Christian Andersen Next Generation czy jednak od morza do morza ?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Oto struktura radzieckiego exportu w 2014:
1.Oil: US$288.4 billion (58.6% of total exports)
2.Iron and steel: $20.2 billion (4.1%)
3.Gems, precious metals, coins: $11.6 billion (2.4%)
4.Machines, engines, pumps: $9 billion (1.8%)
5.Fertilizers: $8.9 billion (1.8%)
6.Wood: $7.6 billion (1.6%)
7.Cereals: $7 billion (1.4%)
8.Aluminum: $6.3 billion (1.3%)
9.Inorganic chemicals: $5.1 billion (1%)
10.Copper: $4.9 billion (1%)
- ropa i gaz- 355 mld dolarów czyli 2482,51 dolarów na Rosjanina
-reszta - 238 mld dolarów czyli 1664,33 dolarów na głowę Rosjanina
RAZEM: 4146,85 na głowę
dla porównania Polska 2015:
eksport- bez ropy i gazu - 153 mld EURO : 4026,31 na Polaka (EURO!)
Biorąc to pod uwagę mamy 3x lepszy od Rosji eksport bez uwzględnienia ropy i gazu oraz lepszy/równy całościowo.
Rocznie wartość eksportu naszego wzrosła o 6,5 a spożywki ponad 11% - mimo rosyjskiego embarga
Jak najbardziej można porównywać Imperium Rosyjskie z Polską. Przy tej dynamice eksportu za 10 lat będziemy mieli większy ogólny eksport (bez ropy i gazu) od tego państwa
gdzie można zdobyć dane Rosji z 2015 i 2014 roku?
Tudzież bydła wypasać.
Jaka szkoda, że teoria ewolucji to fikcja. Wedle niej to tych skurwysynów nie powinno już być.
Wielkość eksportu w stosunku do PKB może informować o konkurencyjności gospodarki na rynkach międzynarodowych. Od naszego wejścia do Unii Europejskiej wartość polskiego eksportu stale wzrasta, a rosyjskiego – maleje. W liczbach bezwzględnych wartość polskiego eksportu osiągnęła w 2014 roku kwotę 218,9 mld $, a rosyjskiego – 520,3 mld $. Polska eksportowała głównie maszyny i urządzenia transportowe – 37,8%, wyroby przemysłowe – 17,1%., natomiast Rosja – ropę i produkty ropopochodne, gaz, metale, drewno, chemikalia i broń.
analiza: http://dylewski.com.pl/dawid-i-goliat/
Więc to nie naród jest do dupy, tylko system, który ów naród od wieków gnębi, dlatego że naród mu na to pozwala, bo jest do dupy.
Zresztą powyżej napisałem "że nie do końca", jeno w talmudycznej formie ...
Jawohl, wygramy.
Wpływ niemieckiej filozofii wytwórczej na polska mentalność jest ogromny. Ma to swoje zalety i wady. Poziomem technologicznym za wiele się nie różnimy, zresztą Polak błyskawicznie się uczy nowych rzeczy.
Jesteśmy tańsi od Helmutów, co dawałoby nam gigantyczną przewagę po uprzednim uporządkowaniu polityki gospodarczej. W chwili obecnej z taniości korzysta zachodni sąsiad, upychając u nas produkcję wymagającą dużego udziału ludzkich rączek, a wysoce zautomatyzowane procesy produkcyjne starając się realizować u siebie, podobnie jak zyski z jednego i drugiego.
Gdyby polski przedsiębiorca miał dostateczny kapitał lub dostęp do kapitału, to postawiłby tu mnóstwo nowoczesnych maszyn i klepał to samo co Niemiec, tylko dużo taniej. To się po części już dawno dzieje ale pod auspicjami światowych koncernów, które zyski odsysają z Polski i nic więcej z tego nie wynika.
Prefabrykację szaf sterowniczych nasze chłopaki robią zwykle dwa razy szybciej niż ich niemieccy koledzy i dostają za to w polskiej filii tego samego koncernu ~1/7 poborów powolnego Helmuta. Tym samym w kosztach firmy, jeden Polak ma siłę czternastu Niemców, przez to że jest bardziej efektywny i gorzej wynagradzany.