Myśl przewodnia prezydentury Andrzeja DUDY
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Zatem potrzeba -
z tej drugiej strony
, aby pojednanie było rzeczywiste - 1. zdania rachunku z tego, co się robiło. 2 wyrażenia żalu za wyrządzone zło, 3. postanowienie poprawienia się, 4. wyznania jakie to zło, te nieprawości robiło, 5. zadośćuczynienia: Polsce, Polakom, obywatelom.
Teraz ruch po stronie "cweli i gnid, i zwolenników partii przeciwnej". (W nawiasie, a z kim jak nie z "odstępcami" można się jednać? Sama etymologia słowa.)
Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.
Tobie się wydaje, że jak przekonasz ofiarę do miłego uśmiechu, to zapanuje pokój i problem zginie. To bardzo oczywisty błąd myślowy, bo choć to ofiara jest hałaśliwa, za spór odpowiedzialny jest kat.
Dlatego jeśli ci zależy na pokoju, nawet tylko na niegodziwym pokoju bez sprawiedliwości, kiedy kat i ofiara podają sobie ręce (ofierze jeszcze jedna została) i odtąd żyją w zgodzie, to
tu powinieneś skierować całą swą moc retoryczną.
Jeśli przekonasz ich, że Lech Kaczyński był wielkim prezydentem, a Antoni Macierewicz jest bohaterem, będziemy mogli zacząć rozmowę o pojednaniu. Nie wcześniej.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Oni nie istnieją. Wystarczy, że będziemy robić swoje.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Nie chodzi o pojednanie ze sponsorami i funkcjonariuszami przemysłu pogardy, ani z gangsterami politycznymi. Nie chodzi zwłaszcza o pojednanie z tymi, którzy go nie pragną i kontynuują stare praktyki jak Nowosielski, czy owa dziennikarka z brutalnym chamstwem inicjująca zbiórkę na trotyl. Może kiedyś, jeśli zrozumieją, przeproszą mogą uzyskać przebaczenie. Nie chodzi też o pojednanie z sikającymi na znicze, czy zaśmiewajacymi się z dowcipów o zimnym Lechu. Tym należałoby jednak przebaczyc jesli okażą wstyd i skruchę.
Chodzi o pojednanie Polaków, którzy dokonywali w ostatnich latach różnych wyborów politycznych. Chodzi o zaprzestanie obrzucania się z nimi wzajemnymi oskarżeniami i wyrzutami. Chodzi o ich pozyskanie dla zmiany w Polsce, bo oni też jej potrzebują i zaczynają to rozumieć. To nie są kaci, a my nie jesteśmy ich ofiarami. Oni sa potrrzebni Polsce i nam. To samo dotyczy wielu osób bardziej rozpoznawalnych, z mediów i polityki, tych którzy mieli wątpliwości czy nawet dokonywali błędnych wyborów politycznych. Szukanie wroga we własnym obozie to nie jest dobre rozwiązanie na dziś. Mam na myśli tych tutaj pochopnie potępianych jak RAZ, Gowin, Ziobro, Janke, Jurek i kilka dziesiatków innych. Ich rozpoznanie i odróżnienie od wrogów wcale nie jest tak trudne przy odrobinie dobrej woli.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.
The author has edited this post (w 01.06.2015)
"Ale ja w to wierzę, mnie nie trzeba przekonywać. Idź pan lepiej do tych, co robią zamachy i ścinają głowy chrześcijanom, i ich przekonuj o pokojowości islamu!"
Identycznie jest tutaj. My jesteśmym pokojowi, nie my rozpoczęliśmy bijatykę, męczy nas ona i chcemy pokoju, nawet jeśli to będzie pokój niegodziwy. Zresztą - na niegodziwy pokój już się raz zgodziliśmy w roku 1989.
Jak chcesz pokoju, to przekonuj agresora, by nie bił, a nie ofiarę, by się nie broniła. Nasze forum nie jest dla ciebie wyzwaniem, twoje zadanie to forum PO. Przekonaj ich... nie do racji PiS, aż tak dużo nikt nie może wymagać. Przekonaj ich na początek, że Antoni Macierewicz należy do rasy ludzkiej i jego racje zasługują na wysłuchanie, nawet jeśli chcemy im zaprzeczyć. Ciekawy1 jestem jak ci się uda.
The author has edited this post (w 01.06.2015)
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
The author has edited this post (w 01.06.2015)
Z tym tylko, że to z dyskusją rozumianą jako wymiana poglądów nie ma wiele wspólnego.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Najzabawniejsze jest to, ze na ową agresję pozwolił sobie czołowy pacyfista. Wbrew pozorom to dosyć typowe.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Jedna wygrana bitwa, jakkolwiek b. ważna, to nie to samo, co wygrana wojna. Nie wiemy jak sie ułożą koalicje, mozna się spodziewać różnistych niespodzianek. Prezydent musi mówić o pojednaniu- taka jego rola, ale my- Naród nie musimy się z tym śpieszyć skoro mamy przed sobą decydujacą bitwę. Jeszcześmy nie w ogródku, więc nie witajmy się z gąską, bo popadniemy w bufonadę.
Czytam, że nowoczesana.po wpuściła w internety zaciężne oddziały trollików. Jednaj się z nimi Rafale, ja nie będę.
Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.
