@trep powiedział(a):
To nie jest "odmładzanie", tylko zastępowanie nieobecnych. Marcin Janusz przez leki przeciwbólowe zaczął mieć marską wątrobę. Komenda jest tylko nieco młodszy i grał w kadrze jeszcze przed Januszem. Lemański jest starszy od Hubera i Kochanowskiego i tylko nieco młodszy od Bieńka. Gra, bo dwójka z nich ma kontuzje a trzeci zrezygnował. Grał w kadrze jeszcze zanim tamci się w niej znaleźli. Bołądź jest starszy od Kaczmarka, który stracił kompletnie formę. Jedynie Popiwczak za Zatorskiego to odmłodzenie.
W innych kadrach wypadnięcie tylu czołowych zawodników kończy się tragedią - Polska ma bogactwo siatkarskie i Grbić ładnie to ułożył.
Taki Semeniuk wygrał 4 razy ligę mistrzów, raz był MVP. Według mnie jest lepszy od Fornala (który ani razu jej nie wygrał, a grywał w bogatszych drużynach), ale Tomasz nie wiedzieć czemu cieszy się wielką sympatią kibiców i dziennikarzy i Grbić w końcu po latach uległ. To też trochę pochodna faktu, że Śliwka miał dwa sezony z małą ilością gry - przez kontuzje.
Sugerujesz, że gramy cały czas jednym pokoleniem, a później jest ... słabiej, czy tylko obecni są tak mocni, że młodziaki muszą poczekać, czy też ponieważ młodziaki muszą poczekać więc nie wiemy jak są mocni?
Grbić przejął kadrę przed sezonem 2022 i wtedy była leworucja. Przede wszystkim wywalił Drzyzgę i zastąpił go Januszem. Drzyzga wtedy nie był stary - raczej młody jak na sypacza. Powodem była osobowość Fabiana.
A Komenda, który gra teraz, zdobywał z Heynenem brąz VNL (to był drugi skład, bo pierwszy trenował przed IO).
Wtedy do kadry weszli Śliwka, Semeniuk, Kaczmarek - zwycięzcy LM i oni graliby do dziś. Semeniuk gra. Śliwka jest w składzie, ale nie gra, bo jest trzech lepszych od niego. Do tego Leon, który gra od czasów Heynena, więc nie ma żadnego odmłodzenia. Fornal jest rok młodszy chyba, ew. on może biegać za odmłodzenie.
Środek: Kochanowski i Bieniek grali u Heynena. Jako trzeci pewniak wszedł Huber. Huber jednak chciał sobie poodpoczywać a Grbić tego nie lubi. Huber podpisał kontakt w Shire i gra przeciwko niziołkom. Niziołki dobrze płacą, ale to nie jest prawdziwa siatkówka. Kochan i Bienio mieli kontuzje. Gdyby nie one - dalej by grali - tu nie ma odmłodzenia. Jak pisałem wyżej, Lemański był w kadrze przez Bieńkiem i Kochanowskim, ale potem gorzej grał, to wypadł. Gdyby tamci byli zdrowi, pewnie by go w kadrze nie było.
Jakubiszak to w ogóle dziwna historia. Koleś grał na przyjęciu ale był daremny. Już chciał kończyć karierę ale go ktoś przestawił na środek. Wybitny zawodnik to to nie jest, ale reszta była gorsza, więc gra.
Atak: tu mamy deficyt. Poza przestawionym Kurkiem był tylko przestawiony Kaczmarek. On miał świetne dwa sezony, ale potem mu odpaliło, zdradził żonę i mu się kariera posypała. Teraz gra piach, więc go nie ma. Ale Bołądź jest od Kaczmarka starszy. Koleś zadebiutował w kadrze w okolicy 30 roku życia, naprawdę bardzo późno. Gra z braku laku.
Sasak jest słaby. Zdobył rok temu MP z Lublinem, miał całkiem niezły sezon, ale to inni decydowali o tym mistrzostwie, przede wszystkim Leon.
Więc widzisz, że zasadniczo od 2022 gramy jednym pokoleniem - już pięć sezonów. Czy obecni są tak mocni?
-- Przyjęcie tak, są mocni. Tacy goście (niemłodzi) jak Szalpuk, Bednorz, Kwolek - nie mają miejsca w kadrze. Nowych na horyzoncie jednak nie bardzo widać. To się jednak może zmienić - patrz niżej *
-- Rozegranie - nie ma nikogo z młodych. Dziura pokoleniowa.
-- Atak - nie ma z kogo wybierać. Kurek stary, Kaczmarek jw., Bołądź stary i nie wybitny, reszta słaba. Dziura pokoleniowa. Grbić w meczach grupowych VNL próbował paru młodych, ale szału nie było.
