PO co do kościoła? Wontek spin-off 3 sit
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Rozumie teraz kolega jak to jest z 3 sitami? Lepiej nie mówic czegokolwiek
The author has edited this post (w 19.03.2014)
“It is not necessary to understand things in order to argue about them.”
“I quickly laugh at everything for fear of having to cry.”
Z drugiej strony niejaki x. Skorupka. Hardcor! Narodowiec
“It is not necessary to understand things in order to argue about them.”
“I quickly laugh at everything for fear of having to cry.”
“It is not necessary to understand things in order to argue about them.”
“I quickly laugh at everything for fear of having to cry.”
Nie widzę powodu dla którego miałbym stawać w jednym szeregu z palikociarnią i tradziuchami z robalii i pluć na kościół
“It is not necessary to understand things in order to argue about them.”
“I quickly laugh at everything for fear of having to cry.”
“It is not necessary to understand things in order to argue about them.”
“I quickly laugh at everything for fear of having to cry.”
Osoby duchowne to osoby zaufania, do których ludzie z problemami przychodzą po pomoc. Do znajomych mi klarysek, ciagle przychodzą ludzie porozmawiać, nie radzący sobie z problemami. Podobnie znajomy kleryk opowiadał mi, że tydzień po ubraniu sutanny, potrzedł do niego człowiek planujący samobójstwo. Sam strój zmusza Cię do odpowiedzialności.
Z mojej perspektywy, robota wykonywana przez osoby duchowne jest gigantyczna i jest to ostatnia grupa, która powinna czuć się odpowiedzialna za obecną sytuację polityczną.
!
Masz tzw knee jerk reaction czyli reagujesz na bodziec bezwolnie. Ktoś mówi xiąndz a ty słyszysz wszyscy księża. Ktoś mówi jest tu w tym miejscu problem a ty słyszysz wszystko jest złe.
Są xiężą robiący wspaniała robotę. Czy przez moment ktokolwiek sugerował że ich nie ma? Sam xiąndz "zamieszany" w aferę jaka była podstawą poruszanych tu problemów jest tego wspaniałym przykładem.
Co do dopowiedzialności za sytuację polityczną. Tu w tym miejscu dokonujesz volty i mam nadzieję nie celowo wprowadzasz zamieszanie. Nikt nie wytyka xiężom braku odpowiedzialności politycznej i nie o taką chodzi. Chodzi o odpowiedzialność za stan duszy i umysłu owieczek vel baranów. O odpowiedzialność za stan tożsamości. Chyba że księża i kościół sa gotowi i z pełną stanowczościa odetną się od honorowanego od wiek wieków stwierdzenia iż Polak to katolik. Wtedy to OK> CHodujemy i strzyżemy......
I jeszcze jedna sprawa. Bóg powołuje księży do tego arcytrudnego zadania. POWOŁUJE to ważne. Jeśli nie daje się rady to na nic biadolenie że ciężko. Trzeba odejść w pokorze. Podobnie, po części, podchodzi się do każdego zawodu gdzie ludzie ufają swoim życiem.
“It is not necessary to understand things in order to argue about them.”
“I quickly laugh at everything for fear of having to cry.”
A i Pan Bóg przyjmuje chyba okoliczności łagodzące. Nikt nie wymaga od inwalidy z urżniętą nogą żeby pobiegł. Polska miała wyrżniętą elitę a później 50 lat poniżającego systemu. Nie pobiegnie.
Inwalidom się ponaga, może i nam Pan Bóg pomoże.