Pierwsza litera? Nie ma potrzeby, wystarczy przypomnieć sobie, jakimi kryteriami kierujemy się wybierając dentystę. Ja wiem, że to konowały, niszczą zęby i biorą za nic pieniądze. Ale w razie problemów z uzębieniem - kto z was potraktuje ten tekst poważnie i pójdzie np. do sąsiada emeryta, który wszystko o leczeniu zębów wie, przynajmniej jeśli wierzyć jego słowom?
Komentarz
Ciągle nie widzicie tego najważniejszego. Naprawdę nikt z was nigdy nie był u dentysty?
Kol. los zapoda choć pierwszą literę.
Pierwsza litera? Nie ma potrzeby, wystarczy przypomnieć sobie, jakimi kryteriami kierujemy się wybierając dentystę. Ja wiem, że to konowały, niszczą zęby i biorą za nic pieniądze. Ale w razie problemów z uzębieniem - kto z was potraktuje ten tekst poważnie i pójdzie np. do sąsiada emeryta, który wszystko o leczeniu zębów wie, przynajmniej jeśli wierzyć jego słowom?