"...W układzie kat-ofiara to ofiara jest bardziej widoczna, bo krzyczy, złorzeczy, roni płyny ustrojowe brudząc otoczenie i w ogóle jest nieestetyczna. Kat się kryje za maską, przeciętnie sprawny kat potrafi się ukryć bez użycia maski a bardzo sprawny kat jest w stanie nawet udawać dobroczyńcę.
Tobie się wydaje, że jak przekonasz ofiarę do miłego uśmiechu, to zapanuje pokój i problem zginie. To bardzo oczywisty błąd myślowy, bo choć to ofiara jest hałaśliwa, za spór odpowiedzialny jest kat."
Oczywiście nie ma w tym porównaniu dosłowności. Jeśli jesteś z Koleżeństwem katem, to na razie w miarę łagodnym. Wasza ulubiona kara to pręgierz, a łamanie kołem na razie nie jest stosowane.
Wypominanie mi formy jest niesmaczne i niezbyt zabawne w miejscu gdzie nieustannie używa się grubych i znacznie bardziej obraźliwych słów i epitetów jak gnida, cwel czy choćby peowiec, a to ostanie mnie osobiście dotyka.
Co do meritum to chyba jestem bliski zrozumienia Twojej i Koleżeństwa pozycji w omawianym temacie. Nie ma już chyba wiele do dodania. Pora się żegnać.
The author has edited this post (w 01.06.2015)
Idź się napij zimnej wody, chłopie.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
Dla porządku muszę jednak przyznać, że ta wymiana zdań zawierała element dowartościowujący mnie. Dowiedziałem się, że jestem biegły w erystyce. Stosuję, jak rozumiem dość udanie, chwyty których nazw nawet nie znam. Super!
The author has edited this post (w 01.06.2015)
do czego się sprowadza aktywność peowskiego rafała "odnowa"? otóż nie przebierając specjalnie w słowach i nie ukrywając swej pogardy i nienawiści, poucza on "pisowskich sk....ów", że nie należy źle się wyrażać o "peowcach"
inaczej - kolega Ryśka C. pouczający jego potencjalne pisowskie ofiary, że okazują nie dość "przyjaźni i zaufania"
dość zabawno-smutna scenka, gdy się na nią patrzy z boku - a Pan Bóg też na to patrzy...
Tzn. wszyscy złodzieje, oszuści i mordercy zostaną rozliczeni. Bo tylko prawda i sprawiedliwość mogą być fundamentem pokoju.
Dla porządku muszę jednak przyznać, że ta wymiana zdań zawierała element dowartościowujący mnie. Dowiedziałem się, że jestem biegły w erystyce. Stosuję, jak rozumiem dość udanie, chwyty których nazw nawet nie znam. Super!"
Człowieku, nie wiesz, co piszesz.
19 października 2010 roku przed południem w biurze poselskim
posła do Parlamentu Europejskiego
Janusza Wojciechowskiego
oraz posła na Sejm RP
Jarosława Jagiełły
[1]
znajdującego się na pierwszym piętrze kamienicy mieszczącej się w centrum Łodzi przy
ulicy Sienkiewicza
61
[2]
przebywało pięć osób
[1]
. Do biura wtargnął mężczyzna, który, zdaniem świadków, od razu zaatakował jednego z pracowników biura, Marka Rosiaka, oddając w jego kierunku strzały z broni palnej
[1]
. Jak poinformował później w Sejmie RP minister spraw wewnętrznych i administracji
Jerzy Miller
, było to 8 strzałów – cała zawartość magazynka
[3]
. Cztery z nich dosięgły Rosiaka, powodując jego śmierć na miejscu zdarzenia
[1]
. W dalszej kolejności sprawca rzucił się na znajdującego się w tym samym pomieszczeniu Pawła Kowalskiego
[2]
. Jerzy Miller poinformował, że sprawca posiadał więcej amunicji, ale nie udało mu się przeładować broni
[3]
. W konsekwencji, według relacji świadków
[4]
, potwierdzonej potem przez samego Kowalskiego
[5]
, sprawca najpierw zaatakował Pawła Kowalskiego
paralizatorem
[4]
, rażąc go w nogi
[5]
, a następnie zadawał Kowalskiemu ciosy nożem
[4]
[6]
[5]
, próbując mu poderżnąć gardło
[4]
. Ugodził go dwukrotnie w szyję, zadając siedmiocentymetrową ranę
[5]
, poranił także ręce, którymi Kowalski zasłaniał się
[5]
. Według świadków, w czasie ataku sprawca krzyczał, że nienawidzi PiS i że chce zabić Kaczyńskiego
[1]
. Został on ujęty przez wezwanych na miejsce zdarzenia
strażników miejskich
[2]
. Już po zatrzymaniu dodał on w obecności mediów, że żałuje, że nie ma już broni, bo
by powystrzelał wszystkich pisowców
[1]
. Według informacji przedstawionej Jerzego Millera, zatrzymany wyraził też żal, że miał 49 pocisków, a wystrzelił tylko osiem
[3]
.
The author has edited this post (w 01.06.2015)
The author has edited this post (w 01.06.2015)
DISCLAMER: erystycznie pominąłem bardzo dużo
A do TVN24 forum facebookowego odsyłam bo sam próbowałem tam gadać bez skutecznie wiec zamiast nam robić wyrzuty spróbuj gdzie indziej.
O, a na rebelyi kolega się udzielał? Apelował o pokój?
PS Gdzie ja Cię obrażam?