-- Środek - no, tu odmłodzeniem jest Nowak, którego Grbić rok temu powołał z drugiej ligi - to jest ewenement. Jako joker medyczny był jakiś młody koleś. On też może się rozwinąć. Wszystko zależy od zdrowia żelaznych kadrowiczów, którzy nie są bardzo starzy.
-- Libero - tu nastąpiło odmłodzenie. Zatorskiego zastąpił Popiwczak. Na jego następcę szykowany jest już Granieczny, maturzysta. Tu do 2044 może nikt nowy nie wskoczyć.
Semeniuk gra w najbogatszej drużynie w Europie, jako gwiazda. Wygrał 4 razy LM, 2 razy z Zaksą, 2 z Perugią. Raz był MVP. Ale on zaczął grać tylko dzięki zbiegowi okoliczności. Zaksa na ataku miała rezerwowego z zagranicy. Kaczmarek miał jakieś zapalenie serca. Nie mógł grać cały sezon. Żeby spełniał limity (3 obcokrajowców na boisku) Grbić musiał zdjąć Parodiego i wstawić Semeniuka, którego nikt nie znał i który by normalnie przesiedział cały sezon na ławie. Ten niesamowicie wypalił i mamy to, co mamy. Więc to wszystko jest w dużej mierze dziełem przypadku, jakiego skoku formy itd. Może być różnie.
A to nie jest tak, że na karierze Fabiana ciążył jego ojciec?
A co do ataku, to ja z różnych powodów Kurka słabo ceniłem, doceniając jego umiejętności.
Sasak w zeszłym sezonie grał chyba całkiem dobrze, albo to było 2 sezony temu
Sasak miał kontuzję barku. Od tego czasu nie może mocno zbijać, więc jest nieustannie podbijany. Ponoć siła już nie wróci więc i Sasak nie wróci na topowy poziom.
Na Fabiana karierze nie ciążył ojciec. Fabian miał karierę dzięki ojcu. Kto go chciał wyautować z kadry, sam wypadał, bo tatuś z kolegami robili trenerowi czarny pijar.
Już pisałem. Odkąd szefem PZPS został Świderski - kolega Grbicia - takie numery już się nie udają. Dlatego Grbić może być kategoryczny. Dlatego Polska wygrywa.
Brzęczek (2x), Michniewicz - 3. miejsce na poziomie A
Probierz - 4. miejsce na poziomie A
Urban - prosta droga do 3/4. miejsca na poziomie B.
... i do trzeciego koszyka eliminacji.
Czy to dobrze? Tak, dopiero jeśli Polska spadnie do drugiej setki rankingu FIFA ktoś się ocknie.
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Sugerujesz rozum, że z powodu rządów PiS nawet nasza reprezentacja grała powyżej swojego 'zwykłego' poziomu?
To bardziej skomplikowane, bo Nawałka został jednak trenerem za PO, a Sousa, Probierz i Santos za PiS. Jakieś analogie są, ja to nawet kiedyś sugerowałem, ale to musiałby być dłuższy wpis. Same wyniki i ich zestawienie też sporo mówi.
Z klawiatury, więc ciut więcej.
Rządy PiS zaczynają się top8 na euro 2016 i kończą europejskim top8 na mundialu w 2022 r. Oczywiście środek, czyli mundial w 2018 r. i euro w 2021 r. już wypadają gorzej, ale zawsze meldowaliśmy się na turniejach.
Czy to jest powyżej "zwykłego" poziomu? Nie, to jest na zwykłym poziomie, jaki powinniśmy mieć. Polska jest w Europie 8. pod względem liczby ludności, więc statystycznie powinniśmy mieć 8. w kolejności liczbę uzdolnionych piłkarzy (w Europie w piłkę grają wszyscy, to jest top sport w każdym kraju z kilkoma wyjątkami). To, co prezentujemy obecnie (prosta droga do europejskiego dna) jest poniżej normalnego poziomu.
Ale co ma PiS do tego? Niewiele. PZPN nie jest bezpośrednio zależny od polityki, to po pierwsze. Po drugie, sukces w 2016 r. był pokłosiem dobrych decyzji podjętych 2 lata wcześniej oraz, w jakiejś części, bardzo szczęśliwego meczu z Niemcami z 2014 r. Z kolei za rządów PiS podjęto szereg złych decyzji (zwłaszcza - Sousa, Santos, Probierz).
To gdzie widziałem analogie? W krytyce.
Krytycy zwłaszcza Brzęczka i Michniewicza mówią tak - co tam wyniki, ale styl był nieładny. Tych trenerów nikt nie docenił w Europie i na świecie. Polska szkoła trenerska jest do niczego. Co za wstyd przed Ryśkiem. Za to wyniki są totalnie ignorowane.
