Aha. Mnie to nie zaskoczyło, bo od wielu lat ta reprezentacja gra w kratkę, świetny mundial w 2002, a rok później przegrany baraż z Łotwą, w 2008 r. półfinał euro, potem brak awansu na MŚ w RPA.
@Szturmowiec.Rzplitej powiedział(a):
1. Turcja dostała w trąbę 0:1 od Paragwaju, więc jest po dwóch porażkach i 2. już tylko mecz o honor z USA im został. Nie spodziewałem się.
Przy dawnych regułach z 1 nie wynikałaby 2, bo ciągle mogliby mieć lepszy bilans bramek niż przegrywający z pary Paragwaj - Australia.
Ale skąd w ogóle takie przekonanie o tureckiej potędze?
Turcy to w ogóle potężny naród.
Zresztą, co szukać daleko -- w meczu o honor obili właśnie Wielkiego Szatana 3:2, więc godnie i zgodnie.
Naprawdę kibicujemy nachodźcom z Colombii, czy Algieru, a nie nacjom europejskim? 20 lat temu, no jeszcze kilkanaście, również kibicowałem mocno drużynom latynoskim np. kiedy grali z Europejczykami, ale teraz, po ich napływie do Europy i Polski?? Po wejściu w życie paktu migracyjnego i Mercosur??
Akurat ci Algierczycy się od wielu lat pałętają po ligach europejskich, ale to temat na osobny wątek i dyskusję. Nie jestem w stanie pojąć, jak w obliczu zagrożenia masową, niekontrolowaną migracją na Stary Kontynent ze wszystkimi jej skutkami, dalej można w jakikolwiek sposób i w czymkolwiek kibicować tym nachodźcom
a możemy kibicować nacjom np europejskim które z masowej migracji uczyniły sobie sposób na tanią siłę roboczą i masowy drenaż inżynierów i lekarzy z innych państw (tylko coś im nie pykło w kalkulacjach) ?
albo kibicujesz "Festung Ojropa", albo jesteś "zdrajcą Europy" (cyt. za: pałkownik Sienkiewicz)
A już poważniej, pisałem już w innym wątku, tym dotyczącym mojej sytuacji życiowej w której się znalazłem na początku czerwca i sąsiedztwa zza ściany regipsowej w bloku, że głównymi winnymi całego zjawiska migracji są tylko i wyłącznie biali Europejczycy:
1. zarówno na poziomie samobójstwa demograficznego przez nich popełnianego
2. jak i na poziomie niepohamowanej chęci zysku większych i mniejszych Januszy biznesu, w tym i całych kohort lokalnych cwaniaków i cwaniaczków od chapania łatwego pieniądza na czyjejś krzywdzie i wyzysku
Ps. Wpisy wcześniejsze o kibicowaniu "białemu ludzieniowi" miały charakter sączenia soku z ajronii ☝️
Ps. Ps. Właśnie dwójka współczesnych niewolników z Ameryki Południowej wyjechała na kolejną 12-godzinną szychtę do fabryki lokalnego cwaniaka, który naprawdę rozpoczynał 30 lat temu od małego, lokalnego biznesu, a obecnie jest "królem kiełbas" na skalę całego kraju, od 10 już lat zatrudniając półdarmową siłę roboczą z Ukrainy, a w ostatnich latach także (a może przede wszystkim już) z Ameryki Południowej
@marniok powiedział(a):
a możemy kibicować nacjom np europejskim które z masowej migracji uczyniły sobie sposób na tanią siłę roboczą i masowy drenaż inżynierów i lekarzy z innych państw (tylko coś im nie pykło w kalkulacjach) ?
