Jego Świątobliwość Ojciec Święty Leon XIV
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
W niektórych komentarzach ten pogląd jest powtarzany. Chodzi o ekumenizm a pobożność maryjna jest postrzegana jako przeszkoda w zbliżeniu z protestantami.
Ja w tematach religijnych staram się nie przekazywać nigdy swojego zdania, gdyż jestem na to za głupi - mogę jedynie relacjonować zdanie innych.
Dostrzegam natomiast pewną analogię pomiędzy obecną sytuacją sądowniczą w PL a dykasterią w VA. A także pomiędzy dykasterią w VA a SN w US. I bardzo mi się to nie podoba. Ta sytuacja mnie zasmuca. To wszystko wprowadza wielki zamęt, niepewność i nieufność.
Ja jestem zwykłym kościelnym wiernym i ufam, że jeśli Stolica Apostolska wydała taki dokument, to jest on potrzebny i natchniony Duchem Świętym.
Szukanie drugiego dna jest wg. mnie szkodliwe i wzbudza nawyk nieufności dla Kościoła, co jest małym zwycięstwem Szatana.
Już nieraz z posłuszeństwa Kościołowi powstawało większe dobro, niż z buntu (czasami wydawało się, że uprawnionego).
Oznaczałoby to jednak rownież pełną akceptację np. deklaracji Fiducia Suplicans i adhortacji Amoris Laetitia, co za tym idzie blogoslawieństwa par homoseksualnych, komunii św.rozwodników w ponownych związkach, o co trudno forumowiczów posądzać.
Nie ma mowy o żadnym buncie. Z drugiej strony w Kościele oprócz Ducha Świętego działają też ludzie a nie są oni maszynkami, lecz posiadają wolną wolę, a Kościół nie jest wolny od nacisków.
W mojej ograniczoności umysłowej podchodzę do tego tak:
Jeśli ktoś formułuje jakieś prawo, jakieś zasady, jakieś reguły, coś wyjaśnia, to powinien to robić tak, żeby posiadając dobrą wolę móc otrzymawszy stosowne case'y z grubsza ocenić, czy one są zgodne z prawem (regułami, zasadami) czy sprzeczne. Inaczej to prawo (reguły, zasady) jest mało- lub bezużyteczne. Niepotrzebnie tworzone. Wtedy powstaje we mnie wrażenie, że to takie pitu pitu.
W związku z tym ponawiam moje pytanie o 3 case'y. Przeczytajcie poniższe i odpowiedzcie według swojej najlepszej woli (tu precyzuję: chociaż dzisiaj Kościół unika określeń herezja {a i słowo "grzech" nie pojawia się często} to KKK zawiera pojęcie herezji i grzechu herezji).
Z ciekawości zadałem grokowi pytanie, co poprzedni szef kongregacji ds. wiary sądził o pobożności maryjnej:
Co mówił kard. Robert Sarah o pobożności maryjnej? Podaj wszystkie cytaty związane ze słowem "współodkupicielka" i "pośredniczka" oraz linki do wszystkich wypowiedzi (również pisemnych_ kardynała nt. stricte pobożności maryjnej.
Co mówił kard. Robert Sarah o pobożności maryjnej?
Kardynał Robert Sarah, jako prefekt emeritus Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, często podkreślał rolę Maryi w życiu duchowym chrześcijan, przedstawiając ją jako model cichości, wiary i powierzenia się Bogu. W swoich książkach i wypowiedziach zachęca do pobożności maryjnej jako drogi do bliższego spotkania z Chrystusem, akcentując jej milczenie, macierzyństwo i współpracę w dziele zbawienia. Maryję opisuje jako "most łączący nas z Bogiem", "pierwszą uczennicę" i "Matkę Boleściwą", która pod krzyżem staje się matką wszystkich wierzących. Podkreśla, że pobożność maryjna powinna być zakorzeniona w milczeniu i kontemplacji, co pozwala na głębsze zrozumienie tajemnicy Chrystusa. W kontekście kryzysu Kościoła i świata, Sarah widzi w Maryi źródło nadziei i ochrony, wzywając do powierzenia się jej, zwłaszcza w czasach prób, jak pandemia. Jego nauczanie jest tradycyjne, inspirowane Objawieniem Fatimskim i teologią Ojców Kościoła, gdzie Maryja jest wzorem posłuszeństwa i cnoty.
