Tymczasem w Brytfanii Wielkiej
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Też tak to widzę- te brzydkie, hoolsowe brytyjskie karki są proste. Coś czują, ale nie umieją tego zinterpretować. Spójrzcie na ten ich pokraczny krzyż. U nas na każdej patriotycznej manifestacji są wielkie, piękne drewniane krucyfiksy, z pasyjką. Przeróżne. A u nich? Dwie białe deski i to niezbyt proporcjonalnie ułożone. Niczym w jakimś filmie fantasy, wygrzebali ze strychu pradawny symbol mocy i idą z nim na ostateczną walkę.
Oni CZUJĄ, że ten dziwny symbol ma jakąś MOC. Nie tylko czują, ale i WIDZĄ. Widzą, że ich wróg nienawidzi tego symbolu. Nienawidzi... a może się boi?
Bowiem natenczas to taka walka na moc amuletuf jest. Wy z 1/2 księżyca a my z dwoma sztachetami......
Anglia jest Anglią, a Anglik Anglikiem
Ktoś może to przetłumaczyć na szekspirowski?
Co to za praca? Wyrywanie złotych zębów na działalność, nie na etat?
Niestety Niestety, Anglia to jest kraina Lewiatana... Nie naciągajmy aż tak
JORGE>
O! To bardzo ciewkawy moze byc koncept dla spedalonego zachodu. Jak zapewnic sobie bezpieczeństwo. Nie takie bezpieczeństwo dla wszystkich ale takie dla ELYT? Sprowadzić potencjalnego wroga na swój teren. Przeciez wtedy nie odpali bombki na własnym kalifacie.....