Głupio wyszło, bo na czele krajów europejskich sprowadzających tanią siłę roboczą jest Polska. Bywały lata, że to Polska wydawała ponad 50% wszystkich wiz pracowniczych w UE.
najlepszy wskaźnik awansu do fazy pucharowej mają drużyny z Afryki (90%) - odpadła jedynie Tunezja, z Europy odpadły 3/16 drużyn (Czesi, Turcja, Szkocja), pogrom Azji (8/7 drużyn), z Am Poł. odpadł tylko Urugwaj, z Północnej połowa (Curacao, Haiti i Panama)
@marniok powiedział(a):
a możemy kibicować nacjom np europejskim które z masowej migracji uczyniły sobie sposób na tanią siłę roboczą i masowy drenaż inżynierów i lekarzy z innych państw (tylko coś im nie pykło w kalkulacjach) ?
Głupio wyszło, bo na czele krajów europejskich sprowadzających tanią siłę roboczą jest Polska. Bywały lata, że to Polska wydawała ponad 50% wszystkich wiz pracowniczych w UE.
Bez wątpienia ludożerka bugodrzańska jest przodującą w dziedzinie cwaniactwa i życia kosztem innych. Wysokie notowania Patologii Obywatelskiej tylko to potwierdzają
@marniok powiedział(a):
najlepszy wskaźnik awansu do fazy pucharowej mają drużyny z Afryki (90%) - odpadła jedynie Tunezja, z Europy odpadły 3/16 drużyn (Czesi, Turcja, Szkocja), pogrom Azji (8/7 drużyn), z Am Poł. odpadł tylko Urugwaj, z Północnej połowa (Curacao, Haiti i Panama)
Z Azji 7/9 (Australia też gra w ich federacji), zakładam literówkę.
Więc sam chciałem coś takiego pokazać, bo to pokazuje, które kontynenty / federacje mają nadmierny udział w mundialu. I wychodzą nam dwa - Azja i Ameryka Północna / Środkowa. I jasne, np. Iran odpadł pechowo (spalony na pół stopy przy bramce, która dałaby im awans), ale trudno w ten sposób wytłumaczyć ostatnie miejsca Jordanii, Uzbekistanu czy Kataru. Te drużyny po prostu zaniżają poziom, spokojnie w ich miejsce mogłaby grać jakaś dobra drużyna z Afryki, Europy czy Ameryki Południowej.
Kolejne nieporozumienie to drużyny z Karaibów, ale łatwo to wytłumaczyć - skoro gospodarze mieli zapewniony awans (dwa dobre zespoły i jeden solidny), to w ich federacji rywalizowali pozostali. Przy awansach gospodarzy z grup też trzeba pamiętać, że mieli łatwiejsze grupy, losowanie z pierwszego koszyka, więc nie trafiali na "dzień dobry" na Argentynę czy Francję. W przypadku takiego USA gdyby zamiast Paragwaju mieli np. Francję, to dołóżmy mecz z Turcją i zostaje 3 pkt, 3 miejsce itd.
No i jeszcze - 1/16 teraz to jest 32 drużyny. Tyle, ile w latach 1998-2022 rywalizowało w grupach. Pomyślmy jak dziś jesteśmy od tego daleko, jako reprezentacja Polski.
Chyba mylimy dyskusje, w takiej siatkówce mamy Ligę Narodów, gdzie grają najlepsi bez podziału na kontynenty oraz Mistrzostwa Świata, gdzie jest preselekcja geograficzna.
Ja wiem, że ów podział geograficzny jest archaizmem gdy podróże zabierały dużo czasu i to była możliwość zobaczenia/spotkania się z innym rodzajem grania.
Natomiast te zawody tym są, więc nie rozumiem problemu.
Nie mam teraz czasu, żeby zobaczyć czy między 1998 a 2026 rokiem zwiększyła się ilość narodowych federacji piłkarskich, bo może faktycznie owo zwiększenie ilości drużyn da się usprawiedliwić statystycznie, a nie tylko brutalnym merkantylizmem.
