może by się przydały do biblioteki redakcyjnej (zwłaszcza jako lektura duchowna prywatna dla braci). - Zamówiłem przed wyjazdem od OO. Redemptorystów "Żywot" i wszystkie dzieła (z wyjątkiem tych, które mamy) św. Alfonsa Ligourego. Chyba już przyszły. W zamian proponowałem albo zapłatę, albo wzmiankę w "Rycerzu" (do ich uznania). - Zdaje mi się, że prywatna lektura duchownych książek (zwłaszcza niedzielami) przyczynia się dużo do wyrobienia zakonnego braci. -
Do kwoty przeznaczonej na misję (Kruc[jata] Mis[yjna]) [ 1 ] wedle ewidencji administracji trzeba doliczyć 30 zł. które wpłynęły przed prowadzeniem tej ewidencji; w rachunkach to uwzględniłem.
Nowenny do Niep[okalanego] Pocz[ęcia] rękopis jest w przedziałce przy listach.
W górnej szufladzie na lewo w biurku są książki Wyd[awniotwa] Bibl[ioteki] Domu Polskiego. Te trzeba złożyć pod klucz do kufra (klucz w przedziałeczkach środkowej szuflady) [ 2 ]. - Z czasem trzeba będzie sprawić szafkę zamykaną na klucz i tam poklasyfikowane książki i czasopisma z kufra umieścić.
Kiedy wypada Missa mens[ilis] pro Benefactoribus itd. [ 3 ], zawsze powiadamiałem braci, by po rannych modlitwach razem koronkę franciszkańską należną wedle Konstytucji zmówili.
Przyszły 2 klisze do kalendarza. Wiesz co znaczą?
Pierwsza: Najprostszy sposób.
-- Panie doktorze prawda, że jestem bardzo blada.
-- Rzeczywiście.
-- Więc co mam czynić?
-- Niech pani sobie zmyje puder z twarzy.
Druga: Doktor
-- A czy pan ma apetyt?
Pacjent (z ożywieniem):
-- Może pan doktor ma co do zjedzenia.
Tyle co do klisz.
Pewna nauczycielka z Kresów chciała srebrny Medalik Cudowny i artystyczny i coś na ten cel przysłała; przy sposobności warto by kupić. Br. Gabriel [ 4 ] wie o tym (ta, której skradziono 1 000 zł i należność za "Dzieje Duszy").
Ks. Kuleszo z Wilna wydawał kiedyś mariańskie pismo "Zorza Zaranna" [ 5 ] i nie ma już zamiaru wydawać. Obiecał przesłać katalog swych czytelników, by im można wsunąć "Rycerza". Można mu się przypomnieć.
Tenże ks. Kuleszo zorganizował w Wilnie kolportaż "Przewodnika Katolickiego". Warto się wypytać o warunki i pchnąć przy "Przewodniku" też "Rycerza".
Warto napisać do Zarządu Słownego "Narodowej Organizacji Kobiet" Warszawa, Nowy Świat 34, przedstawić ideały MI i "Rycerza" tj., by przez cześć Niepokalanej uzdrowić moralność i przez artykuły odpowiednie pogłębić wiedzę religijną wbrew postanowieniu masonów: "My religii katolickiej nie zwyciężymy rozumowaniem, tylko psuciem obyczajów" (teatr, kino, sztuka, literatura, mody itd.) i zaproponować polecenie członkiniom Organizacji (poparcie w szerzenie - może tak delikatniej), by prenumerowały i szerzyły "Rycerza".
Warto zaproponować zamianę z pismem "Les Annales de Lisieux" [ 6 ] (materiał redakcyjny, bo opis nawróceń).
Może by warto pomyśleć o kolportażu przez "Ruch" [ 7 ] Centrala w Warszawie, adres dokładny na dworcu kolejowy (nie wiem, jak to by poszło).
Przepowiednie pogody dla "Rycerza" (jak w październikowym) są do grudnia na tym samym świstku gazety ("Głos Nar[odu]") [ 8 ] i warto je oddzielić od "Iskierek" [ 9 ].
Skrudlika dziełko o masonerii [ 10 ] przyszło, by o nim zrobić wzmiankę; nie zapomnij czasem, boby się zraził.
Po "Programie MI" w "Rycerzu", albo za gwiazdką (*), poniżej warto dodać, że i do administracji wprost można się zgłaszać, by się wpisać do MI.
Warto polecić administracji, by do wszystkich seminariów duchownych wysyłała "Rycerza" choćby bezpłatnie, bo przecież z tych alumnów będą proboszczowie, od których będzie dużo zależeć. - Dopilnuj też, by czasem nie pominęli polskich biskupów w Ameryce.
Alumn coś trzeciego roku teol[ogii] z Seminarium Śląskiego (Kraków, ul. Kopernika 26) ks. Aleksander Gruzy wpisał się dziś do MI i obiecał szerzyć między kolegami (jest ich 60). Ponieważ to są przyszli pasterze śląska zajmij się bliżej owym Guzym, gdy tam będzie pisywał. Dałem mu 20 dypl[omików] [ 11 ] i tyleż medalików.
Zalewskiego [ 12 ] żadnego nie czekałem: był jeden Zalewski przez coś miesiąc i trzeba było go z tego samego powodu, "wystąpić".
Oj ta falcówka!!
Chyba nie wiesz, że lekarz wyznaczył mi na kurację minimum 3 miesiące i mówił, że stan o. Hugolina [ 13 ] był lepszy, któremu prolongował do 6 miesięcy.
Mierz więc na dalszą metę.