Cytaty związane ze słowami "współodkupicielka" i "pośredniczka"
Nie znaleziono bezpośrednich cytatów kard. Sarah używających dokładnie słów "współodkupicielka" (Co-Redemptrix) lub "pośredniczka" (Mediatrix) w dostępnych źródłach. Jednak Sarah poparł te tytuły pośrednio poprzez sygnowanie petycji w 2019 r. do papieża Franciszka o ogłoszenie dogmatu Maryi jako Współodkupicielki, Pośredniczki wszystkich łask i Orędowniczki. W petycji sygnatariusze, w tym Sarah, argumentowali, że takie tytuły podkreślają unikalną rolę Maryi w dziele odkupienia, bez umniejszania wyłączności Chrystusa jako Odkupiciela. W kontekście jego nauczania, Sarah mówi o Maryi jako o tej, która "współpracuje w dziele zbawienia" i "jest mostem do Boga", co jest zgodne z tradycyjną interpretacją tych tytułów, choć nie używa ich explicite w cytowanych wypowiedziach. W homilii w Fatimie (13 maja 2017 r.) Sarah mówił o Maryi jako o "Matce Miłosierdzia" i "pośredniczce łask", podkreślając jej rolę w przekazywaniu Bożego miłosierdzia, ale bez użycia "Pośredniczka wszystkich łask".
Przykładowe cytaty związane z pobożnością maryjną (bez bezpośredniego użycia tych tytułów):
Linki do wypowiedzi kard. Sarah na temat pobożności maryjnej
Pisemne (książki):
Wypowiedzi ustne i homilie:
Petycja o dogmat (2019): Podpisana przez Sarah, wzywająca do uznania Maryi za Współodkupicielkę i Pośredniczkę. Link do artykułu: https://www.lifesitenews.com/news/cardinal-burke-sarah-join-new-petition-asking-pope-francis-to-dogmatically-declare-mary-co-redemptrix (opis petycji i sygnatariuszy).
Kard. Sarah nie komentował publicznie odrzucenia tych tytułów przez notę Dykasterii Nauki Wiary z 4 listopada 2025 r., ale jego wcześniejsze stanowisko jest zgodne z tradycyjnym nauczaniem maryjnym. Jeśli masz dodatkowe źródła lub kontekst, mogę pogłębić analizę.
Ks. prof. Robert Skrzypczak w temacie (3 lata temu)
Księdza Roberta można swobodnie na 1,5.
Według szefa dykasterii, kard. Fernandeza, encykliki nie są nieomylne. Sugerował on, że Vetitatis Splendor św. Jana Pawła II ogranicza teologów:
"Today perhaps a text will be needed that, collecting everything valuable from Veritatis Splendor, has another style, another tone, which at the same time allows for encouraging the growth of Catholic theology, as Pope Francis asks of me."
1. Redemptoris Mater, 38 (1987)
2. Mulieris Dignitatem, 24 (1988)
3. Homilia w Lourdes (1983)
4. Przemówienie radiowe (1980)
5. Audiencja generalna, 8 maja 1997
o, Suenens?
...dziwne to jest
Ps. Pierwsze zdanie też jest dziwne. "Bardzo upadła dusza czcząca Niepokalaną"?
@czlowiek powiedział(a):
! o to to.
Maryja jest najlepszym z ludzi, najlepszym ze stworzenia, w najpełniejszy sposób współpracowała i współpracuje z łaską w sposób opisany wyżej. Ale jest stworzeniem. A Bóg, Jezus jest twórcą. Maryja do łaski Pana dodaje fiat, realizując w ten sposób wolną wolę człowieka. Ale jest istotowo różna od swojego Syna - bo on jest człowiekiem i Bogiem. Pojęcie współodkupicielki stawia ją w jednym rzędzie z Bogiem, a tak nie jest.
I rezygnacja z tego pojęcia nie oznacza likwidacji maryjności.
Mamy za dużo problemów, by szukać ich tam, gdzie ich nie ma.
Skoro tak, to po co dokument?
@Brzost
Mam prośbę. Jeśli uznasz, że zawracanie gitary tego teologa na literę Z nie jest marnowaniem jego cennego czasu, spytaj go, proszę, bez dodawania żadnych wyjaśnień, jaki jest według wiedzy cel Kościoła w ekumenizmie. Chodzi o taki oficjalny cel. Nie chodzi o żadne środki do celu, metody, etapy, tylko cel końcowy. A gdyby odpowiedź brzmiała "zjednoczenie wszystkich religii *", to w jakim kształcie, czy w takim, jakim jest KK czy ma być wypracowane coś pośredniego.
Chodzi mi o jak najkrótszą odpowiedź.
'* samo słowo "ekumenizm" zdaje się, że zmienia swoje znaczenie. Kiedyś były to rozmowy z wyznaniami chrześcijańskimi, potem zaczęto do tego dodawać judaizm rabiniczny a ostatnio i chyba islam? Nie wiem, na jakim etapie dzisiaj jesteśmy i nie chcę narzucać znaczenia, ale gdyby rozmówca prosił o doprecyzowanie, to niech sobie sam dobierze znaczenie i je poda.