@rozum.von.keikobad powiedział(a):
No i jeszcze - 1/16 teraz to jest 32 drużyny. Tyle, ile w latach 1998-2022 rywalizowało w grupach. Pomyślmy jak dziś jesteśmy od tego daleko, jako reprezentacja Polski.
UEFA ma 3 drużyny więcej niż w 2022, niby mało, ale to przyrost o więcej niż 20%
@ms.wygnaniec powiedział(a):
czy między 1998 a 2026 rokiem zwiększyła się ilość narodowych federacji piłkarskich
O około 10 sztuk, przy ponad 200 zrzeszonych w FIFA
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Chyba mylimy dyskusje, w takiej siatkówce mamy Ligę Narodów, gdzie grają najlepsi bez podziału na kontynenty oraz Mistrzostwa Świata, gdzie jest preselekcja geograficzna.
Ja wiem, że ów podział geograficzny jest archaizmem gdy podróże zabierały dużo czasu i to była możliwość zobaczenia/spotkania się z innym rodzajem grania.
Natomiast te zawody tym są, więc nie rozumiem problemu.
Nie mam teraz czasu, żeby zobaczyć czy między 1998 a 2026 rokiem zwiększyła się ilość narodowych federacji piłkarskich, bo może faktycznie owo zwiększenie ilości drużyn da się usprawiedliwić statystycznie, a nie tylko brutalnym merkantylizmem.
Więc w piłce nie ma odpowiednika Ligi Narodów, tzn. są rozgrywki o tej nazwie, ale ograniczone do UEFA.
Ja nie mam nawet nic do preselekcji geograficznej, tylko niech ona odzwierciedla poziom. Aktualnie nie odzwierciedla. Zresztą założenie, że ma odzwierciedlać zawsze było, przecież do awansu z Ameryki Południowej wystarczy bycie w top 1/2 kontynentu, w Europie w top 1/5-1/4 itd.
Po drugie, mundial z ponad 100 meczami staje się niefunkcjonalny do śledzenia, nawet przy ograniczeniu się do skrótów.
Dalsza kwestia, o czym też już chyba pisałem, jeśli liczba drużyn nie jest wynikiem potęgowania 2 przez kolejne liczby naturalne (czyli 2, 4, 8, 16, 32), to grozi to mocną asymetrią drabinki.
Np. wczoraj był mecz RPA - Kanada, na średnim, a wręcz słabym poziomie. Za chwilę - na tym samym etapie rozgrywek - będzie mecz Holandia - Maroko, czyli półfinalisty z ćwierćfinalistą poprzedniego mundialu. Obie drużyny nic nie przegrały, jasne, Maroko miało gorszy bilans bramek niż Brazylia. Miałoby lepszy, byłby mecz Brazylia - Holandia.
A komu kibicować?
Więc znowu wracamy do tematu, czy kibicujemy po linii partyjnej / ideologicznej, czy sportowej.
Ja kibicuję po linii sportowej i wcale nie chodzi tu o kibicowanie faworytowi. Gdyby sport ograniczał się do wyniku, nie byłoby sensu oglądać meczy, wystarczyłoby czytać tabele.
Może mi się podobać styl, taktyka czy poszczególni ludzie - ale wybieram trenerów i piłkarzy, nie polityków.
W tym mundialu, na tym etapie kibicuję Francji i Kolumbii, a ze względu na trenera, Brazylii.
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Chyba mylimy dyskusje, w takiej siatkówce mamy Ligę Narodów, gdzie grają najlepsi bez podziału na kontynenty oraz Mistrzostwa Świata, gdzie jest preselekcja geograficzna.
Ja wiem, że ów podział geograficzny jest archaizmem gdy podróże zabierały dużo czasu i to była możliwość zobaczenia/spotkania się z innym rodzajem grania.
Natomiast te zawody tym są, więc nie rozumiem problemu.