Zazwyczaj ci sami ludzie zachwycają się Sousą. Że taki elegancki. I ze stylem. I że rozbił się o małych, głupich polaczków, a miał wielkie plany i pomysły. Znowu ignorują wyniki, bo przecież nie to się liczy.
Mnie to bardzo przypomina argumenty za i przeciw PiSowi. Ignorowanie wyników, kompleksy, zapatrzenie w "Europę", gadanie o jakimś rzekomym stylu, elegancji itd. Podkreślam, że ja nawet nie wiem, czy Michniewicz i Brzęczek sympatyzują z PiSem ani z kim w Portugalii sympatyzuje Sousa. To podobno katolik i to chyba niekoniecznie na pokaz, więc może nawet z prawicą. Natomiast społeczne podejście publiki do tej trójki to takie same struktury myślenia jak wobec PO / PiS.
Komentarz
Bośnia
Brzęczek1 2:1
Brzęczek2 3:0
Urban 0:0
Szwecja
Sousa 2:3
Michniewicz 2:0
Urban1 2:3
Urban2 1:3
Lol.
Sugerujesz, że gramy cały czas jednym pokoleniem, a później jest ... słabiej, czy tylko obecni są tak mocni, że młodziaki muszą poczekać, czy też ponieważ młodziaki muszą poczekać więc nie wiemy jak są mocni?
Grbić przejął kadrę przed sezonem 2022 i wtedy była leworucja. Przede wszystkim wywalił Drzyzgę i zastąpił go Januszem. Drzyzga wtedy nie był stary - raczej młody jak na sypacza. Powodem była osobowość Fabiana.
A Komenda, który gra teraz, zdobywał z Heynenem brąz VNL (to był drugi skład, bo pierwszy trenował przed IO).
Wtedy do kadry weszli Śliwka, Semeniuk, Kaczmarek - zwycięzcy LM i oni graliby do dziś. Semeniuk gra. Śliwka jest w składzie, ale nie gra, bo jest trzech lepszych od niego. Do tego Leon, który gra od czasów Heynena, więc nie ma żadnego odmłodzenia. Fornal jest rok młodszy chyba, ew. on może biegać za odmłodzenie.
Środek: Kochanowski i Bieniek grali u Heynena. Jako trzeci pewniak wszedł Huber. Huber jednak chciał sobie poodpoczywać a Grbić tego nie lubi. Huber podpisał kontakt w Shire i gra przeciwko niziołkom. Niziołki dobrze płacą, ale to nie jest prawdziwa siatkówka. Kochan i Bienio mieli kontuzje. Gdyby nie one - dalej by grali - tu nie ma odmłodzenia. Jak pisałem wyżej, Lemański był w kadrze przez Bieńkiem i Kochanowskim, ale potem gorzej grał, to wypadł. Gdyby tamci byli zdrowi, pewnie by go w kadrze nie było.
Jakubiszak to w ogóle dziwna historia. Koleś grał na przyjęciu ale był daremny. Już chciał kończyć karierę ale go ktoś przestawił na środek. Wybitny zawodnik to to nie jest, ale reszta była gorsza, więc gra.
Atak: tu mamy deficyt. Poza przestawionym Kurkiem był tylko przestawiony Kaczmarek. On miał świetne dwa sezony, ale potem mu odpaliło, zdradził żonę i mu się kariera posypała. Teraz gra piach, więc go nie ma. Ale Bołądź jest od Kaczmarka starszy. Koleś zadebiutował w kadrze w okolicy 30 roku życia, naprawdę bardzo późno. Gra z braku laku.
Sasak jest słaby. Zdobył rok temu MP z Lublinem, miał całkiem niezły sezon, ale to inni decydowali o tym mistrzostwie, przede wszystkim Leon.
Więc widzisz, że zasadniczo od 2022 gramy jednym pokoleniem - już pięć sezonów. Czy obecni są tak mocni?
-- Przyjęcie tak, są mocni. Tacy goście (niemłodzi) jak Szalpuk, Bednorz, Kwolek - nie mają miejsca w kadrze. Nowych na horyzoncie jednak nie bardzo widać. To się jednak może zmienić - patrz niżej *
-- Rozegranie - nie ma nikogo z młodych. Dziura pokoleniowa.
-- Atak - nie ma z kogo wybierać. Kurek stary, Kaczmarek jw., Bołądź stary i nie wybitny, reszta słaba. Dziura pokoleniowa. Grbić w meczach grupowych VNL próbował paru młodych, ale szału nie było.
