Skip to content

Pisma św. Maksymiliana Marii Kolbego

1235»

Komentarz

  • @Inż powiedział(a):

    @romeck powiedział(a):

    @trep powiedział(a):
    182
    W Błoniu na placyku, przed dworcem pojawił się ksiądz mariawicki.

    Czy to jak dziś by napisać:
    "... pojawił się ksiądz lefebrycki." ...? :)

    Nie. Mariawici to bardziej neo-protestanci. Wykrzywiają doktrynę, nie uznają papieża. Czyli droga w herezję.
    Lefebryści są bliżej schizmy niż herezji, ale jeszcze w łonie Kościoła.

    To wiem... Chodzi mi o - powiedzmy - zjawisko "soszjal strit" :)

  • edytowano 5 February

    "Nie chcą prawdy znaleźć, by wygodniej żyć,"

    To jest sedno sprawy - ateizm jest zdecydowanie bardziej kwestią woli niż defektu poznania.

  • Już nie zygzakuję, bom przy stoliku. Niech więc opowiem, co się stało dalej.

    (dalej będę gryzmolił, bo [piszę] z Wiednia w drodze do Tarvisio

    Użekający jest humor Świętego!

    Z Wiednia do Tarvisio Boscoverde (granica Włosko-Austriacka) jedzie się przez Semmeringbahn. Chyba najbardziej kręta linia, którą jechałem. Nie dziwię się, że o. Kolbe gryzmolił.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.