Memento.
Twój
br. Maksymilian
[Dopiski] Franuś przyjechał?
O. Witalis [ 14 ] był?
O. Edmund [ 15 ] zna mój adres; był w Grodnie?
Utrzymanie z leczeniem się kosztuje do 10 zł dziennie; intencje z "Rycerza" od 5 do 10 ślij.
[ 1 ] Zob. Pisma, 107, przyp. 16.
[ 2 ] Książki z serii "Biblioteka Domu Polskiego" wychodziły trzy razy w miesiącu w latach 1925-1939. Redaktorem i wydawcą był Ignacy Płażewski. Św. Maksymilian spełniał polecenia ówczesnych Konstytucji, które mówiły: "Książek o treści niemoralnej lub nieprzyzwoitej, albo zakazanych przez Kościół Rzymski nie wolno przechowywać ani w bibliotekach, chyba że pod zamknięciem, ani tym bardziej w celach pod ciężkimi karami, nakładanymi przez wizytatorów" - zob. Constitutiones Urbanae Ordinis Minorum Conventualium S[ancti] P[atris] Francisci, Mechliniae 1880, cap. V, tit. 11, n. 4. "Biblioteka Domu Polskiego" nie podpadała ściśle pod te rygory, ale Święty był zdania, że "zwyczajne powieści są pisane dla ogółu, a nie dla zakonników" - zob. Konferencje świętego Maksymiliana Marii Kolbego, Niepokalanów 1983, n. 239.
[ 3 ] Msza za zmarłych Braci, Siostry, Krewnych i Dobrodziejów Zakonu - we wspólnocie zakonnej OO. Franciszkanów odprawia się ją w każdym miesiącu. W tym samym dniu, z nakazu ówczesnych Konstytucji, klerycy odmawiali psalmy pokutne, a bracia koronkę franciszkańską - zob. Konstytucje Urbańskie, cap. III, tit. 7, n. 10.
[ 4 ] Br. Gabriel Siemiński.
[ 5 ] Polska Bibliografia Maryjna od roku 1903 do 1955 Z. Szostkiewicza i S. Wesołego, Roma 1956, nie notuje takiego czasopisma. Chodzi o "Gwiazdę Zaranną" i jej redaktora ks. Adama Kuleszo.
[ 6 ] "Les Annales de Sainte Thérèse de Lisieux" - miesięcznik, wychodzi w Lisieux od 1924 r.
[ 7 ] Poprzez kioski powstałego w 1918 r. Polskiego Towarzystwa Księgarń Kolejowych "Ruch" SA, działającego początkowo wyłącznie na dworcach i stacjach PKP.
[ 8 ] "Głos Narodu" - dziennik polityczno-społeczno-literacki, wydawany w Krakowie w latach 1893-1939 związany z Kurią Biskupią; założony przez Józefa Rogosza (1844-1896).
[ 9 ] Dział w RN pt. "Iskierki" zawiera krótkie wiadomości z Polski i ze świata.
[ 10 ] M. Skrudlik, Z tajemnic masonerii, Warszawa 1927 - zob. rec. RN 5 (1926) 346.
[ 11 ] Dyplomików MI.
[ 12 ] Zob. Pisma, 866, G.
[ 13 ] O. Hugolin Czyż.
[ 14 ] O. Witalis Jaśkiewicz.
[ 15 ] O. Edmund Dulik.
b) Studiując również ruchy antyreligijne naszego wieku, ich źródła, metody, skutki ich [działalności] itd., rozróżniając w takich ruchach, co jest dobre, a co złe, gdyż nie ma innego, skuteczniejszego sposobu na zniszczenie złego ruchu, jak poznać, co dobrego on zawiera, i zastosować [to] natychmiast do naszej sprawy. Opuszczenia w tym względzie były przyczyną opłakanych skutków w Meksyku i Hiszpanii.
(...)
Wasz
br. Maksymilian M-a
Przewrotnie zauważę, że chyba w nadmiarze wykorzystuje tę mądrość nasz wróg.
Na dodatek, przerzucając własne zło na naszą stronę.
W Piekarach Śl. od lat rządzą ludzie jawnie wrodzy Kościołowi. Skutecznie wygrywają, co się da: od głównych wyborów (prezydent, rada miasta z przewodniczącym, a ostatnio z własnym posłem na Sejm, a po budżety obywatelskie.)
Wiele razy mówiłem na spotkaniach pisowych i samemu posłowi, że dobre u niego i u nich jest to i to, i to, więc zróbmy TAK SAMO TO SAMO - grochem o ścianę...
Idź jeszcze raz a tym razem powołaj się na świętego Maksymiliana.
Dla Ciebie tylko
P[ochwalony] J[ezus] Ch[rystus]
Drogi Bracie!
I ja nieraz dziwiłem się, dlaczego mimo tyle mojej nieświadomości, błędów, nietaktów, słabości i tylu, tylu innych trudności jeszcze "Rycerz" istnieje, a nawet więcej niż inne czasopisma się rozwija. Stanąłem nieraz przy drzwiach sali maszyn i pytałem siebie: "Skąd to?". Jak tylko podniosłem wyżej oczy, miałem przed oczyma odpowiedź: "Niepokalana". Ona pokazuje, co potrafi. Im większa nasza niezdolność i potężniejsze przeszkody, tym więcej się okazuje, że to Ona sama czyni wszystko. W tym uznania leży źródło niebywałej potęgi rozwoju naszego Wydawnictwa. Zrozumiałeś to i wyraziłeś bardzo pięknie w "Od Wydawnictwa" numeru grudniowego [ 1 ].