Nie mam teraz czasu, żeby zobaczyć czy między 1998 a 2026 rokiem zwiększyła się ilość narodowych federacji piłkarskich, bo może faktycznie owo zwiększenie ilości drużyn da się usprawiedliwić statystycznie, a nie tylko brutalnym merkantylizmem.
Ja nie mam nawet nic do preselekcji geograficznej, tylko niech ona odzwierciedla poziom. Aktualnie nie odzwierciedla.
Preselekcja geograficzna ma odzwierciedlać geografię z lekką wagą na siłę lokalnej federacji, a poziom? to nie ta koncepcja zawodów.
Natomiast podzielam Twoje uwagi, że ilość drużyn znacząco osłabiła jakość sporej części meczów, a kombinacje aby wycisnąć maksimum kasy zabijają futbol. Tylko co z tego, skoro kasa się zgadza.
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Chyba mylimy dyskusje, w takiej siatkówce mamy Ligę Narodów, gdzie grają najlepsi bez podziału na kontynenty oraz Mistrzostwa Świata, gdzie jest preselekcja geograficzna.
Ja wiem, że ów podział geograficzny jest archaizmem gdy podróże zabierały dużo czasu i to była możliwość zobaczenia/spotkania się z innym rodzajem grania.
Natomiast te zawody tym są, więc nie rozumiem problemu.
Nie mam teraz czasu, żeby zobaczyć czy między 1998 a 2026 rokiem zwiększyła się ilość narodowych federacji piłkarskich, bo może faktycznie owo zwiększenie ilości drużyn da się usprawiedliwić statystycznie, a nie tylko brutalnym merkantylizmem.
Ja nie mam nawet nic do preselekcji geograficznej, tylko niech ona odzwierciedla poziom. Aktualnie nie odzwierciedla.
Preselekcja geograficzna ma odzwierciedlać geografię z lekką wagą na siłę lokalnej federacji, a poziom? to nie ta koncepcja zawodów.
Natomiast podzielam Twoje uwagi, że ilość drużyn znacząco osłabiła jakość sporej części meczów, a kombinacje aby wycisnąć maksimum kasy zabijają futbol. Tylko co z tego, skoro kasa się zgadza.
Na szczęście na pomysł by odzwierciedlać geografię nikt nie wpadł, bo faktyczny mundial rozstrzygałby się w eliminacjach w Ameryce Południowej i Europie, we właściwym mundialu zwycięzcy tych eliminacji ogrywaliby amatorów z Oceanii, Azji czy Karaibów, a potem graliby w finale.
Prosta kalkulacja.
Conmebol ma 10 krajów na 211 na świecie.
Czyli przy 32 drużynach na mundialu miałby 10/211x32=1,5
UEFA 55/211x32=8
@ms.wygnaniec powiedział(a):
No to Europa jest nadreperezentowana, bo przy 48 zespołach powinna mieć około 12 drużyn.
(mnożenie ci zjadło!)
Przy założeniu, że to ma być festiwal folkloru z egzotycznych krajów najbardziej nadreprezentowana jest Ameryka Południowa, a potem Europa, tak.
Tylko skąd niby takie założenie?
Jak w ogóle wyglądałyby takie mistrzostwa?
Dwie reprezentacje z Ameryki Południowej, po wygraniu meczów w eliminacjach z równymi sobie, na mundialu odgrywałyby kiepskie, wręcz polamatorskie drużyny typu Trynidad i Tobago, Tajlandia, Nepal czy coś.
Z kolei przy założeniu, że to ma być najciekawsza impreza reprezentacyjna na świecie (a takie było pierwotne założenie, znowu odsyłam do historii futbolu), to oba te kontynenty są niedoreprezentowane.
@marniok powiedział(a):
najlepszy wskaźnik awansu do fazy pucharowej mają drużyny z Afryki (90%) - odpadła jedynie Tunezja, z Europy odpadły 3/16 drużyn (Czesi, Turcja, Szkocja), pogrom Azji (8/7 drużyn), z Am Poł. odpadł tylko Urugwaj, z Północnej połowa (Curacao, Haiti i Panama)
Z Azji 7/9 (Australia też gra w ich federacji), zakładam literówkę.
