Skip to content

Uczta Baltazara (wątek edukacyjny)

2»

Komentarz

  • To z Wisky Broniarza było tak, że usłyszał, że jak się w ów trunek inwestuje, to ma się rewelacyjne stopy zwrotu, a ponieważ obracał się widać w kręgu papierów typu 'obligacje złota inwestycyjnego', to się bardzo zdziwił, jak mu przyszła owa firma, gdzie zainwestował i mówi mu aby se ową łyskę zabrał, bo czas nadszedł. No i się zrobił problemik, bo aby zmonetyzować ów zysk, to potrzeba butelek, akcyzy, dystrybucji itp. Jak zaczął się rzucać ów Broniarz, to mu powiedzieli, że butelkowanie i transport do Polski mogą mu ogarnąć, natomiast oni nie są sprzedawcą detalicznym, tylko inwestorem w trunek i z tego się godnie wywiązali, bo potencjalny zysk był bardziej niż godziwy.
    Reasumując, firma okazała się rzetelna i specjalistyczna, natomiast Broniarz okazał się tym kim jest. Nie wiem czym się sprawa zakończyła.
    A co do meritum, to nauczycieli licealnych znam obecnie zero! natomiast w podstawówce mojej córki kilkunastu nauczycieli rzuciło papierami. Aby nie było, w tej podstawówce to tradycja pielęgnowana przez dyrektorkę.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.