Jednak pan mecenas dostał 25 lat
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.
The author has edited this post (w 14.12.2013)
Jeśli zamiar powstaje pod wpływem impulsu, to trudno to nazwać procesem kontrolowanym (jakim jest zamiar), raczej odruchem. Samoobrona jest działaniem jak najbardziej świadomym, opartym na instynkcie przeżycia. Może być kontrolowana, ale ta kontrola zależy od stopnia zagrożenia; im większe zagrożenie, tym silniejsze metody samoobrony, czasem nawet ostateczne.
W Twoim przypadku trafne byłoby słowo "cel", albo "wola". Bo nie chciałeś nikogo uszkadzać, Twoim celem było odparcie ataku i wyjście z pułapki. Oczywistym jest, że napadnięty niczego nie zamierza, bo nie ma na to czasu, prowadzi go instynkt. No, ale ok, rozumiem język prawniczy, jeśli decyzja o samoobronie powstaje w ciągu ułamka sekundy (bo tak się to na ogół dzieje) można to od biedy nazwać zamiarem.
Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.
Ci Polacy, co po raz kolejny uwierzyli don Aldowi, maja pamięć złotych rybek i nie potrzebują własnego państwa. Trzy dni po tym, jak je stracą, zapomną, że je kiedyś mieli.
W skrócie jest tak jak napisał Alium.
Cel =/= zamiar, zamiar =/= motywacja itd. Z punktu widzenia samej odpowiedzialności (winny/niewinny) znaczenie ma to, czy sprawca miał zamiar w chwili czynu. To, czy planował wcześniej może mieć wpływ na wymiar kary. Dlatego jeśli facet kilka godzin wcześniej nie miał ochoty zabić kochanki, ale chciał jej pozbawić życia w momencie jak to robił, to jest to zabójstwo (albo przynajmniej godził się na to).
Z niepoczytalnością też nie jest tak prosto. Niepoczytalny zasadniczo ma własną wolę i jego działania są w jakiś sposób ukierunkowane. Natomiast nie potrafi on rozpoznać znaczenia swojego czynu, wobec czego nie można od niego wymagać, by mógł się inaczej zachować.
" Z niepoczytalnością też nie jest tak prosto. Niepoczytalny zasadniczo ma własną wolę i jego działania są w jakiś sposób ukierunkowane. Natomiast nie potrafi on rozpoznać znaczenia swojego czynu, wobec czego nie można od niego wymagać, by mógł się inaczej zachować."
Nie jest prosto. I na tym zakończmy, bo Los się wkurzy, że kłócimy się o słowa.
Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.
JORGE>