Drugą rzeczą bardzo ważną jest cel Wydawnictwa, by nim zawsze było staranie, aby zdobyć dla Niej cały świat i każdą duszę z osobna, która jest i będzie do końca świata, a nigdy ten przeklęty "dochód; jak to Ci opowiadałem, że jeden z naszych ojców sobie przedstawiał: "Już się dalej nie rozwijać, maszyn już dosyć; teraz będziemy mieli sobie dochód. Ot tak, środek wziąć za cel, a cel za środek. Oczywiście pierwszym już skutkiem jest zaraz "już się dalej nie rozwijać", niech sobie dusze giną, niech prasa diabelska rozwija się zastraszająco i sieje niewiarę i moralny brud, "my będziemy mieli sobie dochód`, ot folwarczek, tylko w innej formie. Oczywiście, że wtedy musiałoby przekleństwo św. O. Franciszka spaść i na tego rodzaju fabrykę zapewniającą spokojny byt jak ongiś przy folwarkach "panom" (tak nas we Włoszech zwano) Franciszkanom. Błogosławieństwem nieba byłoby wtedy rozlecenie się tej fabryki lub konfiskata niecnych rządów, by "panowie" bracia stali cię ubogimi Braćmi Mniejszymi i zabrali się do pracy nad dusz zbawieniem bodaj pod grozą, że inaczej nie będzie kawałka chleba, jeżeliby idea miłości Bożej i zbawienia jak najwięcej dusz przez Niepokalaną wygasła. - Piszę, do czego by w końcu doprowadziło zatracenie celu, bo kto wie, ilu ojców tak myśli, i może Ci się nadarzyć sposobność prostowania pojęć.
Inna rzecz, że tym, którzy "quaerunt regnum Dei" [ 2 ], "et haec omnia adicientur" [ 3 ], ale muszą "quaerere" tylko "regnum Dei" [ 4 ] [por. Mt 6, 33; Łk 12, 31].
Teraz coś na ucho: Czy czasem i o. Bonawentura nie ma podobnych poglądów? I czy N[ajprzewielebniejszy] O. Prowincjałowi [ 5 ] w podobnym świetle sprawy Wydawnictwa nie przedstawia? Obawiałem się jego poglądów jeszcze w Krakowie. A i może niektórzy z gwardianów albo z ojców pragnących strząsnąć z barków "alumnaticum" [ 6 ] wskazują, że przecież mamy drukarnię?... Czy może coś o tym słyszałeś, bo moje to tylko czyste domysły i przypuszczenia. Trzeba jednak zawczasu wiedzieć, gdyby tak było, żeby nie było przykrych niespodzianek. - Zresztą Niepokalana sama czuwa nad swoim Wydawnictwem. To wszystko na ucho tylko.
N. O. Prowincjałowi napisałem, że OO. Jezuici wybudują Wydawnictwo osobne za 3 000 000 [zł]. O tym też nie bębnij, bo noże oni sobie tego nie życzą.
Co do Wydawnictwa w Nieszawie [ 8 ], niech Niepokalana sam kieruje tym wszystkim, bo i trudności będzie niemało np. hal maszyn budować w zimie się nie da i zresztą budowa będzie kosztować. Na miejscu można by coś więcej powiedzieć. Potem koszty przewozu i montażu i pytanie, jak tam są usposobione władze rządowe i skarbowe, a także, gdzie nie ma starostwa, robią trudności drukarniom.
Twój
br. Maksymilian
[Dopisek] Św. Antoni pieniądze 120 zł przywiózł.
[ 1 ] Zob. RN 5(1926) - art. Od Wydawnictwa w numerze grudniowym na wewnętrznej stronie okładki: "[...] Powstał [RN] w Krakowie, po ludzku sądząc, bez żadnej nadziei na przyszłość, jedynie w Twej opiece, o Niepokalana, całą pokładając ufność; powstał u stóp "Smętnej Dobrodziejki" i tam rozbijać musiał pierwsze, najtwardsze przeszkody - a Tyś go strzegła i dodawała sił. [...] Ostatnia tamże przeszkoda - powszechny drukarski strajk w podwawelskim Grodzie - zdawało się, że już, już stłumi jego wątłe, przed rokiem niespełna rozkwitłe, życie. [...] Aleś Ty, o Niepokalana, [...] przeprowadziła go [...] aż hen daleko na północny wschód [...], obdarzyłaś go, o przemożna Królowo, pierwszą drukarską maszyną, która, choć maleńka, jednak uniezależniła go od strajków i złej woli wrogów Twoich. [...] Mówiono: "Brak wam dobrego pióra, brak pieniędzy, brak pomocy - a "Rycerz" idzie!" [...] dziś stanął u kresu pierwszego pięciolecia. [...] I nie lęka się niczego. Ani kłopotów finansowych, bo skarbiec Opatrzności Bożej, przez Ciebie, jako wszelkie inne łaski, się przelewający, jest pełen i bezdenny. [...] Nie lękamy się i trudów, bo Ty nas wspierasz mocnym swym ramieniem. Ani złości lub podstępu, boś Ty, Niepokalana Dziewico, starła głowę piekielnego węża. Ani zmian lub przewrotów, bo Ty królujesz i królować będziesz zawsze, na wieki, o nieba i ziemi Królowo!"
[ 2 ] Starają się o królestwo Boże.
[ 3 ] I to wszystko będzie dodane.
[ 4 ] Starać się (tylko) o królestwo Boże.
[ 5 ] O. Bonawentura Podhorodecki.
