Ciekawa rzecz, ale z drugiej strony, przy wnioskowaniu zwykle nie jesteśmy w stanie wychwycić wszystkich niejawnych założeń, które czynimy. Nie ma szans.
@Mordechlaj_Mashke powiedział(a):
Ja wiem. Pytałem Marię, żeby pokazać jej błąd.
Ale chyba nie przeczytałeś w całości mojego postu. Nie zrobiłam żadnego błędu - odwrotna strona karty z literą B jest jej rewersem, a nie awersem litery U.
Przeczytaj jeszcze raz cytowane przeze mnie pytanie Losa. Albo w ogóle przeczytaj cały wątek.
Po prostu odpowiedziałam na pierwotne założenia zgadywanki, które Los niecnie zmienił w trakcie jej trwania.
I na dodatek nadal się upiera przy swoim
Jeszcze raz (ostatni) podkreślam - po odwróceniu karty jej awers NIE STAJE się rewersem (może zapytajcie ałtorytet, czyli IA, bo mnie się już nie chce.)
Ps. Po powtórnym przeanalizowaniu problemu (we w tym momencie pusty śmiech mnie ogarnął) to chyba jednak pierwsza odpowiedź (tylko A) była poprawna 😝
Ale jest 01.17, więc idę spać.
Wszak z drugiej strony forumkowy obyczaj nakazuje udzielić odpowiedzi (skomentować adresowany do ciebie post) na zadane pytanie, nieprawdaż?
I ani wrogość, ani czepialstwo, ale myśl sobie co chcesz.
@Exspectans powiedział(a):
Ciekawa rzecz, ale z drugiej strony, przy wnioskowaniu zwykle nie jesteśmy w stanie wychwycić wszystkich niejawnych założeń, które czynimy. Nie ma szans.
Dlatego właśnie Thaler zaproponował tę zabawę. Karta B jest majstersztykiem.
Jestem zdziwiony i rozczarowany, że tylko trzech forumowiczów rozwiązało. Przecież to łatwe beło!
Żadnych skomplikowanych obliczeń nie potrzeba, sama logika:
Ćwierć dziewcząt i ćwierć chłopców podglądało, mimo że jednem okkiem.
Ćwierć dziewcząt i ćwierć chłopców to ćwierć klasy (nieważne jest ratio chłopców do dziewczynek).
Ćwierć klasy to 6 uczniów.
Matematycznie:
c-chłopcy, d-dziewczynki
c + d = 24
1/4c + 1/4d = 1/4 (c + d) = 1/4 (24) = 6
Dziś wyświetliło mi się interesujące zadanie, w którym też kluczem jest m.in. pozbycie się niejawnych założeń:
Na stole w zupełnie ciemnym pokoju leży 100 monet: 10 z nich jest obróconych do góry orłem, reszta reszkami. Zadanie polega na tym, aby podzielić je, oczywiście wciąż w ciemności, na dwie części zawierające równą liczbę liczbę monet z orłami na wierzchu. Można obrócić dowolną liczbę monet. Obie strony są nierozróżnialne przy pomocy dotyku.
Domyślam się, że latarki też nie ma. Ale liczyć i obracać monety możemy? No to prosto: grupujemy je po 50 monet, wszystkie mają się opierać na krawędzi. Sprawdziłem czy się da - jak oprzeć o ścianę, to nie ma problemu.
Nie. To rozwiązanie jest zupełnie logiczne i w oznaczonych granicach (o ile uda się ustawić monety bez przechyłu).
Aczkolwiek istnieje jeszcze jedno, które wymaga znacznie mniej wysiłku. I też jest ładne.
Zajrzę tu jutro, bo dziś oczy mi się już zamykają. Jeśli poza Losem ktoś rozwiąże, to ok. Jeśli nie, to wstrzymajcie się z podaniem rozwiązania:)
Jeśli stół nie stoi przy ścianie, to nie wyobrażam sobie stawiania monety "na krawędzi".
Dobranoc
Jednak nie rozumiem Twojego rozwiązania. Myślałam, że jedna ze stron monety przeważa i przewróci się na konkretną stronę, ale empiria wykazała, że to nieprawda (nie wytrzymałam i wzięłam dwie monety celem sprawdzenia;) Mój pomysł, żeby zakręcić młynka tyż się nie sprawdził.
Teraz jestem rzeczywiście zaintrygowana...
Po mojemu akurat 10 orłów na początku nie ma znaczenia, tzn. na końcu mogą być w obydwu grupach same orły i też będzie dobrze.
Tym razem już naprawdę idę spać. Może mi się cuś sensownego przyśni.
Zagadkie przeczytałem o 6-tej. Tera jest dziewiąta.
Myślałem i myślałem i hamburgery na grilliku zrobiłem, potem zjedliśmy z Tereską i nawet jeją zaangażowałem i nic nie wymyśliła. Potem poszłem z Kapslem do mojej altanki winogronowej wieczorne piwko obalić i ten Kapsel mi mówi tak: a jakby beły tylko dwa takie same piniążki i wiadomo że jeden jest orłem do góry to jak po ciemaku rozłożyć na dwie grupy, żeby beła taka sama ilość orłów w obu grupach?