Komentarz
Aha. Mnie to nie zaskoczyło, bo od wielu lat ta reprezentacja gra w kratkę, świetny mundial w 2002, a rok później przegrany baraż z Łotwą, w 2008 r. półfinał euro, potem brak awansu na MŚ w RPA.
Mają parę gwiazd, co pewnie rzutuje na ocenę.
Turcy to w ogóle potężny naród.
Zresztą, co szukać daleko -- w meczu o honor obili właśnie Wielkiego Szatana 3:2, więc godnie i zgodnie.
Tymczasem na NME Zielonoprzylądkowcy wyszli z grupy by trafić na...Argentynę! Nie ma lekko dla nowicjuszy.
Po pewnym namyśle stwierdziłem że z uwagi na dzieci, będę kibicował Norwegom. Wprawdzie przegrali wysoko z Francją ale grają dalej.
I mają najlepszych kibiców!
Super meczyk był Kolumbii z Portugalią. Wynik 0:0 krzywdzi południowych amerykanów bo gwizdanie spalonego na 5 cm to jakaś głupota...
Hahahaha.... niedawno małe niemcy obite przez Algierię 3:2
Edit:
upssss....psie juchy wyrównały w ostatnich sekundach męczu
Naprawdę kibicujemy nachodźcom z Colombii, czy Algieru, a nie nacjom europejskim? 20 lat temu, no jeszcze kilkanaście, również kibicowałem mocno drużynom latynoskim np. kiedy grali z Europejczykami, ale teraz, po ich napływie do Europy i Polski?? Po wejściu w życie paktu migracyjnego i Mercosur??
Kibicując Algierii kibicujemy tym Algierczykom, którzy nigdzie się nie pałętają.
Akurat ci Algierczycy się od wielu lat pałętają po ligach europejskich, ale to temat na osobny wątek i dyskusję. Nie jestem w stanie pojąć, jak w obliczu zagrożenia masową, niekontrolowaną migracją na Stary Kontynent ze wszystkimi jej skutkami, dalej można w jakikolwiek sposób i w czymkolwiek kibicować tym nachodźcom
a możemy kibicować nacjom np europejskim które z masowej migracji uczyniły sobie sposób na tanią siłę roboczą i masowy drenaż inżynierów i lekarzy z innych państw (tylko coś im nie pykło w kalkulacjach) ?
albo kibicujesz "Festung Ojropa", albo jesteś "zdrajcą Europy" (cyt. za: pałkownik Sienkiewicz)
A już poważniej, pisałem już w innym wątku, tym dotyczącym mojej sytuacji życiowej w której się znalazłem na początku czerwca i sąsiedztwa zza ściany regipsowej w bloku, że głównymi winnymi całego zjawiska migracji są tylko i wyłącznie biali Europejczycy:
1. zarówno na poziomie samobójstwa demograficznego przez nich popełnianego
2. jak i na poziomie niepohamowanej chęci zysku większych i mniejszych Januszy biznesu, w tym i całych kohort lokalnych cwaniaków i cwaniaczków od chapania łatwego pieniądza na czyjejś krzywdzie i wyzysku
Ps. Wpisy wcześniejsze o kibicowaniu "białemu ludzieniowi" miały charakter sączenia soku z ajronii ☝️
niech Sienkiewicz spiedrala na dźewo bo jego praszczur się w grobie przewraca z rozpaczy nad postawą potomka
Ps. Ps. Właśnie dwójka współczesnych niewolników z Ameryki Południowej wyjechała na kolejną 12-godzinną szychtę do fabryki lokalnego cwaniaka, który naprawdę rozpoczynał 30 lat temu od małego, lokalnego biznesu, a obecnie jest "królem kiełbas" na skalę całego kraju, od 10 już lat zatrudniając półdarmową siłę roboczą z Ukrainy, a w ostatnich latach także (a może przede wszystkim już) z Ameryki Południowej
Głupio wyszło, bo na czele krajów europejskich sprowadzających tanią siłę roboczą jest Polska. Bywały lata, że to Polska wydawała ponad 50% wszystkich wiz pracowniczych w UE.