[ 5 ] O. Peregrynowi Haczeli.
[ 6 ] Alumnatyk - świadczenia finansowe poszczególnych klasztorów na rzecz seminarium zakonnego.
[ 7 ] Wśród błogosławieństw Episkopatu, zamieszczonych w RN od grudnia 1926 r. do sierpnia 1927 r. nie ma błogosławieństwa arcybiskupa obrządku greckokatolickiego Andrzeja Szeptyckiego.
[ 8 ] W czasie pobytu św. Maksymiliana w Zakopanem powstały różne projekty dotyczące dalszych losów Wydawnictwa, m.in. wznowiono projekt przeniesienia Wydawnictwa do klasztoru w Nieszawie.
Komentarz
76
Do Jana Pawlaka
Grodno, 22 III 1924
P[ochwalony] J[ezus] Ch[rystus]
Wielmożny Panie!
Przepraszam najmocniej, że się tak opóźniam z odpowiedziami, ale taki w wydawnictwie nawał roboty, że trudno się opędzić.
Niepokalana bardzo szerzy swą Milicję (nieorganizowaną, wedle dyplomika). Już dotąd dwa wydania dyplomików po 5 000 egz. się rozeszły. Jest więc nas przeszło 10 000 członków Milicji przybocznej Niepokalanej, bo już z trzeciego wydania dyplomików kilkaset jest petentów. Księża proboszczowie też się do Milicji zapisują i parafian zaciągają. - Cześć Niepokalanej.
I "Rycerz" też silnie się rozwija. Tym razem wydrukowało się 6 000 egz. i już go zabrakło, chociaż do Ameryki ślemy mało. Na kwiecień drukujemy 7 000 egz. Przy pomocy Niepokalanej dziwnie wszystko się kleci. Już też dokupiłem jeszcze 100 kg czcionek.
Co do "Koła Mężczyzn" [ 1 ]. Właśnie w numerze kwietniowym, powiększonym o 8 stron, zamieściłem "Uzupełnienie Statutu" [ 2 ], bo do marcowego się nie zmieściło. Co do programu działalności, to dotychczasowe doświadczenie mnie pouczyło, by nie ścieśniać się zbytnio w regułach i regułkach, ale dać więcej planom i zamiarom. Przede wszystkim zaś łączność z Wolą Niepokalanej stanowi tajemnicę powodzenia; więc modlitwa: korna, ufna a miłosna modlitwa zlewa światło do umysłu i daje hart woli. Niepokalana sama usuwa przeszkody. Zdaje mi się, że jeżeli chodzi o czytelnię, to może i lepiej będzie, jeżeli jakiś chłopiec, albo jaka pani podyżuruje, członkowie zaś Milicji niech będą duszą wszystkiego, ale na zewnątrz jak najmnej [ 3 ] widzialną. Niech nikt ich nie zna. Tak będzie się można wsunąć do wielu miejsc, gdzie z otwartą przyłbicą wstęp byłby całkiem zamknięty.
Przy pomocy Niepokalanej musimy dążyć do tego, żeby wierni Niepokalanej Rycerze znajdowali się wszędzie, a zwłaszcza na stanowiskach tak ważnych jak: 1) wychowywanie młodzieży (profesorzy zakładów naukowych, nauczyciele, towarzystwa sportowe); 2) kierowanie umysłami mas (czasopisma, dzienniki, ich redagowanie i kolportaż, wypożyczalnie ludowe, lotne biblioteki itd., odczyty, obrazy świetlne - kina itd.); 3) sztuki piękne (rzeźbiarstwo, malarstwo, muzyka, teatr) i wreszcie 4) nasi MI niech się staną na każdym polu pierwszymi pionierami i wodzami w nauce (przyroda, historia, literatura, medycyna, prawo, nauki ścisłe itd.). Niech też pod naszym wpływem i pod opieką MI stają i rozwijają się placówki przemysłowe, handlowe, banki itd.
Słowem, Milicja niech przesiąknie wszystko i w duchu zdrowym uleczy, wzmocni i rozwinie dla większej chwały Bożej przez Niepokalaną i dla dobra ludzkości.
Z głęb[okim] szac[unkiem]
O. Maksymilian
[PS] Serdeczne pozdrowienia dla p. Prezesa i innych. członków.
[Adres na kopercie] Wielmożny Pan | Jan Pawlak | | ul. Szlak 30
[Stempel pocztowy] [...] [ 4 ]
[Nadawca] O. Maksymilian M-a Kolbe | OO. Franciszkanie | Grodno
[ 1 ] Od stycznia 1920 r. św. Maksymilian zaczął zapisywanie do MI przy konwencie krakowskim katolików świeckich. W dwa lata potem spośród członków krakowskich, nie zrzeszonych dotąd organizacyjnie, wyłoniło się "Koło Mężczyzn MI". Wspólna Msza święta tego Koła odbyła się 8 IX 1922. Św. Maksymilian - przy współudziale zarządu - opracował szczegółowy statut Koła (Pisma, 924), który zatwierdziły władze, najpierw duchowne, potem cywilne (Notatki o MI o. Alfonsa, 53-54). Prezesem Koła został Władysław Pełka, sekretarzem Jan Pawlak.
[ 2 ] Zob. RN 3 (1924) 60-62.
[ 3 ] W oryginale wyrazy podkreślone dwukrotnie.
[ 4 ] Stempel pocztowy nieczytelny z powodu odklejenia znaczka.
Solona skryptura ma konsekwencje. Tak grubych książek zwykle nie czyta się do końca.