Nie jestem teologiem, ale:
1) ekumenizm - dążenie do jedności w ramach chrześcijaństwa
https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/ekumenizm;3897167.html
Tutaj jest wszystko szczegółowo wyjaśnione: https://laboratoriumwolnosci.pl/slownik/ekumenizm/
2) Dialog międzyreligijny
https://laboratoriumwolnosci.pl/slownik/dialog-miedzyreligijny/
...szczepionka na pewne ekstrawaganckie hiperbole, które mniej świętym mogą zamieszać podstawowe, proste rozróżnienia?
Wiadomo - nadmiar jest prawem miłości, ale trzeba też się pochylić nad mniej w niej wydoskonalonymi od np. kard. Suenensa - zwłaszcza Kościół musi.
...nie jestem teologiem również, ale jak się to czyta to słabo to wygląda.
Zupełnie osobny wymiar problemów niż rozważane zagadnienia Mariologii.
...po mojemu celem jest samo prowadzenie tej polityki przez małe "p", tak jak i ekologizm, migracjonizm i inne głupoty
Jak to w polityce - chodzi o załatwianie różnych małych spraw przyziemnych przy okazji gonienia króliczka.
Tak, nie chodzi mi o ruch, o czynności po drodze, o wymianę darów, o spotkania w poszanowaniu pokoju ani o nic takiego. Zakładam, że te wszystkie działania, nie są dla ich samych, tylko mają jakiś cel - coś, co chcemy osiągnąć na mecie. I nie interesują mnie żadne etapy, tylko ten cel.
W linkowanej definicji za ten cel można chyba przyjąć pogrubienie poniżej. Czy tak?
E. ma sprzyjać dialogowi i umożliwiać współpracę opartą na wzajemnym zrozumieniu i tolerancji, propagować porozumienie, a w dalszej perspektywie przywrócenie jedności doktrynalnej, sakramentalnej i organizacyjnej chrześcijan; warunkiem wzajemnego zbliżenia ma być również nawiązywanie dialogu z niechrześcijanami i niewierzącymi.
A jeśli tak, to druga część mojego pytania: Czy ta jedność ma być w kształcie obecnego KK (pod prymatem papieża, z realną obecnością Ciała i Krwi Chrystusa, itd itp) czy jakąś inną, wypracowaną z innymi odłamami chrześcijaństwa, tj. taką że my coś przyjmiemy od nich, oni od nas, my z czegoś zrezygnujemy dla nich, oni dla nas?
To są proste pytania.
W drugi link już mi się nie chce klikać, bo "dialog międzyreligijny" to jest coś, co chyba ma prowadzić do jakiegoś celu? Czy może celem d. m. jest dialogowanie, takie jak moja żona z koleżanką każdego dnia uskutecznia przez pół godziny, a z którego nic nie wynika? Czy może na końcu tego d. m. jest jakiś cel, to którego d. m. prowadzi?
Tak, ale mnie nie chodzi o naszą ocenę, po co jest ten ruch, tylko jaki jest wg naszej wiedzy (w pytaniu do Brzosta, według wiedzy teologa) oficjalnie ogłoszony przez Kościół Katolicki cel tego ruchu i dialogu.
...moim zdaniem to jest założenie błędne, te działania mają za cel wyłącznie same siebie i drobne załatwiactwo przy okazji
Dziękuję za opinię, ale mnie chodzi o co innego. Chodzi mi o to, jaki jest oficjalny cel według KK.
...przyznaję jednak, że dziwny timing tej Noty, sugerujący jakby nadmierna miłość do Bogarodzicy to był jakiś palący problem w Kościele wymagający interwencji.
Jednak podejrzewam, że takie dokumenty mielą się swoim tempem i wg własnych reguł przez wiele lat. I akurat machina zakończyła cykl.
...wzrastanie w czymś tam
Vide Unitatis Redintegratio, jeden z dokumentów VSegundum
https://swietyandrzejbobola.pl/wp-content/uploads/2020/02/dekret-o-ekumenizmie_969.pdf
ChatGPT odesłał mnie do Unitatis redintegratio i Ut unum sint.
Wg UR:
Wg UUS (św. Jan Paweł II):
Mieliły się przez ponad 60 lat od końcówki lat 60-tych w ramach posoborowego procesu ekumenicznego?
Skoro Maryja może "przysłaniać Pana Jezusa" to święci - tym bardziej,
...zaś w kwestii dialogu międzyreligijnego odesłał mnie do:
1) Nostra aetate, z której to deklaracji wg Chata wynika że celem dialogu jest
2) św. Jan Paweł II – Redemptoris missio:
W sumie dobre narzędzie, zwięźle na temat.
Ale serio widzicie tutaj związek z ekuku? Że oto cześć dla Bogarodzicy doznaje uszczerbku w imię postępu postępów ekuku?
Czy przeczytałeś ten dokument? Czy są tam odpowiedzi na moje 2 pytania?