no głupio bo nasi nie grają (podpowiadam jakby co)
nawet podwójnie głupio bo gdzie jak gdzie ale tutaj rozróżniamy legalsów od nachodźców, nie?
trzecia sprawa to prośba o rozmowę w tych samych systemach walutowych
najlepszy wskaźnik awansu do fazy pucharowej mają drużyny z Afryki (90%) - odpadła jedynie Tunezja, z Europy odpadły 3/16 drużyn (Czesi, Turcja, Szkocja), pogrom Azji (8/7 drużyn), z Am Poł. odpadł tylko Urugwaj, z Północnej połowa (Curacao, Haiti i Panama)
Bez wątpienia ludożerka bugodrzańska jest przodującą w dziedzinie cwaniactwa i życia kosztem innych. Wysokie notowania Patologii Obywatelskiej tylko to potwierdzają
Z Azji 7/9 (Australia też gra w ich federacji), zakładam literówkę.
Więc sam chciałem coś takiego pokazać, bo to pokazuje, które kontynenty / federacje mają nadmierny udział w mundialu. I wychodzą nam dwa - Azja i Ameryka Północna / Środkowa. I jasne, np. Iran odpadł pechowo (spalony na pół stopy przy bramce, która dałaby im awans), ale trudno w ten sposób wytłumaczyć ostatnie miejsca Jordanii, Uzbekistanu czy Kataru. Te drużyny po prostu zaniżają poziom, spokojnie w ich miejsce mogłaby grać jakaś dobra drużyna z Afryki, Europy czy Ameryki Południowej.
Kolejne nieporozumienie to drużyny z Karaibów, ale łatwo to wytłumaczyć - skoro gospodarze mieli zapewniony awans (dwa dobre zespoły i jeden solidny), to w ich federacji rywalizowali pozostali. Przy awansach gospodarzy z grup też trzeba pamiętać, że mieli łatwiejsze grupy, losowanie z pierwszego koszyka, więc nie trafiali na "dzień dobry" na Argentynę czy Francję. W przypadku takiego USA gdyby zamiast Paragwaju mieli np. Francję, to dołóżmy mecz z Turcją i zostaje 3 pkt, 3 miejsce itd.
No i jeszcze - 1/16 teraz to jest 32 drużyny. Tyle, ile w latach 1998-2022 rywalizowało w grupach. Pomyślmy jak dziś jesteśmy od tego daleko, jako reprezentacja Polski.
Chyba mylimy dyskusje, w takiej siatkówce mamy Ligę Narodów, gdzie grają najlepsi bez podziału na kontynenty oraz Mistrzostwa Świata, gdzie jest preselekcja geograficzna.
Ja wiem, że ów podział geograficzny jest archaizmem gdy podróże zabierały dużo czasu i to była możliwość zobaczenia/spotkania się z innym rodzajem grania.
Natomiast te zawody tym są, więc nie rozumiem problemu.
Nie mam teraz czasu, żeby zobaczyć czy między 1998 a 2026 rokiem zwiększyła się ilość narodowych federacji piłkarskich, bo może faktycznie owo zwiększenie ilości drużyn da się usprawiedliwić statystycznie, a nie tylko brutalnym merkantylizmem.
UEFA ma 3 drużyny więcej niż w 2022, niby mało, ale to przyrost o więcej niż 20%
O około 10 sztuk, przy ponad 200 zrzeszonych w FIFA
Czyli skok na kasę.