Jak w NBA: Moses, Isaiah, Abraham, Noah, David, Aaron itp.
Kadry decydują o wszystkim! Dziękuję Święty Maksymilianie!
81
Do czytelnika RN z Zawiercia o nieustalonym nazwisku
Grodno, 12 IX 1924
Wielmożny Panie!
Proszę się nie zrażać tym, że oziębłość i złość panują, bo łaska Boża przez Niepokalaną silniejsza. Jeżeli nie chcą płacić za "Rycerza", to my chętnie darmo przesyłać będziemy, a Niepokalana skądinąd prześle na to miejsce ofiary.
Celem Milicji Niepokalanej jest zdobyć cały świat, wszystkie serca i każde z osobna dla tej Królowej nie tylko nieba ale i ziemi, dać szczęście prawdziwe tym biednym nieszczęśliwym, którzy go szukają w przemijających rozkoszach tego świata - oto nasz cel.
I Zawiercie dla Niepokalanej zdobyć trzeba, oto Pańska placówka. Modlitwą, dobrym przykładem i dobrocią, wielką słodyczą i dobrocią jako odblaskiem dobroci Niepokalanej walczyć trzeba. Ci ludzie, którzy poza Bogiem szczęścia szukają, to nieszczęśliwi, co omotani grzechem i wadami, gonią za szczęściem i szukają go tam, gdzie go znaleźć nie mogą, szukają tam, gdzie go nie ma.
Też medalik Niepokalanej niech będzie bronią, a raczej tą kulką, którą każdy rycerz Niepokalanej się posługuje. Choćby kto był najgorszym, jeżeli tylko zgodzi się nosić na sobie Cudowny Medalik, dać mu go - my chętnie bezpłatnie prześlemy, ile będzie trzeba - i modlić się za niego, a przy sposobności dobrym słowem starać się pomału przywieść do ukochania Niepokalanej Matki całym sercem i uciekania się do Niej we wszystkich trudnościach i pokusach. Kto się szczerze do Niepokalanej modlić zacznie, ten i niebawem, a zwłaszcza w Jej święto, da się namówić do spowiedzi. Dużo jest zła na świecie, ale pamiętajmy, że Niepokalana potężniejsza i "Ona zetrze głowę węża piekielnego" [por. Rdz 3,15].
Numerów z napisem "bezpłatny" na razie nie drukujemy, po prostu z braku czasu, ale może to się i z powrotem wprowadzi. W każdym razie wszędzie chętnie wyślemy tyle egzemplarzy, ile tylko będzie trzeba, a jeżeli kto nie może, niech nie płaci. Jeżeli zaś ma na wódkę, to oczywiście, że coś poświęcić powinien, bo inaczej - i nie doceni "Rycerza" i odrzuci bez czytania.
Niech Niepokalana wspomaga w walce dla Niej.
br. Maksymilian M. Kolbe.
83a
Do Józefa Tomasika
Grodno, 23 XI 1924
P[ochwalony] J[ezus] Ch[rystus]
Wielmożny Panie!
Z Pańskiego listu jakoby nieco rozpaczy się przedziera z powodu kalectwa i chęć zupełnego rychłego zdrowia. Jest to naturalne, ale i tę chęć regulować trzeba i modląc się o zdrowie nie zapominać też o tym, co sam Pan Jezus w ogrójcu dodawał do prośby o uwolnienie Go z okrutnych mąk: "Ojcze mój! Jeżeli możliwe, niech odejdzie ode Mnie ten kielich; lecz nie jako Ja chcę, ale jako Ty" (Mt 26,39).
I... nie odszedł kielich i Pan Jezus, Boży Syn, przecierpiał męki straszne. Pan Bóg wie lepiej, co jest nam pożyteczne, czy zdrowie czy choroba, czy bogactwo czy ubóstwo, czy sława czy zniesławienie. Można się modlić i trzeba w utrapieniu, ale zdać się też przede wszystkim na Bożą Wolę.
Boć i jak długo może trwać kalectwo? - Tylko do śmierci. A jeżeli to ma przysporzyć chociażby tylko jeden stopień chwały w niebie - przez całą wieczność, to się nieskończenie opłaca. Życie minie szybko, i cierpienie przeminie, a wieczność trwać zawsze będzie. Opłaci się.
Adres do Miejsca Piastowego: Zakład Ks. Ks. Michalitów|Miejsce Piastowe ad Iwonicz|Wojew[ództwo] Lwowskie [ 1 ].
Matce Bożej Niepokalanej proszę się oddać jak dziecko najlepszej matce; we wszystkich kłopotach, cierpieniach i pokusach do Niej z prostotą się udawać, a Ona przeprowadzi przez to króciuchne życie szczęśliwie. O jaka potem słodka śmierć pod płaszczem Niepokalanej! Nikt z tych, którzy Ją kochają, nie zginie na wieki.
Odwagi więc!
Z głęb[okim] szacunkiem
O. Maksymilian
[ 1 ] W pomyłce św. Maksymiliana ("salezjanów" zamiast "michalitów") odnajdujemy echo dziejów Zgromadzenia Świętego Michała Archanioła (Michalitów), którego założyciel, bł. Bronisław Markiewicz (1842-1912), był najpierw salezjaninem, a jego nowe zgromadzenie otrzymało zatwierdzenie na prawie diecezjalnym 19 IX 1921.
102
Do o. Alfonsa Kolbego
Zakopane, 29 IX 1926
P[ochwalony] J[ezus] Ch[rystus]
Drogi Bracie!