No oczywiście przekręcić jeden! I albo będą dwa orły albo dwie reszki.
Tak się podjarałem, że poszłem po drugie piwo i zaczełem kumpinować.
Więc to jest tylko wielokrotność tych monet! i zawsze działa!
Jeśli w 10 monetach np. beł orzeł i obrócimy to teraz mamy 10 reszek i zostało sie 90 reszek. Czyly zero orłów na stole.
Jeśli jakiemś cudem w 10 monetach beły same reszki tzn. że 10 orłów zostało na stole i jeśli obrócimy to będziem mieli 10 i 10 czyly 20 orłów.
Sprawdziłem teorię na przypadkowych czterech monetach z orłami:
Jeśli po ciemaku w naszej grupie byłyby 4 orły to znaczy, że tyż mamy 6 reszek więc zostało sie tamuj w w grupie 90 monet na stole 6 orłów, przekręcamy więc nasze 10 monet i mamy 6 orłow czyly tyle samo co na stole!
Więc działa na każden wariant.
Ale trudno na to wpaść żeby wziąść i odwrócić akurat 10 monet ale na dwóch łatwo a potem to już wielokrotność obu grup!
Komentarz
Śtuczny ynteligent popełnia ten sam błąd: zakłada, że każda karta ma po jednej stronie literę a po drugiej cyfrę, hehe.
https://www.google.com/search?q=Są+cztery+karty,+na+których+awersie+kolejno+jest+napisane:+A+B+2+3+Które+z+nich+należy+odwrócić+aby+zweryfikować+hipotezę:+Na+rewersie+każdej+karty+z+samogłoską+jest+liczba+parzysta?&rlz=1C1VDKB_enCA1195CA1197&sourceid=chrome&ie=UTF-8
👣
🐾
🐾
Ciekawa rzecz, ale z drugiej strony, przy wnioskowaniu zwykle nie jesteśmy w stanie wychwycić wszystkich niejawnych założeń, które czynimy. Nie ma szans.
Ale chyba nie przeczytałeś w całości mojego postu. Nie zrobiłam żadnego błędu - odwrotna strona karty z literą B jest jej rewersem, a nie awersem litery U.
Przeczytaj jeszcze raz cytowane przeze mnie pytanie Losa. Albo w ogóle przeczytaj cały wątek.
Po prostu odpowiedziałam na pierwotne założenia zgadywanki, które Los niecnie zmienił w trakcie jej trwania.
I na dodatek nadal się upiera przy swoim
Jeszcze raz (ostatni) podkreślam - po odwróceniu karty jej awers NIE STAJE się rewersem (może zapytajcie ałtorytet, czyli IA, bo mnie się już nie chce.)
Ps. Po powtórnym przeanalizowaniu problemu (we w tym momencie pusty śmiech mnie ogarnął) to chyba jednak pierwsza odpowiedź (tylko A) była poprawna 😝
Ale jest 01.17, więc idę spać.
EOT
To nie jest dobry obyczaj upierać się przy czyimś nieprecyzyjnym sformułowaniu, jeśli zostało ono uściślone. Sugeruje wrogość i czepialstwo.
Wszak z drugiej strony forumkowy obyczaj nakazuje udzielić odpowiedzi (skomentować adresowany do ciebie post) na zadane pytanie, nieprawdaż?
I ani wrogość, ani czepialstwo, ale myśl sobie co chcesz.
EOT definitywnie
Dlatego właśnie Thaler zaproponował tę zabawę. Karta B jest majstersztykiem.
Nauczycielka powiedziała do 24 uczniów: "Jesteście za młodzi, żeby to zobaczyć? Proszę zamknąć oczy."
Wszyscy chłopcy i trzy czwarte dziewcząt zamknęło lewe oko. Wszystkie dziewczęta i trzy czwarte chłopców zamknęło prawe oko.
Ilu uczniów to zobaczyło?
wszyscy
nikt
6
12
18
?
👣
🐾
🐾
Obliczeniowo wydaje się proste, ale może nie widzę zagadki językowej. Na moje hehe oko 6.
Na moje prawe oko też. Chyba, że kto niedowidział albo miał problemy z tożsamością płciową.
Dla każdego zestawu pciowego zawsze wychodzi 6. Czyli problemy z tożsamością z tzw. goła nic nie zmieniają.
Jestem zdziwiony i rozczarowany, że tylko trzech forumowiczów rozwiązało. Przecież to łatwe beło!
Żadnych skomplikowanych obliczeń nie potrzeba, sama logika:
Ćwierć dziewcząt i ćwierć chłopców podglądało, mimo że jednem okkiem.
Ćwierć dziewcząt i ćwierć chłopców to ćwierć klasy (nieważne jest ratio chłopców do dziewczynek).
Ćwierć klasy to 6 uczniów.
Matematycznie:
c-chłopcy, d-dziewczynki
c + d = 24
1/4c + 1/4d = 1/4 (c + d) = 1/4 (24) = 6
👣
🐾
🐾
a co z osobami niebinarnym, he?
Nie mają znaczenia.