Więc w piłce nie ma odpowiednika Ligi Narodów, tzn. są rozgrywki o tej nazwie, ale ograniczone do UEFA.
Ja nie mam nawet nic do preselekcji geograficznej, tylko niech ona odzwierciedla poziom. Aktualnie nie odzwierciedla. Zresztą założenie, że ma odzwierciedlać zawsze było, przecież do awansu z Ameryki Południowej wystarczy bycie w top 1/2 kontynentu, w Europie w top 1/5-1/4 itd.
Po drugie, mundial z ponad 100 meczami staje się niefunkcjonalny do śledzenia, nawet przy ograniczeniu się do skrótów.
Dalsza kwestia, o czym też już chyba pisałem, jeśli liczba drużyn nie jest wynikiem potęgowania 2 przez kolejne liczby naturalne (czyli 2, 4, 8, 16, 32), to grozi to mocną asymetrią drabinki.
Np. wczoraj był mecz RPA - Kanada, na średnim, a wręcz słabym poziomie. Za chwilę - na tym samym etapie rozgrywek - będzie mecz Holandia - Maroko, czyli półfinalisty z ćwierćfinalistą poprzedniego mundialu. Obie drużyny nic nie przegrały, jasne, Maroko miało gorszy bilans bramek niż Brazylia. Miałoby lepszy, byłby mecz Brazylia - Holandia.
A komu kibicować?
Więc znowu wracamy do tematu, czy kibicujemy po linii partyjnej / ideologicznej, czy sportowej.
Ja kibicuję po linii sportowej i wcale nie chodzi tu o kibicowanie faworytowi. Gdyby sport ograniczał się do wyniku, nie byłoby sensu oglądać meczy, wystarczyłoby czytać tabele.
Może mi się podobać styl, taktyka czy poszczególni ludzie - ale wybieram trenerów i piłkarzy, nie polityków.
W tym mundialu, na tym etapie kibicuję Francji i Kolumbii, a ze względu na trenera, Brazylii.
Preselekcja geograficzna ma odzwierciedlać geografię z lekką wagą na siłę lokalnej federacji, a poziom? to nie ta koncepcja zawodów.
Natomiast podzielam Twoje uwagi, że ilość drużyn znacząco osłabiła jakość sporej części meczów, a kombinacje aby wycisnąć maksimum kasy zabijają futbol. Tylko co z tego, skoro kasa się zgadza.
Na szczęście na pomysł by odzwierciedlać geografię nikt nie wpadł, bo faktyczny mundial rozstrzygałby się w eliminacjach w Ameryce Południowej i Europie, we właściwym mundialu zwycięzcy tych eliminacji ogrywaliby amatorów z Oceanii, Azji czy Karaibów, a potem graliby w finale.
Prosta kalkulacja.
Conmebol ma 10 krajów na 211 na świecie.
Czyli przy 32 drużynach na mundialu miałby 10/211x32=1,5
UEFA 55/211x32=8
No to Europa jest nadreperezentowana, bo przy 48 zespołach powinna mieć około 12 drużyn.
(mnożenie ci zjadło!)
Przy założeniu, że to ma być festiwal folkloru z egzotycznych krajów najbardziej nadreprezentowana jest Ameryka Południowa, a potem Europa, tak.
Tylko skąd niby takie założenie?
Jak w ogóle wyglądałyby takie mistrzostwa?
Dwie reprezentacje z Ameryki Południowej, po wygraniu meczów w eliminacjach z równymi sobie, na mundialu odgrywałyby kiepskie, wręcz polamatorskie drużyny typu Trynidad i Tobago, Tajlandia, Nepal czy coś.
Z kolei przy założeniu, że to ma być najciekawsza impreza reprezentacyjna na świecie (a takie było pierwotne założenie, znowu odsyłam do historii futbolu), to oba te kontynenty są niedoreprezentowane.
dziękuje za doprecyzowanie