W osobnej kopercie ślę list do Ciebie i w innej do administracji, bo nie wiem, czyś już na one misje nie ruszył.
Warto sprawdzić, które czasopisma otrzymują w zamianę "Rycerza" a zaniedbały przychodzić; i upomnieć się. Przesyłam spis czasopism, którym warto zaproponować zamianą. - Także spis książek które może by się przydały do biblioteki redakcyjnej (zwłaszcza jako lektura duchowna prywatna dla braci). - Zamówiłem przed wyjazdem od OO. Redemptorystów "Żywot" i wszystkie dzieła (z wyjątkiem tych, które mamy) św. Alfonsa Ligourego. Chyba już przyszły. W zamian proponowałem albo zapłatę, albo wzmiankę w "Rycerzu" (do ich uznania). - Zdaje mi się, że prywatna lektura duchownych książek (zwłaszcza niedzielami) przyczynia się dużo do wyrobienia zakonnego braci. -
Do kwoty przeznaczonej na misję (Kruc[jata] Mis[yjna]) [ 1 ] wedle ewidencji administracji trzeba doliczyć 30 zł. które wpłynęły przed prowadzeniem tej ewidencji; w rachunkach to uwzględniłem.
Nowenny do Niep[okalanego] Pocz[ęcia] rękopis jest w przedziałce przy listach.
W górnej szufladzie na lewo w biurku są książki Wyd[awniotwa] Bibl[ioteki] Domu Polskiego. Te trzeba złożyć pod klucz do kufra (klucz w przedziałeczkach środkowej szuflady) [ 2 ]. - Z czasem trzeba będzie sprawić szafkę zamykaną na klucz i tam poklasyfikowane książki i czasopisma z kufra umieścić.
Kiedy wypada Missa mens[ilis] pro Benefactoribus itd. [ 3 ], zawsze powiadamiałem braci, by po rannych modlitwach razem koronkę franciszkańską należną wedle Konstytucji zmówili.
Przyszły 2 klisze do kalendarza. Wiesz co znaczą?
Pierwsza: Najprostszy sposób.
-- Panie doktorze prawda, że jestem bardzo blada.
-- Rzeczywiście.
-- Więc co mam czynić?
-- Niech pani sobie zmyje puder z twarzy.
Druga: Doktor
-- A czy pan ma apetyt?
Pacjent (z ożywieniem):
-- Może pan doktor ma co do zjedzenia.
Tyle co do klisz.
Pewna nauczycielka z Kresów chciała srebrny Medalik Cudowny i artystyczny i coś na ten cel przysłała; przy sposobności warto by kupić. Br. Gabriel [ 4 ] wie o tym (ta, której skradziono 1 000 zł i należność za "Dzieje Duszy").
Ks. Kuleszo z Wilna wydawał kiedyś mariańskie pismo "Zorza Zaranna" [ 5 ] i nie ma już zamiaru wydawać. Obiecał przesłać katalog swych czytelników, by im można wsunąć "Rycerza". Można mu się przypomnieć.
Tenże ks. Kuleszo zorganizował w Wilnie kolportaż "Przewodnika Katolickiego". Warto się wypytać o warunki i pchnąć przy "Przewodniku" też "Rycerza".
Warto napisać do Zarządu Słownego "Narodowej Organizacji Kobiet" Warszawa, Nowy Świat 34, przedstawić ideały MI i "Rycerza" tj., by przez cześć Niepokalanej uzdrowić moralność i przez artykuły odpowiednie pogłębić wiedzę religijną wbrew postanowieniu masonów: "My religii katolickiej nie zwyciężymy rozumowaniem, tylko psuciem obyczajów" (teatr, kino, sztuka, literatura, mody itd.) i zaproponować polecenie członkiniom Organizacji (poparcie w szerzenie - może tak delikatniej), by prenumerowały i szerzyły "Rycerza".
Warto zaproponować zamianę z pismem "Les Annales de Lisieux" [ 6 ] (materiał redakcyjny, bo opis nawróceń).
Może by warto pomyśleć o kolportażu przez "Ruch" [ 7 ] Centrala w Warszawie, adres dokładny na dworcu kolejowy (nie wiem, jak to by poszło).
Przepowiednie pogody dla "Rycerza" (jak w październikowym) są do grudnia na tym samym świstku gazety ("Głos Nar[odu]") [ 8 ] i warto je oddzielić od "Iskierek" [ 9 ].
Skrudlika dziełko o masonerii [ 10 ] przyszło, by o nim zrobić wzmiankę; nie zapomnij czasem, boby się zraził.
Po "Programie MI" w "Rycerzu", albo za gwiazdką (*), poniżej warto dodać, że i do administracji wprost można się zgłaszać, by się wpisać do MI.
Warto polecić administracji, by do wszystkich seminariów duchownych wysyłała "Rycerza" choćby bezpłatnie, bo przecież z tych alumnów będą proboszczowie, od których będzie dużo zależeć. - Dopilnuj też, by czasem nie pominęli polskich biskupów w Ameryce.
Alumn coś trzeciego roku teol[ogii] z Seminarium Śląskiego (Kraków, ul. Kopernika 26) ks. Aleksander Gruzy wpisał się dziś do MI i obiecał szerzyć między kolegami (jest ich 60). Ponieważ to są przyszli pasterze śląska zajmij się bliżej owym Guzym, gdy tam będzie pisywał. Dałem mu 20 dypl[omików] [ 11 ] i tyleż medalików.
Zalewskiego [ 12 ] żadnego nie czekałem: był jeden Zalewski przez coś miesiąc i trzeba było go z tego samego powodu, "wystąpić".