Mogły mieć. Osoby niebinarne mogły nie zamykać oczu (albo tylko niebinarnie - przymknąć).
przy językowej to skoro byli za młodzi to nikt
Dziś wyświetliło mi się interesujące zadanie, w którym też kluczem jest m.in. pozbycie się niejawnych założeń:
Na stole w zupełnie ciemnym pokoju leży 100 monet: 10 z nich jest obróconych do góry orłem, reszta reszkami. Zadanie polega na tym, aby podzielić je, oczywiście wciąż w ciemności, na dwie części zawierające równą liczbę liczbę monet z orłami na wierzchu. Można obrócić dowolną liczbę monet. Obie strony są nierozróżnialne przy pomocy dotyku.
Domyślam się, że latarki też nie ma. Ale liczyć i obracać monety możemy? No to prosto: grupujemy je po 50 monet, wszystkie mają się opierać na krawędzi. Sprawdziłem czy się da - jak oprzeć o ścianę, to nie ma problemu.
Zepsułem zabawę?
Nie. To rozwiązanie jest zupełnie logiczne i w oznaczonych granicach (o ile uda się ustawić monety bez przechyłu).
Aczkolwiek istnieje jeszcze jedno, które wymaga znacznie mniej wysiłku. I też jest ładne.
Wiem ale nie powiem. A mogę dać hinta?
Jak najbardziej.
Więc hint jest taki: wiemy, że jest dokładnie 10 monet z orłem do góry. I to już wystarczy.
Teraz widzę, że redukując zbyt agresywnie niejawne założenia, można sprawić, że powyższe rozwiązanie będzie jedynym
100 monet tej samej wartości?
Tak, nie różnią się. Jedno co wiemy, to że dokładnie 10 jest orłem do góry.
Zajrzę tu jutro, bo dziś oczy mi się już zamykają. Jeśli poza Losem ktoś rozwiąże, to ok. Jeśli nie, to wstrzymajcie się z podaniem rozwiązania:)
Jeśli stół nie stoi przy ścianie, to nie wyobrażam sobie stawiania monety "na krawędzi".
Dobranoc
Jednak nie rozumiem Twojego rozwiązania. Myślałam, że jedna ze stron monety przeważa i przewróci się na konkretną stronę, ale empiria wykazała, że to nieprawda (nie wytrzymałam i wzięłam dwie monety celem sprawdzenia;) Mój pomysł, żeby zakręcić młynka tyż się nie sprawdził.
Teraz jestem rzeczywiście zaintrygowana...
Po mojemu akurat 10 orłów na początku nie ma znaczenia, tzn. na końcu mogą być w obydwu grupach same orły i też będzie dobrze.
Tym razem już naprawdę idę spać. Może mi się cuś sensownego przyśni.
Hint losa i stawianie na brzegu nic mi nie dało.
Zagadkie przeczytałem o 6-tej. Tera jest dziewiąta.
Myślałem i myślałem i hamburgery na grilliku zrobiłem, potem zjedliśmy z Tereską i nawet jeją zaangażowałem i nic nie wymyśliła. Potem poszłem z Kapslem do mojej altanki winogronowej wieczorne piwko obalić i ten Kapsel mi mówi tak: a jakby beły tylko dwa takie same piniążki i wiadomo że jeden jest orłem do góry to jak po ciemaku rozłożyć na dwie grupy, żeby beła taka sama ilość orłów w obu grupach?
No oczywiście przekręcić jeden! I albo będą dwa orły albo dwie reszki.
Tak się podjarałem, że poszłem po drugie piwo i zaczełem kumpinować.
Więc to jest tylko wielokrotność tych monet! i zawsze działa!
Jeśli w 10 monetach np. beł orzeł i obrócimy to teraz mamy 10 reszek i zostało sie 90 reszek. Czyly zero orłów na stole.
Jeśli jakiemś cudem w 10 monetach beły same reszki tzn. że 10 orłów zostało na stole i jeśli obrócimy to będziem mieli 10 i 10 czyly 20 orłów.
Sprawdziłem teorię na przypadkowych czterech monetach z orłami:
Jeśli po ciemaku w naszej grupie byłyby 4 orły to znaczy, że tyż mamy 6 reszek więc zostało sie tamuj w w grupie 90 monet na stole 6 orłów, przekręcamy więc nasze 10 monet i mamy 6 orłow czyly tyle samo co na stole!
Więc działa na każden wariant.
Ale trudno na to wpaść żeby wziąść i odwrócić akurat 10 monet ale na dwóch łatwo a potem to już wielokrotność obu grup!
👣
🐾
🐾
Zapomniałem napisać, że rozkładamy monety na dwie górki jedna 10 a druga 90 i obracamy do góry jajami tylko te 10, hehe!
👣
🐾
🐾
Mogę podpowiedzieć, że szukanie 1-p jako q jest ekstremalnie nielogiczne
100, w tym 10% orlow.
Dzielimy po 50 , z jednej 50 odwracamy wszystkie (szacunkowo 90% o.), z drugiej zadnej monety ( nadal 10% o).
Mieszamy wszystkie. [ (10+90)/2]
Dzielimy na pol.
Moze sie uda