Skip to content

ChatGPT

1404142434446»

Komentarz

  • wszystko zalezy od tego ktora wersje gpt albo innego dużego modelu języka jest wybrana w aplikacji. Jesli model byl wytrenowany w czasie jak papiez franciszek zyl np gpt wersja 4 to odpowiedz bedzie wlasnie taka. Gepetto wersja 5 bedzie juz papiez leon

  • @Maria powiedział(a):

    @rozum.von.keikobad powiedział(a):

    @Maria powiedział(a):

    @posix powiedział(a):
    Gpt jest rewelacyjny do podpowiadania czego, gdzie szukać.

    Zadań z mechaniki, które mu dałem i wydaje mi się, że były bardzo proste, nie był w stanie ogarnąć.


    Zadania z olimpiad matematycznych rozwiązuje błyskawicznie.
    Ekipa OM ma teraz problem, jak zabezpieczyć konkurs przed wykorzystywaniem AI.

    Chyba nie rozumiem w czym jest problem?
    Za tzw. moich czasów, czyli 20 lat +, co najmniej od drugiego etapu olimpiady był to sprawdzian pisemny w kontrolowanych warunkach, czyli na sali egzaminacyjnej. Potem ustny dla tych, co im dobrze poszło.
    Na pisemnym - kartka, długopis, arkusz, tyle, może na geograficznej zezwolono na kalkulator, ale głowy nie dam. Gdzie tu szansa / ryzyko skorzystania z AI?

    Dopiero teraz zobaczyłam, dlatego tak długo nie odpowiadałam.

    Zatem:
    1. Pierwszy etap OM polega na rozwiązaniu kilku zadań w domu (+ test w szkole). Celem jest zapoznanie ucznia z rodzajem zadań, stopniem trudności i zachęceniu (lub zniechęceniu) do wzięcia udziału w etapie II (wojewódzkim). W tym roku bardzo duża liczba nadesłanych rozwiązań była efektem działania AI. Oczywiście zawsze się trafiały prace niesamodzielne (pomoc rodziców lub jakichś matematyków), ale były to znikome ilości. Obecnie ten etap mija się z celem.
    2. W OM nigdy nie było (i nie będzie) pytania ustnego.
    3. Zdaniem organizatorów (nie moim) jest już tyle "zabawek" z możliwością kontaktu z AI, że ograniczenie do kartki i pióra tylko teoretycznie uniemożliwia uczniowi ściąganie.

    Ten problem narasta i dotyczy nie tylko olimpiady matematycznej, ale również innych egzaminów, np. matury.
    Wydaje mi się, że niebawem wrócą ustne egzaminy, jako jedyna skuteczna możliwość sprawdzenia wiedzy ucznia/studenta. Ale to, co mnie się wydaje niekoniecznie musi się sprawdzić;)

    Dzięki za odpowiedź, nie mam pretensji o czas, jak widać też odpowiadam czasem po kilku czy kilkunastu dniach.
    Więc tak, pierwszy etap domowy, to też pamiętam, za moich czasów tak było z polskiego i geografii, od młodszych znajomych wiem, że potem też z historii. Wtedy zawsze jest pytanie o samodzielność. Ja to pisałem sam, ale np. z polskiego nauczycielka kazała mi oddać wcześniej, potem kilka razy oddawałem kolejne wersje. A z geografii przyniosłem gotowe i to już poszło do komisji.
    Przypuszczam że wcześniej zadania na OM też nie wszystkie były dziełami uczniów, ale dopiero AI pokazało skalę problemu. Czemu? Przypuszczam, że zadania zrobione przez AI są zbyt dobrze zrobione, by tego nie rozpoznać. A zrobione przez rodziców czy starsze rodzeństwo były na tyle "ludzkie", że szło odróżnić tego od rozwiązań uczniów.
    Rozwiązanie problemu? Pierwszy etap w szkole, jak na niektórych innych olimpiadach.

    Co do tych urządzeń... Najmniejszy gadżet z AI jaki znam to smartfon. Może jeszcze zegarek (smartwatch) daje radę, ale chyba by trzeba gadać do niego. Jak organizatorzy nie potrafią przypilnować żeby nie korzystać na egzaminie z telefonu (komputera, laptopa?) czy podłączonego do telefonu zegarka, to problem ze ściąganiem mieli już wcześniej, tylko nie wiedzieli albo udawali, że nie wiedzieli.

  • edytowano 11 January

    Copilot to był taki podpowiadacz AI od Microsoftu. W pewnym momencie zaczęli go wciskać wszędzie, gdzie tylko się da, ale teraz to przebili wszystko:

    Nie ma już czegoś takiego, jak „Microsoft Office”. Jest „Microsoft 365 Copilot app”.

    Wow. Wzięli i ot tak wywalili za okno jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek na świecie.

    https://www.office.com/

  • @polmisiek powiedział(a):
    wywalili za okno

    nomen-omen

  • @polmisiek powiedział(a):
    Copilot to był taki podpowiadacz AI od Microsoftu. W pewnym momencie zaczęli go wciskać wszędzie, gdzie tylko się da, ale teraz to przebili wszystko:

    Nie ma już czegoś takiego, jak „Microsoft Office”. Jest „Microsoft 365 Copilot app”.

    Wow. Wzięli i ot tak wywalili za okno jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek na świecie.

    https://www.office.com/

    Będą jeszcze bardziej inwestować w AI powołując sie na masywny sukces w postaci...setki milionów zainstalowanych Copilotów AI.

    I cyk - ceny kości RAM, dysków SSD, i kart graficznych znowu w górę.

  • @MarianoX powiedział(a):

    @polmisiek powiedział(a):
    Copilot to był taki podpowiadacz AI od Microsoftu. W pewnym momencie zaczęli go wciskać wszędzie, gdzie tylko się da, ale teraz to przebili wszystko:

    Nie ma już czegoś takiego, jak „Microsoft Office”. Jest „Microsoft 365 Copilot app”.

    Wow. Wzięli i ot tak wywalili za okno jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek na świecie.

    https://www.office.com/

    Będą jeszcze bardziej inwestować w AI powołując sie na masywny sukces w postaci...setki milionów zainstalowanych Copilotów AI.

    I cyk - ceny kości RAM, dysków SSD, i kart graficznych znowu w górę.

    Jak to ktoś napisał - RAM poszedł w górę, ponieważ niewyprodukowane jeszcze układy wykupiono na wiele miesięcy w przód, na potrzeby niepowstałych jeszcze serwerowni AI, które mają pracować na niepowstałym jeszcze oprogramowaniu do AI, za co zapłacono nieistniejącymi jeszcze pieniędzmi.

  • cała produkcja na 2026 została już wykupiona, a to wszystko przez głupie filmiki AI z kotkami ;)

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.