Oj ta falcówka!!
Chyba nie wiesz, że lekarz wyznaczył mi na kurację minimum 3 miesiące i mówił, że stan o. Hugolina [ 13 ] był lepszy, któremu prolongował do 6 miesięcy.
Mierz więc na dalszą metę.
Memento.
Twój
br. Maksymilian
[Dopiski] Franuś przyjechał?
O. Witalis [ 14 ] był?
O. Edmund [ 15 ] zna mój adres; był w Grodnie?
Utrzymanie z leczeniem się kosztuje do 10 zł dziennie; intencje z "Rycerza" od 5 do 10 ślij.
[ 1 ] Zob. Pisma, 107, przyp. 16.
[ 2 ] Książki z serii "Biblioteka Domu Polskiego" wychodziły trzy razy w miesiącu w latach 1925-1939. Redaktorem i wydawcą był Ignacy Płażewski. Św. Maksymilian spełniał polecenia ówczesnych Konstytucji, które mówiły: "Książek o treści niemoralnej lub nieprzyzwoitej, albo zakazanych przez Kościół Rzymski nie wolno przechowywać ani w bibliotekach, chyba że pod zamknięciem, ani tym bardziej w celach pod ciężkimi karami, nakładanymi przez wizytatorów" - zob. Constitutiones Urbanae Ordinis Minorum Conventualium S[ancti] P[atris] Francisci, Mechliniae 1880, cap. V, tit. 11, n. 4. "Biblioteka Domu Polskiego" nie podpadała ściśle pod te rygory, ale Święty był zdania, że "zwyczajne powieści są pisane dla ogółu, a nie dla zakonników" - zob. Konferencje świętego Maksymiliana Marii Kolbego, Niepokalanów 1983, n. 239.
[ 3 ] Msza za zmarłych Braci, Siostry, Krewnych i Dobrodziejów Zakonu - we wspólnocie zakonnej OO. Franciszkanów odprawia się ją w każdym miesiącu. W tym samym dniu, z nakazu ówczesnych Konstytucji, klerycy odmawiali psalmy pokutne, a bracia koronkę franciszkańską - zob. Konstytucje Urbańskie, cap. III, tit. 7, n. 10.
[ 4 ] Br. Gabriel Siemiński.
[ 5 ] Polska Bibliografia Maryjna od roku 1903 do 1955 Z. Szostkiewicza i S. Wesołego, Roma 1956, nie notuje takiego czasopisma. Chodzi o "Gwiazdę Zaranną" i jej redaktora ks. Adama Kuleszo.
[ 6 ] "Les Annales de Sainte Thérèse de Lisieux" - miesięcznik, wychodzi w Lisieux od 1924 r.
[ 7 ] Poprzez kioski powstałego w 1918 r. Polskiego Towarzystwa Księgarń Kolejowych "Ruch" SA, działającego początkowo wyłącznie na dworcach i stacjach PKP.
[ 8 ] "Głos Narodu" - dziennik polityczno-społeczno-literacki, wydawany w Krakowie w latach 1893-1939 związany z Kurią Biskupią; założony przez Józefa Rogosza (1844-1896).
[ 9 ] Dział w RN pt. "Iskierki" zawiera krótkie wiadomości z Polski i ze świata.
[ 10 ] M. Skrudlik, Z tajemnic masonerii, Warszawa 1927 - zob. rec. RN 5 (1926) 346.
[ 11 ] Dyplomików MI.
[ 12 ] Zob. Pisma, 866, G.
[ 13 ] O. Hugolin Czyż.
[ 14 ] O. Witalis Jaśkiewicz.
[ 15 ] O. Edmund Dulik.
Idź jeszcze raz a tym razem powołaj się na świętego Maksymiliana.
108
Do o. Alfonsa Kolbego
Zakopane, 2 XI 1926
Dla Ciebie tylko
P[ochwalony] J[ezus] Ch[rystus]
Drogi Bracie!
I ja nieraz dziwiłem się, dlaczego mimo tyle mojej nieświadomości, błędów, nietaktów, słabości i tylu, tylu innych trudności jeszcze "Rycerz" istnieje, a nawet więcej niż inne czasopisma się rozwija. Stanąłem nieraz przy drzwiach sali maszyn i pytałem siebie: "Skąd to?". Jak tylko podniosłem wyżej oczy, miałem przed oczyma odpowiedź: "Niepokalana". Ona pokazuje, co potrafi. Im większa nasza niezdolność i potężniejsze przeszkody, tym więcej się okazuje, że to Ona sama czyni wszystko. W tym uznania leży źródło niebywałej potęgi rozwoju naszego Wydawnictwa. Zrozumiałeś to i wyraziłeś bardzo pięknie w "Od Wydawnictwa" numeru grudniowego [ 1 ].