-- Środek - no, tu odmłodzeniem jest Nowak, którego Grbić rok temu powołał z drugiej ligi - to jest ewenement. Jako joker medyczny był jakiś młody koleś. On też może się rozwinąć. Wszystko zależy od zdrowia żelaznych kadrowiczów, którzy nie są bardzo starzy.
-- Libero - tu nastąpiło odmłodzenie. Zatorskiego zastąpił Popiwczak. Na jego następcę szykowany jest już Granieczny, maturzysta. Tu do 2044 może nikt nowy nie wskoczyć.
Do 2028 wszystko jest jasne oprócz ataku. Nie ma
A to nie jest tak, że na karierze Fabiana ciążył jego ojciec?
A co do ataku, to ja z różnych powodów Kurka słabo ceniłem, doceniając jego umiejętności.
Sasak w zeszłym sezonie grał chyba całkiem dobrze, albo to było 2 sezony temu
Sasak miał kontuzję barku. Od tego czasu nie może mocno zbijać, więc jest nieustannie podbijany. Ponoć siła już nie wróci więc i Sasak nie wróci na topowy poziom.
Na Fabiana karierze nie ciążył ojciec. Fabian miał karierę dzięki ojcu. Kto go chciał wyautować z kadry, sam wypadał, bo tatuś z kolegami robili trenerowi czarny pijar.
Już pisałem. Odkąd szefem PZPS został Świderski - kolega Grbicia - takie numery już się nie udają. Dlatego Grbić może być kategoryczny. Dlatego Polska wygrywa.
Brzęczek (2x), Michniewicz - 3. miejsce na poziomie A
Probierz - 4. miejsce na poziomie A
Urban - prosta droga do 3/4. miejsca na poziomie B.
... i do trzeciego koszyka eliminacji.
Czy to dobrze? Tak, dopiero jeśli Polska spadnie do drugiej setki rankingu FIFA ktoś się ocknie.
Sugerujesz rozum, że z powodu rządów PiS nawet nasza reprezentacja grała powyżej swojego 'zwykłego' poziomu?
To bardziej skomplikowane, bo Nawałka został jednak trenerem za PO, a Sousa, Probierz i Santos za PiS. Jakieś analogie są, ja to nawet kiedyś sugerowałem, ale to musiałby być dłuższy wpis. Same wyniki i ich zestawienie też sporo mówi.
Z klawiatury, więc ciut więcej.
Rządy PiS zaczynają się top8 na euro 2016 i kończą europejskim top8 na mundialu w 2022 r. Oczywiście środek, czyli mundial w 2018 r. i euro w 2021 r. już wypadają gorzej, ale zawsze meldowaliśmy się na turniejach.
Czy to jest powyżej "zwykłego" poziomu? Nie, to jest na zwykłym poziomie, jaki powinniśmy mieć. Polska jest w Europie 8. pod względem liczby ludności, więc statystycznie powinniśmy mieć 8. w kolejności liczbę uzdolnionych piłkarzy (w Europie w piłkę grają wszyscy, to jest top sport w każdym kraju z kilkoma wyjątkami). To, co prezentujemy obecnie (prosta droga do europejskiego dna) jest poniżej normalnego poziomu.
Ale co ma PiS do tego? Niewiele. PZPN nie jest bezpośrednio zależny od polityki, to po pierwsze. Po drugie, sukces w 2016 r. był pokłosiem dobrych decyzji podjętych 2 lata wcześniej oraz, w jakiejś części, bardzo szczęśliwego meczu z Niemcami z 2014 r. Z kolei za rządów PiS podjęto szereg złych decyzji (zwłaszcza - Sousa, Santos, Probierz).
To gdzie widziałem analogie? W krytyce.
Krytycy zwłaszcza Brzęczka i Michniewicza mówią tak - co tam wyniki, ale styl był nieładny. Tych trenerów nikt nie docenił w Europie i na świecie. Polska szkoła trenerska jest do niczego. Co za wstyd przed Ryśkiem. Za to wyniki są totalnie ignorowane.
Zazwyczaj ci sami ludzie zachwycają się Sousą. Że taki elegancki. I ze stylem. I że rozbił się o małych, głupich polaczków, a miał wielkie plany i pomysły. Znowu ignorują wyniki, bo przecież nie to się liczy.
Mnie to bardzo przypomina argumenty za i przeciw PiSowi. Ignorowanie wyników, kompleksy, zapatrzenie w "Europę", gadanie o jakimś rzekomym stylu, elegancji itd. Podkreślam, że ja nawet nie wiem, czy Michniewicz i Brzęczek sympatyzują z PiSem ani z kim w Portugalii sympatyzuje Sousa. To podobno katolik i to chyba niekoniecznie na pokaz, więc może nawet z prawicą. Natomiast społeczne podejście publiki do tej trójki to takie same struktury myślenia jak wobec PO / PiS.