Drugą rzeczą bardzo ważną jest cel Wydawnictwa, by nim zawsze było staranie, aby zdobyć dla Niej cały świat i każdą duszę z osobna, która jest i będzie do końca świata, a nigdy ten przeklęty "dochód
; jak to Ci opowiadałem, że jeden z naszych ojców sobie przedstawiał: "Już się dalej nie rozwijać, maszyn już dosyć; teraz będziemy mieli sobie dochód. Ot tak, środek wziąć za cel, a cel za środek. Oczywiście pierwszym już skutkiem jest zaraz "już się dalej nie rozwijać", niech sobie dusze giną, niech prasa diabelska rozwija się zastraszająco i sieje niewiarę i moralny brud, "my będziemy mieli sobie dochód`, ot folwarczek, tylko w innej formie. Oczywiście, że wtedy musiałoby przekleństwo św. O. Franciszka spaść i na tego rodzaju fabrykę zapewniającą spokojny byt jak ongiś przy folwarkach "panom" (tak nas we Włoszech zwano) Franciszkanom. Błogosławieństwem nieba byłoby wtedy rozlecenie się tej fabryki lub konfiskata niecnych rządów, by "panowie" bracia stali cię ubogimi Braćmi Mniejszymi i zabrali się do pracy nad dusz zbawieniem bodaj pod grozą, że inaczej nie będzie kawałka chleba, jeżeliby idea miłości Bożej i zbawienia jak najwięcej dusz przez Niepokalaną wygasła. - Piszę, do czego by w końcu doprowadziło zatracenie celu, bo kto wie, ilu ojców tak myśli, i może Ci się nadarzyć sposobność prostowania pojęć.Inna rzecz, że tym, którzy "quaerunt regnum Dei" [ 2 ], "et haec omnia adicientur" [ 3 ], ale muszą "quaerere" tylko "regnum Dei" [ 4 ] [por. Mt 6, 33; Łk 12, 31].
Teraz coś na ucho: Czy czasem i o. Bonawentura nie ma podobnych poglądów? I czy N[ajprzewielebniejszy] O. Prowincjałowi [ 5 ] w podobnym świetle sprawy Wydawnictwa nie przedstawia? Obawiałem się jego poglądów jeszcze w Krakowie. A i może niektórzy z gwardianów albo z ojców pragnących strząsnąć z barków "alumnaticum" [ 6 ] wskazują, że przecież mamy drukarnię?... Czy może coś o tym słyszałeś, bo moje to tylko czyste domysły i przypuszczenia. Trzeba jednak zawczasu wiedzieć, gdyby tak było, żeby nie było przykrych niespodzianek. - Zresztą Niepokalana sama czuwa nad swoim Wydawnictwem. To wszystko na ucho tylko.
N. O. Prowincjałowi napisałem, że OO. Jezuici wybudują Wydawnictwo osobne za 3 000 000 [zł]. O tym też nie bębnij, bo noże oni sobie tego nie życzą.
Radbym oglądał treść błogosławieństwa [arcybiskupa] Szeptyckiego [ 7 ].
3 XI 1926
Co do Wydawnictwa w Nieszawie [ 8 ], niech Niepokalana sam kieruje tym wszystkim, bo i trudności będzie niemało np. hal maszyn budować w zimie się nie da i zresztą budowa będzie kosztować. Na miejscu można by coś więcej powiedzieć. Potem koszty przewozu i montażu i pytanie, jak tam są usposobione władze rządowe i skarbowe, a także, gdzie nie ma starostwa, robią trudności drukarniom.
Twój
br. Maksymilian
[Dopisek] Św. Antoni pieniądze 120 zł przywiózł.
[ 1 ] Zob. RN 5(1926) - art. Od Wydawnictwa w numerze grudniowym na wewnętrznej stronie okładki: "[...] Powstał [RN] w Krakowie, po ludzku sądząc, bez żadnej nadziei na przyszłość, jedynie w Twej opiece, o Niepokalana, całą pokładając ufność; powstał u stóp "Smętnej Dobrodziejki" i tam rozbijać musiał pierwsze, najtwardsze przeszkody - a Tyś go strzegła i dodawała sił. [...] Ostatnia tamże przeszkoda - powszechny drukarski strajk w podwawelskim Grodzie - zdawało się, że już, już stłumi jego wątłe, przed rokiem niespełna rozkwitłe, życie. [...] Aleś Ty, o Niepokalana, [...] przeprowadziła go [...] aż hen daleko na północny wschód [...], obdarzyłaś go, o przemożna Królowo, pierwszą drukarską maszyną, która, choć maleńka, jednak uniezależniła go od strajków i złej woli wrogów Twoich. [...] Mówiono: "Brak wam dobrego pióra, brak pieniędzy, brak pomocy - a "Rycerz" idzie!" [...] dziś stanął u kresu pierwszego pięciolecia. [...] I nie lęka się niczego. Ani kłopotów finansowych, bo skarbiec Opatrzności Bożej, przez Ciebie, jako wszelkie inne łaski, się przelewający, jest pełen i bezdenny. [...] Nie lękamy się i trudów, bo Ty nas wspierasz mocnym swym ramieniem. Ani złości lub podstępu, boś Ty, Niepokalana Dziewico, starła głowę piekielnego węża. Ani zmian lub przewrotów, bo Ty królujesz i królować będziesz zawsze, na wieki, o nieba i ziemi Królowo!"
[ 2 ] Starają się o królestwo Boże.
[ 3 ] I to wszystko będzie dodane.
[ 4 ] Starać się (tylko) o królestwo Boże.
[ 5 ] O. Bonawentura Podhorodecki.
[ 5 ] O. Peregrynowi Haczeli.
[ 6 ] Alumnatyk - świadczenia finansowe poszczególnych klasztorów na rzecz seminarium zakonnego.
[ 7 ] Wśród błogosławieństw Episkopatu, zamieszczonych w RN od grudnia 1926 r. do sierpnia 1927 r. nie ma błogosławieństwa arcybiskupa obrządku greckokatolickiego Andrzeja Szeptyckiego.
[ 8 ] W czasie pobytu św. Maksymiliana w Zakopanem powstały różne projekty dotyczące dalszych losów Wydawnictwa, m.in. wznowiono projekt przeniesienia Wydawnictwa do klasztoru w Nieszawie.